Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 6/10 grafika: 9/10
fabuła: 6/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,86

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 59
Średnia: 7,31
σ=1,32

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Akudama Drive

Rodzaj produkcji: seria TV (Japonia)
Rok wydania: 2020
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • アクダマドライブ
Gatunki: Sensacja
zrzutka

Efektowne kino akcji osadzone w dystopijnej przyszłości. Sensu w tym niewiele, ale na niezobowiązującą rozrywkę w sam raz.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

W bliżej nieokreślonej przyszłości, na terenie Japonii znajduje się metropolia Kansai. To gigantyczne miasto odizolowane od reszty świata, a przynajmniej tego, co z niego pozostało po niszczycielskiej wojnie z użyciem najbardziej zabójczych narzędzi zagłady znanych gatunkowi ludzkiemu. Jego ulice pełne są nowoczesnej technologii ułatwiającej życie mieszkańcom, ale też monitorującej ich zachowanie i pilnującej, by wyłapywać i unieszkodliwiać przestępców, tytułowych „Akudama”. Restrykcje tylko w niewielkiej części wynikają z troski o bezpieczeństwo publiczne, będąc w rzeczywistości środkiem wprowadzonym przez inną sąsiedzką metropolię, która ze wspomnianego konfliktu wyszła zwycięsko i pilnuje, by populacja Kansai utrzymywana była w ryzach. Rzeczywistość jest co prawda bardziej skomplikowana, ale każdy, kto miał już do czynienia z podobnymi tytułami, bez problemu domyśli się, że powszechna inwigilacja obywateli to jedynie kropla w morzu zepsucia, korupcji i hipokryzji.

Akudama Drive opowiada historię grupy najbardziej doświadczonych i, jeśli można użyć tego określenia, „utalentowanych” przestępców z policyjnych list, którzy wynajęci zostają przez tajemniczego jegomościa do skoku stulecia. Szczegóły przedsięwzięcia pozostają niejasne, ale jak powiada sam pracodawca, nie powinny one interesować zawodowców. W skład grupy, która niczym w Goblin Slayerze składa się z postaci nazwanych na podstawie wykonywanych profesji, wchodzą Kurier, Haker, Nożownik, Lekarka, Chuligan i Awanturnik, a także niespodziewana siódma osoba – pechowa dziewczyna, która przypadkiem wplątuje się w niniejszą aferę. Chcąc ujść z życiem, podaje się za niedoścignioną „Oszustkę”, kryminalistkę tak wybitną, że wystrychnęła na dudka policję i usunęła wszelkie wzmianki o sobie z baz danych. Szyte grubymi nićmi kłamstwo zostaje przez nowych towarzyszy zaakceptowane z mniejszym lub większym dowierzaniem, ale ostatecznie daje nadzieję na wymknięcie się cichaczem przy pierwszej sposobności i powrót do normalnego życia.

Serial rozgrywa się na trzech luźno powiązanych ze sobą płaszczyznach fabularnych. Pierwszą, teoretycznie najważniejszą, jest samo zadanie, do którego realizacji wynajęci zostali złoczyńcy. Spektakularny i wyjątkowo trudny skok, którego mają dokonać, polega na kradzieży pewnego przedmiotu z pociągu kursującego pomiędzy Kansai a położonym po drugiej stronie apokaliptycznego pustkowia miastem Kanto i przewożącego najwyższej klasy towary. Jest to o tyle trudne, iż owa linia kolejowa należy do najlepiej strzeżonych obiektów w mieście i wyposażona jest w zaawansowany monitoring, ochroniarzy, roboty oraz zabójcze pułapki. Zaangażowani przestępcy dobrani zostali tak, by poradzić sobie z rozmaitymi elementami obronnymi dworca oraz samego pociągu i współpracując ze sobą, wzajemnie uzupełniać oczywiste braki. Wstępny cel osiągnięty zostaje już po kilku odcinkach, aczkolwiek nie w sposób, jakiego można by się spodziewać i z poważnymi dalszymi konsekwencjami. Moje odczucia wobec tego elementu scenariusza są mieszane. Cieszyłem się licznymi zwrotami akcji, ale też pod koniec żałowałem, że nie zdecydowano się bardziej logicznie poukładać ciągu wydarzeń, gdyż w obecnym stanie bohaterowie zdają się miotać po Kansai i okolicach bardziej z powodu ograniczeń koncepcji i fabularnych imperatywów, niż prawdziwej potrzeby – najzwyczajniej w świecie nikt nie pokusił się o dodanie do świata niczego poza Kanto i Kansai, przez co teren akcji jest zawężony, często w komiczny sposób.

Kolejnym istotnym aspektem jest historia Kansai, jego funkcjonowanie i kryjące się za tym tajemnice, które w wyniku działań postaci wychodzą na światło dzienne i chwieją miastem w posadach. Intryga jest faktycznie poukładana i dobrze rozplanowana, ale brakuje jej logiki poświęconej niejednokrotnie kosztem rozmachu. Większość faktów widz poznaje w krótkich filmikach z udziałem propagandowych miejskich maskotek, co jest zmyślnym i praktycznym sposobem na zaznajomienie go ze światem. Nie zajmuje to wiele czasu, pozwala dawkować informacje w razie potrzeby i skutecznie maluje ponury, dystopijny obraz przedstawionej rzeczywistości.

Znaczna część fabuły skupia się także na odczuciach bohaterów i relacjach pomiędzy nimi. Choć stanowią zbieraninę najgorszych przestępców, jakich nosiła ziemia, części z nich nie sposób odmówić pewnego uroku. Są wśród nich także absolutnie odrażający psychopaci, ale drużyna jest zrównoważona pod względem charakterologicznym i nawet najbardziej nieprzychylny kryminalistom widz powinien być w stanie odnaleźć choć jedną postać, którą zdoła obdarzyć minimalną sympatią. Jedynymi problematycznymi postaciami są główna bohaterka, której praworządność i naiwność długo dawały się mi we znaki, oraz dwójka innych postaci, które pozwolę sobie pominąć, by nie psuć efektu zaskoczenia, ale których naiwność również była męcząca. Na szczęście w dalszej części serialu samozwańcza Oszustka wreszcie zaczyna podchodzić do swej roli logicznie i wyrasta z biernej obserwatorki na aktywną uczestniczkę wydarzeń. Szkoda, że owa transformacja zachodzi tak późno, gdyż w podszywaniu się pod kobietę wyjętą spod prawa było sporo potencjału, całkowicie zmarnowanego na wczesnym etapie historii.

Niestety, Akudama Drive rozkręca się powoli, i po pierwszych odcinkach może sprawiać na wyrost negatywne wrażenie. Przerysowane zachowania postaci, chaotyczna akcji i brak odpowiednio interesującego wprowadzenia w świat powodują, że anime to łatwo potraktować jako niewarte uwagi i przedwcześnie porzucić. Paradoksalnie sprawiło to, że moje wstępne oczekiwania były niemal zerowe, a serial ostatecznie okazał się zaskakująco przyjemnym rozrywkowym pożeraczem czasu. Z tym nastawieniem nie powinno się żałować seansu, ale pewien niesmak pozostaje, głównie za sprawą tego, iż o wiele ambitniejsze produkcje nie mogą doczekać się równie spektakularnych środków co Akudama Drive, któremu skromniejsza oprawa nie zaszkodziłaby wiele.

Skoro już wspomniałem o oprawie audiowizualnej, to nie sposób nie zauważyć, że w połączeniu z dynamiczną akcją stanowi ona najmocniejszy punkt tytułu, zachwycający nie tylko pomysłowością i starannością wykonania, ale też spójnością przedstawionej wizji. Mimo że niemal wszystko dzieje się po zmroku, anime zachwyca mnogością barw i drobnymi szczegółami. Pstrokata, wręcz odpustowo tandetna stylistyka w połączeniu z przesadą w każdym aspekcie ma w sobie coś fascynującego, przyciągającego mimo swego kiczu. Już samo to doskonale podkreśla zakłamanie, w jakim żyją na co dzień obywatele i nie trzeba żadnych innych środków narracyjnych, by przekonać widza, że owa futurystyczna wizja przyszłości jest bliższa sennemu koszmarowi niż utopii. Harmonijnie współgrają z tym projekty postaci autorstwa Ruiego Komatsuzakiego i Cindy Yamauchi oraz muzyka Maiko Iuchi, którzy tchnęli w anime jeszcze więcej zwariowanych stylistycznie rozmaitości. Dzięki temu nawet jeśli wydarzenia na ekranie nie są zbyt sensowne, łatwo to zignorować i pozwolić twórcom, by podawali coraz to kolejne porcje swojego fast foodu.

W świecie obstawiania przez studia animacyjne głównie adaptacji mang i light novel, których sprawdzona popularność gwarantuje przewidywalne wyniki, anime pokroju Akudama Drive zasługują na uwagę mimo swych wad, gdyż ich twórcy mają dość odwagi, by postawić na świeży, ale niepewny projekt i z pasją przedstawić go światu. Kilka miesięcy przed pisaniem niniejszej recenzji w podobnie przychylnym tonie odnosiłem się do Deca­‑Dence, kolejnej oryginalnej produkcji stworzonej od podstaw na potrzeby serialu animowanego. Czas pokaże, czy przełom roku 2020 i 2021 zapoczątkował nowy trend odważniejszego sięgania po oryginalne, nowe historie, czy był to wyłącznie zbieg okoliczności, ale nie miałbym nic przeciwko częstszemu pojawianiu się podobnych tytułów.

Tassadar, 6 marca 2021

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Pierrot
Autor: Kazutaka Kodaka
Projekt: Cindy H. Yamauchi, Haruo Miyagawa, Rui Komatsuzaki, Shinobu Tsuneki, Shou Yamamoto
Reżyser: Tomohisa Taguchi, Yoshifumi Sasahara
Scenariusz: Norimitsu Kaihou
Muzyka: Shigekazu Aida

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Akudama Drive - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl