Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Yuukoku no Moriarty

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Rinsey 30.11.2020 23:43
    Nie wierzyłam, że to napiszę, ale te ostatnie odcinki są niezłe… Od kiedy pojawił się Sherlock, zaczęło się robić nawet ciekawie. Jak tak dalej pójdzie, będę w stanie wybaczyć serii marną retrospekcję w pierwszych odcinkach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Engelson 30.11.2020 04:49
    Piękna kreska
    Anime ma przecudowną kreskę, reszta przeciętna, ale no, kreska, dla niej warto oglądać
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Rinsey 11.11.2020 16:25
    To nie jest dobre anime, ale je oglądam… Zacznę od pozytywów, bardzo mi się podoba Londyn w tamtych czasach i ogólnie odwzorcowanie budowli, strojów i klimatu, oczywiście nie jestem historykiem ani znawcą, ale podoba mi się klimat i „ładność” otoczki. Opening jest druga zaletą. Też jest łądny i muzyka nawet nieco wpada w ucho… No i samo założenie. Poznać bliżej Moriaty'ego, nie jako złego geniusza, ale jak to się wszystko zaczeło. Pomysł podobał mi się bardzo i miał ogromny potencjał.

    Ale został zniszczony przez zjaponizowanie tematu. Cała retrospekcja w zasadzie zniszczyła tę pozycję w moich oczach. Trudno oglądać na poważnie coś opierającego się na takim absurdzie. Gdyby twórcy nigdy nie opowiedzieli o samych początkach pozostałe, „normalne” odcinki oglądałoby mi się może bez zachwytu, ale całkiem przyjemnie :).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    GLASS 3.11.2020 18:35
    Nie da się poważnie traktować tego anime, każdy nowy odcinek zostawia u mnie tylko uczucie jeszcze głębszego zażenowania. Ale guilty pleasure jest, więc pewnie dalej będę oglądać. Albo przynajmniej dopóki mi się koncept nie znudzi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tamakara 2.11.2020 20:34
    ep 3
    Nadrobiłam wreszcie trzeci odcinek… O losie.
    Wiele na nim wycierpiałam. Bolała mnie pseudogłębia, bolały flashbacki we flashbackach, bolał Albert – najżałośniejsza kreatura ever, bolała mnie ta „zbrodnia doskonała”, która składała się właściwie wyłącznie z łutów szczęścia. Ale nic nie bolało mnie tak jak tragiczna kreacja pani Moriarty.
    Wcale się babce nie dziwię, że była cały czas wkurzona, skoro nie miała nawet kiecki na zmianę… :(
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kor56 19.10.2020 14:45
    Jak tak dalej pójdzie
    To „Great Pretender” i inne wysoko typowane anime mogą się pożegnać z miejscem pierwszym za 2020
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    tamakara 18.10.2020 21:03
    zabawa trwa
    Jestem zachwycona. Odcinek pierwszy (drugi) pokazuje, że w świecie przedstawionym wszelka wiedza jest zarezerwowana dla arystokracji i jednostek wybitnych. Hazardziści nie wiedzą, że można analizować tabele i typować wyniki wyścigów, kwiaciarki nie wiedzą, jak dbać o swój towar, a dorosłe chłopy nie potrafią wykonać prostego mnożenia i dzielenia. Jak dobrze, że jest młody James, geniusz, który poratuje każdego prostaczka i jeszcze wymyśli socjalizm, żeby zrobić im lepszy świat :D
    Swoją drogą większość tych bezradnych ludzi nauczyła się jakoś czytać i pisać, więc przynajmniej podstawowa edukacja wydaje się być powszechna. Tak się jednak złożyło, że tylko młody James przeczytał manifest komunistyczny…
    W świecie przedstawionym etykieta pozwala, aby nosić kapelusz w domu oraz na to, aby dżentelmeni palili cygara i popijali koniaczek w towarzystwie dam, po pijaku padali przed nimi na kolana i składali kretyńskie deklaracje, za co potem żony robią im karczemne awantury :D Wszyscy szlachetnie urodzeni zadzierają nosa, mają dużo pieniędzy -po prostu- i zajmują się balowaniem oraz biciem służby, za wyjątkiem wyjątków, które to wyjątki żyją dobroczynnością.
    Nie możemy zapomnieć też o złym lokaju, który jest tak zacietrzewiony w swojej pogardzie dla biednych sierotek, że nie umie jej powtrzymać nawet w obecności swojego panicza. I ten widok, kiedy obdarte dziecko, nominalnie przysposobiony syn arystokratycznej rodziny, zamiata przed rezydencją i nikt NIKT w tym domu nie uznał, że to wstyd… Jestem zachwycona!
    W finale zaś wielki pożar.

    Wycięto jednak sporo mangowego bicia sierotek i scenę mordu za pomocą szczebelka z oparcia krzesła, więc albo gnają z materiałem, albo cenzura działa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tamakara 5.10.2020 21:41
    W swoich zapowiedziach sezonu powiedziałam wprost: albo będzie kretyński materiał do zjechania, albo… odszczekam swoje przypuszczenia.
    Cóż, zapowiada się na to, że nie odszczekam. Pretensjonalne, naiwne i płytkie to było strasznie.
    Zbrodnia, krew, zemsta… a ja się śmieję i wywracam oczami D:
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 5.10.2020 11:39
    Po pierwszym odcinku nawet ciekawe. Podoba mi się koncept, klimat i że to jest całkowicie poważne – mam nadzieję, że w następnych odcinkach nie wyskoczą jakieś głupie żarciki czy super­‑deformed.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime