Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Bishoujo Senshi Sailor Moon Eternal

  • Avatar
    R
    Rinsey 20.01.2022 23:12
    Fajnie, że napisałaś recenzje wszystkich Crystali :). Dzięki! :)
    • Avatar
      Donia 21.01.2022 01:53
      Również dziękuję ;)
      Jak wyjdą kolejne części remake'u to też napiszę im recki :)
  • Avatar
    A
    Marta001 20.01.2022 16:53
    No cóż...
    Obejrzałam, bo było na Netflixie, ale raczej dlatego, że lubię jak coś leci w tle. Czy było warto? Przeciętnie. Pamiętam, że obejrzałam te dwie kinówki chwilę po ich premierze i teraz nie mam bladego pojęcia, co się w nich działo. Kompletna pustka. To tylko pokazuje, jak przeciętne same w sobie są Sailorki. Ale dalej się sprzedają. Zapewne przez to że trafiły na dobry grunt w 90. latach, są traktowane jako coś niezwykłego i jedynego w swoim rodzaju.

    Z ciekawości zajrzałam również do remaków poprzednich sag – ulalala… przecież to jest strasznie nudne. Sądzę, że Sailorki mogą znaleźć swoje grono fanów tylko wśród tych osób, które oglądały ich przygody za dzieciaka. Obecnie wątpię, by ktoś się nimi zainteresował.

  • Avatar
    A
    MiszczKoszykufki 25.07.2021 22:04
    Pluto is my waifu
    Należę akurat do grona tych osób, które za dzieciaka nie mogły oglądać Sailorek, więc wraz z wejściem filmów na Netflixa postanowiłam zapoznać się z uniwersum od początku. Od starej wersji odbiłam się dwukrotnie przez ilość fillerów, do tego wielką fanką starszej animacji nigdy nie byłam mimo że pochodzę z ‘93. Kiedyś tam próbowałam do nowej serii też podejść, ale ilość CGI mocno mnie zniechęciła, jednak mając do wyboru stare serie z wątkami pobocznymi a czystą opowieść wg mangi, wybrałam Crystal. I powiem szczerze, że świetnie się bawiłam i nie żałuję, że obejrzałam. Stare jest stare, ma to jakiś swój urok, ale dla osoby, która nie kojarzyła historii, nową odsłonę oglądało mi się całkiem dobrze. Do tego od roku 2014, czyli wtedy kiedy SM Crystal wychodziło, moja tolerancja na CGI się zwiększyła, więc za bardzo nie kuło mnie to w oczy. Uważam, że historia została zgrabnie poprowadzona i ładnie narysowana.

    Ci do filmów, cóż, ciężko się je mi oglądało, sama historia totalnie nie porwała, w trakcie 2 części nerwowo patrzyłam ile jeszcze czasu zostało, gdyż historia strasznie się ciągnęła, ilość kolejnych power upów i przemian w tak krótkim czasie była wręcz komiczna. Za bardzo po filmach cisnąć nie chcę, bo rozumiem konwencję tego gatunku, poza tym kontynuacje z reguły wydają się widzom gorsze, bo są przyzwyczajeni do innych wrogów, mocy itd.

    Jeśli ktoś chce zapoznać się z uniwersum i nie kopać z pierdylionem odcinków, to polecam nowe serie wraz z filmem. Fala krytyki starych wyjadaczy i fanów serii, moim zdaniem jest grubo przesadzona, gdyż odstrasza nowych, młodszych widzów, którzy mają zupełnie inny gust i tolerancję na nowe rozwiązania.