Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 10/10 grafika: 10/10
fabuła: 10/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 21
Średnia: 7,95
σ=1

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Uramichi Onii-san

Rodzaj produkcji: seria TV (Japonia)
Rok wydania: 2021
Czas trwania: 13×24 min
Tytuły alternatywne:
  • うらみちお兄さん
Widownia: Josei; Postaci: Artyści; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Dorosłość szybko i sprawnie pozbawia ludzi jakichkolwiek nadziei na lepsze jutro. Ale hej! Może i życie bywa smutne i przygnębiające, ale dzięki temu jest tak dobrze rozumiane przez 99,9% społeczeństwa.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Uramichi Omota to trzydziestojednoletni współgospodarz programu dla dzieci. Przed kamerą jego twarz zawsze rozjaśnia uśmiech i generalnie jest niezwykle pogodny i kochany. Nie dajcie się zwieść. To tylko pozory. Tak naprawdę Uramichi ma dość. Ale czemu tu się dziwić? Trudno uznać, by podobna profesja była spełnieniem marzeń zawodowego gimnastyka, który dla sportu poświęcił całą swoją młodość. Stąd też Uramichi nie raz, nie dwa wyrzuca z siebie żale dorosłego, niespełnionego człowieka, tym samym dając dzieciom wiele pożytecznych lekcji. Jednakże nie okłamujmy się, jego gorzką w odbiorze naukę zrozumieją tylko dorośli, gdyż to do nich adresowany jest ten tytuł.

Uramichi Onii­‑san okazał się czarnym koniem anime 2021 roku. Ta na pierwszy rzut oka niepozorna opowieść o niezadowolonym ze swojego życia trzydziestolatku i jego podobnych (też dorosłych) współpracownikach okazała się nie tylko pierwszorzędną komedią, ale także wyjątkowym – jak na niszę anime – nakreśleniem portretu psychologicznego niezadowolonego dorosłego, który, no cóż, odpowiada twarzy większości dorosłych. Twórcom udało się nie przesadzić, dzięki czemu Uramichi nie jest ani przesadnie depresyjny, ani przesadnie optymistyczny; jest kimś pomiędzy – człowiekiem, który wprawdzie nie widzi sensu życia, ale dzięki pracy i otoczeniu znajduje siłę, by wstać z łóżka.

Główny bohater to odzwierciedlenie tych wszystkich ludzi, którzy kończąc studia, mają nadzieję na spełnienie wszystkich marzeń, a których bardzo szybko dopada smutna szara rzeczywistość połączona z ciężką pracą i nierzadko wymagająca wielkich poświęceń (głównie natury psychicznej). Osobiście pokochałam go już od pierwszej sceny za to jego – nazwijmy to – rozdwojenie jaźni, z którym każdy dorosły się zmaga, gdy w sercu dominuje smutek, a na twarzy widnieje uśmiech. Jestem pewna, że niemal każdy może się spokojnie utożsamić z Uramichim, stąd też nietrudno o identyfikowanie się nie tyle z jego problemami, co z jego przekonaniami, którymi raczy zdezorientowanych pięciolatków ku uciesze widzów. Bo jakże tu się nie zgodzić, skoro samą prawdę prawi?

Naturalnie Uramichi nie tworzy programu dla dzieci w pojedynkę. Od pierwszej sceny do ostatniej towarzyszyć mu będą postacie, które z odcinka na odcinek stają się coraz bliższe widzowi i które bynajmniej nie są jakimiś tam kukiełkami, lecz ludźmi z krwi i kości… mimo że czasami dziwnie poubieranymi. Chociażby maskotki programu: ogromny królik i ogromny miś, czyli Tobikichi Usahara i Mitsuo Kumatani. Usahara nierzadko nabija się z głównego bohatera (przez co później bardzo cierpi), natomiast Kumatani na swój sposób go ceni, a przynajmniej stara się zrozumieć, co też Uramichi mówi podczas programu. Na szczęście relacje tej trójki nie są aż tak oczywiste, jak je właśnie opisałam i po kilku odcinkach mogą rozgrzać serce swoją nienachalnością. Drugą parą w programie są Iketeru Daga oraz Utano Tadano, których marzenia o zawodowym śpiewaniu miały poprowadzić na inną scenę aniżeli przed grupą pięciolatków, no ale… kto tu mówi o spełnianiu marzeń, gdy ma się po (około) trzydzieści lat i trzeba mieć za co żyć, prawda? Zapewniam, że cała ta piątka ma w sobie niezwykły urok i głębię, o które bym ich w życiu nie podejrzewała, opierając się tylko na początkowym wrażeniu. Warto ich poznać.

Anime skupia się na tworzeniu programu dla dzieci, przedstawiając nierzadko bardzo okrutny, choć niewątpliwie szczery do bólu obraz świata dorosłych. Szef płaci, szef wymaga. Wyzwania, z jakimi bohaterowie muszą się zmierzyć, są niezwykle absurdalne (w końcu to komedia…) i nierzadko bardzo żenujące (…czarna komedia, przypominam), ale widzowie, którzy już pracują, bez wątpienia odnajdą się w świecie przedstawionym, wchodząc w buty Uramichiego i innych. Uramichi Onii­‑san nie mydli nikomu oczu. Chcesz zarabiać, to pracuj; nikogo nie interesują twoje przekonania. Jeżeli jednak przetrwasz, możesz doczekać się nagrody i to naprawdę słodkiej, chociażby w postaci podziękowania od tych, dla których nierzadko się upodlasz – w tym przypadku zadowolonych dzieci.

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek to powiem, ale uwielbiałam piosenki wplecione w fabułę anime. Jest ich bodajże z trzy bądź cztery (a może i więcej?) i o ile zawsze przewijałam niepotrzebne teledyski, tak tutaj byłabym w stanie wciskać replay. Dlaczego? Przekonajcie się sami, jak daleko od radosnej melodii mogą stać słowa piosenki. Czarny humor wręcz wypływa z ust seiyuu, a jest kogo posłuchać. W tytułową rolę wcielił się Hiroshi Kamiya (znany z roli Yato w Noragami, a także tytułowego bohatera z Saiki Kusuo no Sai­‑nan). Asystują mu Mamoru Miyano (znany z takich ról jak choćby Light Yagami z Death Note albo Shoutarou Fuwa ze Skip Beat! oraz Nana Mizuki (między innymi głos Hinaty Hyuugi z Naruto).

Kreska w Uramichi Onii­‑san należy do moich ulubionych. Postacie są piękne, a dbałość o szczegóły w tle robi wrażenie. Od początku do końca wszyscy bohaterowie mają naturalne rysy twarzy (nawet wtedy, kiedy są przytłoczeni własnym życiem) i kształty. Na plus należy policzyć również płynną animację. Wprawdzie anime pochodzi z 2021 roku, ale czasami te nowsze pozycje mają brzydszą kreskę niż klasyczne tytuły. Tutaj tak nie jest, dzięki czemu taki odbiorca jak ja może się cieszyć seansem bez grymasów niezadowolenia.

Czyli co? Uramichi Onii­‑san to pozycja idealna? Ano, według mnie, idealna. Co się uśmiałam na komedii i wzruszyłam wplecionymi niby mimochodem okruchami z życia, to moje, a wierzcie mi, że dawno już nie trafiłam na coś tak świeżego i przyjemnego w odbiorze. Założę się, że podobnego zdania będą również ci, którzy są w wieku zbliżonym do wieku bohaterów, i którzy tak jak oni poznali prawdę o świecie, przekonując się na własnej skórze, że talent i marzenia to nie wszystko. Jestem pewna, że dojrzały widz doceni to, że żadna z postaci ani się nie oszukuje, że w cudowny sposób jej los się poprawi, ani się nie użala, jakie to życie jest okrutne. Ot, trzeba zakasać rękawy i próbować znaleźć sens chociażby i w bezsensie. Trzymam mocno kciuki, żebym nie musiała długo czekać na drugi sezon (o ile naturalnie powstanie). Bardzo polecam! Przekonajcie się sami, dlaczego dałam się porwać temu tytułowi.

Marta001, 15 stycznia 2022

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Blanc.
Autor: Gaku Kuze
Projekt: Mizuki Takahashi, Yuusuke Shibata
Reżyser: Nobuyoshi Nagayama
Scenariusz: Touko Machida
Muzyka: Kei Haneoka

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Uramichi Onii-san - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl