x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Szkoda, że jest tylko jeden sezon. Okruchy życia zwykle mnie nudzą, a większość sportów w ogóle nie angażuje, ale anime ze sztukami walki to jest to. Brakuje mi takich serii.
Świetne, trudno się do czegokolwiek przyczepić. Część sportowa dobrze zrównoważona przez okruchy. Rewelacyjne projekty postaci, które wyglądają naturalnie – jak uczennice i Japonki. Nawet spódniczki mają regulaminową długość, zero fanserwisu :) Walki ładnie zrealizowane, jest w nich może za dużo rzutów, ale kto by chciał oglądać ciągłą szamotaninę w parterze (aczkolwiek i takich scen nie pominięto) – dla widza to raczej plus :) Seria jest nowa, więc przetłumaczono na razie 1 odcinek, mam nadzieję, że tłumacz się nie zniechęci :)
Słodkie dziewczynki z liceum marzą o przystojnych i romantycznych chłopakach, a w każdej wolnej chwili z uśmiechem na ustach trenują judo.
Ja o judo nie wiedziałem nic. No może tyle, że widziałem klipy z Segatą Sanshiro (Doskonałe! Każdy musi zobaczyć!). To dość ważne przed seansem bo seria wyjątkowo nie uczy widza od zera na czym to polega. Cztery z pięciu dziewczyn ćwiczą od lat, jest jedna nowicjuszka, ale jest zbyt zielona żeby brać udział w zawodach. Dlatego każdemu polecam obejrzeć jakiś filmik na YT odnośnie systemu punktacji – potrwa to ze 3‑4 minuty. Zawodów jest dużo na ekranie i to pomoże. Znajomość konkretnych technik już można pominąć – bez tego bawiłem się wybornie bo walki zrobiono super!
Tak to mamy tutaj klasyczne szkolne życie (dziwny nauczyciel WFu, walki o sklepik szkolny, problemy z wynikami w nauce), zatargi sportowe z przeszłości, poznawanie nowych rywalek/przyjaźni. To co zawsze w sportówkach. Okruszków też jest sporo, ale tak dobre, że mijają błyskawicznie i zaraz mamy kolejne walki.
Z rzeczy wyróżniających to jeszcze to, że nie ma tutaj napinki na wynik u głównych bohaterek. Nowa drużyna, wyniki jakie są takie są, najważniejsze cieszyć się sportem cały czas. Odświeżające podejście po typowych anime „tryhardach” którzy w rok MUSZĄ dostać się na finały kraju bo się dosłownie: popłaczą…
Dzięki temu, że w judo walczy się indywidualnie i drużynowo (gdzie nawet w wariancie drużynowym pełny skład nie jest wymagany, po prostu wystawia się mniej zawodników) nie ma presji na pełny skład/paniczne szukanie i super szybkie trenowanie kogoś „byle był”.
Mięska tutaj mamy bardzo dużo. Znaczy pojedynków. W różnym formacie (solo, drużynowe), a na walki nie żałowano kasiorki i są pięknie wyreżyserowane i animowane. Z przyjemnością przewijałem by obejrzeć jeszcze raz wiele scen. Jest moc!
Drużyna głównych bohaterek idealna. Zróżnicowana, ale każda na swój sposób cieszy się sportem. kliknij: ukryte Ippon Michi najlepsza! Michi agresywna i dynamiczna, Sanae defensywna, techniczna, bardziej parter (bankowo w dalszym ciągu mangi dostała więcej walk „po swojemu”), Hiura kosmiczny talent i kapitalna technicznie – pozostałe dwie Anna i Himeno w tym sezonie potraktowane pod kątem sportowym po macoszemu, ale ma to solidne uzasadnienie fabularne.
Zaoszczędzono sporo kasy na dialogach. Często na ekranie są statyczne plansze i kilka chibi gadających głów. Ale wyszło to bardzo naturalnie. W sensie ujęcie od przodu jak jedna postać i patrzy na pozostałe (ich nie widać) – dialogi pozostałych to właśnie te gadające głowy. Tanio i dobrze!
Kurde, naprawdę bym chciał kolejny sezon! Oglądanie każdej walki to była czysta przyjemność!
Anime o judo jeszcze nie widziałam :) Wygląda obiecująco, dziewczyny są super „normalne” jak na standardy anime, tak że oczekuję obyczajówki na poziomie względnie realistycznym. Do tego miła odmiana, że bohaterka otwarcie mówi o chęci znalezienia sobie chłopaka :D kliknij: ukryte A z openingu wynika, że jakiś chłopak się pojawi w ich klubie, tak że kto wie, może to on :)
Po obejrzeniu całości
po 7 odcinku
8+/10
Ja o judo nie wiedziałem nic. No może tyle, że widziałem klipy z Segatą Sanshiro (Doskonałe! Każdy musi zobaczyć!). To dość ważne przed seansem bo seria wyjątkowo nie uczy widza od zera na czym to polega. Cztery z pięciu dziewczyn ćwiczą od lat, jest jedna nowicjuszka, ale jest zbyt zielona żeby brać udział w zawodach. Dlatego każdemu polecam obejrzeć jakiś filmik na YT odnośnie systemu punktacji – potrwa to ze 3‑4 minuty. Zawodów jest dużo na ekranie i to pomoże. Znajomość konkretnych technik już można pominąć – bez tego bawiłem się wybornie bo walki zrobiono super!
Tak to mamy tutaj klasyczne szkolne życie (dziwny nauczyciel WFu, walki o sklepik szkolny, problemy z wynikami w nauce), zatargi sportowe z przeszłości, poznawanie nowych rywalek/przyjaźni. To co zawsze w sportówkach. Okruszków też jest sporo, ale tak dobre, że mijają błyskawicznie i zaraz mamy kolejne walki.
Z rzeczy wyróżniających to jeszcze to, że nie ma tutaj napinki na wynik u głównych bohaterek. Nowa drużyna, wyniki jakie są takie są, najważniejsze cieszyć się sportem cały czas. Odświeżające podejście po typowych anime „tryhardach” którzy w rok MUSZĄ dostać się na finały kraju bo się dosłownie: popłaczą…
Dzięki temu, że w judo walczy się indywidualnie i drużynowo (gdzie nawet w wariancie drużynowym pełny skład nie jest wymagany, po prostu wystawia się mniej zawodników) nie ma presji na pełny skład/paniczne szukanie i super szybkie trenowanie kogoś „byle był”.
Mięska tutaj mamy bardzo dużo. Znaczy pojedynków. W różnym formacie (solo, drużynowe), a na walki nie żałowano kasiorki i są pięknie wyreżyserowane i animowane. Z przyjemnością przewijałem by obejrzeć jeszcze raz wiele scen. Jest moc!
Drużyna głównych bohaterek idealna. Zróżnicowana, ale każda na swój sposób cieszy się sportem. kliknij: ukryte Ippon Michi najlepsza! Michi agresywna i dynamiczna, Sanae defensywna, techniczna, bardziej parter (bankowo w dalszym ciągu mangi dostała więcej walk „po swojemu”), Hiura kosmiczny talent i kapitalna technicznie – pozostałe dwie Anna i Himeno w tym sezonie potraktowane pod kątem sportowym po macoszemu, ale ma to solidne uzasadnienie fabularne.
Zaoszczędzono sporo kasy na dialogach. Często na ekranie są statyczne plansze i kilka chibi gadających głów. Ale wyszło to bardzo naturalnie. W sensie ujęcie od przodu jak jedna postać i patrzy na pozostałe (ich nie widać) – dialogi pozostałych to właśnie te gadające głowy. Tanio i dobrze!
Kurde, naprawdę bym chciał kolejny sezon! Oglądanie każdej walki to była czysta przyjemność!