Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Sasaki to Pii-chan

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Willbald Merkatz 14.05.2024 08:40
    Zmarnowana adaptacja
    Ku informacji ogólnej – oryginał jest lepszy. Adaptacji kompletnie zabrakło czasu i talentu. Wątki były pocięte albo w ogóle usunięte (dziewczyna spod drzwi nie jest tylko dekoracją), a całość z przemyślanej konstrukcji zmieniła się w chaos. Reżyser wyraźnie nie wiedział co zrobić z tym wszystkim i miota się od jednego wątku do drugiego próbując przy tym wcisnąć nam cały odcinek głupiego fanserwisu. To dzieło jest tak obszerne do adaptacji że nie ważyłbym się go tykać mając mniej niż pełne dwa sezony w garści, a nawet wtedy trzeba by było wybierać z czego robimy główne elementy, a co jest tylko tłem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Anonimowa 24.03.2024 15:39
    Coś dla wielbicieli isekajowania i nie tylko
    Serial za mną (szkoda, że to już). Graficznie i animacjnie jest niewesoło, choć projekty postaci bardzo mi podeszły.

    Komedia… Tu humor jest bardziej dojrzały, niczym w pierwszej adaptacji Spice and Wolf. Bez nachalnego fanserwisu i bez prostych, slaptikowych gagów.

    Za to tu jest miejscami sporo abstrakcji, zwłaszcza początek i koniec.
    Ale też mamy połączenie różnych gatunków, których da się wymienić minimum siedem, albo osiem  kliknij: ukryte 

    Humor bazuje na postaciach, charakterach i sposobach rozwiązywania problemów, stąd wg mnie jest nieoczywisty.

    Środek bardziej przypomina iyashikei, czy slice of life fantasy, oraz nie ma początkowego tempa, ale jeżeli lubi się bohaterów, to absolutne nie wadzi taka formuła.

    Najlepsze dla mnie było to, że nie do końca było mi wiadome, co tu autorzy jeszcze wymyślą ;)) choć skrajnych abstrakcji przecież nie ma.

    Za oprawę wizualną:
    Animacja 5/10 i to już ocena podniesiona także za mimikę Piichana.

    Projekty postaci dla mnie na 7.

    Charaktery… Cztery postacie to wg mnie 8­‑10, reszta to tło, ale też nie jakieś byle jakie, no i nawet epizodyczne postacie potrafią zaskoczyć na plus :)

    Oczywiście moja topka to Sasaki, Piichan,  kliknij: ukryte  Ale też kilka  kliknij: ukryte 

    Nic mnie tu nie irytowało, kilka rzeczy mocniej (lub lżej) zaskoczyło.

    Bawiłam się przy tym doskonale, bo trafia w moje ulubione gatunki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Sasaki to Pii-chan 11.03.2024 13:13
    Seria... Dla dorosłych
    To nie żart, choć przemocy tu ogólnie mało, seksu brak a fanserwisu niewiele. (albo w ogóle wg mnie ?)

    Jednak seria, mimo miejscami dość drętwej animacji jest według mnie zdecydowanie do polecenia, zwłaszcza wszystkim, którzy szukają w anime bardziej wykorzystującego szare komórki ;)

    Główny bohater jest wciągnięty w różne niuanse funkcjonowania drugiego świata, także finansowe i nie tylko, oraz w absurdalne niuanse funkcjonowania własnego świata też, jednak wykorzystuje umysł racjonalny i doświadczenie handlowca  kliknij: ukryte , dlatego dla mnie ta seria jest bardzo ciekawa, zwłaszcza, że nie idzie po schematach. A przynajmniej nie po schematach Isekajów. Spokojnie mógłby Sasaki równać się z chińskim taktykiem – (Paripi Koumei) – nawet jeżeli jego działania mają mniej związku z geniuszem strategicznym, a wynikają z logiki, doświadczenia i wiedzy.

    A może jednak miejscami  kliknij: ukryte 

    Tak czy owak polecam, serial nie wymaga nadmiernego eksploatowania własnym szarych komórek, ale przyjemnie pokazuje, jak postać wykorzystuje własne.

    A już ilość drobnych zaskoczeń wnosi powiew świeżości.

    Oczywiście wszystko zależy od tego, czy ktoś skupi się na głównym bohaterze, czy raczej duecie – czy też będzie patrzył na żeńskie postacie. Ale nawet wśród nich też można znaleźć myślące jednostki i choćby z tego powodu seria się wyróżnia.

    Szkoda,  kliknij: ukryte 

    Najpierw Zielarka (chodzi mi o prowadzenie fabuły), teraz Sasaki i Piichan, miło mi, gdy rozrywka nie jest tylko do popatrzenia.

    Jakby porównać do czegokolwiek to chyba do przygód kupca i wilczej bogini.
    Z naciskiem na kupiectwo, choć tu dzieje się hmm więcej innych rzeczy wkolo.
    No i tam komedii było bardzo malo
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Anonimowa 24.02.2024 00:51
    Uśmiech co tydzień. Czyli odc 1 do 8
    Jeżeli miałabym wskazać komedię z ostatniego roku, która najbardziej mnie zaskoczyła, oraz co tydzień poprawia mi humor w nieprzesadzony sposób, z uśmiechem na twarzy, zamiast salw śmiechu, to będzie to Sasaki i Piichan.

    Każda postać budzi jakąś moją sympatię, nie ma nikogo i niczego zbyt mocno irytujacego, co tydzień czekam co dalej.
    Niby wszyscy mają możliwości, ale też rozwagę. Postacie myślą, są inteligentne, często rozważne, ale mają też swoje słabości i gorsze momenty. Czystych i megaidealnych brak wg mnie.  kliknij: ukryte 

    No i moja ulubiona postać żeńska  kliknij: ukryte  też zdecydowanie na plus, podobnie jak główny bohater. A Piichan potrafi mnie rozbawić swoją mimiką i powagą.

    Gdyby grafika i animacja były poziomu Zielarki, to byłby mój pierwszy isekai z 10/10

    Mam nadzieję, że tego nie zepsują.

    Serial udawania, że isekai nie musi być szablonowy i schematyczny :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Bez zalogowania 10.02.2024 03:37
    Odc 6
    Dialogi mnie rozbawiły tak, że żałowałam że nie oglądam ciągiem.  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Pan handlowiec i jego Ptaszek 5.02.2024 03:22
    Jak na razie w odcinkach 1 do 5 jest to isekai inny niż wszystkie przeze mnie widziane.

    W sumie łączy kilka odmiennych gatunków,
    tylko szkoda, że komedii za mało.
    Ale akcja z biurowych slice of life już w pierwszym odcinku zupełnie się zmienia i nabiera koloru. W Hehe zupełnie niespodziewanym przeze mnie kierunku.

    Warto sobie zupełnie nie spojlerować a będzie niespodzianka.

    Póki co tylko jeden minus i reszta same Plusy jezeli chodzi o przebieg zdarzeń, czy postacie. Oby tak dalej.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime