
Komentarze
Niebieskie pudełko
- komentarz : Saarverok : 30.03.2025 19:51:53
- komentarz : Saarverok : 30.03.2025 19:49:46
- komentarz : BlaXk Magic Mushroom : 28.03.2025 17:46:05
- komentarz : ryuu : 28.03.2025 14:48:24
- komentarz : GLASS : 28.03.2025 13:53:02
- komentarz : BlaXk Magic Mushroom : 28.03.2025 11:12:16
- komentarz : GLASS : 28.03.2025 08:43:09
- Ao no Hako po 25 odcinku (koniec) : Shorexen : 26.03.2025 19:37:56
- Re: Po całości : Navigator : 23.03.2025 17:19:20
- Odcinek 24 : ryuu : 14.03.2025 15:35:58
Ao no Hako po 25 odcinku (koniec)
Odcinek 24
kliknij: ukryte Nie odrzucajcie zalotów ładnej dziewczyny, z którą trzymacie już od wielu lat, bo może zakończyć fajną przyjaźń, a przy okazji nic nie zyskać jeśli nie macie pewności, że druga wasza miłość odwzajemni wasze uczucia. Innymi przegrywacie wszystko ;)
Dla mnie jest fajne to, że czytam sobie komentarz niżej i widzę, jak ktoś może zupełnie inaczej niż ja odbierać to anime. W sensie ja większości z tych wad nie dostrzegam, bo po prostu czekam na każdy kolejny odcinek, jak się ta relacja rozwija i to, że kliknij: ukryte Chinatsu zaczyna już odwzajemniać uczucia MC. Tu drobne dotknięcie, tam jakaś niezręczna interakcja, gdzieś małe niedopowiedzenie. Bardzo to pasuje mi do Japończyków, ta taka nieśmiałość w relacjach. Na pewno lepsze niż kolejny isekai, chociaż z nimi to mam wciąż bekę, bo jak jest fajnie zrobiony, to nawet się przyjemnie ogląda.
Ale wracając do źródła – fakt, myślałem, że jak w sumie cała sytuacja kręci się wokół sportu, to że będą jakieś sceny tego typu. Niestety zostają one wrzucone gdzieś w tło, kilka pojedynczych kadrów i na tym się kończy. No i momentami MC ma wywody jak z „Cierpień Młodego Wertera”, jakby się bardziej skupił na badmi… na bagmin… NA PALETCE, to by mu może lepiej szło. No ale młody jest, zakochany, dajmy chłopu żyć. Na moje zarzucany niżej „brak chemii” właśnie się kończy. Lepsze takie powolne dochodzenie do swoich emcji, niż jak teraz w jednym anime o którym już pisałem przechodzimy fazę frenemy dosłownie w trzy odcinki.
Po 14 odcinkach
Dla mnie to jest rozczarowanie. Poza ładną stroną graficzną ten tytuł nie ma za bardzo nic ciekawego do zaoferowania. Głównymi problemami są:
1)Brak sportu. Tak, oni tutaj grają w swoje różne sporty, ale nie nazwałbym tego sportówką z dodatkiem romansu, czy nawet romans z dodatkiem sportu. Powód jest prozaiczny. Ta kwestia tutaj nie istnieje. Oglądając ich zawody nie dowiemy się zasad gry w badmintona/koszykówkę/gimnastykę, nie ma żadnego, chociażby głębszego wejścia w te sporty. Tak naprawdę nie widzę, jak ci bohaterowie trenują, dostosowują swoje studia i styl życia do sportów, które uprawiają. Wszystko się ogranicza do „idziemy na trening i finito”. I X gra lepiej niż Y. Tyle. Nie ma tutaj żadnych strategii, zagłębiania się w psychikę przeciwników czy chociażby jakiegokolwiek opisania ich. Możecie zamienić sport na malarstwo, grę na pianinie itd., i nic nie stracicie.
2)Romans. Serii wyszłoby na dobre, gdyby to był powolny romans między dwójką ludzi i tyle. Zamiast tego dostajemy kolejny trójkąt miłosny, ale ten trójkąt jest nudny. Już wiadomo na samym starcie animca kto go wygra, a kto przegra. Co też skutkuje, że nie za bardzo się chcę go oglądać. Przy czym romans jest tak prowadzony, że zamiast kibicować danej parze to zaczyna się głównie współczuć dziewczynie, która została siłą dodana do tego trójkąta.
3)Bohaterowie.
Taiki – jest w porządku, ale nie powiedziałbym, że jest jakiś wybitny. Cała otoczka (a raczej jej brakiem) sportu wiele nie pomaga. Niby dużo trenuje, ale nie wiadomo jak, co się z nim dzieje, jak to na niego wpływa itd.
Chinatsu – Po 14 odcinkach ma się wrażenie, że jest tłem, a nie główną bohaterką. Niby ma dużo czasu ekranowego, ale nic z tego wynika. Plącze się po tym ekranie i w zasadzie tylko „jest”. Jej sceny paradoksalnie są też najnudniejsze w całym tytule. Zawsze jest szaro, smętnie. Przy czym jej relacja z Taikim też jest słaba. Nie widać żadnej chemii, nawet jak ze sobą nie chodzą.
Hina – Miała niestety pecha dostać przegraną pozycje w trójkącie więc w gruncie rzeczy wiadomo co się z nią stanie. Ma więcej charakterku niż Chinatsu co też pokazuje, ale cały potencjał jest zablokowany przez ten nieszczęsny trójkąt, który będzie trwał kawał czasu.