Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Damek

  • Avatar
    Damek 26.02.2012 01:17
    Komentarz do recenzji "Hoshi o Ou Kodomo"
    Możliwe, że mnie trochę poniosło, bo źle zinterpretowałem Twoje słowa, ale zauważ, że zdanie pojawiające się zaraz po tym co zacytowałeś – Bohaterowie wędrują więc przez piękną dziką krainę, spotykają zwierzęcych bogów, ścigają ich potwory oraz ludzie[...] – nie za bardzo nakierowuje na adaptacje Goro Miyazakiego.
    Powiem szczerze, że gdyby w recenzji pojawił się konkretnie tytuł Gedo Senki nie byłoby z mojej strony tego nieporozumienia.
  • Avatar
    Damek 25.02.2012 23:42
    Komentarz do recenzji "Hoshi o Ou Kodomo"
    Jeżeli nie przypomina żadnego dzieła Ghibli to czemu napisałeś w recenzji, że przypomina? Na dodatek użyłeś takich sformułować, które jednoznacznie wskazują nie na Gedo Senki, tylko na Mononoke Hime.
  • Avatar
    Damek 25.02.2012 22:42
    Komentarz do recenzji "Hoshi o Ou Kodomo"
    Nie zamierzam nikogo spalić na stosie (na razie…). Więc chodziło o Gedo senki? Prawdę powiedziawszy nie szukałbym tak daleko, żeby dopatrywać się analogii w adaptacji Ziemiomorza? Naprawdę widzisz tu tak znaczące oddziaływania na Hoshi o Ou Kodomo, czy po prostu wycofujesz się z krytyki na temat Mononoke Hime i Laputy (te dwa tytuły najczęściej przewijają się w rekomendacjach tego tytułu ze względu na podobieństwa)?
  • Avatar
    R
    Damek 25.02.2012 18:59
    Komentarz do recenzji "Hoshi o Ou Kodomo"
    Jeśli nie posiadamy wymienionych cech (wrażliwości i inteligencji emocjonalnej), film może wydać nam się wręcz nieudany. Jego powierzchowna warstwa przypomina bowiem którąś z mniej wiekopomnych prac studia Ghibli. [..] W odróżnieniu jednak od kolegów po fachu z wymienionego już studia, którym faktycznie zdarzyło się kilka gorszych dni[...]

    Przepraszam, ale poczułem się urażony tym stwierdzeniem (mam nadzieję, że nie tylko ja). Do jakich „mniej wiekopomnych” dzieł Ghibli nawiązujesz?


    Bohaterowie wędrują więc przez piękną dziką krainę, spotykają zwierzęcych bogów, ścigają ich potwory oraz ludzie, którzy z jakiegoś trudnego do odgadnięcia powodu ich nie lubią.

    W moim odczuciu wskazujesz ewidentnie na Mononoke Hime. Oczywiście odrzucając ostatnią część zdania, która jest stwierdzeniem błędnym (bez problemu można odgadnąć jakie uwarunkowania kierują poszczególnymi postaciami, czy grupami postaci). Może podchodzę do tego zbyt emocjonalnie, ale według mnie to właśnie Mononoke Hime jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym dziełem Studia Ghibli. Łatwo więc dostrzec źródło mojej irytacji. Powiem więcej – w Hoshi o Ou Kodomo – jak sam Makoto Shinkai przyznał – widać inspiracje twórczością Hayao Miyazakiego – co jest wartością dodatnią tego filmu, a nie jego wadą. Każdy widz bez problemu znajdzie wiele wspólnych punktów z Tenkuu no Shiro Laputa, Mononoke Hime, czy nawet z Kaze no Tani no Nausicaä – czyli najlepszymi filmami mistrza Miyazakiego. Od razu sprostuję – Makoto Shinkai wielkim artystą jest, a Hoshi o Ou Kodomo – obok Byousoku 5 cm, Kumo no Mukou, Yakusoku no Bashou, czy Hoshi no Koe są bez wątpienia dziełami wybitnymi. Krytykuję tu tylko i wyłącznie pejoratywne zdanie recenzenta związane z twórczością Studia Ghibli.