Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Keicam

  • Avatar
    A
    Keicam 22.05.2016 01:19
    Lekkie i przyjemne
    Komentarz do recenzji "Akagami no Shirayukihime"
    Cholernie przyjemne anime w odbiorze: wciągająca fabuła i bardzo charyzmatyczne postacie – szczególnie Zena. W żadnym odcinku nie doznałem jakiejkolwiek frustracji, co często dzieje się w romansach – wszystko elegancko przemyślane i wykonane. Miła dla oka kreska i miłe dla ucha audio.
    Wszystko gra <3
  • Avatar
    A
    Keicam 31.01.2016 18:36
    Klasyka
    Komentarz do recenzji "Naruto Shippuuden"
    Naruto wraz z Dragon Ball'em to jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii anime – szczególnie shounen. Pomimo wielu odcinków, w których wieje przysłowiową nudą (przeważnie są to fillery), całokształt wyszedł niesamowicie. Fabuła, która z każdym odcinkiem z mangi brnie do przodu, zachęca do oglądania kolejnych przygód Naruto i jego ekipy w świecie ninja. Twórcy na prawdę ociekają w pomysły, by sprawić, że seria staje się coraz bardziej interesująca.

    Pod względem graficznym jest to oczywiście różnie. Jak przy tasiemcach bywa, niektóre odcinki są narysowane lepiej, niektóre zaś gorzej. Niemniej, wydaje mi się że ogólnie rzecz biorąc wizualnie Naruto prezentuje się bardzo dobrze. Sceny walki w większości przypadków spektakularne.

    Fabularnie również różnie. Jak powszechnie wiadomo, cała seria obrazuje dążenie Naruto do zostania Hokage, z lepszym bądź gorszym skutkiem –  kliknij: ukryte 
    Nie brakuje jednak nieskończonych wątków pobocznych, walk z różnymi przeciwnikami, poszukiwań oraz nawet wątków miłosnych, jak np. w genialnej według mnie kinówce The Last.

    Generalnie, mogło i wyszło bardzo elegancko.
  • Avatar
    A
    Keicam 31.01.2016 18:24
    Uwielbiam~
    Komentarz do recenzji "The Last: Naruto the Movie"
    Pomimo dość słabych ocen, osobiście uważam że ta kinówka dorównuje, a nawet przewyższa Road To Ninja – które samo w sobie było niesamowitym filmem. Oba te anime różnią się wieloma rzeczami – szczególnie wątkiem, na który czekałem praktycznie przez całą serie od 2002. Już wtedy przeczuwałem, że pomiędzy Naruto i Hinatą będzie coś grubszego niż tylko miłość od jednej strony (to chyba nie spoiler, bo wszyscy to wiedzą). Niemniej, jak tylko dowiedziałem się że będzie to odcinek traktowany poniekąd o ich romansie – wow, rly?

    I teraz przechodząc do sedna. Kinówka prezentuje się świetnie. I to od strony graficznej – projekty postaci, animacje i dynamika w tym wszystkim, walki i wybuchy oraz tła i gra świateł, to i od strony fabularnej, według mojej opinii, wszystko na swoim miejscu. Na wątek miłosny tej dwójki czekało się długo, za długo, ale teraz, po tak długim czasie, sentymenty wracają – i w zasadzie to bardzo dobrze. Nieważne ile ma się lat, jeśli zżyło się z postaciami serii, kibicowało przez lata i wierzyło, że taki właśnie będzie paring, a twórca spełnił te marzenia, to nic tylko uronić łezkę (i nie, nie mówię tu tylko o Naruto).

    I nie przesadzam, bo końcówka  kliknij: ukryte 

    Polecam <3
  • Avatar
    A
    Keicam 28.01.2016 20:43
    Genialne
    Komentarz do recenzji "Clannad: Another World ~Tomoyo Chapter~"
    Zdecydowanie genialne ova. Od początku anime głównego pragnąłem, ażeby to właśnie Tomoya był z Tomoyo – z naturalnych przyczyn było to jednak niemożliwe. A tutaj proszę, alternatywna rzeczywistość i dreams come true.

    Klimat wypływa wszystkim czym się da, muzyka niszczy a sam problem podjęty przez twórców – praktycznie z życia wzięty. Wzruszająca historia, która w cwany sposób porusza widza.

    Chociaż szczerze powiedziawszy, wydaje mi się że paring  kliknij: ukryte  jest bardziej przyziemny i realny. Niemniej, zakończenie niszczy serce i bohaterowie są dla siebie stworzeni.
  • Avatar
    A
    Keicam 28.01.2016 20:34
    Satysfakcjonujące
    Komentarz do recenzji "Clannad: Another World ~Kyou Chapter~"
    Krótka, przyjemna odskocznia od tego, co zaprezentowało anime. O dziwo, zaprezentowano problem w bardzo realistyczny sposób jeśli chodzi o sam w sobie problem, jednak zbyt łatwo podeszli do jego rozwiązania – tak w skrócie, bez spoilerów.

    Niemniej, elegancko się oglądało. W jednym momencie zrobiło mi się ciepło na serduchu, i w jednym się nawet trochę wzruszyłem (muzyka – jak to bywa w Clannad, robi swoje).
  • Avatar
    A
    Keicam 6.01.2015 04:59
    Zwala z nóg
    Komentarz do recenzji "Shingeki no Kyojin"
    10/10, co tu więcej dodawać. Rozwodzić się można długo, jednak przede wszystkim: FABUŁA. Genialna, tylko to słowo wyraża, jak twórcy wznieśli się na wyżyny wyobraźni i chęci stworzenia niepowtarzalnej, jedynej w swoim rodzaju historii. Każdy odcinek oglądałem z zapartym tchem, niektóre sytuacje przyprawiły mnie o opad szczęki do piwnicy. Niesamowita jest również kreska w anime – idealnie komponuje się z klimatem, akcją i ogólną atmosferą jaka występuje. Koncepcja Tytanów, zagłady ludzkości, mentalności ludzi, murów jako jedyna ochrona przed nieubłaganą śmiercią.. można pisać długo, ale jeśli ktoś obejrzał do końca, wczuł się w klimat, to można powiedzieć jedno: klasyka.
  • Avatar
    A
    Keicam 27.05.2014 01:03
    Doskonałość osiągnięta
    Komentarz do recenzji "Toradora!"
    'Toradora!' to najlepsza jak dotąd – według mnie – seria (szczególnie miłosna) jaką oglądałem w życiu. W anime tym jest zawarte wszystko, co najlepsze. Począwszy od mało istotnej grafiki, która de facto i tak jest wspaniała, kończywszy na doskonałej muzyce wpisującej się w klimat oraz fabule i postaciach.

    Fabuła i postacie .. taak, skoro mowa o nich .. najbardziej realistyczni bohaterowie jakich dane mi było ujrzeć w ciągu wielu lat oglądania różnorakich anime. Po prostu majstersztyk. Każda kwestia, każde posunięcie (nawet te nieprzewidywalne) było tak wiarygodne i realistyczne, że ciężko jest odróżnić je od prawdziwych emocji towarzyszących nam na co dzień.
    Fabuła, wbrew pozorom banalna wręcz (bo powtarzająca schematy) nie jest tak do końca prosta. Co prawda wątek miłosny, który dominuje i skłania do oglądania, jest raczej zwykły, bez żadnych nierealnych wątków, to jest w nim coś magicznego, coś, nad czym widz lubujący się w takiego typu anime zatrzyma się, dostrzeże to. Tak jak wspomniałem – realistyczność relacji pomiędzy bohaterami.

    Bohaterowie główni, czyli Ryuuji i Taiga. Z początku ciężko przyjąć postawę MiniTygrysa – czyli oczywiście Taigi. Agresywna, rozpuszczona i pewna siebie dziewczyna z nadludzką wręcz siłą i brakiem jakiegokolwiek współczucia. Z kolei Ryuuji, spokojny na pozór chłopak, który nie szuka zwady. Na pierwszy rzut oka – niezbyt pasująca do siebie para. No właśnie, na pozór, bo anime tak dobrze dobrało charaktery, że idealnie się ze sobą uzupełniają i komponują. Aż ciężko w to uwierzyć, i jakie pozytywne zaskoczenie pojawiło się na mojej twarzy, gdy już  kliknij: ukryte 

    Anime jest epickie pod każdym względem, nie mogę mu kompletnie nic zarzucić. Według mnie bezkompromisowe 10/10.
  • Avatar
    Keicam 26.05.2014 23:26
    Re: Wybitna seria
    Komentarz do recenzji "Zero no Tsukaima F"
    Zapomniałem dodać o bardzo ważnym aspekcie anime, mianowicie MUZYKA. Cały czas, w każdej sekundzie każdego odcinka, przygrywał soundtrack, który mogę zanucić w praktycznie każdym momencie.

    Wpadająca w ucho muzyka, tak klimatyczna, że czułem się jakbym rzeczywiście był w świecie ZnT. Idealnie dobrana, i to podczas romantycznych chwil, i to podczas walki, a szczególnie w smutnych momentach, gdzie na prawdę ciasną się szczere łzy do oczu.

    Epic.
  • Avatar
    A
    Keicam 26.05.2014 22:57
    Wybitna seria
    Komentarz do recenzji "Zero no Tsukaima F"
    Dla mnie, Zero no Tsukaima, jako całkoształtna seria jest po prostu .. świetna, wybitna, niesamowita! Pierwsze sezony zacząłem oglądać dość dawno temu, szczerze mówiąc, średnio mi się spodobały. Kolejna oklepana historia miłosna, z dość interesującą za to historią samą w sobie i światem magii. Obejrzałem, oceniłem, poszedłem dalej.

    Dowiedziawszy się o kolejnym sezonie, moje zainteresowanie wzrosło dość znacznie, sam nie wiem dlaczego. Chęć poznania dalszych losów Louise i Saito, jak to się wszystko dalej potoczy. No, generalnie byłem zaciekawiony. Drugi sezon zwalił mnie z nóg. Zmiana samych bohaterów, ich większa dojrzałość pozytywnie wpłynęła na mój odbiór. Każdy odcinek oglądnąłem z zapartym tchem. Jakoś wchłonąłem ten klimat, i cholernie mi się spodobał (jest fanem gatunku romantycznego/akcji, podbijając jednak to pierwsze, więc miodzio). Miłość Saito i Louise kwitnie, wszyscy – a ja szczególnie – się cieszą.

    Trzeci sezon to czysta kwintesencja tego, co spotkałem w pierwszym i drugim. Wszystkie wybory (no, większość, heh) jakie podjął Saito, jego trudne wybory .. gdybym miał je podjąć za niego, zrobiłbym dokładnie to samo. Bohater, lekko niezdecydowany, powoli zmienia się w prawdziwego koksa, który wie do czego dąży i wie kogo kocha. To mi się podobało, i nadal podoba.

    I obecny, sezon czwarty. Tu z początku miałem mieszane uczucia. Akcja rozgrywa się bardzo szybko, fabuła (w porównaniu do poprzednich części) brnie wyjątkowo ostro do przodu.  kliknij: ukryte 
    Jednakże wraz z postępem fabuły, ponownie zaczynałem traktować ją taką, jak zapamiętałem ją przez 3 sezony. Ostatnie odcinki – EPICKIE. Na takie zakończenie, na taki zajebis*y koniec serii czekałem.  kliknij: ukryte 

    Na prawdę nie rozumiem ogólnego hejtu na to anime (przede wszystkim na sezon 4). Według mnie ma WSZYSTKO, czego potrzeba dobrej .. nie .. fenomenalnej historii miłosnej w świecie okraszonym sporą ilością magii. Według mnie, historii miłosnej tak prawdziwej, że aż pokuszę się o stwierdzenie podobieństwa do związku z moją dziewczyną [kolejnym takim przykładem jest genialna 'Toradora', więc jest co porównywać (przy okazji, Taiga i Louise w cholerę podobne)]. Osobiście, nie widzę innej możliwości niż dać anime 10/10, i to nie ze względu na sezon, a na całościowy 'film' o Chowańcu Zero.

    Peace joł (btw., uwielbiam ich pocałunki .. po prostu uwielbiam :p)