Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 6/10
fabuła: 5/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,00

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 32
Średnia: 6,66
σ=1,83

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (616)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Yu-Gi-Oh! Duel Monsters GX

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 180×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Yu-Gi-Oh! Generation neXt
  • Yu-Gi-Oh! GX
  • 遊☆戯☆王デュエルモンスターズGX
Widownia: Shounen; Postaci: Nauczyciele, Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Przyszłość; Inne: Magia, Supermoce
zrzutka

Nowa generacja Yu­‑Gi­‑Oh! Nowi bohaterowie, nowe przygody, nowe tajemnice… Tylko gra ta sama. A do tego tony zmarnowanego potencjału.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Mija dziesięć lat od zakończenia historii Yuugiego Mutou i poszukującego swej przeszłości ducha faraona. Fani zdecydowanie ucieszyliby się z możliwości zobaczenia, jak w życiu radzą sobie już dorosłe wersje członków paczki znanej z tej historii, ale… Nie mają na co liczyć! Tak się bowiem składa, że Yuugi przestał być głównym bohaterem. Nie mamy tu do czynienia z kontynuacją, a spin­‑offem – serią dziejącą się w tym samym świecie, ale z kompletnie innymi postaciami. Tym, którzy nie przerwali teraz czytania recenzji i nie poszli kląć, na czym to świat stoi, zapewne chodzi po głowie pytanie, czy warto w takim razie obejrzeć to całe GX. Spróbujmy znaleźć na nie odpowiedź.

Głównym bohaterem GX jest Judai Yuki – piętnastoletni chłopak, którego poznajemy, gdy biegnie na egzamin do Duel Academy – szkoły dla zawodowych graczy w Duel Monsters. Po drodze wpada jednak na… samego Yuugiego Mutou, niepokonanego mistrza świata tej gry. Po krótkiej rozmowie zaintrygowany Yuugi daje Judaiowi jedną ze swoich kart – Winged Kuriboh i odchodzi (na tym kończy się jego udział w GX). Judai dociera na miejsce egzaminów i musi rozegrać pojedynek z jednym z nauczycieli – profesorem Cronosem. Ku zdziwieniu wszystkich, odnosi zwycięstwo w pięknym stylu i dostaje się do szkoły.

Duel Academy mieści się na prywatnej wyspie i jest podzielona na trzy domy – Osiris Red, Ra Yellow i Obelisk Blue (tak, to oczywista aluzja do trzech Boskich Kart z oryginalnego Yu­‑Gi­‑Oh!), do których uczniowie zostają przydzieleni na podstawie egzaminu teoretycznego – najgorsi idą do Osirisa, najlepsi – do Obeliska. Judai trafia do domu Osirisa, gdzie zawiera pierwsze przyjaźnie. Poznaje Shou Marufujiego – młodszego brata najlepszego gracza w szkole, oraz Hayato Maedę – żarłocznego rysownika, który dzięki ukończeniu Duel Academy chce dostać posadę twórcy nowych kart do Duel Monsters. Nasz bohater koleguje się też z opiekunem domu – profesorem Daitokujim. Szybko zawiązuje też znajomość z Daichim Misawą – najlepszym graczem Ra Yellow, Asuką Tenjouin – dziewczyną z Obeliska, Junem Manjoume, który zostaje jego rywalem, a także bratem Shou – „Kaiserem” Ryou.

Przez połowę pierwszego sezonu seria wprowadza nas w realia życia w Duel Academy, gdzie wszystko kręci się wokół gry w Duel Monsters. Na tym etapie mamy do czynienia ze słabą, ale lekkostrawną szkolną komedią z elementami przygodowymi. Momentami zahacza trochę o mroczniejsze klimaty, momentami o idiotyzm, ale, co warte odnotowania, anime nigdy nie zbacza w stronę ecchi, jak w zwykłych komediach szkolnych.

Klimat mrocznieje diametralnie, gdy któregoś dnia dyrektor szkoły wzywa do siebie Judaia, Juna, Asukę, Daichiego, Ryou, Cronosa i Daitokujiego. Rozdaje im dziwne naszyjniki – klucze. Złączone razem mają dać dostęp do miejsca, w którym uwięziono Trzy Święte Bestie – mroczne karty, które w niepowołanych rękach mogą wywołać katastrofę. Chce na nich położyć łapę niejaki Kagemaru, ale ponieważ klucze nie będą działać, jeżeli właściciel nie wygra ich w pojedynku albo nie zostaną mu dobrowolnie oddane, dyrektor daje je najlepszym graczom w szkole do obrony. Kagemaru jednak nie jest sam i wysyła siedmiu swoich ludzi, aby zdobyli klucze. I tak z prostej historii szkolnej robi nam się standardowa opowieść w stylu fantasy w nowoczesnej oprawie.

Drugi sezon przynosi nowe postaci w obsadzie. Najważniejszą z nich jest Edo Phoenix – młody gwiazdor Duel Monsters, który okazuje się lepszy zarówno od Ryou, jak i od Judaia. Edo ma też przyjaciela – Takumę Saiou, który któregoś dnia zapisuje się do Duel Academy i zakłada tam dziwną sektę. Trzeci sezon zaś koncentruje się wokół gości z innych szkół oraz tajemniczej istoty, która ma jakieś mroczne interesy wobec Judaia. Ostatni, czwarty sezon służy rozwiązaniu tajemnic, jakie namnożyły się w czasie trwania serialu, koncentrując się zwłaszcza na sekrecie stwora zwanego Darkness. Pokazuje też, jakie zmiany na bohaterach odcisnęły dotychczasowe przygody.

Powiedzmy to sobie wprost – fabuła nie jest najmocniejszą stroną anime. Ma tendencje do falowania – raz trafiają jej się lepsze momenty, raz gorsze, ale jest przewidywalna i rzadko udaje się jej zaskoczyć widza. Niektórzy oskarżają ją o zapożyczenia z mang CLAMP­‑a, takich jak na przykład X, czy nawet z poprzedniego Yu­‑Gi­‑Oh! Na szczęście seria ta ma inny atut, dzięki któremu nie wyrzucamy jej z niesmakiem po kilku odcinkach. Autorom udało się stworzyć bardzo wyraziste i ciekawe postaci, doskonale oddające klimat w serii. Da się polubić prawie wszystkich, a niektórych można nawet uwielbiać. Trochę trudno mówić tu o skomplikowanej ewolucji charakterów, ale wiele postaci przechodzi pewne zmiany, by w ostatnim sezonie wejść w dorosłość. Pewną wadą jest to, że niektórym bohaterom z czasem poświęca się zdecydowanie za mało uwagi, a pewne osoby są tu chyba tylko dla fanserwisu. Świetnie spisali się też seiyuu, ze wskazaniem na brawurowego Akirę Ishidę, który wcielił się w rolę Edo Phoenixa.

Grafika ma tendencję zwyżkową – jest zdecydowanie lepsza niż w oryginalnym Yu­‑Gi­‑Oh!, do tego dopieszczona, ile tylko się da. Nie jest może najdoskonalszą grafiką w historii, ale jest na tyle ładna, aby nie razić po oczach. Da się na niej też zawiesić wzrok. Co innego muzyka, która ogólnie jest słaba i nie zapada w pamięć, z wyjątkiem paru utworów. Również openingi i endingi cierpią na brak dopracowania i najzwyczajniej w świecie nie pociągają.

GX miało w sobie wielki, wręcz ogromny potencjał, ale niestety, wiele błędów w fabule skutecznie go zmarnowało. Mimo to jest to całkiem dobre anime, warte polecenia miłośnikom tasiemców i fanom Yu­‑Gi­‑Oh!. O ile tylko nie nastawią się na coś wielkiego. I będą unikać amerykańskiej, nieudolnie ocenzurowanej wersji.

616, 19 kwietnia 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Gallop
Autor: Kazuki Takahashi
Projekt: Ken'ichi Hara
Reżyser: Hatsuki Tsuji
Scenariusz: Junki Takegami
Muzyka: Yutaka Minobe

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Yu-Gi-Oh!: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl