Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Hakuouki Shinsengumi Kitan

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Arekusandora 23.08.2011 15:39
    Chikage numero uno!
    Zdecydowanie mój ulubiony charakter, uwielbiam oglądać gameplay'e Hakuouki z jego udziałem. A ten głos! Jego seiyuu jest fantastyczny, przypomina mi pomruk rozleniwionego lwa.:) Szkoda, że  kliknij: ukryte . Tak jak w przypadku pozostałych bohaterów ( zwłaszcza tego uber­‑fukin­‑sweetaśnego gruźlika, Okity) twórcom w ogóle nie udało się rozbudować tej postaci. A szkoda, zmarnowali świetny materiał. W ogóle postacie są niedopracowane, ich charaktery typowe aż do bólu, na dodatek ta głowna bohaterka… Nie będę kopać leżącego, już dostatecznie po tej małej pojechano. Kreska jak dla mnie taka sobie, nie wiem dlaczego, może to zgubny wpływ nadmiernego uzależnienia od Naruto. :P Walki… no jak cię mogę. Da się obejrzeć, ale ekscytacji nie ma. Muzyka jest dla mnie przaśna. Mogę tylko pozachwycać się znowu seiyuu, którzy są naprawdę świetni. Choć i tak w grach są lepsi.

     kliknij: ukryte 

    Wiem, komentarz nieskładny, bezsensowny i nie wnoszący niczego nowego, ale jestem zbyt przejęta  kliknij: ukryte , by zwracać uwagę na tak przyziemne rzeczy.:P

    Chikage Kazama forever!

    Maskujemy wszystkie spoilery…
    Moderacja,
    Enevi
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ayu 15.08.2011 21:07
    hmm
    Kreska jest wspaniała. Muzyka również przypadła mi do gustu, ale ta Chizuru… nie potrafi sama nic zrobić. Przez całe anime to najbardziej mnie irytowało, ale dało się znieść. Ogólnie ta seria pozostawiła u mnie miłe uczucia jednak nie każdemu może się spodobać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Neko 10.08.2011 19:40
    Anime ma piękną kreskę, pięknych chłopców- chodzą parami, czasami w pojedynkę za katanami – czasami utną komuś głowę- koniec serii pierwszej. Seria druga – ci sami piękni chłopcy lecz z nowym image – tym razem obcisłe ciuszki – tu trochę ich ginie  – no boskie po prostu – i to by było na tyle a jest jeszcze jeden balast Chizuru -podobno demon – hehehhhehhe ale nie ujawnia w całej serii żadnych zdolności
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    PanteraMrauu 25.07.2011 20:54
    Załamuję ręce nad bohaterką :(
    Anime jest dla mnie nawet pozytywne, tylko zabrakło mi tu czegoś, na co czeka się w tego typu anime – pocałunki w dyskretnych miejscach, zaloty, czy też zwyczajne przyparcie do ściany, co rozkręca wyobraźnię ;) Fabuła ogólnie jest znośna, ale strasznie się ciągnie, że można połknąć komputer przy ziewaniu, oglądając następne odcinki. Wkurzająca jest główna bohaterka. I widzę, że nie tylko mnie ona wkurza ;) Bezbronne dziewczę, które nosi miecz dla szpicu. Gdy grozi jej niebezpieczeństwo, chowa się za rękami, zamyka oczy i krzyczy. Gdyby nie przystojni wojownicy z Shingengumi, to wrogowie zrobiliby z niej sałatkę. Chizuru nie ma nic do zaoferowania, jak dla mnie jest zbędną bohaterką ;/ Gdyby była bardziej pewną siebie i wgl to może postawiłabym temu anime wielkiego plusa, ale jak na razie znoszę te anime ze względu na męski harem z Shingengumi, którym otacza się ta ofiara losu XP
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Joker92 2.03.2011 18:14
    <3
    A ja jestem wręcz przeciwna. Mi sie bardzo podobało, wrecz zakochałam się w tym tytule. Wszystko jest pieknie obrobione po grafike, posacie, az do muzyki, fabuła – znalazłam kilka niedociagnięc, ale mi to nie przeszkadza.
    Kocham wrecz to anime <3
    Naprawde warto poświecic czas.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Woolf 21.02.2011 20:28
    Tragedia
    Największe dno jakie ostatnio miałam okazję oglądać. Poza niewątpliwą oprawą wizualną i miłą dla ucha ścieżką dźwiękową to anime nie ma absolutnie nic do zaoferowania poza nerwicą po spotkaniu z główną bohaterką. Przebrnęłam przez nie tylko ze względu na bishy, ale tak szczerze to nie warto. Oklepane do bólu schematy kliknij: ukryte , ciągnąca się jak flaki z olejem fabuła. Serdecznie NIE polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    lofi 28.01.2011 18:25
    Dla pań ;]
    Tak, panowie są przystojni, przez to skusiłam się na tą serię ;] I to główny (o ile nie jedyny) plus.
    Akcja: coś się dzieje. Walki, krew, chociaż nie za wiele (i dobrze), w miarę szybkie tempo, bez zbędnych „skoków w bok”, które nic nie wnoszą. Mam jedno wielkie ALE do wplątania motywu demonów napalonych na krew głównej bohaterki. Ileż można o tym oglądać?! Zaczęło się dobrze, czyste walki na miecze, to mi się podobało. Na prawdę mam dość rasy wampiropodobnej ukazywanej w większości anime.
    Chizuru. Ofiara losu?!
    Ruka napisał(a):
    Mimo słabości nigdy nie uciekła z placu boju i potrafi obronic innych
    to fakt, miała odwagę. Tylko co z tego skoro nie umiała sama o siebie zadbać. Naiwna, pod wieloma względami dziecinna. Wiedziała, że przez nią same kłopoty i nic z tym nie zrobiła.
    Teraz zabieram sie za drugą serię. Zobaczę czy tam sie coś zmieniło.
    Pooglądanie nikomu nie zaszkodzi, a jest na co popatrzeć ;]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ruka 14.01.2011 22:28
    Anime jak najbardziej na ta.Nie wiem czemu zbiera takie negatywne opinie.POdobała mi się muzyka op i en były naprawdę świetne.Grafika cudo właśnie taką lubię.I ci przystojni faceci­‑kawaii.Nie wiem też czemu Chizuru jest tak źle opisywana.Taka była jej postac w tym anime .Mimo słabości nigdy nie uciekła z placu boju i potrafi obronic innych (co widac też w 2 serii).Naprawde polecam
    Odpowiedz
  • Shiyuka 9.01.2011 02:13:23 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    kokoro7 30.11.2010 14:07
    anime ładnie prezentuje się od strony graficznej, dobre tło historyczne. Bardzo rażącym mankament jest postać Chizuru, która jest bezbarwna, jak by bez osobowości. W ciągu całej serii powtarza jedne i te same słowa… A poza tym to jednak brakuje czegoś tej animie, fabuła jest sama w sobie ciekawa, ale przedstawiona w jakiś taki nużący sposób, brak emocji w tym wszystkim.. ale i tak u mnie ma 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    hime 30.11.2010 12:56
    a może by ktos tak docenił, że anime ma dobre tło historyczne.
    wydarzenia takie jak indycent w Ikedaya czy morderstwo Itou to fakty. (pomijając fakt że Heisuke zginął)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    gefcia 15.11.2010 17:33
    ok,mnie się podobało tylko, że bohaterka to rzeczywiście rozmiękła klucha.Mam szczerą nadzieje, że w drugiej seri trochę dorośnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    U.N Owen 14.11.2010 18:15
    :)
    Ja powiem wprost, że mi się anime bardzo podobało, ale też nie ukrywam że głównie ze względu na stado bishonenów które dla mnie przyćmiło wszystkie wady. A takowych pare jest. Moim zdaniem stanowczo za mało epickich pojedynków na miecze (lub inną broń), a i fabuła nie prze na przód w zatrważającym tempie. Poza tym główna bohaterka wzbudzała we mnie żądzę mordu, jej kompletna bezsilność raziła mnie nawet bardziej niż u Orihime z Bleacha. Co do tła historycznego, ja się nie znam, ale z pewnych godnych zaufania źródeł (znajomi historycy xP) słyszałam, ze akurat pod tym względem anime nawet dość wiernie oddaje ówczesne realia i zdarzenia.
    I muszę się przyczepić do noty za grafikę bo według mnie powinna sięgać 8.

    Podsumowując, choć mogło być lepiej, jest jak jest, a ja i tak z niecierpliwością czekam aż 2cz. skończy wychodzić, żeby znów ponapalać sie na sexy ciacha. xP
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuki991 14.11.2010 09:59
    Nadzieja..
    Poczytałam trochę o naszej paczce wojowników. Faktycznie anime ostro odbiega od rzeczywistości. Postać Chizuru jest dokładnie taka jak przeciętnej kobiety w czasach Edo. One raczej nie machały mieczami na prawo i lewo.Co do postaci panów, a nich fanki mają swoje cuda. Natomiast o anime można mówić dopiero wtedy gdy pojawi się cz2, kończąca uciętą w połowie serię.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Agiss 14.10.2010 10:14
    ...
    A mi sie bardzo podobalo :) Na poczatek to co sie rzuca w oczy czyli kreska – sliczna, piekne kolory, kazda z glownych postaci wyglada inaczej no i wszechowecne kwiaty wisni.
    Muzyka -opening bardzo szybko wpadl mi w ucho, inne utwory byly raczej pasujace do sytuacji.
    Postaci- Z glownych postaci najbardziej polubilam Soujiego Okite. Natomiast Chizuru… No coz… Mialam wrazenie ze potrafi tylko powtarzac imiona glownych bohaterow gdy tym sie cos dzieje lub cos do niej mowia, no i rzecz jasna robic herbate jak zaczynaja mowic o waznych sprawach (przeciez nie bedzie im przeszkadzac, prawda?) A, no i jej glownym zadaniem bylo jeszcze  kliknij: ukryte  Bardzo spodobal mi sie jednak pomysl zeby opowiadala ona o faktach historycznych.
    Fabula: moim zdaniem swietna. Imiona i nazwiska postaci sa zaczerpniete z historii, podobnie jak nazwy bitw itp. Zaluje ze seria ma tylko tyle odcinkow i z niecierpliwoscia czekam na druga.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuffy 8.10.2010 22:21
    Niedosyt.
    Wprost – spodziewałam się czegoś lepszego po tym tytule i smaczkach, które zrobiła mi grafika Yone Kazuki. Fabuła jest średnia, idealna zapchaj dziura, kiedy ma się trochę wolnego czasu i nie wie się jak go spożytkować. Pierwszy odcinek, a także dwa kolejne, nie zrobił na mnie większego wrażenia, bo widziało się lepsze starty, jedynym plusem na samym początku są dość dobrze ukazani, nawet przystojni osobnicy płci męskiej. Bohaterowie ogólnie są znośni z kilkoma wyjątkami, ale czasem miało się wrażenie, że są takimi lalkami, w których nie ma żadnych emocji. Jednak największym minusem i problemem w tym anime jest postać Chizuru, która chyba przez całą serie myślała, że biega u boku z kijem od szczotki, ni jeżeli z mieczem. Jak dla mnie sprawia wrażenie takiej zagubionej dziewczynki, która tak naprawdę nie wie czego chce i biega z kąta w kąt. Na razie jest ona dla mnie płaską postacią, którą najlepiej byłoby wyciąć, porządnie przerobić i dopiero oddać do oglądania.
    Muzyka oraz kreska są całkiem całkiem, lecz na kolana na powalają ani szczególnie nie zapadają w pamięć. Mogę jednak pokusić się o stwierdzenie, że dodają nieco uroku tejże serii.
    Hakuouki polecam tym, którzy mają czas oraz chęci do obejrzenia czegoś, co nie będzie wymagało większych obrotów mózgu, ponieważ głównie pozostaje zachwycanie się głównymi bohaterami. Za serię mogą się chwycić także ci, którzy mają stalowe nerwy przy irytujących postaciach albo w ogóle nie zwracając na nich uwagi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    balsa88 28.08.2010 14:12
    widziałam scany na minitokyo, według nich wizualnie utrapienie chłopaków zmężnieje to może być wpływ testosteronu, i może w końcu zacznie używać katany, zamiast tylko ją nosić w charakterze ozdoby, też czuje mały nie dosyt i czekam z utęsknieniem na październik, ale ty jedyny powód mojej niecierpliwości, a i wracając do scanów chłopaki mają siew niby wykruszyć z czego wcale nie jestem zadowolona mam nadzieje, że to tylko czyjaś inwencja twórcza
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ursa 27.08.2010 12:41
    bishingumisie
    jedno jest bez wątpienia prawdą: tak obłędnie pięknych biszów ze świecą szukać chyba w całej historii animacji japońskiej. moim zdaniem są ZBYT piękni. dech mi co prawda na niektóre ich ujęcia zapierało i inne stany fizjologiczne się objawiały, ale jednocześnie rósł niesmak: czy to anime nie ma nic innego do zaproponowania? a, muzyka niezła, słuchałam z przyjemnością i opu, i edu, co mi się rzadko zdarza. a animacja do nich, eeech. niskie to jest, tak grać na odczuciach żeńskiej części widowni. bo nawet nie uczuciach ;]
    bohaterowie… jacy bohaterowie? wszystkie postaci tak płaskie, że chyba się bardziej nie dało, bo nie ma tak cienkiego papieru. o co chodzi onym wrogom, nie wiadomo, chyba o pokazanie sprawności fizycznej. gumisie gubią się w gumisiowym lesie między prawdą historyczną (parę sprytnie wpisanych w ten idiotyzm faktów wzbudziło jednakowoż moje żywe uznanie, i nie mówię o komentarzach Chizuru) a oni­‑ryczną fantazją emo nastolatek. uroda ich owszem, powala, do tego te gołe, ach, klaty i kolorowe oczka, ale to naprawdę jedyne, co dobrego da się o nich powiedzieć. a co do oczek nie jestem bynajmniej pewna. jest to nadmiar szczęścia, zdecydowanie. w dodatku totalnie skopani seiyuu połowy ekipy, szczególnie Okity i Sannana, chociaż może to tylko moja opinia. a prawda, wszystko tutaj to tylko moja opinia ;] i wszyscy jakby od jednej sztancy, no dobra, dwóch: mrocznego bishingumisia i wesołego bishingumisia. jako tako sensowni są moim zdaniem Kondo i Heisuke, przejawiając pewne cechy indywidualności (w przypadku tego drugiego przesadnie szczeniackie, ale jednak momentami urocze, szczeniactwo przynajmniej usprawiedliwia rozchwianie emocjonalne. nawiasem, oni wszyscy byli mniej więcej w jednym wieku, Todo też). i może jeszcze biedny Susumu, choć (a może właśnie dlatego) go mało było. Hijikata to jest porażka totalna, a przecież ta postać ma w sobie taaaki potencjał, o pierwowzorze myślę oczywiście. w każdej innej pseudohistorycznej animce jest o niebo lepszy! nie wspominając o nieszczęsnej głównej (?) bohaterce, której jednak oszczędźmy kolejnego kubła pomyj, bo wszyscy już wiemy, o co chodzi. nieużywanie katany w sytuacjach tego wymagających jest naprawdę najmniejszą z jej przewin ;/ sądzę, że potrzebna była jedyna jako pretekst, żeby na jej widok wyraz oczków co poniektórym robił się lekko maślany, i jakie to urocze, tudzież by fanki mogły się zachłystywać wdzięcznym obrazkiem skrwawionych w jej obronie męskich ciał (i szat). och ach (chwyta się za serce) ;/
    mogłabym chyba jeszcze długo, bo zapas ironii i rozgoryczenia nazbierany przez te 13 odcinków jest zdumiewająco duży, a idiotyzmów do omówienia też sporo, choćby wątek „nadprzyrodzony”. co to miało być, wytłumaczenie, dlaczego grupę nazywano demonami? to może następnym razem przemienią ich w wilki? mam już tytuł: ookami shinsengumi ;/ DAWNO się tak nie rozczarowałam. moje ukochane gumisie już nigdy nie będą dla mnie takie same ;(
    oczywiście zawsze może być gorzej, drugi sezon pokaże (jasne, że będę oglądać! ;] kończę, bo nie skończę… eh ;]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    Neko 25.08.2010 17:02
    Co ta Chizuru robi w tym anime !?
    Anime fajne, ale jest coś co mnie ciach! jak nie wiem. Oczywiście nasza Chizuru! Wnerwia mnie to, że twórcy tego anime zrobili z niej jakąś totalną sirotę! Ręce opadają, jak ktoś ją atakuje a ona czeka tylko aż ją zabije, zamiast obronić się tym mieczem, co go wszędzie targa, chociaż nie wiem po jakiego, bo go i tak nie używa! Rozumiem kurna, że ona się boi i nie potrafi machać mieczem (lol xD), ale mogłaby się choć trochę bronić. Już by mogli ją już dawno zabić, ale nasi boscy samurajowie wyskakują z krzaków i bronią takiego słabeusza. Zawsze wiedzą gdzie się zjawić i bronią naszej durnowatej księżniczki.
    A co ona robi w tym anime?
    Szuka ojca, płacze, krzyczy, płacze, krzyczy, płacze, ucieka, szuka ojca, płacze, krzyczy, szuka ojca, ucieka, krzyczy, płacze, krzyczy, ucieka, krzyczy, płacze, szuka ojca, krzyczy i płacze.
    Anime byłoby lepsze bez niej.
    Każdy się ze mną zgodzi?
    Ale… wychodzi drugi sezon. Pewnie dalej będzie ta Chizuru. Myslę, że się poprawi w następnym sezonie i nauczy się wreszcie posługiwać mieczem.

    Odmoderacyjny komentarz: wycięto wulgaryzm. Przypominam również, że spacje stawiamy po znakach interpunkcyjnych, a nie przed. Wyjątkowo pozwoliłem sobie to poprawić (tzn. pousuwać zbędne spacje), bo komentarz w takiej formie był wyjątkowo mało czytelny. Proszę na przyszłość stosować się w komentarzach do zasad pisowni języka polskiego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Eva 25.08.2010 12:21
    A mnie te anime denerwuje oczywiście na czele z Chizuru notabene. Za pomocą ślicznej kreski i niezłej muzyki próbuje udawać,że jest dobre a takie nie jest. Uczta dla oczu, przyjemność dla ucha, za to dla mózgu średnia rozrywka. Widziałam i lepsze i gorsze serie, niestety tych lepszych jest zdecydowanie więcej. Na bishów można popatrzeć tylko czy warto marnować na to ok. 4 godz? Są lepsze 12­‑13 odcinkowe serie np. Air czy Serial Experiments Lain. Można obejrzeć jak się nie ma nic lepszego pod ręką, w końcu to 12 odcinków, ale jak ktoś nie obejrzy to wiele nie straci
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    cissy 24.08.2010 23:01
    Zawiodłam się, miałam nadzieje że będzie to lepsze anime sezonu, ale niestety. Oprócz ładnej kreski i przystojnych bohaterów Hakuouki nie prezentuje sobą nic specjalnego. Seria idealna gdy nie ma się nic lepszego do oglądania, można sobie popatrzeć na bishów. Fabuła to taki zapychacz, nic ciekawego się nie dzieje. Główna bohaterka denerwuje od początku do końca. Miałam nadzieje że zginie gdzieś po drodze. Muzyka może być.
    Odpowiedz
  • Kitsune 24.08.2010 21:53:09 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Sen 23.08.2010 15:50
    Ja również jestem świeżo po obejrzeniu serii, połknęłam ją w ciągu jednego dnia mimo bardzo wolnego ładowania się odcinków ;P
    Spory kawałek czasu zastanawiałam się czy warto sięgnąć po te anime, teraz mogę szczerze powiedzieć, że nie żałuję xD Kreska mnie powaliła (oj ci przystojni panowie xD) już w pierwszym odcinku. Jak już wspomniała Ann 'dużo łubudu, krwi i bijatyki' co mnie Ogromnie cieszy. Według mnie na uznanie też zasługuje fakt, że krew nie 'wyparowuje' ale pozostaje na ubraniach i 'otoczeniu', niestety jest to często pomijany szczegół w seriach.
    Przyłączam się do ogólnego protestu przeciwko tak bezbarwnej głównej bohaterce. Katanę to ona ma chyba tylko dla ozdoby. Zero pożytku z takiej postaci, tylko działa na nerwy swoim przytakiwaniem i chęcią (na tym się kończy) pomocy.
    Czekam na następną serie i mam nadzieję, że kreska się nie zmieni xD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ann 15.08.2010 18:51
    Jestem świeżo po serii ... no to jedziemy ...
    To na początek zacznijmy od głównej bohaterki ... (chwila ciszy) ona jest totalny wrzodem na tyłku tych biednych samurajów. Po co jej miecz, który tak dumnie nosi u pasa ?! Na ich miejscu  kliknij: ukryte  oddałabym ją i jeszcze podziękowała, że ktoś ją zabrał !! Okropna i totalnie nie potrafiąca sobie radzić. Jak się dziwie, że ona wogóle dożyła do wieku w którym jest ...
    A teraz ciekawsza część – panowie :D
    Nie każdego twórcy, nam przedstawili – a szkoda. W związku z tym moi faworyci – Okita i Chikage (chyba dobrze mówie – ten młody z kucykiem jak kobieta i super oczami xD) Boscy – a Okita powalił mnie swoimi gatkami i zachowaniem bezstroskim.
    Poza tym co o tym anime ... dużo łubudu, krwi, bijatyki ... cieszy mnie bardzo i niezmiernie fakt ze nie bylo na końcu czegoś w rodzaju – „och mój ukochany, moja ukochana” bla bla bla xD
    Chyba bym się pocięła, bo ogólnie anime u mnie na plus :D
    Nigdy nie byłam za anime w stylu samurajskim i łu­‑bu, ale coż zrobić jak tyle pięknych bishonen­‑ów wkoło xD
    Co do kreski i fabuły ja się nie wypowiadam, dużo dziwnych nazw, których nie załapałam i te klany – nie ogarniam jeszcze, ale po 3 oglądnięciu może załapie xD
    Póki co czekam na następną serie, bo mam niedosyt :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kitsune 12.08.2010 17:26
    O.o
    dziwi mnie tak niska ocena tego anime… fabuła historyczna, zgadza się z prawdziwą historią Shinsengumi… fakt główna bohaterka pozostawia wiele do życzenia, ale tu nie na nią mamy patrzeć… tylko na dzieje oddziału. jako anime przedstawiające historię, moim zdaniem naprawdę dobrze ukazane realia (prócz głupiej kobiety w kwaterach głównych… )
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime