Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Hakuouki: Shinsengumi Kitan

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Terkotka 15.03.2017 21:37
    Nuuuda
    Anime absurdalnie nudne. Fabuła, zakładając, że w ogóle jakaś jest tak wolno, że skończyła się pierwsza seria i jeszcze nigdzie nie doszła. Postacie trywialne, płytkie jak bajoro, nie do polubienia. Zwroty akcji (ha ha ha) od czapy, ni z tego ni z owego i do niczego nie prowadzą. Strata czasu, nie warto nawet oka zawiesić. Zalet brak.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ShoriChan 14.02.2015 18:34
    Bardzo średnie.

    Chizuru to niestety kolejna rozmemłana klucha, która potrafi tylko grać rolę panienki w opałach i głośno piszczeć tak, że bębenki pękają. I jak na złość wszystko zawsze kręci się wokół niej.

    Ale bishe za to wizualnie wyszli świetni. I mają nawet charaktery! :O

    Warto anime obejrzeć głównie po to, żeby popatrzeć sobie na ładnych panów. Niestety, nic więcej dobrego się z tego nie wyciągnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    czarna mamba 28.10.2014 13:03
    Szczerze mówiąc, jeżeli nie mam odruchu wymiotnego na widok jakiejś serii, nie jest tak źle. Mogłoby być lepiej, ale nie narzekam. Z resztą, nie przywiązuję do niej większej wagi, tylko oglądam dla zabicia czasu, który chwilowo bardzo mi się dłuży. O protagonistce też nie powiedziałabym, że jest najgorszą z mimoz. Widziałam dużo gorsze bohaterki. Chizuru, nawet jeżeli niewiele może zrobić, przynajmniej próbuje, więc nie można tak do końca spisać tej bohaterki na straty. Jeżeli facet, z którym przebywa, spieszy jej na ratunek, można tylko pogratulować obrońcy. W końcu kobieta nie ma szans z grupą zbirów, którzy próbują ją skrzywdzić, a facet jest po to, żeby ją przed nimi bronić. Bohaterowie dopiero byliby rozmiękłymi kluchami, gdyby pozostawili bohaterkę samej sobie. Zdecydowanie nie mój typ, więc nie mam większych obiekcji w stosunku do ich zachowania, nawet jeżeli nie do końca jest bezinteresowne. Wolę typ faceta, który przyjdzie kobiecie z pomocą, niż takiego, który wykorzysta każdą okazję do jej ośmieszenia i poniżenia, dlatego tak bardzo zgrzytałam zębami, oglądając pokrewne anime z tego samego gatunku, jakim było „Diabolic Lovers”, piętrzące się od gości, którzy czerpali sadystyczną przyjemność ze znęcania się nad główną, dużo mniej od Chizuru rozgarniętą, bohaterką. Często na tym tle dochodziło do ostrej wymiany poglądów między mną a fanami tej pokręconej serii. W dodatku oglądając taki obrazek, jaki widnieje w „Hakuouki Shinsengumi”, jeżeli chodzi o relacje między bohaterami, przypominają mi się czasy, kiedy chodziłam w szkole do grupy z samymi facetami i to był najlepszy i najzabawniejszy okres w całej mojej edukacji ;).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 9.11.2013 02:17
    Raz na wozie, raz pod wozem.
    Coś by z tego na pewno było. Skiebździli pomysł a szkoda..
    Po obejrzeniu odcinka nawet miałam tą chętkę na kolejny. Cóż.. nie wiem ile dokładnie Yukimura ma lat, wydaję się bardzo młoda to można jej wybaczyć niektóre słabostki. Chociaż mimo jej ciągłego powtarzania imion chłopców, nie mogłam ich spamiętać. Do tego za każdym razem ktoś ją bronił.. no dosłownie zawsze. Mogła się schować w jakiejś piwnicy czy szafie to nie byłoby problemu! A tak bardzo świetna postać; Saitou musiał ją w większości przypadkach osłaniać. Za postać Saitou i tak +. Dla niego zdecydowałam się oglądać to anime, chociaż miałam nadzieję, że będzie bardziej sceptycznie nastawiony do bohaterki.
    Mogli pominąć w tworzeniu Hakuouki widownie Shoujo.
    Czas na 2 serię. I przyznam, że chętnie się za nią zabiorę. Coś w tej serii jest. I nie mam na myśli masy bishów ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    K. P. 24.09.2013 11:52
    nudyyy
    To chyba było jedno z najnudniejszych anime jakie widziałam. Dużo gadaniny, romansu praktycznie nie ma. Nie polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Silla 23.08.2013 10:06
    Anime ujdzie w tłoku, da się oglądać, a na pewno widziałam o wiele gorsze. Jedynym minusem jest tu główna bohaterka, co do której zgadzam się całkowicie zgadzam się z recenzentką. Bycie wielkim chojrakiem, a potem kulenie się w przerażeniu to u niej norma. W dodatku seria nie ustrzegła się licznych głupot, jak np.  kliknij: ukryte Ale gdzie tam, po co, udawajmy, że nic się nie stało…
    Graficznie jest całkiem ładne, Chizuru może nie powala urodą (ach, te szczenięce oczęta), ale panowie są już niczego sobie, chociaż do końca miałam problemy z odróżnieniem od siebie trzech brązowowłosych. Muzyki oprócz ślicznego openingu i endingu nie pamiętam zupełnie, więc najwyraźniej nie była niczym specjalnym.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Thina-dono 11.08.2013 00:31
    JUpii
    Obejrzałam dopiero pierwszy odcinek a już jestem zachwycona < 3. Cudna kreska , dopasowana idealnie muzyka.
    Nawet klimat haremu mi nie przeszkadza aż tak bardzo( nie przepadam). Przez chwile skojarzyło mi się z Mulan( ta baja z dzieciństwa;D) ale jednak nie. Recenzja mnie nie przekonała do końca, taka jakaś pospolita, nie pasuje do takiego niepospolitego anime. Początek cudowny. Ten klimat. Kończę muszę jeszcze dzisiaj je obejrzeć. 0.0
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Black Angel 18.01.2013 20:26
    W sumie zgodzę się,że anime jest o wszystkim i o niczym. Nie da się go przypisać do romansu,bo w sumie jedyny wątek został rozwinięty dopiero pod koniec drugiej serii i to w tak (na mój gust) nieudolny sposób,że prosiłam,aby już się skończyło. Chizuru początkowo mnie nie irytowała,w sumie traktowałam ją bardzo z przymrużeniem oka.
    Kreska ładna,choć faktycznie momentami było sporo niedociągnięć bądź „krzywizn”.
    Muzyka też rzeczywiście pasowała – przyjemna,standardowa,nie wyróżniała się niczym,ale nie przeszkadzała.
    Z kolei opening i ending nie przypadły mi do gustu.
    Seria nie jest najgorsza,w sumie poza  kliknij: ukryte  i postacią Chizuru,której w sumie mogłoby nie być,a seria tylko by na tym zyskała,oglądało się ją względnie przyjemnie,wciągała dzięki zabiegowi,opisanemu w recenzji (rozwijanie pod koniec odcinków ciekawszych wątków),acz jest dużo lepszych serii również o samurajach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zupapomidorowa 22.10.2012 21:04
    dobre!!
    myślę że recenzja trochę za ostra… anime dobrze mi się oglądało i przyznam ze po drugim sezonie miałam straszny żal ze to koniec, dużo fajnych postaci można spokojnie wybrać tych najulubieńszych no i z przyjemnością obejrzałam także ova które troszkę mi rozjaśniły niektóre wątki osobiście polecam! no i hijikata wziął mnie za serce…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xxena 13.09.2012 11:55
    Anime dość znośne
    Anime znośne, rysowane naprawdę dobrze, panowie śliczni, choć mogliby trochę bardziej rozbudować ich charaktery. Sceny walki może być, ale co do wątku romantycznego to wszystko się kończy zanim na dobre się zacznie. Główna bohaterka może byłaby znośna gdyby coś zrobiła, albo chociaż próbowała. A ona po prostu liczy na swoje niewyobrażalne szczęście i na to, że Hijikata i reszta wyskoczą z podziemi aby wyrwać ją z łap „tych złych”. Najbardziej zastanawia mnie dlaczego  kliknij: ukryte  nie ma żadnych nadzwyczajnych zdolności?!  kliknij: ukryte , a tu NIC! A przy końcówce drugiej serii myślałam , że się rozryczę z wściekłości!

    Spoilery się ukrywa.
    Moderacja
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    martac1 3.09.2012 20:39
    przeciętne anime
    Przeciętne rysunki, przeciętna fabuła. Jedyne co się wyróżnia to świetny opening
    Odpowiedz
  • Bunny_Kou 13.03.2012 01:55:08 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Arekusandora 23.08.2011 15:39
    Chikage numero uno!
    Zdecydowanie mój ulubiony charakter, uwielbiam oglądać gameplay'e Hakuouki z jego udziałem. A ten głos! Jego seiyuu jest fantastyczny, przypomina mi pomruk rozleniwionego lwa.:) Szkoda, że  kliknij: ukryte . Tak jak w przypadku pozostałych bohaterów ( zwłaszcza tego uber­‑fukin­‑sweetaśnego gruźlika, Okity) twórcom w ogóle nie udało się rozbudować tej postaci. A szkoda, zmarnowali świetny materiał. W ogóle postacie są niedopracowane, ich charaktery typowe aż do bólu, na dodatek ta głowna bohaterka… Nie będę kopać leżącego, już dostatecznie po tej małej pojechano. Kreska jak dla mnie taka sobie, nie wiem dlaczego, może to zgubny wpływ nadmiernego uzależnienia od Naruto. :P Walki… no jak cię mogę. Da się obejrzeć, ale ekscytacji nie ma. Muzyka jest dla mnie przaśna. Mogę tylko pozachwycać się znowu seiyuu, którzy są naprawdę świetni. Choć i tak w grach są lepsi.

     kliknij: ukryte 

    Wiem, komentarz nieskładny, bezsensowny i nie wnoszący niczego nowego, ale jestem zbyt przejęta  kliknij: ukryte , by zwracać uwagę na tak przyziemne rzeczy.:P

    Chikage Kazama forever!

    Maskujemy wszystkie spoilery…
    Moderacja,
    Enevi
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ayu 15.08.2011 21:07
    hmm
    Kreska jest wspaniała. Muzyka również przypadła mi do gustu, ale ta Chizuru… nie potrafi sama nic zrobić. Przez całe anime to najbardziej mnie irytowało, ale dało się znieść. Ogólnie ta seria pozostawiła u mnie miłe uczucia jednak nie każdemu może się spodobać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Neko 10.08.2011 19:40
    Anime ma piękną kreskę, pięknych chłopców- chodzą parami, czasami w pojedynkę za katanami – czasami utną komuś głowę- koniec serii pierwszej. Seria druga – ci sami piękni chłopcy lecz z nowym image – tym razem obcisłe ciuszki – tu trochę ich ginie  – no boskie po prostu – i to by było na tyle a jest jeszcze jeden balast Chizuru -podobno demon – hehehhhehhe ale nie ujawnia w całej serii żadnych zdolności
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    PanteraMrauu 25.07.2011 20:54
    Załamuję ręce nad bohaterką :(
    Anime jest dla mnie nawet pozytywne, tylko zabrakło mi tu czegoś, na co czeka się w tego typu anime – pocałunki w dyskretnych miejscach, zaloty, czy też zwyczajne przyparcie do ściany, co rozkręca wyobraźnię ;) Fabuła ogólnie jest znośna, ale strasznie się ciągnie, że można połknąć komputer przy ziewaniu, oglądając następne odcinki. Wkurzająca jest główna bohaterka. I widzę, że nie tylko mnie ona wkurza ;) Bezbronne dziewczę, które nosi miecz dla szpicu. Gdy grozi jej niebezpieczeństwo, chowa się za rękami, zamyka oczy i krzyczy. Gdyby nie przystojni wojownicy z Shingengumi, to wrogowie zrobiliby z niej sałatkę. Chizuru nie ma nic do zaoferowania, jak dla mnie jest zbędną bohaterką ;/ Gdyby była bardziej pewną siebie i wgl to może postawiłabym temu anime wielkiego plusa, ale jak na razie znoszę te anime ze względu na męski harem z Shingengumi, którym otacza się ta ofiara losu XP
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Takasugi 2.03.2011 18:14
    <3
    A ja jestem wręcz przeciwna. Mi sie bardzo podobało, wrecz zakochałam się w tym tytule. Wszystko jest pieknie obrobione po grafike, posacie, az do muzyki, fabuła – znalazłam kilka niedociagnięc, ale mi to nie przeszkadza.
    Kocham wrecz to anime <3
    Naprawde warto poświecic czas.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Woolf 21.02.2011 20:28
    Tragedia
    Największe dno jakie ostatnio miałam okazję oglądać. Poza niewątpliwą oprawą wizualną i miłą dla ucha ścieżką dźwiękową to anime nie ma absolutnie nic do zaoferowania poza nerwicą po spotkaniu z główną bohaterką. Przebrnęłam przez nie tylko ze względu na bishy, ale tak szczerze to nie warto. Oklepane do bólu schematy kliknij: ukryte , ciągnąca się jak flaki z olejem fabuła. Serdecznie NIE polecam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    lofi 28.01.2011 18:25
    Dla pań ;]
    Tak, panowie są przystojni, przez to skusiłam się na tą serię ;] I to główny (o ile nie jedyny) plus.
    Akcja: coś się dzieje. Walki, krew, chociaż nie za wiele (i dobrze), w miarę szybkie tempo, bez zbędnych „skoków w bok”, które nic nie wnoszą. Mam jedno wielkie ALE do wplątania motywu demonów napalonych na krew głównej bohaterki. Ileż można o tym oglądać?! Zaczęło się dobrze, czyste walki na miecze, to mi się podobało. Na prawdę mam dość rasy wampiropodobnej ukazywanej w większości anime.
    Chizuru. Ofiara losu?!
    Ruka napisał(a):
    Mimo słabości nigdy nie uciekła z placu boju i potrafi obronic innych
    to fakt, miała odwagę. Tylko co z tego skoro nie umiała sama o siebie zadbać. Naiwna, pod wieloma względami dziecinna. Wiedziała, że przez nią same kłopoty i nic z tym nie zrobiła.
    Teraz zabieram sie za drugą serię. Zobaczę czy tam sie coś zmieniło.
    Pooglądanie nikomu nie zaszkodzi, a jest na co popatrzeć ;]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ruka 14.01.2011 22:28
    Anime jak najbardziej na ta.Nie wiem czemu zbiera takie negatywne opinie.POdobała mi się muzyka op i en były naprawdę świetne.Grafika cudo właśnie taką lubię.I ci przystojni faceci­‑kawaii.Nie wiem też czemu Chizuru jest tak źle opisywana.Taka była jej postac w tym anime .Mimo słabości nigdy nie uciekła z placu boju i potrafi obronic innych (co widac też w 2 serii).Naprawde polecam
    Odpowiedz
  • Shiyuka 9.01.2011 02:13:23 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    kokoro7 30.11.2010 14:07
    anime ładnie prezentuje się od strony graficznej, dobre tło historyczne. Bardzo rażącym mankament jest postać Chizuru, która jest bezbarwna, jak by bez osobowości. W ciągu całej serii powtarza jedne i te same słowa… A poza tym to jednak brakuje czegoś tej animie, fabuła jest sama w sobie ciekawa, ale przedstawiona w jakiś taki nużący sposób, brak emocji w tym wszystkim.. ale i tak u mnie ma 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    hime 30.11.2010 12:56
    a może by ktos tak docenił, że anime ma dobre tło historyczne.
    wydarzenia takie jak indycent w Ikedaya czy morderstwo Itou to fakty. (pomijając fakt że Heisuke zginął)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    gefcia 15.11.2010 17:33
    ok,mnie się podobało tylko, że bohaterka to rzeczywiście rozmiękła klucha.Mam szczerą nadzieje, że w drugiej seri trochę dorośnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    U.N Owen 14.11.2010 18:15
    :)
    Ja powiem wprost, że mi się anime bardzo podobało, ale też nie ukrywam że głównie ze względu na stado bishonenów które dla mnie przyćmiło wszystkie wady. A takowych pare jest. Moim zdaniem stanowczo za mało epickich pojedynków na miecze (lub inną broń), a i fabuła nie prze na przód w zatrważającym tempie. Poza tym główna bohaterka wzbudzała we mnie żądzę mordu, jej kompletna bezsilność raziła mnie nawet bardziej niż u Orihime z Bleacha. Co do tła historycznego, ja się nie znam, ale z pewnych godnych zaufania źródeł (znajomi historycy xP) słyszałam, ze akurat pod tym względem anime nawet dość wiernie oddaje ówczesne realia i zdarzenia.
    I muszę się przyczepić do noty za grafikę bo według mnie powinna sięgać 8.

    Podsumowując, choć mogło być lepiej, jest jak jest, a ja i tak z niecierpliwością czekam aż 2cz. skończy wychodzić, żeby znów ponapalać sie na sexy ciacha. xP
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime