Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Azunime

Komentarze

Yattaman

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    xarab 15.10.2011 17:18
    Po prostu klasyka.......
    nieważne jak głupie i jak nienormalne jest to anime, to jest klasyka , nie grzeszy niczym ,jest w rzeczy samej .... idiotyczna, ale na tym nie koniec.Pomijając resztę przywar ,trzeba jednak oddać hołd tej bajce, bo przez wszystkie swoje minusy ma wielki plus, przynajmniej dla mnie, rozśmieszania – absurdalność rozśmiesza,czasami do łez. Dodać należy ,że to nie jest anime dla ambitnych ,tylko bajeczka dla dzieciaczków ,które potrzebują prostej puenty w prostej formie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Hitori Okami 13.06.2011 22:32
    Głupota czasem popłaca
    Tym sposobem Yattaman – najgłupsza z kreskówek nadawanych przez stację Polonia1 – dorobił się największej ilości komentarzy. Yattaman stał się takim wzorcem z Sevres dla anime: z założenia nie można już stworzyć nic gorszego, chociaż w praktyce zdarzały się takie przypadki ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Donia 21.01.2011 22:39
    Najlepsze było zakończenie.
    Nawet fajna komedia, bardzo powtarzalna, ale śmieszna.Chociaż i tak dla mnie nic nie pobije Bii i tego co ona z Nomą robiły Ciosie.
    Najlepsze było ZAKOŃCZENIE, kiedy wszystko wyszło na jaw.
    Okazało się, że Kamień Dokuro był ukryty  kliknij: ukryte .Dokuro­‑bei był w rzeczywistości  kliknij: ukryte i szukał tych kawałków żeby  kliknij: ukryte .
    Na koniec Dokuro­‑bei  kliknij: ukryte ,
    Banda Dronio kliknij: ukryte ,
    a Yattamani  kliknij: ukryte 
    PS.Serika trochę przegięłaś z tą recenzją, przecież nie było aż tak
    źle.Końcowe  kliknij: ukryte .
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    scigany 16.05.2010 12:09
    oglądałem, a jakże
    Pierwsza erotyczna bajka dla dzieci :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    heYKer 17.02.2010 20:43
    Nieźle porąbane i to na dodatek tępą siekierą:)
    Oglądałem to dawno, dawno temu, zupełnie o tym zapomniałem ale teraz gdy natknąłem się na recenzję i zobaczyłem na kadrach Bojakkiego i Tonzlera szeroki uśmiech wymalował mi się na twarzy…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    gaijin 7.02.2010 10:39
    Jeśli ktoś brał tę serię na poważnie, to czynił to na własne ryzyko
    Jaki jest Yattaman każdy pewnie widział, oglądać można go wyłącznie mając niezłą fazę, zaś gdyby chciało się go rzetelnie ocenić, tak jak każde anime, to owa ocena zapewne oscylowałaby wokoło 1. Jednak, jest to anime poza skalą, którego nie można oceniać tak jak każdego innego. To trochę tak jakby się Monty Pythona oceniało za zdjęcia montaż, ścieżkę dźwiękowa i spójność fabuły. Oczywiście, Monthy Python to inna liga, ale ta sama kategoria. Bo mowa tu o kategorii tworów tak absurdalnych że nie można oderwać oczu od telewizora, będąc porażonych głupotą – no właśnie czego? Tej serii, czy może schematów, które wyśmiewa? Pozostanie to zapewne tajemnicą twórców.
    10/10 nie dam, bo mimo wszystko arcydzieło to to nie jest, ale pewnie zdecyduje się na ocenę z górnej części skali
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    akai 16.09.2009 18:49
    Yatta!
    Dzisiaj mam dzień na komentowanie takich staroci :) Chyba najbardziej zlewkowe anime jakie leciało na Polonii, gorszy był tylko Gigi. Ale powiedzmy sobie szczerze, wszyscy maniacy anime wychowali się na takich seriach (ci młodsi zaczęli od Dragon Balla ;D). Fabuła prosta i przewidywalna, choć przyznam, że zawsze po cichu kibicowałam bandzie Drombo, żeby choć raz im się udało :)
    Ale najlepsze i tak były włoskie przyśpiewki na początku „sentinella della terra Yattamaaaaaaan” hahahahaha…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xXx 31.07.2009 02:21
    To nadal jest „dobre” yyyym znaczy się nadal jest głupie i nadal śmieszy, nie wiem nawet czy nie bardziej, tamte czasy były jednak trochę inne i dziś np śmieszy samo odtwarzanie filmów z taśmy na szpulach :]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Songo looz 16.07.2009 10:11
    tak jak autor
    Trzeba powiedzieć, że to są anime, które były są i będą w naszych sercach. Jednak nikt ich już nie obejrzy bo czas leci nieubłaganie. Kiedyś próbowałem obejrzeć Tsubase ( Kapitan jastrzą – jak to ładnie P1 nazywało) bo pojawił się na portalach on­‑line, jednak niestety nie dałem rady kreska teksty nie mogły mnie przekonać. Ale mimo wszystko do końca życia będę pamiętał o tym anime. P1 nas wychowała proszę Państwa yataman dzidzi DAJMOS TSUMASA sali czarodziejka itd itd. myślę, że te anime spowodowało takie zainteresowanie tymi tematami w większości z nas.
    Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    nova5 22.02.2009 14:49
    ach te stare, dobre czasy dzieciństwa... ;p
    no, ja miałam chyba ze 4 lata, gdy to leciało na Polonii 1. i przyznam się- oglądałam ;p no bo to anime to rzeczywiście jest taka… „papka” dla przedszkolaków (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam). wtedy to mi się podobało, ale gdy teraz wszystkimi siłami próbuję sobie przypomnieć o czym to właściwie było, to jakoś nie mogę. pamiętam tylko te najogólniejsze zarysy: że był jakiś wielki robot (w kształcie psa chyba), fajna parka młodych ludzi i Ci Źli vel Zabawni, którym się zawsze dostawało. czyli wniosek? – to było o wszystkim i o niczym ;D

    właściwie, to w ogóle wychowałam się na anime z Polonii 1: Sally Czarodziejka, Zorro, Czarodziejskie Zwierciadełko, Bia – Czarodziejskie wyzwanie itp. chyba można uznać to za klasyki, bo w końcu to pierwsze anime emitowane w Polsce. co prawda bardzo mało kojarzę z tego, bo byłam trochę za mała, ale i tak fajnie jest czasem wracać myślami (nawet, jeśli są niekompletne) do lat beztroski i zabawy ^.^
    Odpowiedz
  • odpowiedzi: 0 mgt 16.04.2008 20:13:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Gładka 29.11.2007 19:07
    Odejścia od schematu ;)
    Tak się składa, że parę razy twórcy odeszli od schematu ;) Jeden, jedyny raz, Drombo wygrali i zniszczyli Yatta­‑Psa (którego w następnym odcinku Gamshan przebudował na Yatta­‑Króla). Poza tym całkiem często się zdarzało, że Drombo zdobywali poszukiwany przedmiot i razem z nim udawali się na rowerku w siną dal, ale wtedy odzywał się ich szef, informował o stanie rzeczy i ich karał ;P
    A propo głupot z tego serialu – mnie zawsze zastanawiało, jakim cudem bohaterowie, nie przemieszczając się w czasie, natrafiali na Kolumba, Aleksandra Wielkiego czy innego Napoleona (nie wspominając o bohaterach książek, jak Robinson Kruzoe)? ;) Chyba tylko w jednym odcinku przenieśli się w czasie :>
    A tak poza tym – i tak wolałam „W Królestwie Kalendarza”: była podobna fabuła i bohaterowie, ale na szczęście stało to na trochę wyższym poziomie niż Yattaman ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mac 15.07.2007 21:34
    Podobne tytuły (Yattaman i Yattodeman)
    W sumie dźiwię się że tak dobrze to wspominacie, z cząsów Poloni 1 duzo lepiej kojarze inne anime, Yattaman nigdy mi się nie podobał :) Zauważyłem że bardzo często ludzie mylą Yattamana z Yattodetamanem, które z nazwy bardzo podobne, jednak Yattodetaman (polski tytuł: W królestwie kalendarza) był sporo lepszy imo :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Michcu 5.06.2007 17:07
    Komentaż do "Yattaman"
    Za każdym razem w trakcie oglądania ubaw był po pachy. Kiedy to już było? Jakieś 16 lat temu. Tak wtedy obejżałem pierwsze odcinki Yattamana :D Nie ma co gadać tylko chwalić buhahaha!! Nawet teraz nie mogę powstrzymać się od śmiechu kiedy tylko przypomni mi się nędzne TRIO haha! Na samą myśl powracają wspaniałe chwile spędzone przed telewizorem :D Ogólnie bardzo mi się anime podobało choć dzisiaj pewnie po pierwszym odcinku dałbym sobie spokój. Polecam najmłodszym fanom anime, a także tym starszym, choć tym drugim może się nie spodobać na wzgląd słabej, a raczej znikomej fabuły :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    zawias 22.04.2007 19:16
    ojoj
    jak mozna tak wjezdzac no to super­‑cudne­‑boskie anime ;p
    jak mailem 4 lata ogladalem kazdy odcinek xD
    tak serio, to gratzy dla autorki, pisac rezencje takiego 'anime' [hm….chcialem napisac dobranocki, ale dzieci bym pokrzywdzil :)]
    Odpowiedz
  • Malky 2.04.2007 01:25:06 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    aesthetic 3.02.2007 01:06
    anime mojego dziecinstwa
    to moje pierwsze anime, chociaz przez pol zycia bylam przekonana ze jest włoskie, a nie japonskie xD yattaman był moja pierwsza miloscią i snil mi sie po nocach :D to anime jest tak poschizowane i głupie a przez to WYśMIENITE! wiec zanim ktoś zacznie zjeżdzać niech wrzuci na luz i ise zdystansuje:]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chucky22Tbg 2.02.2007 01:38
    Zapomniałem
    Gdyby nie ta strona to z głowy by mi to wyleciało że takie coś powstało pamiętam to przez mgłe ale wyciągnąłem z tej mgły że uśmiałem się i że były tam jakieś takie niby transformersy no i ta laska co cały czas jej te ciuchy spadały i ci kolesie co przegrywali kurde oglądnołby to jeszcze raz bo ciekawe jak na to teraz po tylu latach by się patrzyło.
    Odpowiedz
  • Gandzioszka 1.02.2007 14:23:05 - komentarz usunięto
  • Meg 26.01.2007 01:04:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Obiwanshinobi 3.12.2006 07:03
    "Yattaman, Yattaman - koradżiozo bataliero, eletroniko korsaro Yattaman!"
    Piosenka jest w pytę, a śmiech to zdrowie. Przezabawna i charakterna seryjka. Dla mnie co najmniej 7.
    Już widzę tych malkontentów, jak – dostawszy kija i trochę ziemi – rysują lepsze, śmieszniejsze i ładniejsze anime (o tym, że już mają wymyślone co trzeba, nawet nie śmiem wątpić) – a wszystko (paradoksalnie) z właściwą osobnikom dorosłym, śmiertelną powagą.
    Osobiście nie odczuwam potrzeby dystansowania się do tej serii (obecny dystans mam za wystarczający), ani tłumaczenia z tego, że ją oglądałem.
    Oprócz Yattamana, oraz wspomnianych już filmów Monty Pythona i Barei, przyczepić możnaby się równie dobrze do komiksu „Wilq” za to, że „dowcipy są w nim głupie, a rysunki brzydkie”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    wumi_szoda 27.11.2006 19:42
    ...
    Widzę, że recenzentka ze śmiertelną powagą potraktowała temat. W ten sposób można by zarzucić filmowi „Miś” Stanisława Barei, że rozmija się z prawdą historyczną, ponieważ w barach PRL­‑u nie było przykręcanych do stołu misek i łyżek na łańcuchach. I że w ogóle to bez sensu przecież, tak przykręcać…
    Jak dla mnie bojowy robot – bernardyn, to mistrzostwo świata. Ode mnie dyszka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tassadar 26.11.2006 23:46
    Ależ to dawno temu było :)
    Pamiętam, tak pamiętam – właśnie wtey gdy nadawali Yattamana chodziłem do przedskola/1 klasy podstwówki i też dałem się omamić. Ale nie żałuję. To było tak idiotyczne i beznadziejne, że wspominenia jakie mi po tym pozostały są bezcenne. I potem ludzie się dziwią dlaczego to pokolenie ma tak zrytą psychikę ;P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nayia 14.10.2006 18:23
    Ach, stare, dobre czasy...
    Moje pierwsze anime… taaak… Pamiętam jak krzyczałam na mamę i się spóźniałam do przedszkola, zeby to obejrzeć… i to był główny argument żeby mnie obudzić „Wstawaj, NEK, bo Yattamana nie zobaczysz!”

    Tak, to było piękne. Po raz pierwszy (ale nie ostatni) czułam bliższą więź z „tymi złymi” a nie „tymi dobrymi” (bo tak to się oglądało przecież Zółwie Ninja, Czarodziejki z Ksieżyca i kilka innych głupot, których już nie pamiętam…

    Ojeju­‑jeju… Do dzisiaj z Yattamana pamietałam tylko losowanie jednego z trzech robotów, no i tego, ze wszystko kończył zawsze kiś wybuch XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    carnage 30.08.2006 15:53
    Walka
    NIe zapominajcie że zawsze było tak ze najpierw Banda Drombo wygrywała i w ostatnim momencie szala zwycięstwa przechylała się na druga strone. Też to oglądałem tak samo jak tsubase. Ale jak czytam recenzję to tez mam myśli „Boże jak ja to mogłem oglądać??” :P
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime