Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

NiuCon 8 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 7
Średnia: 6,14
σ=1,88

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Slova)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Densetsu Kyojin Ideon

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1980
Czas trwania: 39×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Space Runaway Ideon
  • 伝説巨神イデオン
zrzutka

Błogosławieństwo nieskończonej mocy czy przekleństwo niemożliwego do udźwignięcia ciężaru? Klasyczna animowana epopeja napędzana nienawiścią, dumą, smutkiem i miłością.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: 616

Recenzja / Opis

W odległej przyszłości, gdy ludzkość w końcu wspięła się na wyżyny postępu technologicznego, kolonizacja nowych planet znana z fantastycznych marzeń stała się rzeczywistością. Mimo że statki kosmiczne Ziemian przemierzają kosmiczną przestrzeń, jak dotąd człowiek nie nawiązał bezpośredniego kontaktu z innymi istotami rozumnymi, a jedynie odnajdywał pozostałości po dawno upadłych cywilizacjach. Szóste tego typu znalezisko odkryto na nowo zasiedlonej planecie Solo, na której grupa archeologów odkopała trzy groteskowo wyglądające kolorowe pojazdy oraz wielki, skryty pod grubą warstwą ziemi statek kosmiczny.

W tym samym czasie na planetę Solo dociera ekspedycja łudząco przypominających ludzi Obcych, nazywających siebie Buff Clan. Uczestnicząca w misji córka jednego z militarnych przywódców rasy, Karala, udaje się na powierzchnię ciała niebieskiego w poszukiwaniu Ide, mitycznego źródła niewyczerpanej mocy, która wedle podań leży u podstaw powstania Buff Clanu. Obcy, po dość pobieżnej obserwacji ludzkiej kolonii, nie doceniają siły przeciwnika.

Tym samym wykopalisko stało się zarzewiem intensywnej bitwy, która wkrótce przeradza się w walkę na wyniszczenie. Buff Clan, gorzko przekonując się o błędnej ocenie militarnych możliwości kolonistów, postanawia zrównać z ziemią ich infrastrukturę. Tym samym dokonuje się aktywacja Ideona, niczym antycznego kolosa zbudzonego z wiecznego snu. Trzy odnalezione przez archeologów pojazdy samoistnie łączą się w ogromną humanoidalną maszynę i odpierają najeźdźców. Za ich sterami zasiadają przypadkowo obecne na miejscu zdarzenia osoby. Już wkrótce los pokaże, że to nie oni są pilotami, a jedynie grają jako marionetki w obłędnym spektaklu reżyserowanym przez niepojętą siłę. Wraz z pozostałymi przy życiu kolonistami znajdują schronienie na wspomnianym już okręcie i ratują się ucieczką. W ten sposób rozpoczyna się gra w kotka i myszkę i epicka podróż przez bezkres kosmosu, w którym każda bezpieczna przystań okazuje się nowym zagrożeniem.

Densetsu Kyojin Ideon to drugie po Gundamie najważniejsze dzieło Yoshiyukiego Tomino, które stało się inspiracją dla jeszcze sławniejszego Neon Genesis Evangelion. W świecie miłośników wielkich robotów krąży legenda głosząca, że Tomino przekupił producentów wizją linii zabawek inspirowanych Ideonem – wszak trzy łączące się w całość maszyny, sprzedawane osobno, to czysty pieniądz. W tym podaniu musi być sporo prawdy, bowiem kolorowy, przepełniony żywymi barwami serial, sprawia wrażenie dziecięcego. Niestety ta gra pozorów skończyła się dla anime nie najlepiej, bowiem produkcja została przerwana przed dokończeniem czterech ostatnich odcinków. Nic dziwnego, bowiem jakie dziecko chciałoby bawić się zabawkami inspirowanymi serią animowaną, w której w bezceremonialny sposób co chwilę uśmierca się kogoś z ważnych bohaterów, a gorycz i smutek porażki towarzyszą widzom aż do samego końca? Taki jest właśnie Densetsu Kyojin Ideon, to wilk w owczej skórze, odzwierciedlenie nieposkromionej wyobraźni i niepowstrzymanej wizji, która po latach stała się klasyką gatunku mecha.

Kręgosłupem anime są bohaterowie, liczni i obdarzeni niepowtarzalnymi charakterami. Przez 39 odcinków splatają się ze sobą losy tak wielu osób, że nie sposób ich szczegółowo przedstawić bez zagłębiania się w fabułę. Śledzenie, w jaki sposób się zmieniają, nawiązują nowe znajomości i radzą sobie w sytuacji, która wyraźnie ich przerasta, jest atrakcją nie gorszą, niż nieustająca nawet na chwilę walka. Niestety widzowie powinni być przygotowani na to, że ich ulubieni bohaterowie mogą stracić życie w każdej chwili i bez ostrzeżenia. Śmierć to osobny temat w kontekście Ideona. Jest jedną z głównych aktorek, pojawia się na scenie bez ustanku, milcząca, ale niedająca o sobie zapomnieć. Można by rzec, że poniekąd wchodzi w relacje z bohaterami, kształtując ich charaktery i wywierając piętno na psychice, tym samym napędzając rozwój postaci. Niesamowitym jest, jak bardzo to zjawisko postępuje w ciągu 39 odcinków i jak szczegółowo, krok po kroku, zostało zaprezentowane.

Gorzej prezentuje się sprawa głównej fabuły, czyli ucieczki mieszkańców Solo przed Obcymi. Wprawdzie nie można powiedzieć, by akcja była nudna, lecz z pewnością jest monotonna i epizodyczna. Każdy kolejny odcinek powiela motyw „potwora tygodnia”, tyle że w formie „Buff Clan tygodnia”. Co raz dowódcy najeźdźców wymyślają nowy doskonały plan, który bierze w łeb, ponieważ Ideon jest zwyczajnie niepowstrzymany. Nie imają się go żadne środki siłowe, a mocą przewyższa wszystkie inne znane we wszechświecie maszyny. Taki obrót spraw może nużyć, zwłaszcza że potężny robot rośnie w moc z odcinka na odcinek i w końcu jest w stanie eksterminować całe floty jednym uderzeniem. Na szczęście fabuła daje bohaterom wystarczająco wiele powodów do zmartwień, by potęga Ideona nie mogła rozwiązać wszystkich problemów. Same walki nie prezentują się już tak źle, a dzięki towarzyszącym im emocjom są wciągające, zwłaszcza że piloci Ideona albo stosują zaskakujące chwyty, albo sami są zszokowani możliwościami ich maszyny.

Oczywiście piętno czasu jest w przypadku Densetsu Kyojin Ideon wyraźnie widoczne, lecz nazwanie tego anime brzydkim czy słabo wykonanym byłoby zwykłym kłamstwem. Twarze mają bogatą mimikę, a bohaterowie nawet podczas mało dynamicznych ujęć wypełnionych dialogami nie sterczą jak kołki, słuchając się wzajemnie, ale gestykulują i są zaangażowani w dyskusję całym ciałem. Starcia w kosmosie są równie żywiołowe, wzbogacone masą eksplozji i promieniami laserów, ale jednocześnie czuć, jak bardzo ociężałe z powodu gabarytów są wszystkie pojawiające się w anime roboty. Najbardziej w kość od czasu dostały efekty specjalne, które często sprowadzają się do błyskania ekranu (na co powinni uważać widzowie cierpiący na epilepsję). Niekiedy jednak zadziwić może pomysłowość i zaradność animatorów, którzy potrafili zrekompensować wyobraźnią niedoskonałość dawnych technik produkcji serialów rysunkowych. Animacje eksplozji są staranne, lecz na współczesnym przeciętnym widzu nie wywrą żadnego wrażenia, podobnie jak udźwiękowienie, bogate, ale z dzisiejszego punktu widzenia groteskowe. W zupełnie innym świetle ocenią aspekty wizualne miłośnicy anime zaznajomieni z tajnikami i historią japońskiej animacji sensu stricto. Oto bowiem Densetsu Kyojin Ideon jest jedną z pierwszych produkcji, w której można zauważyć początki rewolucji wprowadzonej przez Ichirou Itano, w wyniku której świat dwuwymiarowych obrazów przekształcił się w animację z powodzeniem imitującą ruch w przestrzeni. Tu też pojawia się charakterystyczny „rakietowy cyrk Itano”, czyli zmasowana, spektakularnie zanimowana nawała kierowanych pocisków, która wkrótce w pełni rozwinęła się w ramach Macrossa i na stałe weszła do kanonu anime, pojawiając się w wielu późniejszych produkcjach. Uważni widzowie zobaczą też powtarzające się w kilku odcinkach te same ujęcia, nie tylko transformacji Ideona, ale też samolotów i ogólnie pojętej walki.

Jak już wspomniałem, Densetsu Kyojin Ideon to serial przerwany, lecz nie urwany. Finał pasjonującej ucieczki mieszkańców planety Solo został zawarty w filmie Densetsu Kyojin Ideon: Hatsudou Hen, który stanowi pozycję obowiązkową dla widzów zaznajomionych z serią telewizyjną. Z kolei osobom przerażonym liczbą odcinków polecam sięgnięcie po Densetsu Kyojin Ideon: Sesshoku Hen, stanowiące osiemdziesięciominutowe streszczenie fabuły, nieco jednak różniące się w porównaniu do pierwowzoru. Dla miłośników gatunku mecha, a zwłaszcza Gundama, poznanie początków twórczości Yoshiyukiego Tomino powinno stanowić rodzaj obowiązku, tym bardziej że jego dzieła pozostają inspiracją dla innych autorów. To kolejny powód, by dać szansę tej leciwej produkcji.

Slova, 22 kwietnia 2014

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Sunrise
Autor: Hajime Yatate, Yoshiyuki Tomino
Projekt: Tomonori Kogawa
Reżyser: Yoshiyuki Tomino
Muzyka: Kouichi Sugiyama