Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Miłość, gimbaza i kosmiczna faza

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Ted 27.01.2017 00:03
    2x2
    Enjoy:
    [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Shirokami 16.12.2016 18:08
    śmieszne
    Wojna o tytuł trwa już dobre kilka dni, mnie natomiast zastanowiło co innego. Mianowicie to nie jest pierwsza seria anime puszczana przez tę stację telewizyjną jak również nie pierwsza która została przetłumaczona na polski, więc dlaczego tylko tutaj pojawia się problem? Dlaczego nikt nie bulwersuje się o „Cudowny park Amagi”? Może po prostu pewne osoby poczuły się dotknięte przez to gimbaza?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 14
    michas 15.12.2016 22:56
    Co to za syf w tytule? Anime zostało wydane w polszy? Nie? To oryginał poproszę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Anon-kun 14.12.2016 18:16
    Polski tytuł
    Widzę duży ból tylnej części ciała z powodu polskiego tytułu. Mi tam się on podoba i pasuje do treści bajki lepiej niż oryginalny. W końcu o czym jest ta baja, jeśli nie o miłości, gimbazie i kosmicznej fazie?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 24
    Zmieńcie to... 11.12.2016 23:35
    Poważnie, zmieńcie.
    Osoba, która wymyśliła ten tytuł powinna zostać zwolniona z pracy, zmieńcie to na oryginał, a to „coś” zostawcie jako podtytuł. To jest okropne..
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    I. 10.12.2016 16:08
    [link]
    *czyta polski tytuł i tak trochę wybucha, ale tylko trochę*
    O… Kurde? :'D
    Ciekawe, czy będzie z dubbingiem? Po japońsku znam z- Eee, „innych źródeł” ale fajnie byłoby to posłuchać po polsku, ciekawe jakby przetłumaczyli żarty? ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    BlackResBei 13.01.2016 21:40
    Fajny motyw
    Skończyłam niedawno oglądać całą pierwszą i drugą serię, muszę przyznać że pomimo nadmiaru lukru są też bardziej dramatyczne momenty a całość jest po prostu urocza i zabawna. Jednak jeśli  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    m4RiOn 31.08.2015 12:45
    8/10
    Bardzo przyjemne i fajne anime , świetnie się bawiłem oglądając te 12 odcinków , fajna komedia z romansem .
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kamil 31 12.06.2015 22:46
    Powiem może tak.
    Jak nigdy w takie rzeczy się nie bawiłem, w przypadku tej serii byłbym skłonny wysupłać kilka groszy na rzecz wyprodukowania kolejnych epizodów. To tak dla zobrazowania, jak wiele ona dla mnie znaczy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    RzonoMoja 3.06.2015 20:55
    Ogólnie to Chuunibyou demo Koi ga Shitai jest nierówne gatunkowo, tzn. proporcje są nie przemyślane i źle zrobione. Połowa serii to nieśmieszna komedyjka, druga połowa dramat z romansem. Nie ma tutaj takiego gatunkowego balansu. Pomysł na fabułę bardzo dobry i oryginalny, wykonanie nieco gorzej, ale syndrom został bardzo fajnie pokazany. Z bohaterów polubiłam jedynie Kumin, kliknij: ukryte aż boję się oglądać kolejny sezon. Reszta bohaterów… Oprócz tego że Rikka i Dekomori miały syndrom, to wszyscy są typowymi schematycznymi bohaterami. A szkoda. Co do strony audiowizualnej nie będę się wypowiadać, wystarczy tylko „Kyoto Animation”. Dziękuję. A co do muzyki… Opening taki sielankowy, nawet niezły, ale niestety nie pasujący do drugiej połowy serialu. Ending zaś fajnie wpasowywał się w syndrom. Muzyka towarzysząca „walkom” pasująca, to samo o reszcie soundtracku. Ogląda się przyjemnie, chociaż trochę nudziłam się na ostatnich odcinkach, ale po prostu nie przepadam za tym gatunkiem. Ogólnie to anime ma ode mnie 8/10, ale ostatni odcinek…  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Yuki Asakawa 31.12.2014 13:12
    Przed seansem miałam poważne obawy, które jednak szybko zostały rozwiane. Dostałam przyjemną w odbiorze, lekką serię komediowo­‑romansowo­‑szkolną i podobało mi się, mimo że nie jestem wielką fanką takich klimatów. Wprawdzie podejście bohaterów do chuunibyou i jego przedstawienie czasem irytowało, ale nie na tyle, by zepsuć wrażenia. Do moich faworytów należą Kumin, Touka i Shinka, jednak muszę przyznać, że Rikka też była bardziej strawna, niż się spodziewałam. Porządne 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    jarek180888 29.08.2014 18:27
    Przyzwoita seria. Fabuła całkiem fajna. Wszystko ma ręce i nogi. Tak jak większość osób spostrzegło przyjemnie się to ogląda. Jednak niczym szczególnym seria ta nie porywa. Gagi są przeciętne, akcja mogła by być nieco lepiej rozwinięta. Szczególnie irytowało urywanie tej akcji w kluczowych momentach. Także wątek miłosny nie został należycie dokończony. Przynajmniej jednak seria niczym szczególnym nie razi. Przyzwoite 6.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Pierce 25.04.2014 12:12
    Mam alergię na supermoce, dlatego pierwsze epizody wydawały się męczące. Na szczęście anime zaczęło bronić się bohaterami. Protagonista jest postacią wyraźną – i tu jest dowód że da się. Do tego naprawdę bardzo dobre postacie drugoplanowe, nieszablonowe jeśli spojrzymy na ich charakter (co można wyczytać w recenzji). Już około 5 odcinka seans zaczął być przyjemny. Zaakceptowałem – dobrych, jak wcześniej pisałem – bohaterówm to i humor wydawał się być jadalny.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tuste-chan 23.04.2014 00:10
    Kawaii-rzygam tęczom?
    Seria bardzo przyjemna w sam raz na wiosenne wieczorki z żelkami. Moją uwagę zwrócił szum wokół tego anime. W wielu rankingach pojawiało się dość wysoko więc zaryzykowałam. Nie zawiodłam się, ale też nie zachwyciłam.

    Szczególną uwagę zwracała kreska która była dość dokładna, ale też typowa dla szkolnych komedii. Co do muzyki to ending był kawai i jeden soundtrack bardzo przyjemny (do tej pory nie mogę się nim nacieszyć).

    Bohaterowie całkiem fajni Rikka była genialna, ale nie odczułam żadnego „WoW”. Znalazłam parę niedociągnięć, ale to tylko szczegóły.

    Anime to z pewnością nie jest jakimś wielkim romansem tylko komedią jakich wiele. Co prawda wiele gagów i pomysłów było twórczych, ale to cały czas typowe szkolne życie. Mimo tego iż to anime jest typowe to ma swój urok prowadzący do słodkiej lecz trochę naiwnej puenty. Ogólnie anime zaliczane do tych Kawai można je postawić obok K­‑on­‑u czy też Love lab.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Carnivall 11.02.2014 18:00
    Właściwie to bez szału. Oglądało mi się bardzo przyjemnie i muszę przyznać, że jest to seria dość wciągająca. Nie wiało nudą i bywało zabawnie. Główny problem leży w tym, że widząc taki komedia i romans, spodziewam się komedii i romansu, a jak w pewnym momencie żarty zaczęły mnie nudzić, tak niewiele później całkiem zniknęły, a romansu ani widu ani słychu. Coś tam się niby kroiło, ale żenująco słabo -może to normalne wśród takich ludzi jak oni, ale mnie nie zadowala.
    Elementy anime będące owocem wyobraźni bohaterów były słabe. Spodobały mi się może 3­‑4, a najbardziej chyba moment na plaży w ostatnim odcinku. Jakkolwiek odrobinę zbyt poważnie to wyszło, tak same efekty się sprawdziły bardzo dobrze i nawet ten patos jakoś specjalnie mnie nie raził.
    Bohaterowie bardzo przeciętni, charatery typowe i raczej płytkie, próbowano je wzbogacić syndromem ósmej klasy, tak nie wyszło to zbyt dobrze, może przez to, że sam wątek potraktowano bardzo płytko, jednowymiarowo i po macoszemu, a co więcej, prowadził on do równie płytkiej puenty.
    6/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ruka 21.01.2014 20:09
    Bardzo mi się podobało. Z początku odcinki bardzo zabawne później spokojniejsze ale to naprawdę przyjemnie się oglądało.
    Grafika i projekty postaci bardzo mi się podobały.
    Jeśli chodzi o seiyuu to jak najbardziej na plus.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 20.01.2014 00:37
    Cała ta otoczka tego „syndromu” na początku była dość zabawna(na swój dziwny sposób, uśmiechałem się jednocześnie myśląc „ale to głupawe…”), z czasem robiła się niestety trochę irytująca…

    Główny bohater, który próbował zerwać z przeszłością i odnaleźć się w realnym życiu był nawet interesujący, zaczął w końcu myśleć racjonalnie i trzymać się tego – niestety gdzieś później ponownie wrócił do raczej mało logicznego toku rozumowania i jeszcze zaczął zalatywać schematycznością… tak jak na początku wydawał mi się oryginalny, tak później tego typu zachowania widywane były również w innych seriach. O innych bohaterach nie mam za bardzo jak się rozpisywać, też było widać u nich wiele powielanych schematów charakterystyk i nie wyróżniali się za bardzo. Nie jestem również przekonany do samych zachowań, oglądałem wiele komedii szkolnych, czy po prostu serii związanych ze szkołą – i w tym przypadku nie wyglądało to zbyt naturalnie, chyba bardziej pasowałoby, gdyby osadzili to gdzieś w połowie gimnazjum…

    Rozumiem to całe przesłanie, że każdy żyje z jakimś swoim syndromem – tylko nie jestem przekonany do tego w takiej formie, bohaterowie zamiast zaakceptować swoją wewnętrzną indywidualność i po prostu próbować żyć z takimi „zainteresowaniami” gdzieś po boku, to doszli do wniosku, że jest to coś, czym powinni się pierwotnie kierować, rozwiązanie raczej płytkie i niedojrzałe zwłaszcza w perspektywie przyszłości, nie mówię tutaj o całkowitym negowaniu pewnych uczuć ale dorastający ludzie powinni cechować się przywyknięciem do faktów w rzeczywistości i zamiast przesłania, które mogłoby dać trochę do myślenia podano płytki rozwiązanie na talerzu.

    Pierwsze kilka odcinków faktycznie nie zachwycało, później było troszkę lepiej, niestety zakończyło się raczej przewidywalnie – raczej nie ma mowy o jakimś zaskoczeniu. Nie mniej oglądało się dość przyjemnie, choć nie jest to typ serii, o której można by się rozpisywać godzinami – zaliczyłbym to do kategorii lekkich serii, od których nie powinno się zbyt wiele wymagać, sam się może nie nudziłem ale o jakimś większym zainteresowaniu też ciężko mi mówić. Sam pomysł ciekawy ale przedstawiony prostoliniowo i powierzchownie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    harpagon 18.01.2014 21:18
    Nie dawałem temu anime zbyt dużych szans, ale przemogłem się i z biegiem odcinków nawet dobrze się to oglądało. Całkiem sympatyczna komedia z ciekawymi postaciami i niebanalnym jak na ten typ produkcji zakończeniem. Jedna z lepszym pozycji, choć początkowe odcinki wcale na to nie wskazują.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    YukoNyaa 6.09.2013 23:20
    Syndrom gimbusa? Czemu nie?
    Ciekawy pomysł na anime. Odcinki w ciągu serii były o wiele bardziej ciekawe niż te na początku, jednakże recenzja na tanuki zachęciła mnie do obejrzenia. Ogólnie – anime trochę dziwne, nietypowe. Co by tu jeszcze… spodziewałam się trochę innego zwrotu akcji i zupełnie innego zakończenia, kliknij: ukryte  Chuunibyou demo Koi ha Shitai! samo w sobie nie jest złe, ale nie jest też idealne. Zdziwiło mnie jak  kliknij: ukryte  Walka w anime była pokazywana raczej nie wiele razy, lecz były całkiem fajne efekty. Co do postaci najbardziej chyba polubiłam Nibutani. Urzekła mnie muzyka w openingu, uwielbiam <3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xAlice 9.07.2013 19:36
    Przyznam, że początkowe odcinki Chuunibyou mnie nudziły. Stanęłam gdzieś na 6 i dopiero jakiś czas później dokończyłam. Często mam tak z 12/13­‑odcinkowymi seriami. Po prostu na początku mnie nudzą, a dopiero w drugiej połowie zaczyna dziać się coś ciekawego no i sami widzicie… nie mówię, że zawsze, ale najczęściej, a Chuunibyou nie jest wyjątkiem. Może tylko ja jestem taka dziwna, no ale… XD

    Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało. Bo podobało. Ale jak mówiłam na kilku pierwszych odcinkach można zasnąć. Potem jest już ciekawiej, wszystko ładnie wyjaśnione. Kreska i animacja są śliczne, bohaterom nie mam zbyt wiele do zarzucenia. Irytowała mnie jedynie ta blondynka w dwóch kucykach [uh, nie mam pamięci do imion drugoplanowych postaci].

    Co by tu jeszcze? Anime na pewno wyróżnia się na tle innych pomysłem i wykonaniem, ale jak na moje gusta nie jest jakieś wybitne. Dałam siódemkę i myślę, że jest zasłużona z obiektywnego punktu widzenia, ale jeśli chodzi o moje osobiste odczucia to szału nie było. Mimo wszystko warto obejrzeć, w końcu ludziom musiało się podobać… druga seria będzie, sporo specjalnych odcinków wydano, a teraz jeszcze słyszałam o filmie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Aqmert 18.05.2013 20:54
    Anime średnie obejżałem ale nie moje klimaty , zakończenie słabe za bardzo to z dramatyzowali , co do wątku można lubić anime/mange i gry ale nie trzeba zachowywać się od razu jak gimbus , fabuła na początku była nawet niezła ale pod koniec irytowała 5/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Subaru 12.04.2013 11:53

    Obejrzane jednym ciągiem, ale… Nie jestem zadowolony, mogło być lepiej.

    Z pewnością ta seria ma coś, co ją trochę wyróżnia, ale znów nie na tyle, by została na długo zapamiętana.
    To nadal jest komedia szkolna, z jednym tylko wyróżnikiem – „syndromem gimbusa”. Poza tym nie różni się od przedstawicielek swojego gatunku.

    „Gimbusy” mają swój urok przez pierwsze odcinki, potem zaczęły mnie irytować, a ostatnie odcinki nużyły. Patos w formie, w jakiej w tym anime się go podaje, zupełnie do mnie nie trafia, nie przejąłem się więc „tragiczną przeszłością” bohaterki (no a jakże, musi być smutno i wzniośle!).

    Poza tym… „gimbusy”? Ich zachowanie bardziej pasowało do dzieci z podstawówki, a nawet przedszkola. Zdecydowanie przesadzone.

    Jest sporo dobrych scen, bardzo zabawnych, a nawet uroczych, dlatego serię ogląda się lekko i przyjemnie.

    O dojrzewaniu, tak. Tylko potraktowane zbyt jednowymiarowo. 6/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Fuchi 5.04.2013 22:00
    Jedno z moich ulubionych anime :3 Szkoda tylko zakończenia, które mogło być ciut lepsze ;/
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Perełka 27.01.2013 22:29
    17.01.2013r. - 20.01.2013r.
    Niewiele musiało mnie przekonać, aby sięgnąć po ten tytuł. Żaden ładny obrazek, żaden opis fabuły. Wystarczyło jedno: Kyoto Animation. To studio bierze się w ciemno już na początku wiedząc, że wyjdzie coś dobrego. Chuunibyou demo Koi ga Shitai! jako kolejne dzieciątko tego studia wyrosło na kolejne dobrze zrobione anime. Porusza ciekawy temat o jednym ze sposobów ucieczki od problemów w chwili, gdy człowiek przestaje sobie z nimi radzić. Stworzenie własnej fikcyjnej rzeczywistości to sposób jaki postanowiła wybrać Rikka, która z początku według głównego bohatera cierpi wciąż na syndrom gimbusa. Serię naprawdę oglądało mi się przyjemnie. Para głównych bohaterów była przesympatyczna, wszelkie scenki z nimi oglądało się naprawdę przyjemnie. Seria nie szła w kierunku haremu. Pojawiało się sporo sytuacji komediowych, które naprawdę bawiły, ale i scen które w jakimś stopniu potrafiły poruszyć. Czas który serii poświęciłam w żadnym stopniu nie uważam za stracony. Naprawdę polecam. Taka dobra odskocznia, która głównie nastawiona jest na rozrywkę, ale jednak porusza coś istotnego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 6
    Lycoris 27.01.2013 20:56
    Pytanie
    A ja mam takie małe pytanko i proszę o szczerą i jednoznaczną odpowiedź:
    Czy to anime zalatuje haremem? Czy po raz kolejny jest to chłopiec w otoczeniu gromadki dziewcząt?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime