Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Animachina

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 8/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 10 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,10

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 221
Średnia: 7,19
σ=1,79

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Erementar Gerad

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 26×23 min
Tytuły alternatywne:
  • エレメンタルジェレイド
  • Elemental Gelade
Tytuły powiązane:
Gatunki: Przygodowe
Widownia: Shounen; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Świat alternatywny; Inne: Supermoce
zrzutka

Bohater i bohaterka w podróży przez niezwykły świat… Kolejna wariacja na temat przygodowej serii shounen.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Gahdia – fantastyczny świat, gdzie oprócz ludzi żyją istoty zwane Eden Raidami. Przypominają one ludzi (a dokładniej – śliczne dziewczęta), ale tak naprawdę są zupełnie odmienną rasą. Na pierwszy rzut oka można je odróżnić po tym, że w jakimś miejscu na ich ciele znajduje się szlachetny kamień, tytułowy erementar gerad. Poza tym Eden Raidy mogą zawiązywać z ludźmi swoisty kontrakt – w razie potrzeby łącząc się z nimi i przemieniając się w potężne bronie. Taka moc kusi wielu niegodziwców, istnieje więc organizacja Arc Aile, powołana, aby chronić Eden Raidy.

Bez całej tej wiedzy obywa się spokojnie Coud van Giruet, początkujący pirat na powietrznym statku (gdzie, łagodnie mówiąc, nie jest szczególnie poważanym członkiem załogi). Już niebawem jednak jego życie ulegnie całkowitej zmianie. Oto bowiem wśród zdobytych w kolejnym wypadzie łupów znajduje się sarkofag, kryjący najpotężniejszą z żyjących Eden Raidów, Reverie Metherlence, zwaną „siódmym cudem”... Która jednak w oczach naszego bohatera jest po prostu dziewczyną, którą trzeba się opiekować i strzec przed niebezpieczeństwem. Ren, bo tak się zdrabnia jej dostojne imię, ma jedno marzenie – dotrzeć do legendarnego rajskiego ogrodu, miejsca, z którego pochodzą wszystkie Eden Raidy…

Co dalej, łatwo się domyśleć. Coud i Ren, związani kontraktem, wyruszają we wspólną podróż. Nie będzie ona łatwa, bo na moce Ren czyhają zarówno przypadkowi łajdacy, jak i potężna i tajemnicza organizacja, Chór Chaosu. Równie wiele osób chciałoby się pozbyć Couda, bo dopóki on żyje, Ren nie może „łączyć się” z nikim innym. Na szczęście bohaterom w tej wędrówce towarzyszy trójka pracowników Arc Aile, w osobach Cisqui, Rowena i Kuei. Pytanie jednak, do jakiego stopnia można im ufać i czy motywy działania Arc Aile są zawsze krystalicznie czyste?

Erementar Gerad to seria zaliczająca się do gatunku shounen, będąca jego typowym przedstawicielem. Mamy tu wszystkie wymagane elementy: nastoletniego bohatera i jego drużynę, barwny i obcy świat, pełną przygód i niebezpieczeństw podróż, elementy komediowe, nienachalne wątki romantyczne, no i oczywiście walki. Czy to jednak źle? Wszystkie składniki tego dania są dobrane we właściwych proporcjach i przyrządzone ze sporym smakiem, a całość wypada naprawdę bardzo przyjemnie.

Wysoka ocena fabuły nie wynika z jej oryginalności, a przede wszystkim – z prawidłowej konstrukcji. Akcja toczy się wartko, wydarzenia następują po sobie w odpowiednim tempie i chociaż można by się przyczepić do jednego czy dwóch „wypełniających” odcinków, całość wypada zdecydowanie powyżej przeciętnej. Bardzo duży plus muszę też przyznać za nieprzekombinowane i zgrabne zakończenie, pasujące do charakteru całej serii. Odnoszę bowiem wrażenie, że obecnie w tego rodzaju anime zapanowała moda na finały mroczne, a przede wszystkim nawiedzone, po których widz zostaje nie tyle poruszony, ile kompletnie zdezorientowany. Wątki komiczne obecne są przez większość czasu, ale żarty pozostają na poziomie – nie ma też zgrzytów przy przejściach od gagów do momentów poważniejszych. Nadużywany w ostatnich latach fanserwis obecny jest tu w bardzo małych ilościach i nie narusza nigdzie granic dobrego smaku (darowano sobie choćby możliwe podteksty, towarzyszące „połączeniu” człowieka i Eden Raida).

Główni bohaterowie prezentują dość standardowe typy. Coud jest zapalczywy, pełen dobrej woli, ale całkowicie nieobyty z kobietami, ma też problemy z otwartym wyrażaniem uczuć. Dziecinna i dopiero poznająca świat ludzi Ren z kolei jest słodka aż do bólu zębów i podejrzewam, że niektórych widzów może trochę drażnić. Cisqua to klasyczny „hałaśliwy dzieciak” – wpada w furię, gdy ktoś podważa jej kobiecość i chętnie sięga po pokaźny arsenał broni palnej. Kuaea, Eden Raid Rowena (choć może to raczej Rowen jest człowiekiem Kuei) jest najdoroślejsza z dziewcząt, ale pod wieloma względami to rozkapryszona pannica, w dodatku wiecznie nienażarta. Z kolei cierpliwy, łagodny i pogodny Rowen (będący przy tym świetnym wojownikiem, mechanikiem i kucharzem) robi wrażenie chodzącego ideału, ale jednak jest wystarczająco ludzki, by można go było polubić. Twórcy korzystają z rozmaitych okazji, żeby przybliżyć nam trochę poszczególne postaci, ale nie zamęczają na szczęście ich wewnętrznymi monologami i rozterkami. Muszę też z przyjemnością odnotować, że wspomagająca Couda i Ren trójka ma dobrze przemyślane role do odegrania w fabule i nie stanowi tylko dodatkowych ruchomych elementów na ekranie. Bardzo słabo wypadają natomiast „czarne charaktery” – rozumiem, że chodziło o zachowanie otaczającej ich tajemnicy, ale w tym przypadku nie ma mowy o skomplikowanych, budzących współczucie i zainteresowanie widza postaciach. Dopiero w samej końcówce poznajemy ich motywacje, ale wtedy jest już trochę za późno, by kogokolwiek z nich polubić.

Oczywiście Erementar Gerad ma też całkiem sporo wad. Świat jest wyrwany z kontekstu kulturowego i poskładany z dość przypadkowych elementów magii i techniki. Nie usłyszymy słowa wyjaśnienia, czym są Eden Raidy i jak się mają do ludzi, a w ich „powstawaniu” można by się dopatrzeć licznych nieścisłości. Twórcy gubią się w szczegółach – nie jest jasne, dlaczego Coud nie miał pojęcia o istnieniu Eden Raidów, a oblatana Cisqua – o położeniu rajskiego ogrodu. Podobnych usterek i luk w fabule i świecie uważny widz znajdzie zapewne sporo, większość z nich jednak w żaden sposób nie psuje przyjemności oglądania. Mnie irytowało tylko dziwaczne, pseudoangielskie nazewnictwo, nie mające na ogół sensu, a chwilami brzmiące niezamierzenie komicznie (np. w oryginale człowiek, z którym Eden Raid zawiązuje kontrakt, jest określany jako pleasure).

Grafika i animacja prezentują solidną średnią – nie ma tu nic nadzwyczajnego, co zapierałoby dech w piersiach, ale projekty postaci są udane, a animacja scen walki – odpowiednio dynamiczna. Warto zauważyć, że bohaterki zostały obdarzone kojarzonymi z anime, a ostatnio nie tak często spotykanymi, włosami w kolorach tęczy. Muzyka natomiast wybija się o klasę ponad przeciętną dla gatunku – od dynamicznej czołówki zaczynając, po zróżnicowane i bogate utwory ilustrujące poszczególne sceny. Nie powinno to dziwić, zważywszy, że jej autorką jest Yuki Kajiura, znana chociażby ze ścieżki dźwiękowej do anime .hack//SIGN. Wprawdzie często zarzuca się jej powtarzanie motywów i nadużywanie chórów, ale powiedzmy, że ja nie czuję się tego typu utworami tak rozpieszczana, by ewentualne powtórzenia mogłyby mi popsuć przyjemność.

Erementar Gerad przypomniał mi, czym powinno być anime: barwną opowieścią o przygodach sympatycznych bohaterów. Właśnie o coś tak prostego jest ostatnio coraz trudniej i stąd wysoka ocena dla tej serii. Muszę jednak uprzedzić widzów bardziej wyrobionych – nie znajdą tu niczego szczególnie oryginalnego, a fabuła, choć ładnie mówiąca o przyjaźni i uczuciach, nie zawiera jakiegoś niezwykle głębokiego i odkrywczego przesłania. Z tym zastrzeżeniem – polecam.

Avellana, 3 lutego 2006

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: XEBEC
Autor: Mayumi Azuma
Projekt: Hirofumi Masuda, Taeko Hori
Reżyser: Shigeru Ueda
Scenariusz: Naruhisa Arakawa
Muzyka: Yuki Kajiura

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Erementar Gerad vol. 1 Anime Gate 2007
2 Erementar Gerad vol. 2 Anime Gate 2007
3 Erementar Gerad vol. 3 Anime Gate 2007
4 Erementar Gerad vol. 4 Anime Gate 2007

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Erementar Gerad - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl