Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Tokyo Mew Mew

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    shim 26.11.2011 14:13
    Istna karykatura Sailor Moon
    Powiem szczerze – nie obejrzałam całej serii tego… czegoś. Już od początku odpychała mnie główna bohaterka, jakby druga Usagi tyle, że bez charakterku. Cała otoczka serialu mnie rozbawiła – ekologia to, ekologia jest ważna, nasz świat ulegnie zniszczeniu, pomogą nam dziewczyny w kostiumach. Żeby chodziarz te dziewczyny… Obsada K­‑On! jest przy nich niczym grono najbardziej zróżnicowanych animowanych charakterów kobiecych. Aż żal patrzeć jak panowie ratują je z „opresji”. Stroje i nazwy ataków przyprawiają mnie o gorączkę. Ale przyznam się, w wieku przedszkola/ młodszych grup podstawówki uznałabym tą serię za hit wszech czasów. Polecam młodszym, jakiejś siostrzyczce, czy coś w tym stylu. Dla fanów magical girls „dla dziewczyn” znajdą się lepsze tytuły. Np.: wspomniane przeze mnie SM, czy nawet Shugo Chara.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Kanaria. 12.09.2011 18:05
    Chcesz truskawkę?
    Paskudztwo po prostu.
    Dlaczego postaci dostały 4 gwiazdki?! Szok! Ja to bym nawet 1 nie dała.Oj wróć,za Minto dałabym 2.
    A teraz pytania,które powinny skutecznie zobrazować co myślę o tym anime:
    Dlaczego dziewczyny ubierają się pod kolor włosów?
    Dlaczego wszyscy chłopcy z Mew Mew latają za Ichigo? Co inne dziewczyny wymarły?
    Dlaczego 11­‑letnia dziewczynka ma chłopaka?
    Dlaczego jedyna bohaterka,która jest fajna (Minto) ma skłonności lesbijskie w stosunku do starszej od siebie Zakuro?
    Dlaczego kawiarenka,w której pracują nasze „laski”, wygląda jak napompowany ponton w kształcie zamku? I dlaczego ma okna w kształcie serc?
    Dlaczego ktoś musiał zginąć?
    Dlaczego przed każdą transformacją muszą wykrzykiwać jakieś banialuki?
    Dlaczego „laski” mają imiona jak warzywa/owoce? np.Ichigo­‑truskawka,Lettuce­‑sałata

    I Dlaczego,Gdy Laski Walczyły W Terenie,W Pobliżu Nie Było Żadnego Człowieka,Który Mógłby Je Zobaczyć?

    To anime dla dziewczynek do lat 9.
    Za dużo w nim…praktycznie wszystkiego,poczynając od serduszkowych motywów,a kończąc na kolorowych wstążkach Ichigo.

    1/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Byczusia 27.08.2011 00:22
    Za słodkie
    Podziękuję i te nazwy ataków, z resztą to przesłodzona wersja SM. Bohaterowie, ok, ale reszta nie.
    Odpowiedz
  • Justa 29.06.2011 14:01:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Justa 29.06.2011 13:58
    Mnie się podobało
    Jeszcze nie obejrzałam do końca ale anime jest świetne. Czasami za dużo cukru, ale jest naprawdę świetne i śmieszne. Każda z bohaterek ma inny charakter, co bardzo mi przypadło do gustu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    yuki-chan 5.04.2011 19:38
    zbyt różowe
    Tokyo Mew Mew ma bardzo ciekawą fabułę,ale jest zbyt…....różowe,udziecinnione i za słodkie.Lubię anime z odrobiną słodyczy,tu jest tego za dużo.Kreska nie jest najlepsza,ale da się znieść.
    Odpowiedz
  • Donia 21.12.2010 20:03:32 - komentarz usunięto
  • zakuro5 27.11.2010 21:36:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    zakuro5 27.11.2010 21:33
    ostatnio jeszcze raz obejrzałam sobie kilka odcinków zachowując trzeźwe myślenie i… szok! kompletnie zmieniło się moje spojrzenie na to anime. co prawda do nienawiści jeszcze daaaleko, ale zmniejszyłam ocenę do 5/10. aha, no i moją ulubioną jest teraz mint.

    no dobra, może 6/10

    Scalono.

    Morg
    Odpowiedz
  • zakuro5 21.11.2010 08:33:03 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Agiss 16.11.2010 16:56
    ...
    Moim zdaniem ZA slodkie. I w ogole ta kawiarenka… Niee, sama nie wiem jak to opisac. Uwazam ze tworcy tego anime przedawkowali slodycze. Po drugie – jak dla mnie jest to przerozowiona kalka Czarodziejki z Ksiezyca. Kazda z czarodzoejek ma tu swoj odpowiednik charakteru. Mamy wiec fajtlape(rozowa), przyjaciolke, ktora jej dokucza(niebieska), czlowieczyne cicha i niesmiala ( zielona). A najwiekszym szokiem byly nazwy atakow typu 'Dzwoneczek Truskaweczek!'. Obejrzalam do odcinka w ktorym juz wszystkie mutantki sa razem bo chcalam zobaczyc jakie beda a potem sobie odpuscilam.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zakuro5 27.10.2010 09:04
    jak to się zaczęło...?
    ludzie! jak to było dawno! po prostu chodziłam sobie po youtube, szukając jednej piosenki… i wyskoczyła mi nazwa z dopiskiem Tokio Mew Mew, kliknęłam, zobaczyłam, zaciekawiłam się… i rozpoczęło się oglądanie na maxa. i chociaż nie jest to wybitne anime, to dziękuję temu, kto zamieścił ten filmik!
    Odpowiedz
  • zakuro5 26.10.2010 15:21:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    zakuro5 25.10.2010 19:45
    nr.1. jak się robi te takie obrazki do komentarzy? bo ja naprawdę chciałabym wiedzieć. jak ktoś wie, to byłabym niezmiernie wdzięczna za przekazanie mi tej informacji.
    nr.2.komentarz.od mojego ostatniego spróbowałam obejrzeć sobie wszystkie kawałki z odcinków 2­‑15, w których ichigo miała główną rolę. i co? SZOK! zajęło mi to około
    1h (dokładnie nie wiem) ,a potem to samo z
    resztą. tylko około 30 min! coś strasznego. poza tym oglądnęłam opening i jest tak kiczowaty, że uświadomiłam sobie, dlaczego go zawsze przewijam. to wszystko obniżyło moją ocenę do 8/10 mimo to nadal uwielbiam zakuro. raz nawet znalazłam taką jej plastikową broń. wiecie, ile kasy!??? nie, za taką zabaweczkę to ja dziękuję. no to pa, i czekam na odpowiedź na nr.1 ;-)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    Pazuzu 20.10.2010 00:11
    Czego mnie nauczyło TMM?
    Ano tego, że nie powinno oglądać się serii w tym stylu powyżej pewnego wieku. Bo jeżeli się obejrzy, można zacząć zadawać sobie niewygodne pytania. Na przykład:
    - Dlaczego jedynym marzeniem głównej bohaterki MG musi być zostanie robotem kuchenno­‑sprzątającym? I to takim, żyjącym tylko dla swojego lubego?
    - Dlaczego główna bohaterka musi być idiotką o złotym serduszku?
    - Czemu wszyscy, ale to absolutnie wszyscy faceci muszą zakochać się w Ichigo?
    - Czemu atak musi składać się z piruetów, wstążek, serduszek ewentualnie bąbelków i dlaczego im dłuższy „taniec” tym silniejszy atak?
    - Dlaczego każda postać z potencjałem musi a)zakochać się w Ichigo lub b) zostać zmarginalizowana?
    - Dlaczego „źli” są ciekawsi od „dobrych”? Tu zwłaszcza wybija się postać Kishu.
    - Czemu „rycerz na białym koniu” nie dość że musi żyć tylko dla… to jeszcze, a jakżeby inaczej, wygląda jak debil? No litości, jak zobaczyłam jego spodnie wraz z gustownym płaszczykiem myślałam, że padnę ze śmiechu.
    - Ile razy na odcinek może paść „Ichigo! Aoyama­‑kun!”? Z resztą, spróbujcie powtórzyć to szybko pięć razy pod rząd.
    - A gdzie są inne postacie? Pomarły? A nie, zamiatają…
    - Czy aby na pewno szczytem dobrego smaku w Japonii są pantalony?
    - Czemu romantyczny facet na randce musi czytać książki o segregacji śmieci? Nic bardziej wzruszającego w bibliotece nie było?
    - Skąd takie uwielbienie do bachorów z denerwującym, pardom, uroczym chińskim akcentem oraz skrajnym, pardom, lekkim ADHD? Tak, piję do Pudding i tak, wybitnie jej nie lubię. Od początku miałam ochotę ją odstrzelić.
    - Jaki jest sens niszczenia planety, którą chce się podbić?
    - Jak to się dzieje, że w niektórych odcinkach umiejętność latania ma tylko Mint, w innych nie ma jej żadna z bohaterek, a są też odcinki, w których cała ferajna wisi w powietrzu?
    - Ile czasu można gadać pod wodą?
    - Czy aby na pewno niepoprzestawiały mi się kontrasty w monitorze?
    - Co ma wstążka do puddingu, mięty, echa i piekła?
    I tak dalej, i tym podobne. Przyłapałam się nawet na tym, że część odcinków skasowałam zanim obejrzałam! Wystarczyły mi same zapowiedzi…
    Co do reszty, to ending naprawdę mi się spodobał, opening już mniej. Animacja była wyjątkowo nierówna, ale jakoś szokująco na dół nie zjeżdżała, zaś transformacje na szczęście często były skracane. O fabule nic nie powiem, bo nic w niej oryginalnego nie zauważyłam, a z resztą, jak się ominęło tyle odcinków, trudno mówić o obejrzeniu całości. Na domiar złego humor raczej mnie nie śmieszył (dość, że najzabawniejszym momentem, była literówka w podpisach, która co prawda nie nadaje się do zacytowana, ale za to nadała zupełnie niespotykanego smaczku serii).
    Ale mimo to, bawiłam się dość dobrze na przygodach Ichigo i spółki, a gdyby spółki było choć trochę więcej niż Ichigo, a odcinków trochę mniej seria byłaby dużo lepiej.
    4/10, no, powiedzmy dzięki Zakuro i Kishu 5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    zakuro5 25.09.2010 11:00
    ja tam uwielbiam tokyo mew mew, MIMO olbrzymiej dawki słodyczy. Fabuła fajna, imiona niezłe, grafika ładna, kolorki MOŻNA jakoś wytrzymać. okropny minus to to, że wszystko kręci się wokół ,,Ichigusi'' i jej wielkiej miłości Aoyamy. Czasem mam wrażenie, że to jedno wielkie
    ,,Patrzcie! To ja, najwspanialsza postać świata!'' na dodatek wszyscy chłopacy za nią ganiają: Ryo, Akasaka, Qiche i (naturalnie) wspaniały Aoyama, chociaż przecież wcale nie jest taka ładna. No, ale, mimo wszystko TMM (Choć trudno w to uwierzyć) bardzo mi się podoba.Strasznie podoba mi się Zakuro, według mnie spokojnie mogłaby być główną bochaterką. No, ale wtedy chyba nie byłaby taka fajna. 8,5/10 w mojej ocenie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kari 30.07.2010 18:11
    dla dzieci
    Myślę że dla wielu osób Tokyo mew mew się nie podoba dlatego że powiedzmy sobie szczerze: to nie jest bajka dla kogoś powyżej podstawówki. Manga lepsza od anime ale dla mnie i tak słabe a taka ilość słodkości i różu jest dobra dla 10 letnich dziewczynek. I moim zdaniem do takich osób jest kierowana ta seria:p
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Torren 24.05.2010 22:10
    Słodkie, no i? Mnie tez trochę mdli, ale co zrobić? A właśnie będzie druga seria? No nie ważne.
    Kiedy oglądałam to anime nie mogła pozbyć się myśli:
    ,,Boże, dlaczego to jest aż TAK podobne do (zdziwienie) shugo chara?'' No bo sami zobaczcie. zacznę od postaci:
    Ichigo- Amu
    Aoyama- Tadase
    Shirogane(LUB Kishu)- Ikuto
    Mew mew- pozostali
    Taru taru- nigaidou lub utau
    Pai- Patrz wyżej
    i tak dalej….. Walka z chimera animal- walka z jajami X.
    Potem walka o mew aqua- walka o embrion. I tak dalej….
    Ending omijałam SZEROKIM łukiem,a opening znosiłam lub przewijałam.
    Może teraz stroje?
    Ichigo- za różowe, za słodkie na dodatek jak doszło to coś kolorowe do dzwoneczka to pozbyto się JEDYNEJ zielonej części.
    Mint- dobra. w tym stroju chodzi o baletnice, więc czemu nie ma (jak to się nazywa?) tej spódnicy? No bo to tak głupio wygląda jakby gaci nie miała.
    Lettuce- Dobra. Tej chyba nic poważnego nie zarzuce.
    Pudding- Co ma jakieś kółko do małpy? Poza tym też znośne.
    Zakuro- No cóż lepiej do nie pasuje miecz. Poza tym może trochę ciemniejszy odcień? No bo już i tak kotka jest różowa, więc mogli dać ciemniejszy.
    Poza tym (no MUSZĘ ponarzekać) To całe Aoyama to, Aoyama tamto, Aoyama sramto. No to z tego wszystkiego najbardziej mdlące. A imieniem to nie można? CHOCIAŻ taka odmiana. No a Kishu? No a Shirogane? O ile dobrze naliczyłam to on pocałował ją ze trzy razy, Kishu raz no i co? Nada. Mogli by się zlitować i niech CHOCIAŻ RAZ Ichigo pomyśli, ża Shirogane jest taki taki i owaki, a Kishu jeszcze taki taki i taki. No i już nie tylko Aoyama! Aoyama!!! Gdzie jest ten cholerny Aoyama?! Mnie toi już wkurza na maxa.
    Może tera coś pozytywnego?
    Pozytywne:
    -Opening przez całą serię taki sam. (To dla MNIE plus)
    -Chociaż parę ostatnich odcinków fajnych.
    -Postaci takie jak: Kishu, Taru­‑Taru no i może Pai.(Wrogowie)
    -Postaci takie jak: Shirogane… (Ktoś jeszcze?) Przyjaciele,a no i może niebieski rycerz. (Był fajny do czasu, aż PEWNA OSOBA ŚWIADOMIE się w niego zaczęła zmieniać.
    -Próby zabicia Ichigo przez Kishu. (Coś ciekawszego!)
    No i chyba na tyle. Dzięki temu co wymieniłam seria ma tego plusa.
    Ocena końcowa: 6­‑7/10 No już nie będę wredna, ze względu na fanów i Kishu, który jest fajny. Szczególnie wtedy kiedy oszalał.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    madzik93 8.02.2010 19:29
    aż mi się nie dobrze robi gdy sobie przypominam anime, obejrzała to tylko dla tego że koleżanki się tym tak zachwycały i chciałam się przekonać czy to na serio takie cudo. to anime jest tak cholernie słodkie, muzyka słodka, postacie słodkie, opening słodki. no normalnie głowa mnie aż bolała i myślałam że padnę tam. powtarzam za puchate, różowiutkie i za słodziutkie
    Odpowiedz
  • Amaya 2.09.2009 23:20:24 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    june 31.08.2009 21:35
    Powtórka z rozrywki
    Chwilami mialam wrazenie ze ogladam remake Sailor Moon R. Poza tym, pierwsze 30 odcinków można spokojnie odpuścić, albo na przyklad ogladac co piąty, bowiem akcja stoi w miejscu. Ostatnia dwudziestka znacznie lepsza, podnosi ocene calej serii
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Raven x3 25.08.2009 22:48
    Mew x3
    Tokyo mew mew jest super!^^
    Moim ulubionym bohaterem jest Ryou Shirogane x3
    A co do Ichigo mogłaby mówić trochę mniej o Aoyamie…
    Tak wogóle to ja byłam za tym żeby umarł na końcu xd
    Daję 10/10 x3
    Odpowiedz
  • jebac iczigo 16.07.2009 23:16:39 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Agathe 20.05.2009 10:48
    Za słodkie
    Może i mnaga mi się podobała, ale film jest dla mie za słodki. Jedyne plusy to odrobina SF. w mojej ocenie połówka 5/10 bo połowa odcinków mi sie podobała a połowa nie!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    only sugar ;0 7.04.2009 17:17
    hmmm… anime obejrzałam w całości i muszę przyznać że nie jest takie złe. słodkie, urocze, sympatyczne. tylko końcówka poważniejsza, i to ona podnosi moja ocenę. grafika za to bardzo mi sie podobała. nic na to nie poradzę że uwielbiam te jaskrawe kolory i wielkookie twarzyczki :)
    z czystym sumieniem moge dać 6/10
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime