Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,60

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 133
Średnia: 7,27
σ=1,1

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken 2 Sureme

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2015
Czas trwania: 13×3 min
Tytuły alternatywne:
  • I Can't Understand What My Husband Is Saying 2
  • 旦那が何を言っているかわからない件 2スレ目
Widownia: Seinen; Postaci: Pracownicy biurowi; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Ciąg dalszy perypetii Kaoru i Hajime, czyli nietypowego, ale bardzo udanego małżeństwa. Sympatyczna komedia oparta na sprawdzonej formule.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Pierwszy sezon Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken zakończył się małym trzęsieniem ziemi w postaci pozytywnego wyniku testu ciążowego Kaoru. Stety lub niestety twórcy nie zdecydowali się kontynuować tego wątku w drugiej serii, przynajmniej do czasu. Pierwsze odcinki to powrót do sprawdzonej formuły, czyli krótkie sceny z życia nietypowego małżeństwa – wspólny wypad na ramen, wspomnienia Kaoru z liceum, spacer, a także zupełnie normalne wątpliwości, od czasu do czasu nachodzące młodych małżonków. Istotna informacja jest taka, że reżyser i spółka postanowili zaprezentować widzom wydarzenia poprzedzające test, a pominięte w poprzedniej serii.

Czy coś się zmieniło w życiu bohaterów? W sumie niewiele – Kaoru nadal dzielnie spełnia się w korporacji, a Hajime dorabia jako wolny strzelec (co okazuje się zaskakująco intratnym zajęciem) i pozostaje wierny swojemu mrocznemu hobby, to jest anime, mandze, grom wideo i wszystkiemu, co się z tym wiąże. Nadal jest wesoło, ciepło oraz sympatycznie, chociaż trudno nie zauważyć, że Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken 2 Sureme odrobinę różni się nastrojem od poprzedniczki. Naturalnie dominującym gatunkiem pozostaje komedia, ale nie brakuje również momentów melancholijnych, bardziej refleksyjnych. Znacznie więcej miejsca poświęcono także przyjaciołom i rodzinie głównej pary – wyjątkowo ujął mnie odcinek, w którym młodszy brat Hajime wspomina dzień, kiedy odkrył, że jego starszy brat-otaku to całkiem fajny gość (i przy okazji sam został wciągnięty w świat mangi i anime). Oczywiście nie zabrakło miejsca dla przyjaciółek Kaoru oraz rodziców jej męża – wizyta noworoczna u nich okazała się najzabawniejszym fragmentem serialu.

Nie ukrywam, że początkowo byłam nieco zawiedziona brakiem „ciążowej” konkluzji, ale nie można długo się gniewać, gdy każde kolejne spotkanie z bohaterami powoduje wręcz nieprzyzwoite podniesienie poziomu endorfin. Pozytywne emocje dosłownie wylewają się z ekranu, a widz ponownie żałuje, że seria­‑miniaturka tak szybko się kończy. Tak naprawdę nie dostajemy nic nowego względem pierwszej części, poza wspomnianą już niewielką zmianą klimatu, ale zupełnie nie wpływa to na jakość widowiska.

Poza tym, być może to tylko moje odczucie, ale wydaje mi się, że w anime znalazło się znacznie mniej fragmentów, dotyczących zainteresowań Hajime. Tym razem pałeczkę otakizmu przejął jego młodszy brat, ale tego wątku także nie eksploatowano nadmiernie. Szczerze mówiąc, nie pamiętam już, czy podobny zabieg zastosowano w pierwszej serii, ale w drugiej obserwujemy wydarzenia również z perspektywy przyjaciół pary, dla odmiany to oni stają się narratorami opowieści, co znacznie ożywia produkcję. W ramach urozmaicenia twórcy przetykają również codzienne scenki wspomnieniami z przeszłości, które przybliżają nam trochę postacie, także te mniej znane.

Niewiele ponad to, co zostało powiedziane w recenzji poprzedniego sezonu, da się napisać o relacjach bohaterów. Nikt nie przechodzi zaskakującej przemiany, acz warto wspomnieć, że mimo ogólnego życiowego niepozbierania i fajtłapowatości, kiedy trzeba, Hajime potrafi zachować się, jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Z drugiej strony, podobnie jak wielu innych mężczyzn, ma problem z przeciwstawieniem się swojej matce… Za to Kaoru okazuje się bardzo nowoczesną i ambitną kobietą, dla której praca jest szalenie istotnym elementem życia, acz podobnie jak mąż ma hobby, tyle że normalniejsze. Prawdziwym zaskoczeniem były dla mnie jednak odcinki „po teście” – szokująco wręcz normalne! Naturalnie, młode małżeństwo dręczą pewne wątpliwości, ale to dość uniwersalny i często spotykany problem. Natomiast spodobał mi się fakt, że nadchodzących narodzin dziecka w żaden sposób nie „połączono” z kłopotliwymi zainteresowaniami jego przyszłego tatusia. Żadnych głupich uwag czy żenujących żartów, raczej klasyczne dylematy przyszłych rodziców podane z humorem.

Technicznie anime praktycznie nie różni się od pierwszej części. Na początku wydawało mi się, że grafika zaliczyła spadek formy, ale im dalej, tym lepiej. Zresztą nie jest to produkcja, w której jakoś szczególnie by to raziło – rysunek jest uproszczony, animacja raczej statyczna (bo i niewiele jest tu do zanimowania), ale nie zauważyłam poważnych błędów czy niedociągnięć. Tła nadal zaskakują różnorodnością, podobnie jak projekty postaci. Obraz wydaje się trochę rozmyty, za co zapewne należy winić delikatny kontur oraz rozjaśnione krawędzie. Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken 2 Sureme nigdy nie pretendowało do miana artystycznego arcydzieła, seria jest schludnie narysowana, w miarę możliwości (i budżetu) dopracowana, a co za tym idzie, przyjemna w odbiorze, a w tym przypadku trudno wymagać więcej.

Identycznie ma się kwestia oprawy audio, obecnej, ale praktycznie niezauważalnej – co sygnalizowałam już w recenzji pierwszego sezonu. Ponownie anime nie towarzyszy czołówka, a jedynymi piosenkami są endingi, tym razem aż trzy i wszystkie udane. Oczywiście wzbogacono je o efektowne, zabawne i urocze teledyski, chociaż nie tak efektowne jak scena kąpielowa z Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken. Nie odnotowałam zmian na liście seiyuu – te same nazwiska, czyli Yukari Tamura, Kenichi Suzumura itd. i ta sama świetna gra.

Danna ga Nani o Itteiruka Wakaranai Ken 2 Sureme to udana powtórka z rozrywki, bez zbędnych ulepszeń i niespodzianek. Jeżeli ktoś zakończył seans poprzedniego sezonu zadowolony, podobnie będzie tym razem. Jedynym poważnym minusem może być odsunięcie na dalszy plan wątku ciąży, ale wydaje mi się, że seria wynagradza ten brak z nawiązką. Dla miłośników codziennych perypetii Kaoru i Hajime, anime to lektura obowiązkowa!

moshi_moshi, 14 lipca 2015

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Seven
Autor: Cool Kyoushinsha
Projekt: Ryuuichi Baba
Reżyser: Shinpei Nagai
Scenariusz: Shinpei Nagai
Muzyka: G-angle

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Danna ga Nani o Itteiru ka Wakaranai Ken - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl