Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 5/10 grafika: 6/10
fabuła: 5/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 18
Średnia: 6,28
σ=1,69

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Unhappy

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2016
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • あんハピ♪
  • Anne-Happy
Widownia: Seinen; Postaci: Nauczyciele, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Słodkie dziewczęta robią swoje, mianowicie słodkie rzeczy, pomimo przeciwności losu, czyli komedia moé mało zabawna, lecz nieodparcie sympatyczna.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Każdemu z nas zdarzają się nieszczęśliwe wypadki losowe, niektórzy są jednak krzywdzeni przez los częściej od innych. Naprzeciw ich problemom wychodzi Akademia Tennomifune, tworząca specjalną klasę 1­‑7, przewrotnie nazywaną „klasą szczęścia”, do której trafiają najbardziej pechowe na różnych polach dziewczęta. Nauka w niej wiąże się z codziennym badaniem pecha i wysiłkom mającym na celu pokonanie go podczas serii okrutnych prób, jakim są poddawane już i tak nieszczęsne dziewczęta. To właśnie zmagania klasy 1­‑7, a właściwie piątki jej uczennic, z pechem są tematem, wokół którego kręci się cała historia Unhappy.

Po zapoznaniu się z pierwszą uczęszczającą do owej klasy bohaterką, pozornie nieobciążoną żadnym wiszącym nad nią nieszczęściem, a w rzeczywistości skrywającą wielką tajemnicę Ruri Hibarigaoką, poznajemy również najbardziej pechową, kochającą zwierzęta lecz, delikatnie mówiąc, bez wzajemności, Anne Hanakoizumi (tytułową Anne Happy♪), wiecznie poturbowaną i chorowitą Botan Kumegawę, mającą problemy z orientacją w terenie i wpadającą na kolejne słupy Hibiki Hagyuu oraz przyciągającą stada zwierząt, choć mało charyzmatyczną Ren Ekodę. Ważne role odgrywają także wychowawczyni klasy 1­‑7, pani Kodaira i robo­‑królik Timothy, organizujący testy na poziom pecha dla świeżo upieczonych licealistek. Postacie nie są zbyt oryginalne, a określa je raczej konkretny rodzaj spotykającego je nieszczęścia lub rola, jaką mają odegrać, niż cechy charakteru. Mają jednak jego namiastki ukazane w sposobie przyjmowania swojego losu.

Fabuła jest spójna, mimo że epizodyczna. Zwykle odcinki skupiają się na jednym wydarzeniu, z którego jednak wynika kilka odrębnych sytuacji, co dzieli pulę nieszczęść między bohaterki. Zobaczymy tu oklepane motywy, jak wycieczka szkolna czy letni festiwal, ale także bardziej oryginalne wątki, dotyczące właśnie prób szczęścia, często będących znanymi grami, ukazanymi dość nietypowo.

W Unhappy postacie rysowane są w stylu moé. Pojawia się także niekiedy jasna poświata, dodająca otoczeniu blasku i cukierkowości. Projekty głównych bohaterek są ładne, jednakże nie grzeszą oryginalnością. Dziewczęta na drugim planie są już tylko uzupełnieniem tła – nie sposób ich odróżnić, nie mają nawet narysowanych oczu. À propos teł – są narysowane prostą, tradycyjną techniką. Niewątpliwie ma to swój urok, jednak brakuje im detali i wyrazistości. Pastelowe krajobrazy cieszą oko, lecz o wyglądzie pomieszczeń nie można już tego powiedzieć. Mimo że zwierząt w serii pojawia się co niemiara (zwłaszcza kotków i króliczków), nie są one należycie dopracowane. W poprawny sposób oddano właściwie tylko kontury ich sylwetek, pomijając szczegóły na pyszczkach, co prowadzi do tego, że większość stworzeń jednego gatunku, jeśli są podobnie umaszczone, wygląda zupełnie tak samo.

Oprawa muzyczna także nie zachwyca, ale bez wątpienia przygotowano ją bardzo solidnie i starannie. Utwory w tle nie wyróżniają się, ale lekkie, radosne rytmy jak najbardziej oddają to, co dzieje się na ekranie. Opening i ending to udane piosenki – muszę pochwalić zwłaszcza tę pierwszą. Jej najmocniejszą stroną jest bez wątpienia tekst – pozytywny i na temat przedstawionej nam historii, co rzadko się zdarza. Warto odnotować, że obydwie są śpiewane przez seiyuu bohaterek – w tym przypadku radzą sobie bardzo dobrze. W ogóle dubbing jest najbardziej udanym elementem całej serii i nie ma niczego, co świadczyłoby o nim źle – głosy pasują do postaci i zawsze mają ekspresję odpowiednią do emocji czy przedstawionej sytuacji. Co ciekawe, do muzyki przyłożono się na tyle, że podczas karaoke nasze słodkie dziewczęta nie śpiewają tego, co już dobrze znamy z tyłówki i czołówki, ale zupełnie nowe utwory. Fakt ten należy docenić, zwłaszcza że nie jest to w żadnym wypadku anime muzyczne.

Unhappy jest komedią mało zabawną, lecz nieodparcie sympatyczną. Gagi są mocno odgrzewane i trudno znaleźć coś świeżego, odkrywczego i z polotem. Mimo to zmagania bohaterek z nieszczęściami życiowymi (czy, równie często, z problemami wykreowanymi przez nauczycielkę) wywołują uśmiech na twarzy widza. No bo kto po przegraniu wszystkich gier i byciu zmuszonym do spania na dworze znajdzie mnóstwo pozytywów tej sytuacji i powie, że ma szczęście? Tylko Anne Happy!

Unhappy to tytuł idealny dla poszukujących niezobowiązującego, sympatycznego i poprawiającego humor seansu. Fani słodkich dziewcząt robiących słodkie rzeczy także będą zadowoleni. Jako komedię poleciłbym tę serię osobom mającym lekko sadystyczne poczucie humoru, lecz słowem kluczem w tej rekomendacji niech będzie „lekko”.

Conquest, 27 listopada 2016

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Silver Link
Autor: Kotoji
Projekt: Miwa Ooshima
Reżyser: Shin Oonuma
Scenariusz: Jin Tanaka

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Unhappy - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl