Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

10/10
grafika: 10/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 11 Zobacz jak ocenili
Średnia: 9,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 189
Średnia: 8,23
σ=1,58

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Aru Tabibito no Nikki

Rodzaj produkcji: seria ONA
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 6×3 min
Tytuły alternatywne:
  • Diary of Tortov Roddle
  • 或る旅人の日記
zrzutka

Kilka kartek z dziennika pewnego podróżnika… Prześliczna perełka eksperymentalna.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Angielski tytuł doskonale streszcza istotę stworzonej przez studio Robot miniatury. W szesnastu minutach zamknięto sześć „kartek z podróży” Roddle Tortova, młodzieńca ubierającego się według dziewiętnastowiecznej mody i dosiadającego bardzo nietypowego wierzchowca. Prosta matematyka pokazuje, że na poszczególne historie czasu jest bardzo niewiele – i trudno właściwie mówić o ich fabule. To pomysłowe impresje, sprawiające wrażenie wysnutych ze snu marzyciela, które mnie w jakiś sposób kojarzyły się z wierszami. Możliwe, że miała na to wpływ ich forma – oprócz stylowej muzyki jedynymi dźwiękami są te z otoczenia – szum wody, trzask ognia. Dialogów, ani nawet monologu nie ma, zastępują go plansze z napisami utrzymane w stylistyce niemego kina. Mimo wszystko są to opowieści zamknięte – kompletne i w jakiś sposób poruszające, nawet jeśli stanowią tylko „obserwacje”, a nie zawierają ważnych „przesłań”.

Z całą odpowiedzialnością wystawiam 10 za grafikę – chociaż animacja jest tu bardzo oszczędna, a w niektórych scenach praktycznie jej nie ma. Z naddatkiem jednak nadrabia to sam rysunek – zarówno projekty, jak i rozplanowanie poszczególnych scen, których kompozycja przypomina tradycyjne obrazy. Muzyka idealnie podkreśla wydarzenia, zmieniając się w kolejnych epizodach, a jej styl doskonale pasuje do staroświeckiego klimatu.

Jeśli musiałabym porównywać Aru Tabibito no Nikki do jakiegokolwiek anime, byłoby to Cat Soup. W jakimś sensie mają one podobnie oniryczny charakter – chociaż pod względem klimatu różnią się diametralnie, ta spokojna opowieść nie ma w sobie nic z groteskowej drapieżności Cat Soup. Dla wszystkich amatorów form eksperymentalnych pozycja obowiązkowa, stąd okrągła ocena całości. Pozostali widzowie raczej niech ominą szerokim łukiem – tak, nic się tu nie dzieje, tak, nie wiadomo, o co chodzi… Tak, ta recenzja i ocena są subiektywne.

Avellana, 1 czerwca 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Robot
Autor: Kunio Katou
Reżyser: Kunio Katou
Muzyka: Kenji Kondou