Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Reideen

Reideen vol. 3
Nośnik: DVD
Wydawca: Anime Gate
Data wydania: 15.12.2008
Odcinki: 11-15
Czas trwania: 125 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński
Napisy: polski
Lektor: polski
  • Licencja na wypożyczenie: brak
  • Dodatki: nieprzewijalne pasmo reklam, kartka pocztowa
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Już patrząc na okładkę można stwierdzić, że do gry włączył się nowy gracz, którego niektóre moje znajome mogłyby określić słowami „słodki psychol z jednym oczkiem bardziej”. Co prawda jego wygląd świadczy, że w przeszłości miał pewne kłopoty z kobietami, ale nie może być taki zły, skoro jako zwierzątko ma kotka z piekła rodem (chwilowo moje ulubione stworzenie z dalszego planu anime obok siostry Junkiego). Pojawienie się Roxela wyraźnie ożywia serię, bo nieudolność masońskiego ugrupowania kosmitów stawała się już męcząca. Mam nadzieję, że uniknie losu standardowego antagonisty, którego trzeba zabić w końcowych odcinkach serii. Festyn po przygodach w przestrzeni kosmicznej i nieoczekiwanym skoku w bok Reideena, zapewnia chwilę oddechu. Brygada Białej Czapli, niczym wytrawni detektywi, wraca do punktu startowego całej historii. Odcinek przybliża nam charakter zaginionego profesora Takumiego Saigi, ale za to sprawia, że obraz koleżanki z klasy protagonisty, Akiry Midorino, staje się jeszcze bardziej niejasny. Przy okazji Junki do pewnego stopnia poprawia swój wizerunek, udowadniając, że serce ma po właściwej stronie. Tytuł Wyzwanie z morskich głębin sugeruje, że nie ma róży bez kolców i nawet pokaz strojów plażowych może doprowadzić do spotkania z nowym przeciwnikiem. Przebieg starcia dostarcza paru trzymających w napięciu chwil, ale warto też zwrócić uwagę na to, co dzieje się pod nieobecność bohatera. Shiori definitywnie traci szansę na zdobycie obiektu swoich uczuć przez drobne przejęzyczenie. Zamiast powiedzieć „Łapy precz od mojego przyszłego chłopaka, wywłoko, bo ci kudły powyrywam!”, stwierdza „To nic z tych rzeczy. Junki i ja jesteśmy przyjaciółmi z dzieciństwa”. Istnieje pewna przesłanka, która pozwala mi liczyć, że scenarzyści znajdą dla niej stosowną nagrodę pocieszenia.

Lektor utrzymuje wcześniejszy poziom, czyli zazwyczaj poprawnie wykonuje swoją robotę, lecz okazjonalnie przy dopasowaniu dialogów do obrazu zastosowano metodę chybił­‑trafił. Z odcinka na odcinek jestem natomiast coraz bardziej zadowolony z jakości napisów. Oczywiście w dalszym ciągu przy słuchaniu rozmów słychać czasem metaforyczny szelest papieru, ale może to równie dobrze wynikać z oryginalnego materiału. Moje zdolności językowe nie pozwolą potwierdzić w jednoznaczny sposób tej teorii, ale pewnych podejrzeń nabrałem dzięki irytującym zapowiedziom kolejnych odcinków, zakończonych zawsze okrzykami typu: „Uciekaj, Junki Saiga! Zespolenie”, „Bądź ostrożny, Junki Saiga! Zespolenie.”, czy też „Uważaj, gdzie leziesz, Junki Saiga! Zespolenie” (swoją drogą, bardziej pasowałby tam wołacz – „Junki Saigo”). W przypadku tej płyty mogę narzekać wyłącznie na problemy z interpunkcją, które potrafią prowadzić do zabawnych rezultatów. Zdanie „Powiesiła go ta dziewczyna Shiori” sugeruje istnienie zakamuflowanych wątków shoujo­‑ai.

Przy okazji wcześniejszych spotkań z Reideenem dziwiłem się, że dostajemy ten sam tekst w dwóch kopiach – na papierze i na płycie (tylko tam bez obrazków i w mniej przyjaznej dla odbiorcy formie, bo trzeba czytać z ekranu). Mam za swoje. Tym razem Anime Gate zaskoczyło mnie brakiem korelacji z aktualną papierową wkładką, bo cały zestaw dodatków na płycie pochodzi z poprzedniego wydania. Można je zatem z czystym sumieniem odpuścić (poza krótkim pasmem reklam, na które jesteśmy skazani), chyba że kogoś bawi takiej wątpliwej jakości powtórka z rozrywki.

Broszurka zawiera raport Maedasakiego na tematy około­‑Reideenowe, czyli hipotezy na temat pochodzenia, umiejętności i wskazówki, jak należy postępować z Junkim. W tym przypadku mamy do czynienia z przeciwieństwem problemu z poprzedniego akapitu. Zamiast informacji drugiej świeżości podano rewelacje zbyt świeże. Nie dość, że zdradzają wydarzenia z aktualnych odcinków , to jeszcze wybiegają w przyszłość, ujawniając tajną broń Reideena, która zadebiutuje dopiero w następnym woluminie. Czytać na własną odpowiedzialność. Pocztówka przedstawia tym razem gołego bohatera, jego maszynę w tle i płomienie zamiast cenzorskiej mgiełki.

fm, 25 stycznia 2009
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Reideen vol. 1 Anime Gate 2008
2 Reideen vol. 2 Anime Gate 2008
3 Reideen vol. 3 Anime Gate 2008
4 Reideen vol. 4 Anime Gate 2009
5 Reideen vol. 5 Anime Gate 2009