Anime
Oceny
Ocena recenzenta
7/10| postaci: 7/10 | grafika: 8/10 |
| fabuła: 6/10 | muzyka: 8/10 |
Ocena redakcji
brakOcena czytelników
Kadry
Top 10
Gnosia
- グノーシア
Adaptacja gry niezależnej, czyli Dzień Świstaka Pośród Nas. Niestety, nie do końca przemyślana.
Recenzja / Opis
Pozbawiony wspomnień Yuri budzi się na statku kosmicznym, na którym znajduje się Gnosia – podszywający się pod człowieka potwór chcący zabić wszystkich na pokładzie. Chłopak dowiaduje się, że poprzez głosowanie członkowie załogi określają, kto jest Gnosią i ma zostać zahibernowany. Jeśli jednak wybiorą źle, podczas skoku podprzestrzennego Gnosia zabije kogoś z załogi. Gdy na pokładzie pozostaje ostatnia trójka, Yuri wybiera źle. Pamiętający te wydarzenia chłopak budzi się ponownie na tym samym kosmicznym statku i dowiaduje się, że utknął w pętli czasu za sprawą tajemniczego organizmu zwanego Srebrnym Kluczem.
Gnosia jest adaptacją tak samo zatytułowanej gry niezależnej z 2019 roku. W tej grze postać, której imię i płeć określa gracz, odtwarza podobny, komplikujący się z kolejnymi powtórzeniami, scenariusz bazowy. Zmienia się nie tylko tożsamość tytułowej Gnosii, lecz także ich liczba, a nawet sama załoga statku. Wraz z postępami fabuły gracz dowiaduje się więcej o powstaniu Gnosii, członkach załogi, nowych rolach w grze, a także o samej pętli czasowej.
Nie mogę pominąć głównego problemu adaptacji, który można dostrzec już we wstępnym opisie fabuły. Skoro Gnosia zabija wyłącznie podczas skoku podprzestrzennego, czemu jest on w ogóle wykonywany, gdy wiadomo o jej obecności? To, że statek sam wykrywa obecność Gnosii i sprawdza, czy jakaś pozostała po poddaniu wytypowanej osoby hibernacji, jest wymysłem anime. W grze dzięki Srebrnemu Kluczowi sam gracz wiedział, ilu jest w danej pętli wrogów i jakie inne role są obecne. Załoga jednak nie mogła tego sprawdzić – istniał nawet scenariusz, w którym Gnosii udawało się podłożyć fałszywe ciało do hibernacji, co według zasad anime nie mogłoby się powieść. Jest to słabość adaptacji, która wprowadza nielogiczność, odbijającą się także na jednej z późniejszych fabularnych konkluzji.
Stworzony na potrzeby anime Yuri zastępuje pozbawionego portretu bohatera gry i jest standardowym dla anime miłym mięczakiem. Początek serii oddaje to, że gracz nie ma szans sobie poradzić bez zdobycia doświadczenia poprzez własne porażki. Niestety, źle to rzutuje na pierwsze wrażenia dotyczące bohatera, tym bardziej że jego pasmo niepowodzeń wynika z powtarzania tego samego naiwnego błędu. Z czasem jednak Yuri się rozwija i potrafi wykazywać się sporą bystrością. Dzięki formatowi pętli czasu staje się wiarygodną postacią – nie jest nadczłowiekiem rozwiązującym zagadki, lecz kimś, kto uczy się na własnych błędach. Dlatego jego większe zwycięstwa są rzeczywiście satysfakcjonujące.
Oprócz Yuriego poznajemy czternaście różnorodnych oryginałów powiązanych w ten czy inny sposób ideą modyfikowania żywego organizmu – od zmiany płci przez zmianę gatunku i nadanie inteligencji zwierzętom, aż po cyborgizację. Anime kładzie nacisk na to, że wszyscy – o ile nie są Gnosią – są dobrymi ludźmi, chociaż istnieje co najmniej jeden wyjątek od tej zasady. Nie każdy jest tu również uprzejmy, jednak cechy negatywne najbardziej problematycznych postaci z gry zostały złagodzone. To one zresztą wypadają najlepiej w adaptacji – zapewne są faworytami twórców. Należą do nich hedonistyczna SQ, antyspołeczny Sha‑Ming oraz nieznośny geniusz Raqio.
Są jednak postacie, które prezentują się gorzej. Anime oddaje, że entuzjastyczna Comet ma ograniczony poziom inteligencji, ale nie pokazuje, że cechuje ją najlepsza intuicja. Swoją drogą, zbyt dosłownie przeniesiono z gry sposób wykrywania kłamstw. Także tajemnicza kapłanka Yuriko, która w grze ma najwyższe statystyki i stanowi pierwszą poważną przeszkodę na drodze gracza, nie robi niczego imponującego podczas debat. Seria koncentruje się na eksplorowaniu historii postaci oraz adaptowaniu ich romansów, ale nie pokazuje, jak funkcjonują one w ramach głównej rozgrywki. Pod tym względem anime najwierniej oddaje postać Raqio, bo – zupełnie jak w grze – przeważnie wszyscy od razu uznają, że nieznośnego geniusza odkłada się do lodówki. Chyba że Raqio jest jednym z Gnosii i ma towarzyszy, z którymi może współpracować.
Z wymienionych postaci najważniejsza jest Setsu, czyli wojskowa kadetka, która stała się obojnakiem, by kwestia płci jej nie ograniczała. Jest ona także świadoma istnienia pętli czasowej. W 2022 roku Setsu wygrała w głosowaniu na najlepszą postać z gier niezależnych organizowanym przez japoński serwis Dengeki Online. Nie bez przyczyny – w grze Setsu doskonale spełnia funkcję wsparcia gracza. Jest jednocześnie zdecydowana, ale i życzliwa oraz zdolna do ciepłego uśmiechu, razem z postacią gracza odkrywa tajemnice Gnosii i koordynuje wspólne działania. Podczas dyskusji zawsze wspiera gracza, chyba że groziłoby jej to przegraną w danej pętli. Tutaj Setsu trzyma Yuriego na dystans i jest gotowa rozmawiać z nim dopiero wtedy, gdy upewni się, że w danej pętli nie są przeciwnikami. A ciepły uśmiech? W anime trzeba na niego długo czekać.
Stanowi to problem w finale, gdy Yuri podejmuje decyzję w imię tego, jak ważna jest dla niego Setsu. Widz odczuwa dysonans, bo wygląda to na działanie na wyrost w przypadku kogoś, kto przez większość czasu pełnił jedynie rolę okazjonalnego sojusznika. Jeśli miałbym spekulować, twórcy musieli zwiększyć dystans pomiędzy dwiema głównymi postaciami, aby zaprezentować w adaptacji inne opcje romansowe dla Yuriego. Jest to zrozumiałe, ale uważam, że można było znaleźć przed finałem okazję, by zmusić bohaterów do ściślejszej współpracy i budowania więzi. Do tego można byłoby wykorzystać Yuriko, z którą ani Yuri, ani Setsu nie mogliby poradzić sobie w pojedynkę.
Anime ma swoje bolączki, mimo że nie nazwałbym żadnego odcinka jednoznacznie złym. Jeśli zaakceptuje się ogólne wady, poszczególne epizody wahają się od przyzwoitych do świetnych. Sama seria zawiera też ciekawe elementy, które niełatwo spotkać w innych anime. Już same pętle czasowe i to, że bohater może przegrać, są dość wyjątkowe. Oprócz tego bohater może stawać się tym, z czym sam walczy, a nawet zmienić płeć. Jednak niedociągnięcia anime sprawiają, że będzie ono docenione głównie przez fanów gry. Jak wspomniałem, nie wszystko się tutaj udało, ale gracz zrozumie, dlaczego w finale próbuje nam się wmówić, że Yuri bardzo wiele zawdzięcza Setsu – jego lojalność wynika z rzeczy, które wydarzyły się wyłącznie w grze.
Na wysokie noty zasługuje oprawa audiowizualna. Co prawda bardziej odpowiadał mi pierwotny, mniej „lalkowy” styl, ale projekty postaci są odpowiednio różnorodne, dzięki czemu widać, że pochodzą z zupełnie różnych środowisk w wielkim wszechświecie. Animacja konsekwentnie stoi na wysokim poziomie, a reżyseria staje się imponująca w scenach adaptujących najmocniejsze i najzabawniejsze wydarzenia. Co prawda większość akcji toczy się na jednym i tym samym statku, ale pojawiają się też okazjonalne ujęcia z innych lokalizacji.
Hideyuki Fukasawa, kompozytor znany z takich gier jak Street Fighter VI, zaadaptował oryginalną ścieżkę dźwiękową autorstwa Q Flavor i rozszerzył ją o własne utwory. Muzyka stanowi jeden z najmocniejszych elementów anime, wpisując się w oczekiwania fanów bardziej niż mniej szanująca oryginał muzyka z anime Ace Attorney. Opening jest jeden, wypełniony sprytnie ułożonymi wskazówkami, które mogą odczytać osoby obeznane z tytułem. Dwa endingi cechuje szalona energia, która zawsze pasuje do urwanej w kluczowym momencie fabuły odcinka. Oprócz tego usłyszymy jeszcze dwa osobne utwory dla bardziej emocjonalnych zakończeń. Głosu Yuriemu użycza Chika Anzai (m.in. Reina Kousaka w Hibike! Euphonium, Chise Asukagawa w SSSS.Dynazenon), a w Setsu wciela się Ikumi Hasegawa (m.in. Pop Step w Vigilante: Boku no Hero Academia Illegals, Ubel we Frieren. U kresu drogi).
O ile bez wątpliwości polecam grę Gnosia, o tyle w przypadku jej adaptacji jestem bardziej ostrożny. Ma ona dwa główne problemy: nieuzasadnione, nielogiczne skoki przy potwierdzonej obecności Gnosii oraz brak silnego związku pomiędzy głównymi postaciami. Także samo zakończenie nie domyka wątków wprowadzonych przez anime. Jednocześnie jednak widać w tym projekcie pasję i energię włożone w niejeden dobry odcinek czy bardzo udane wydarzenie zaczerpnięte z gry. Serial nie powinien być jednak zbiorem wydarzeń, lecz opowiadać spójną historię. Tutaj natomiast widoczne są niedociągnięcia, osłabiające odbiór zarówno na poziomie rozumu, jak i serca.
Twórcy
| Rodzaj | Nazwiska |
|---|---|
| Studio: | Domerica |
| Autor: | Petit Depotto |
| Projekt: | Arisa Matsuura, Kotori |
| Reżyser: | Kazuya Ichikawa |
| Scenariusz: | Jukki Hanada |
| Muzyka: | Hideyuki Fukasawa |

