x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w polityce prywatności.
Od razu zaznaczam że przejrzałem ino 5‑6 odcinków.
Rozważając dłużej temat, uświadomiłem sobie, że „za moich czasów” (powiedzmy, w okolicach 2012, kiedy zacząłem przygodę z anime) ten serial według mnie bezproblemowo dostałby tag „ecchi”.
W świetle tego co na MAL‑u dostaje tag 'ecchi', ciężko mi się z powyższym zgodzić. Oznaczenie to jest dodawane wtedy kiedy mamy jednoznaczne odniesienia do seksu, zero dwuznaczności, a erotyka jest elementem humoru/fabuły/narracji. I tak podając przykłady z około roku 2012, które sam widziałem:
Highschool of the Dead (2010)- scena strzelania z karabinu wyborowego przez majtające cyce. ->[link]
Panty & Stocking with Garterbelt (2010) – bez komentarza. -> [link]
Nisemonogatari (2012) – scena z szczoteczką niektórym pewnie się przyśniła – nie ma jej nawet na yt
Upotte (2012) – scena uniesienia SAKO RK95 – nawet nie szukam
Kill la Kill (2013) – tu też komentarz zbędny.
Oczywiście w Kirei fanserwisu jest od groma, tuta nie mam zamiaru dyskutować. Ale jest to fanserwis dość klasyczny, swego czasu było tego wszędzie. A to tu razi, bo raz, współczesne anime trochę się uspokoiło pod tym względem, a dwa, jest tu tego multum.
Pomyślałem sobie, że wrzucę krótki komentarz odnośnie serii, gdzie mam już za sobą pierwsze trzy odcinki. Może komuś taka zajawka pomoże.
Przed serią opowiadano mi, że manga to fajna seria obyczajowa, dobry iyashikei na japońskiej prowincji. Po pierwszym odcinku zastanawiałem się jak bardzo fani komiksu muszą być rozczarowani. W zasadzie nic tu nie działa – aktorzy drugoplanowi wypowiadają swoje kwestie jak roboty, niektóre pomysły fabularne to absurd nad absurdy ( kliknij: ukryte w trzecim odcinku bohaterka zamyka pralnie na jeden dzień. Kiedy stałe klientki znajdują kartkę „Przepraszamy, dzisiaj nieczynne”, za najrozsądniejszą decyzję uznają, że któryś z młodych obywateli włamie się na piętro i sprawdzi co tam u niej), brzydkie to, słabo udźwiękowione i przede wszystkim – zawiera gigantyczne ilości fanserwisu (a to naprawdę obyczajowa seria o pralni w małym miasteczku).
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – drop. Być może spróbuję, gdybym chciał zrobić recenzję „ku przestrodze”, jednak to tyle.
W świetle tego co na MAL‑u dostaje tag 'ecchi', ciężko mi się z powyższym zgodzić. Oznaczenie to jest dodawane wtedy kiedy mamy jednoznaczne odniesienia do seksu, zero dwuznaczności, a erotyka jest elementem humoru/fabuły/narracji. I tak podając przykłady z około roku 2012, które sam widziałem:
Highschool of the Dead (2010)- scena strzelania z karabinu wyborowego przez majtające cyce. ->[link]
Panty & Stocking with Garterbelt (2010) – bez komentarza. -> [link]
Nisemonogatari (2012) – scena z szczoteczką niektórym pewnie się przyśniła – nie ma jej nawet na yt
Upotte (2012) – scena uniesienia SAKO RK95 – nawet nie szukam
Kill la Kill (2013) – tu też komentarz zbędny.
Oczywiście w Kirei fanserwisu jest od groma, tuta nie mam zamiaru dyskutować. Ale jest to fanserwis dość klasyczny, swego czasu było tego wszędzie. A to tu razi, bo raz, współczesne anime trochę się uspokoiło pod tym względem, a dwa, jest tu tego multum.
Odcinki 1-3 - komentarz
Przed serią opowiadano mi, że manga to fajna seria obyczajowa, dobry iyashikei na japońskiej prowincji. Po pierwszym odcinku zastanawiałem się jak bardzo fani komiksu muszą być rozczarowani. W zasadzie nic tu nie działa – aktorzy drugoplanowi wypowiadają swoje kwestie jak roboty, niektóre pomysły fabularne to absurd nad absurdy ( kliknij: ukryte w trzecim odcinku bohaterka zamyka pralnie na jeden dzień. Kiedy stałe klientki znajdują kartkę „Przepraszamy, dzisiaj nieczynne”, za najrozsądniejszą decyzję uznają, że któryś z młodych obywateli włamie się na piętro i sprawdzi co tam u niej), brzydkie to, słabo udźwiękowione i przede wszystkim – zawiera gigantyczne ilości fanserwisu (a to naprawdę obyczajowa seria o pralni w małym miasteczku).
Na trzy typy not (drop/kontynuuję, ale z dawką ostrożności/kontynuuję z entuzjazmem) – drop. Być może spróbuję, gdybym chciał zrobić recenzję „ku przestrodze”, jednak to tyle.