Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Sword Art Online II

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    R
    Just4FunPL 17.09.2017 15:31
    Recenzja
    Co do kikouki to dlatego że SPOILER  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 2
    Ekiadox 4.02.2016 00:20
    Pan Altramertes przesadził
    UWAGA MOŻLIWE SPOILERY
    Wspomniany autor recki przesadza i wyolbrzymia mało istotne wady tego sezonu SAO. Też nie lubiłem fairy dance arcu, też nie podoba mi się, że Sinon miała mało czasu ekranowego po phantom bullet, że walki z bossami z 2gim arcu nie była zbyt taktycznie złożona. Moment z próbą gwałtu Sinon może i był powtórką jakoby, ale przynajmniej genialnie zrobiona, a Shinkawa Kyouji jest moim daniem tak świetnym yandere jak Yuno Gasai z Mirai Nikki. Phantom bullet arc mógł wydać się średni pewnie dlatego, że miał trochę wolne tempo co było spowodowane tym, że twórcy nic praktycznie nie pominęli adaptując LN. SAO II adaptuje materiał źródłowy tak dobrze, że większość innych anime może tylko pozazdrościć. W przeciwieństwe do 1 sezonu 2 sezon nie pomija niczyjego developmentu, design Death guna był przerażający a zagrożenie jego osobą było znaczące, za co duży plus.Design Sinon nie przypadł mi do końca do gustu ale za to dali jej dużo osobowości i silny charakter. Przy okazji, nazywanie haremem grupy wielbicielek Kirito (i Kleina) to lekka przesada. Co do Kirito, dostał rzadki avatar w GGO, który mają doświadczeni
    gracze i jest bardzo pożądany (w sumie się nie dziwię dlaczego). Animacja jest najwyższej próby, szczególnie w 12 ocinku gdy kula niszczy lunetę snajperki Sinon.Seiyuu mistrzowsko odegrali swoje role. Ścieżka dźwiękowa była niezła a opening Phantom bullet arcu jest jednym z moich ulubionych (EPIC!).Całemu sezonowi daję 8/10. Byłoby bardziej 7 gdyby nie zajebistość niektórych odcinków zasługująca na 9,5/10.

    Dla tych chcących bardziej profesjonalnej i pozbawionej urazy recenzji zapraszam tu: [link]
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ja 13.01.2016 23:15
    ssało
    nic ciekawego, wieje nudą. Strasznie się zawiodłem, choć miałem malusieńkie wymagania.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Byczusia 12.11.2015 13:23
    Po 21 odcinkach
    Kończę tę część. Jeszcze te 3 odcinki dokończę, ale generalnie rzecz ujmując. Za plus daję postać Asady. Strachliwa, po traumie z bronią. Potem dzięki Kirito przełamuje swój lęk. Nowa postać ciekawa, szkoda, że w kolejnej grze, nie jest już taka ważna.
    Asuna, bałam się, że  kliknij: ukryte 
    Nie podoba mi się fakt, iż tu Kirito stał się perfekcyjny. Wszystko umie, z niczym nie ma problemu. No i druga część:  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mutaciia 7.07.2015 22:29
    Pierwszą „część” tego sezonu obejrzałam bardzo szybko, gdyż wątek o broniach był czymś nowym i jak dla mnie interesującym. Nowe postacie, nowa historia, ale czemu oglądanie całego drugiego sezonu zajęło mi cztery miesiące? Po czternastym, czy piętnastym odcinku, już dokładnie nie pamiętam, anime stało się okropnie nudne, a akcja rozwijała się bardzo, bardzo powoli. Koniec kompletnie nie pasował do głównego tematu, choć nawet mi się spodobał. Muzyka w ogóle mi się nie podobała, często nie było tego napięcia podczas jakieś akcji. Pierwszy sezon SAO był dla mnie czymś nowym, aczkolwiek niespecjalnie mi się spodobał. Wiele osób mi polecało SAO, miało być to „wow”, ale go nie było – nawet w drugim sezonie, acz nie oczekiwałam zbyt wiele.

    Cóż, drugi sezon nie był jakiś wspaniały, też nie był zaś taki zły. Fabuła poniekąd ciekawa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ShoriChan 10.05.2015 14:17
    Pierwszy sezon – pomimo licznych wad – bardzo mi się podobał, dlatego z entuzjazmem podchodziłam do drugiego. Do połowy serii było okej, ale później wszystko zaczęło robić się jakieś takie dziwne. Jedną z podstawowych rzeczy, jakie mnie drażniły, było lekkie zachwianie relacji pomiędzy Kirito i Asuną. Z jakiegoś powodu nie mogłam tego znieść i musiałam długo się przekonywać, żeby wrócić do oglądania. Potem i tak nie dotrwałam do końca. Przykro mi, ale ten sezon to kompletna porażka i wolę zostać przy jego poprzedniku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    WUSKAI 28.02.2015 21:00
    Jak dla mnie jakość i ilość wątków fabularnych w SAO II jest lepsza niż w jedynce. Jedyne do czego mam żal to ścieżka dźwiękowa. Mocno w niej brakowało „mocy” przez co świetne sceny trochę straciły.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cisowa 18.02.2015 00:12
    Mam zbliżoną opinię do wszystkiego poza postacią Asuny, muszę przyznać, że zwyczajnie mi się w pierwszej serii podobała, jako postać z charakterkiem, która umiała o siebie zadbać. W ALO o zgrozo została panną w opałach, a później po trochu marnował się jej potencjał. Wątek jej relacji z matką mi się bardzo podobał, był chyba najbardziej prawdopodobny psychologicznie jak dotąd. Żałuje jedynie, że straciła swój pazur i zrobiła się mocno (poza wspomnianym wątkiem) nijaka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    thorn 14.02.2015 23:33
    No i w końcu zmęczyłem. Anime potwierdziło tylko to, co dało się wyczuć w nowelce- MR to paradoksalnie najlepszy arc z tych wszystkich trzech.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 9.02.2015 00:58
    Sword Art Online II
    Tak jak i pierwszy sezon SAO II, okazała się bardzo orginalną serią, z wieloma ciekawymi wątkami. Ogólna ocena według mnie 8/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Perełka 29.01.2015 18:11
    Seria ogólnie przypadła mi do gustu, bo podeszłam do niej z innym nastawieniem niż do pierwszej – chciałam jakiejś prostej przygody i ją dostałam. Bez zbędnych oczekiwań na arcydzieło i SAO jest naprawdę OK. To co jednak bardzo zgrzytało mi podczas oglądania to jakiś dziwny rodzaj kultu Kirito­‑kuna. Nie było w tej serii żadnego momentu zaskoczenia ani napięcia, bo wiadomo, że Kirito­‑kun wszystkich uratuję i będzie jeszcze bardziej super niż był wcześniej, co sprawia, że cała ta jego cudowność jest niesamowicie irytująca. Jego machanie mieczykiem w grze, gdzie strzela się bronią jest absurdalna, ale to Kirito­‑kun, więc się nie czepiam. Co nie zmienia faktu, że zepsuł mi dobre wrażenie o Sinon, która stereotypowo zaczęła się do niego kleić i aż się dziwiłam, że Asuna tak biernie na to reagowała. O ile pierwsza część była bardzo przeciętna i w dodatku irytująca ze względu na dużą ilość Kirito­‑kuna, tak druga nieco ratuje całą sytuację, bo w niej jest mniej Kirito­‑kuna i uniknięto przesadnego dramatyzmu. I nawet polubiłam Asunę, którą w pierwszej serii chciałam zamordować wzrokiem. Więc ogólnie raczej na plus.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Eldango 13.01.2015 23:05
    SAO1 naprawdę mi się podobało, jedno z lepszych serii jakie miałem okazje oglądać, a mało nie oglądałem, SAO2 trzyma poziom, choć lepszy troszkę był pierwszy, ale równie przyjemnie sie oglądało z zapartym tchem. Gdy drugi sezon sie skończył, zabrałem sie od nowa za pierwszy i potem drugi, żeby sobie poprzypominać. często słyszę porównania do Log Horizen, jednak jako anime, nie tematyka, SAO o wiele, wiele bardziej mi sie podobało, Log Horizen nawet nie pamiętam już, a SAO utkwiło a pamięci.

    SAO1 kupiłem cały komplet BD, czekam aż cały wjedzie 2 cześć i tez trzeba kupić i to koniecznie :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Dx51 2.01.2015 14:06
    Ściana tekstu.
    Nie wiem ile musiałeś poświęcić czasu na rozpisanie tej ściany tekstu, ale według mojego osobistego uznania była to świetna lektura. Z pełnym zaciekawieniem przeczytałem od deski do deski, i uznaję tekst za bardzo rzeczowy i treściwy.

    Rozumiem, że zażenowanie dźwiękiem miecza świetlnego pochodziło z chęci usłyszenia starego odgłosu z Star Wars?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mahoram 31.12.2014 14:08
    Mnie jakoś 2 sezon specjalnie nie rozczarował bo i jedynka jakimś cudem nie była. Raczej wiadomo było, ze i tak nie dorówna jedynce bo
    kluczowe wątki zostały pozamykane w pierwszej części, tj. uwięzienie w grze + związek Kirito i Asuny został, że tak powiem „przypieczętowany” w taki sposób, że nie ma szans na to, aby ta dwójka miała sie rozstać/ zmienić partnera itp… No chyba, ze twórcy zaserwowaliby nam śmierć Kirito albo Asuny w 2 sezonie ale znając klimat i schematy tej serii nikt nawet nie myślał o takiej możliwości.

    Dlatego dziwię się niektórym, że oczekiwali od tej części czegoś niezwykłego/ zaskakującego, gdyż z góry szanse na to były po prostu niskie..

    No i te wprowadzanie nowych postaci, a następnie ich usuwanie – całkowicie lub prawie z fabuły… O ile tu można mówic o jakiejś większej fabule… Podczas oglądania tego sezonu bardziej czułam się jak przy oglądaniu fillerów niz kontynuacji. Chociaż Mother's Rosario rozwija nam i przybliża postać Asuny to jakoś z samego jej rozwoju nic specjalnie nie wynikło (moim zdaniem) – większość czasu poświęcono na jej relacje z Yuuki – szkoda tylko, że ta ostatecznie  kliknij: ukryte  Ale przynajmniej ona nie irytowała, bo z kolei postać Sinon to tragedia (głównie przez jej dramat rozdmuchany do nie wiadomo jakich rozmiarów). Poza tym nie cierpię wręcz postaci, które z początku są „niby” silne psychiczne, żeby potem pokazać, że potrafią tylko jęczeć i płakać w ramionach chłopaka… Aż żal było na to patrzeć :P.

    Szkoda również głównego bohatera, który z w miarę sensownej postaci z 1 sezonu stał się idealny w każdym calu – wszystko potrafiący zrobić, miły, zawsze pomocny, najsilnijeszy itd. Ehhh…

    Grafika i muzyka w porządku ale w sumie i cała reszta nie była jakoś wybitnie zła – choć widać spadek jakości względem 1 serii. Dla mnie 5/10 – kontynuacja z tego słaba niewątpliwie ale z drugiej strony nie ma jakiś wielce rażących wad + oglądanie nie sprawiało mi jakiś wielkich męczarni (ale przyznać trzeba, że momentami seria jest po prostu nudnawa a w przypadku arcu z GGO za bardzo rozciągnięta).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Klemens 31.12.2014 13:14
    Recenzja to jest coś, co zdecydowanie wyróżnia tą serię. Nie zasłużyła na coś tak dobrego, ale mniejsza z tym.

    Sam jako fanboy SAO zawiodłem się mocno na drugiej części i muszę przyznać, że gdyby nie Mother's Rosario to z bólem serca postawiłbym ocenę o 3 oczka niżej.

    Soundtrack i efekty dźwiękowe były fatalne (znowu), chociaż OP/ED przypadły mi do gustu, pomimo paru wad.

    Grafika i animacja mocna jak zwykle, ale moim zdaniem trochę przekolorowana w niektórych momentach, choć dzięki temu mogliśmy zobaczyć pełne możliwości budżetowe tej produkcji.

    Postaci (nowe, bo po co pisać o starych) były nierówne. Nowa Asuna – 10/10, Yuuki 8/10, ale Shino i ogółem cała szajka z GGO? Szkoda słów.

    Jak dla mnie całe GGO wypadło tragicznie, chociaż nie ma się czemu dziwić, skoro jest to chyba najgorsza część tej LN'ki.
    O Caliburze nie będę się wypowiadać, bo to delikatny temat – poparcia w rzeczywistości 0, najbardziej przesadzony wątek w drugim sezonie, najbardziej wymuszony, ale jednak czymś mnie uwiódł, temu stawiam go wyżej od GGO.
    Mother's Rosario już pisałem – najlepsza część tego sezonu, wybijająca ocenę całej serii bardzo mocno w moim przypadku.

    Liczę, że następny sezon (bo nie wątpię, że takowy wyjdzie) będzie wyśmienity i nie dadzą tak ciała, jak w tym przypadku – w końcu będą mieli porządny materiał na sporą ilość odcinków, to może w końcu zdecydują się to puścić jako całość, a nie rozbiją na 2 sezony? Mocno na to liczę. Tylko pytanie – ile przyjdzie nam na to czekać? Czy dożyję tego czasu? Czy uda im się to zrobić, nim pójdę do roboty, a cała pasja do anime przeminie wraz z całym wolnym czasem? Pożyjemy, zobaczymy, mam nadzieję, chociaż szczerze w to wątpię…
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    Nikodemsky 31.12.2014 10:40
    Od dawna nie czytałem żadnej recenzji tutaj na Tanuki(zawsze jakoś szkoda mi na to czasu) – tym razem jednak przeczytałem i muszę powiedzieć, że nie żałuję spędzonego na jej czytaniu czasu. Nie, żeby zdanie jakiegoś przeciętnego kolesia z internetu jak ja miało jakieś większe znaczenie, nie mniej muszę pochwalić reckę i autora.

    Zaczynając od podsumowania – jest genialne, nie mógłbym znaleźć lepszego określenia dla pierwszego arca drugiego sezonu :)

    Dwa – kwestia raidu(mowa o  kliknij: ukryte ), faktycznie jeśliby spojrzeć na to jako typowy raid, to widać, że autor SAO nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda naprawdę albo po prostu znowu chciał podkreślić boskość głównego bohatera. Znów jednak w niektórych MMO pojawia się coś takiego jak party­‑dungeony lub instancje(mini­‑wersje raidów?) – w takim przypadku miałoby to trochę większy sens pomijając już beznadziejne ustawienie i taktykę samych bohaterów :) Nie potrafię sobie jednak przypomnieć, czy w drugim sezonie pada choćby raz słowo raid, dlatego też upierać się nie będę.

    Animacja – tutaj poza dynamiką i względną szczegółowością w czasie walk raczej jakością chyba nie przebija innych przygodówek TV, to jednak już w ramach opinii własnej.

    Z resztą w większości się zgodzę – podobnie w kwestii LH, faktycznie chyba jest na dłuższą metę o wiele ciekawsze i bardziej realne względem standardów, aniżeli SAO całokształtem.

    No i ogółem podziękował za ciekawą reckę :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Norrc 30.12.2014 18:59
    Reszcie szczerze odradzam i radzę zerknąć na Log Horizon


    Powodem pewnie jest niebywałe stężenie nudy, na które cierpi druga seria LH. Napisz jej recenzje.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Sajonara 30.12.2014 13:50
    tragedia
    odpuściłem koło 13 odcinka, co i tak było nielada wyczynem.
    1 sezon był dla mnie miłą niespodzianką, tutaj ciężko napisać cokolwiek dobrego.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    blob 30.12.2014 13:14
    Ha ha, najlepszy opis „pod obrazkiem” jaki chyba widziałem na tej stronie! Plusik dla prowadzącego :)

    Prawda, dwójka SAO słabsza jako całokształt, GGO poza postapokaliptycznym klimatem zawiódł w innych sferach. Natomiast Excalibur mi się w sumie podobał (wiem, że kilkuosobowy raid jest śmiechu wart, ale nie zdzierżyłbym kolejnych postaci do haremu), a Rosario też było niezłe.

    Ja nie przesadzałbym z tą „półbogowością” Kirito, kwestia jego „talentu” jest bardziej przyziemna, bo:
    a) to Azjata (proponuje obejrzeć jak Azjaci grają np. w Starcrafta)
    b) grał w SAO dużo (czytaj wymaksował), pozatym nawet przed grą trochę tam szermierki ćwiczył. To już bardziej mnie rozbroiła ta cała Yuuki, bo teoretycznie mniej grała, przez pół życia była  kliknij: ukryte , a wszystkich klepała…

    Przemawia tu trochę moje „fanbojostwo”, ale mimo wszystko SAO wciąż ma więcej do zaoferowania niż większość serii fantasy ostatnich lat (choć muszę przyznać, że w tym roku akurat parę takowych serii mocno mi przypadło do gustu), w związku z czym daje 7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Xaven 30.12.2014 12:55
    Słabo względem SAO I.
    Jestem rozczarowany SAOII. Liczyłem na dobrą kontynuacje pierwszej serii, a dostałem to w stosunku 1:2. (były trzy wątki)
    O ile wątek z Sinon był znośny i nie zniechęcał do oglądania, nawet fabularnie mnie zaciekawił, to rajd z Excaliburem mnie nudził, a wątek z Yuuki bardziej mnie śmieszył niż wzruszał.
    Najbardziej mi szkoda pójścia w jedną stronę anime – psychologiczną, co zbytnio nie wyszło im za dobrze. Można powiedzieć, że chciano trochę pokazać świat fantasy i rajd w MMO w Excaliburze czy w rajdzie Yuuki, ale im porostu to nie do końca wyszło, niby fajna dynamiczna walka, ale totalnie nierealistyczna względem prawdziwego rajdu w grze. Co do GGO się nie czepiam, było OK. (nie gram w shootery, ale GGO była całkiem fajne :D)
    Nie chce mi się więcej rozpisywać, więc streszczę to jak zwykłem robić w 5 ocenach.
    Bohaterowie: 6/10
    Fabuła: 5/10 (+1 za GGO)
    Grafika: 10/10
    Muzyka: 8/10
    Całokształt: 7/10 (+1 za GGO, +1 za grafikę :))

    Btw. Log Horizon II o wiele lepszy, dodali trochę psychologi i wyszło w miarę dobrze, a tutaj w SAOII aż „przedobrzono” z nią.
    Odpowiedz
  • tyr 30.12.2014 10:25:48 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Iri 24.12.2014 14:45
    Niestety poszli w złą stronę. Pierwszy sezon i pierwsze ponad 10 odcinków przed elfami, naprawdę robiły wrażenie i chciało się tak bardzo kolejne odcinki, że całe 25 odcinków skończyłem w jeden dzień. Potem przygoda z elfami nie była zła, ale ostro odstawała od początków. Tutaj za to mamy broń palną, a potem znowu powrót do korzeni, ale w obu przypadkach, nie było co porównywać do klimatu pierwszych odcinków w SAO1. Nie wiem czemu zdecydowali sie pójść potem w złą stronę, ale nie powiem, żeby było źle, było dobrze, ale nie tak jak początek. tez irytowało, że Kirito potem został zepchnięty na drugi plan, bardzo nie dobrze zrobili, bo sie do niego przyzwyczaiło i od tak nagle bach go praktycznie nie ma. Ogólnie przyjemne sie oglądało, ale niedosyt jest bardzo duży i liczę na kontynuacje.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Apokalips 21.12.2014 14:38
    To już nie to.
    Poprzednie SAO wgniotło mnie w fotel, to było zmoderowano po którym pragnęło się więcej.

    Druga seria natomiast to tak jakby dziecku ktoś dał scenariusz jedynki i nożyczki. Następnie pozbierano co zostało i sklejono.

    Te niesamowite emocje i to co się działo wczesniej tego już nie powtórzy żadna kontynuacja.

    Fajnie po takim czasie wrócić do ulubionych bohaterów. I tyle.
    Oglądało się po przyjemnie.

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Klemens 21.12.2014 00:48
    Pomimo tego, że również w stosunku do tej serii moje zachowanie może wskazywać na tzw. 'fanbojostwo', to jak większość osób muszę przyznać, że seria średnia. GGO zaniżyło poziom tragicznie, a i Excalibur nie wybił się jakoś super, chociaż jego ocenę podbiło to, że w końcu po tym całym strzelankowym świecie powrócił klimat fantasy. Dopiero w MR poczułem w 90% klimat pierwszej części, chociaż to nadal nie było to. Będąc całkowicie obiektywnym musiałbym dać 5/10, lecz serce mi pęknie, jeżeli to zrobię, temu dam najniższą możliwą i akceptowalną przeze mnie ocenę – 8/10.
    Nie oczekiwałem sporo, bo wiedziałem, że w końcu dojdzie do tego, że zobaczymy GGO, lecz nadal pomimo niskich oczekiwań, zawiodłem się lekko.
    Teraz pozostaje nam czekać na wyniki sprzedaży DVD/BluRay i gadżetów (które mam nadzieję podwyższą ogólny zarobek) oraz z nadzieją patrzeć na możliwość wyjścia świata Alicization – może nie jest to najlepsza opowieść, ale na 100% ciekawsza niż GGO czy Excalibur.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Slova 20.12.2014 23:34
    Niestety w tym sezonie SAO znalazło się GGO, które drastycznie zaniża ocenę. Chętnie oceniłbym samego excalibura i MR, wtedy nawet pokusiłbym się o 7. Niestety GGO było tak fabularnie złe, że sumienie nie pozwala mi puścić w niepamięć jego grzechy.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime