Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Great Pretender

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Tomik 17.10.2020 02:19
    Ziewać chcę od oglądania, ziewać się od czytania recenzji. Przydałaby się jedna porządna fabuła, która by wciągnęła. Gdy tak rozbite historyjki nie stanowią dla nikogo wyzwania. Za proste to wszystko jak bajki dla dzieci.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    luke white 16.10.2020 15:01
    Jako osoba zajmująca się zawodowo produkcją muzyki do tv show, uważam, że muzyka powinna mieć ocenę 7/10. maks 8/10. bardzo mało muzyki orkiestrowej (która jest droższa w produkcji). To powoduje zmniejszenie oceny o te 2 punkty. Mogę to głębiej uzasadnić, jeśli ktoś jest chętny
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    kor56 16.10.2020 10:05
    No wow
    Spodziewałem się, że tanuki postara się wyciągnąć brudy tej serii a tu proszę. Wręcz idealnie, dwa 10/10. Ciekawe jak się potoczy dalej.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cintryjka 15.10.2020 23:35
    Taka mała ciekawostka, koty w endingu nie są przypadkowe. Freddie Mercury był zapalonym kociarzem, miał całą ich gromadkę, traktował je jak swoje dzieci – ergo, ten ending jest nieprzypadkowy, a wręcz przeciwnie, jest jak dla mnie ukłonem w stronę tego Wielkiego Artysty.

    A pod recenzją pod recenzją podpisuję się obiema rękami, mój czarny koń sezonu, zasługujący na zdecydowanie większą uwagę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Trekot1900 8.10.2020 10:32
    9/10
    Koncept ciekawy i od pierwszego odcinka większy nacisk stawia na historie niż jak na postacie a historie są naprawdę dobre. Seria o ludziach z pod prawa, zawsze cieszyły się uznaniem, nie inaczej jest tu. Seria bazuje na historiach o oszustach którzy niczym mściciele, oszukują bogatych, zepsutych ludzi aby ich okraść, bo jak to mówią, okraść złodzieja to nie grzech. Mamy tu tetralogie kilku filmów, które żaden nie ustępuje jakością. Dla mnie najlepszą historią była ta ostatnia, bardzo dobrze napisana, z retrospekcjami które nie polegały tylko na nadaniu większej głębi postaci. Najmniej podobała mi się historia trzecia, za duży czynnik szczęście tam według mnie był oraz brak tej tajemnicy pracy bohaterów. Jednak to minimalne niuanse. Historie są zróżnicowane, pod względem historii jak i lokalizacji, przez co nie są zapominane. Bardzo fajne jest to, ze twórcy nie pozostawiają niedomówień, nie każą widzowi uwierzyć na słowo w sposób jaki im się udało coś zrobić, ale faktycznie pokazują jak to zrobili. Nie jest to na zasadzie „przewidziałem twój ruch 1 odcinek temu” też nie jest to od razu zdradzane, ale nie jest to robione w tani sposób w myśl „nie mam pomysłu jak z tego MC ma wyjść”. I można próbować się domyślać co i jak zrobią, czasem się to może wydać naiwne, ale taka właśnie była seria „Ocean”. Fabularnie jest naprawdę bardzo dobrze. Jeśli chodzi o postacie, to tu mam dość mieszane uczucia. Postacie mają naprawdę świetnie napisaną przeszłość ale nie raz ich zachowania i relacje wydają się być napisane na szybko. Edamura Masato był  kliknij: ukryte  facet który wbrew pozorom nie miał łatwo. Przez nieszczęśliwe wypadki, zchodzi na złą drogę. I jak jest dość niezłym cwaniakiem w Japonii tak potem okazuje się być na podstawowym poziomie. Co jest trochę niekonsekwentne. I postanawia oszukać Laurenta, przynajmniej raz. Pod koniec naprawdę dosłał w kość, aż się dziwiłem  kliknij: ukryte  Po za tym, jak na anime, jest dość standardową postacią. Laurent z kolei był najciekawsza postacią i miał też najlepszy charakter. Taki opanowany, typ szefa. Bardzo mi się podobało jego tło jak i kreacja. Był chyba najlepiej napisaną postacią. Abby to postać która mogłaby zastąpić Ethana Hunta.  kliknij: ukryte  chyba nie ma profesji której by nie umiała. Również bardzo dobrze napisana przeszłość.  kliknij: ukryte  Cynthia z głównej czwórki była najbardziej z boku. Najpierw działała trochę na uboczu, potem już na pierwszej linii. I podobnie jak innych bohaterów, jej przeszłość też była bardzo dobra. Po za nimi, inni bohaterowie również sprawdzają się należycie. Reżyser, arabscy brania, koneser sztuki, chińczyk… dali spore pole do popisu. Antagoniści dobrze napisani i z pomysłem. Postacie drugoplanowe również są na wysokim poziomie, mógłbym o nich pisać długo. Animacja to złoto, bardzo ciekawie narysowane. Muzyka to geniusz, każda była wspaniała. Bardzo ciekawy styl graficzny. Serie warto obejrzeć, można też serie polecić komuś kto nigdy nie widział anime. Dam takie bardzo słabe 9/10. Było kilka rzeczy które można by zrobić lepiej. Anime prezentuje gatunek jaki ostatnimi laty jakoś umilkł, czyli lekka komedia gangsterska. Dla fanów serii „Ocean” pozycja obowiązkowo.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    vries 6.10.2020 22:06
    Problem z tym tytułem mam jeden: potencjalny brak wyzwań. Owszem, to niby wszystko trudne skomplikowane operacje, ale bohaterom przychodzi to jakby bez większego wysiłku. Brakuje jakiegoś antagonisty, który by krzyżował plany naszej szajce. Takiego Zenigaty jak z Lupina, albo jakiegoś oszukanego gangstera.
    Jak widać zarzutów mało. Poza tym w anime podoba mi się bardzo styl grafiki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    młoda 5.10.2020 19:47
    Obejrzeliście całość? Co sądzicie?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    blob 15.07.2020 00:31
    Tego się spodziewałem: stylowe, przewrotne, sympatyczne anime. Na pewno plusem dla mnie jest umiejscowienie w USA, lubię takie tło dla anime. Na razie dopiero po kilku odcinkach ale mnie wciągnęło. To taka komedia omyłek, bohater wplątał się w maras i teraz pewnie będzie próbował jakoś wybrnąć. Jeżeli będą fajne twisty to myślę że ocena końcowa będzie wysoka.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Ancietejka 16.06.2020 15:22
    Obejrzałam na razie pierwszą część (5 odcinków) – jest naprawdę dobrze, powiedziałabym wręcz, że świetnie. Super, że Wit zdecydowało się na tak przyjemną komediową serię akcji, tym bardziej że ostatnimi czasy ogólnie anime spod tagów „komedia” i „sensacja” wychodzi niewiele. GP można chwalić praktycznie za wszystko, od prowadzenia fabuły, która co rusz potrafi zaskoczyć, po fajnych bohaterów aż do grafiki i muzyki, mnie jednak „kupiło” głównie dwiema kwestiami:
    - grafika: jakie toto ma cudne kolory! Podczas oglądania nie raz, nie dwa przyłapywałam się, że zamiast skupiać się na akcji, podziwiałam tła; no i ta ekspresyjna mimika postaci – wystarczy spojrzeć na Makoto i już humor lepszy :D
    - czuć, że twórcy mieli radochę przy tworzeniu anime i że włożyli w projekt dużo serca, dzięki czemu nie powstało jedynie „pocieszne patrzydełko”, ale seria zarówno „z jajem”, jak i umiejętnie bawiąca się różnymi schematami, niekiedy je nawet celnie wyśmiewająca, nie mówiąc o wszelkich nawiązaniach do np. popkultury (pewnie nawet nie wszystkie wyłapałam);
    bonus: za rozwiązanie z językiem, którym mówią bohaterowie, mają u mnie jeden punkt do oceny – to było tak genialnie proste, że do dziś się śmieję :D

    Ogólnie jednak jak na razie nie mam do czego się przyczepić. Serie z lata będą musiały się mocno postarać, żeby przebić w moich oczach GP.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime