Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Król Szamanów [2021]

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Marta001 23.01.2023 15:57
    Tego się nie da oglądać
    Kurczę, co jest! Jakim cudem twórcy tak pędzą z tematem, że zapominają o tym, co jest w tej historii nie ma. Generalnie to anime nie ma klimatu. Pędzi z tematem, trudno nawet poznać bohaterów, a co dopiero ich polubić. Brakuje też humoru. Generalnie wszystkiego. Bardzo chciałam obejrzeć Shaman Kinga, ale niestety się nie da. Przerwałam po 20. odcinku. Wystarczy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    rool 7.06.2022 17:42
    przez tę całą Annę jak i samego Yoh'a seria tylko traci
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    pewupe 16.08.2021 20:40
    Problem nowszych wersji
    Niestety tak jak FMA:B czy HxH, nowe wersje bardziej oparte na mandze zostają pozbawione smaczków, które nieraz bardzo fajnie uzupełniały serie.
    Pewnie im dalej w las, tym będzie lepiej, ale póki co narzucili bardzo szalone tempo zmieszczenia jak najwięcej na odcinku. Trochę szkoda. Nigdy nie byłam fanką SK, ale kiedyś chyba robiło się ekranizacje bardziej z…sercem i pomysłem, a nie tylko opierając się na suchym materiale z mangi.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xx 27.05.2021 22:20
    odcinek 9
    Ależ to był budżetowy odcinek. Na ogół niezbyt zwracam uwagę na takie rzeczy, ale to aż waliło po oczach. Wykorzystano chyba wszystkie możliwe triki: statyczne ujęcia, przybliżenia na oczy lub usta, rozbłyski światła, retrospekcje (w tym tradycyjnie już jedna pokazująca wydarzenia sprzed paru minut), oddalenia, postacie obrócone tyłem podczas dialogów, powtarzalne ujęcia (drinking game dla zainteresowanych: pijcie za każdym razem, kiedy widzimy postać stojącą dokładnie pośrodku kadru)... Walka Yo i Rena, oprócz tego że słabo zanimowana, dłużyła mi się niemiłosiernie, w dodatku po raz trzeci albo czwarty pozbyto się endingu, żeby wycisnąć z czasu antenowego, ile się da. A skoro już o tym mowa, mamy nowy rekord – odcinek 9 zekranizował aż 10 rozdziałów mangi.

    Na plus to, że pojawiają się Faust i Jun, czyli moje dwie ulubione postacie. Aha, i muzyka mi się podobała(nie żeby było jej szczególnie dużo)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    xx 14.05.2021 13:19
    No i mamy odpowiedź na to, czy nowe anime faktycznie będzie nieocenzurowane i brutalne. Nie, nie będzie.

    Walka z Faustem zawsze była podawana jako jeden z głównych przykładów cenzury w starym anime, pamiętam że wiele osób (w tym ja) bardzo na nią czekało, no i cóż – znowu poleciała i wiwisekcja Manty (swoją drogą przezabawne było to, jak bardzo twórcy starali się tak dobrać ujęcia, żeby tego nie pokazać – zwłaszcza w porównaniu z mangą, gdzie było na odwrót), i operacja Fausta na samym sobie. Przy okazji gdzieś wcięło klimat oryginału. No i te twarze…

    Aha, jak to kogoś ciekawi, od piątego odcinka anime trochę przyspieszyło, może jednak faktycznie później zwolnią.
    Odpowiedz
  • SHAKAN 25.04.2021 13:18:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 9
    Ryuki 16.04.2021 23:44
    ... Co ja mam napisać? Na razie jest to porażka­‑_- Specjalnie obejrzałam siedem pierwszych odcinków starej wersji( w tym miejscu jest obecnie remake na 3 odcinku ) by sobie obie adaptacje porównać, minęło w końcu wiele lat od kiedy oglądałam pierwszego SK. I na razie to dzieło Xebecu jest bliższe mandze :D

    Ok, to najpierw te dobre strony. Większość seiyuu wróciła, super^^ Używają też nowszy styl mangaki… tylko go zabijają przez złe proporcje. Tyle.

    Oczywiście wrzucenie 3 tomów w 3 odcinki skończyło się bardzo źle. Wszystko to wygląda jak zbiór scen, bez wprowadzania postaci, bez atmosfery czy dobrego wyczucia humoru. Nie ma emocji( 3 odcinek był w tym straszny ) ani interakcji między bohaterami i co najlepsze, wszystkie rozdziały jakie pominął oryginał wciąż są pominięte. Różnica jest w tym, że pierwsza adaptacja wrzuciła wiele tych scen w swój dodatek czyli sceny treningu Anny. Oryginał pozmieniał trochę z mangi ale w kilku momentach wyszło to na dobre. Chociażby wcześniejsze zrobienie z Ryu protagonisty co dało im możliwość na hinty co do jego zostania kliknij: ukryte  i sceny z rozmową o filmach między Mantą a Yoh były o wiele lepiej poprowadzone niż w mandze. Pierwsza adaptacja dopiero zaczęła mieć problemy kiedy odeszła od pierwowzoru. Problem jednak tkwi w tym, że przy tej ilości odcinków nawet gdy ten remake dojdzie do tego momentu nie ma gwarancji, że zwolni­‑_-

    Ostatnia rzecz… animacja ssie jak jasny gwint. Nie wierzę, że to mówię ale Xebec wygrał. Specjalnie na to zwracałam uwagę po tym co przeczytałam o animacji w remaku. Ech, wystarczy porównać pierwsze odcinki, ruch kamery to, że bohaterowie są więcej animowani czy to, że jest sakuga w czasie walki. Zaznaczam, że nie mówimy tu o przepięknej pod tym względem OVA z lat 90( jak pierwsza adaptacja Jojo part 3 ) czy o studiu jak dawne Nippon animation zatrudniające Norio Matsumoto( HunterxHunter 99 ) tylko o dość średnim Xebecu, który walił błędy animacyjne w SK i powtarzał ujęcia. To nie była wysoka poprzeczka. Nawet opening w animacji jest słaby chociaż miło usłyszeć Megumi^^

    Kończąc mój przydługi wywód, ciekawe czy to będzie kolejna marna adaptacja po Tokyo Ghoul, Flame of Recca i Violinist o Hameln zaczynająca się od spoilera na kilkanaście tomów później^^ To zależy jak im pójdzie gdy dojdą do nieadoptowanych części mangi. Ale jak tak się stanie, to ja prace z teorii piszę :D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Klemens 10.04.2021 22:43
    Powiedziałbym do czego jest to anime, ale to jest tak słabe, że szkoda mi śliny żeby na twórców tego pożal się boże „remake'u” opluć za spartolenie roboty. Szkoda czasu, nerwów i wspomnień.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Harashiken 9.04.2021 14:37
    ból
    Miało być cudownie, a wyszło jak zawsze. Ponoć mieli się trzymać mangi i zrobić solidną adaptację i co? Pierwotnie SK miał 64 odcinki, teraz mają być 52 i jak już widać na początku, 4 oryginalne odcinki wcisnęli w 2 i zrobili to na odwal się i w takim nienaturalnym, dziwnym tempie. Nie ma tego vibu co kiedyś, nie rozumiem po cholerę zabierać się za remake jak nie zamierza się go zrobić dobrze.

    Może obejrzę jeszcze jeden odcinek, ale tak czy inaczej to materiał na drop.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tamakara 9.04.2021 13:29
    Jednak nie, drugiego odcinka nawet nie chciało mi się kończyć. Trudno. Kto się tym cieszy, niech się cieszy, komu się podoba, niech się podoba dalej, w moim odczuciu jest to kompletna strata czasu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    tamakara 2.04.2021 22:26
    Wow… no nie wiem :D
    Z jednej strony doświadczam eksplozji nostalgii. Manta jest wspaniały, Ryu jest wspaniały, czy Ball Boy ma tego samego seiyuu co w pierwszym animie? Podoba mi się to. Z drugiej… Początek i wprowadzenie wyszło fatalnie. Chyba twórcy uważają, że Antagonista jest ważniejszy niż główny bohater. Po prawdzie mogę się zgodzić, że Hao jest ciekawszy niż Yoh, no ale wypadałoby zachować jakiś porządek fabularny. To, co tam pokazano, to nie tylko spojler gigant, ale jest wręcz oderwane od tego, co widzimy w dalszej części odcinka i bardzo długo nie będzie miało żadnego znaczenia dla historii. Przynajmniej nie powinno mieć, jeśli akcja miałaby zachować naturalne tempo… Teraz więc pojawia się pytanie: czy akcja ma zamiar zachować naturalne tempo? Ten pierwszy odcinek dostawał wręcz zadyszki :D
    A zastanawiałam się, czy to naprawdę ma zamiar mieć tylko jeden sezon…
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime