Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Heion Sedai no Idaten-tachi

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    blob 18.09.2021 16:09
    Faktycznie jedna z ciekawszych serii sezonu, od realizacji przez „bohaterów” a na fabule skończywszy.

    W sumie do końca nie wiadomo kto jest tutaj protagonistą, bo z jednej strony mamy istoty boskie które, jak to zwykle bywa, traktują ludzi z małym sentymentem no i bezwzględne demony, które jednak są bardziej ludzkie niż się wydaje pod względem swoich potrzeb i chęci przetrwania. Jakby nie patrzeć ludzkość w tej historii ma przerąbane :)

    Jak już wspomniałem mamy tu dalece idący pragmatyzm, więc seria nie jest dla każdego a zwłaszcza zachodnich widzów którzy mogą być nieoswojeni z takimi historiami. Całość przypomina chyba trochę różne azjatyckie opowieści, gdzie ludzkość to taki pyłek który utkwił gdzieś pomiędzy wojnami bogów i demonów. I chyba taka jest właśnie konwencja.

    Na koniec dnia to jednak ciekawy akcyjniak z dosyć nietypowymi i ciekawymi zwrotami akcji.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ancietejka 13.08.2021 19:12
    po pięciu odcinkach
    Wciąż cudowne. Jedyna seria sezonu, której kolejnych odcinków wypatruję z niecierpliwością. Oryginalna (a przy tym nie męczy podczas oglądania jak Sonny Boy), z fantastycznymi postaciami – Prontea jest absolutnie przekochany, mój ulubieniec (mam nadzieję też, że  kliknij: ukryte ). Podobają mi się też Demony –  kliknij: ukryte  Jak się nic nie spsuje, szykuje się najciekawsza seria Mappy od ładnych paru sezonów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    vries 1.08.2021 09:39
    Zobaczyłem pierwsze 3 epy i sięgnąłem po mangę. Zazwyczaj tak robię, jak seria mi się podoba. Tym razem chciałem zobaczyć, czy seria poprawia się w końcu, czy nie. Niestety nie.
    Mam sporo negatywnych uwag. Nie potrafię się identyfikować żadną stron. Ci dobrzy mają jeden cel: rozwalić demony i podporządkowują temu wszystko. To nudne jak cholera. Postaci tracą moim zdaniem przez to na osobowości. Ci źli mają trochę więcej osobowości, ale niestety ich system wartości, gdzie ceni się wysoko przemoc fizyczną i seksualną, zwyczajnie mnie odrzuca.
    Takie wrażenie braku identyfikacji miałem min. przy Shigurui, ale tam to pasowało do konwencji. Tutaj mamy battlemangową rąbankę z elementami dość głupiego fanserwisu. Teraz plusy: tutaj mamy battlemangową rąbanka z elementami dość głupiego fanserwisu i w tej konwencji manga i dość dobrze zrobione anime się sprawdzają (setting, charadesign, choreografia walk). Tyle, że moim zdaniem, to dużo za mało, by odbierać tą serię jakoś bardziej pozytywnie.
    Ja dropuję i zobaczę jak wyglądać będzie końcówka i ewentualnie będę kontynuować mangę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ancietejka 24.07.2021 12:30
    Bałam się, że już nic, może poza Sonny Boy, nie uratuje letniego sezonu od bycia co najwyżej przeciętnym (a w porównaniu z dwoma poprzednimi wręcz słabym), ale oto jest, Heion Sedai no Idaten­‑tachi! Cudne, oryginalne (nie wiem, czy to wygląda jak Trigger, nie znam się), świetnie dobrani seiyuu do bohaterów, których już lubię, ciekawy świat przedstawiony, dobrze wpleciony humor, świetny opening (serio, marny ten letni sezon pod względem piosenek przewodnich…). A że są sceny jakie są… cóż, na mnie nie zrobiły wielkiego wrażenia, być może dlatego, że po komentarzach myślałam, że to będzie nie wiadomo jak wielkie obrzydlistwo. Zobaczymy, jak się rozwinie, ja na razie jestem bardzo zainteresowana.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nick 23.07.2021 11:55
    Za bardzo to wszystko Triggerowo wyszło. Tak, jakby prezes fabryki Mappa powiedział „Bierzemy wszystko, mimo iż się nie wyrabiamy, ale żądam mieć jedną serię, która będzie posiadać podobny styl, co prezentuje Trigger, ale ma być lepiej, bo ja tu rządzę i się znam!”

    Źle się pierwszego odcinka jednak aż tak nie oglądało, jednak oryginału wyszły tylko trzy tomy. Ciekawie…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Nikodemsky 23.07.2021 00:07
    Ja tylko ostrzegam potencjalnie zainteresowanych serią, że w dwóch pierwszych odcinkach znajdują się naprawdę nieprzyjemne, „arstystycznie” wyobrazowane sceny  kliknij: ukryte ; nie znam materiału źródłowego ale z tego, co się orientowałem to sposób przekazu w adaptacji różni się od tego, co było w pierwowzorze, włącznie z powodem, dla którego ów scena tam została zamieszczona.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime