Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

takt op.Destiny

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Nick 12.10.2021 19:52
    No dobra, szybko dostaliśmy historię Takta, bez budowania napięcia, co to było w przeszłości, by potem pokazać to w końcowych odcinkach. Nie zmieniając faktu, że dalej ogląda się dobrze.
    A technikalia jak się mają? 9 animation directorów plus studio zewnętrzne. 15 key animatorów z czego zakontraktowane dwa studia zewnętrzne. 16 2nd key animatorów plus 11 kolejnych z innych studiów. Animowane komputerowo ręce podczas grania Takta. Statyczna animacja. Tylko pięć liter. Mappa… Której asystenci na papierze pracują dla fabryki, lecz ostatnio widać było ich w studio Voln, tak jak kilku animatorów, pracujących przy tym odcinku. Sam producent z ramienia Mappy (Wataru Kawagoe), którego też spostrzeżono przy Volnie, pracował dla Mappy tylko przy God of High School, razem z Toru Kubo. Czyżby fabryka reklamowała Takta tylko swoją nazwą, a swoje odcinki przekierowała do innego studia i kosi hajs za kulisami, kiedy Fukushi sumiennie podchodzi do swojej roboty? Zobaczymy z czasem.
    Potwierdziło się także, że opening animowała ekipa, zatrudniona przez Madhouse.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrParumiV18 10.10.2021 16:51
    takt op.Destiny po 1 odcinku
    Świetnie brzmi, jeszcze lepiej wygląda, a historia pomimo iż nie grzeszy oryginalnością to w kilku elementach ma potencjał. Pozostaje jedynie śledzić dalej z nadzieją, że jakość się nie pogorszy, a otrzymamy solidny produkt.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Saarverok 8.10.2021 23:30
    Widać, że dobre studio to robi, po prostu niekończąca się fontanna przepięknych animacji. Problem dla mnie w tym, że cokolwiek zrobi Mappa czy Madhouse to mnie nie przekonuje, a bajka o muzyce, która ratuje świat już w ogóle nie moja… bajka? :) Ale nie zniechęcam, po prostu nie mój styl, natomiast pewnie paru osobom się spodoba.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Nick 7.10.2021 18:51
    Nie powiem, bawiłem się przy tym bardzo dobrze. Do oryginału jest trochę daleko, jednak jest to całkiem znośna koncepcja.
    Animacyjnie wygląda to znakomicie, w odcinku pierwszym pojawiło się kilka fajnych nazwisk (Yoshihara, Iwasawa, Satou, Maenami, Miwa czy Isuta), a za kadry odpowiadał reżyser Unlimited Blade Works od Ufotable, Takahirou Miura (Miura pomagał także przy Heaven's Feel). Widać było, że za ten odcinek bardziej odpowiadała ekipa zebrana przez producenta Fukushiego od Madhouse. Miałem obawy jak Fukushi przejdzie od Sonny Boya do Takt Op ale na szczęście się udało.
    Aha, no i opening mi się bardzo podobał.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime