Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Pandora Hearts

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Isabell 22.11.2016 21:05
    Nawet dobre
    Fabuła rozwija si w ciekawy sposób, chętnie obejrzałabym ciąg dalszy. Jedyne, co mnie drażniło to bohaterowie, głównie Oz. Za przeproszeniem zmoderowano jakich mało, bardzo mnie irytował.
    Kreska mogłaby być staranniejsza, ale dobra nie będę się czepiać.
    Muzyka świetna.
    Podsumowując 7/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Zachajv 18.03.2016 21:42
    Anime bardzo dobre muszę przyznać, ale nawet trzymając się fabuły z mangi nie jest wstanie kompletnie oddać tego klimatu, większość scen w mandze było wykonanych duuuużo lepiej. Między innymi grafika tutaj zawiniła, jest zbyt kolorowo a sceny psychodeliczne źle (w porównaniu z mangą) wykonane.
    Manga to arcydzieło, a anime przydałby się remake najlepiej robiony przez jakieś porządne studio.
    Na pochwałę zasługuje znakomity soundtrack, 3 ostatnie odcinki to beznadziejne fillery psujące fabułę więc lepiej nie oglądać.
    8/10 i dawać ten remake.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chmura 27.02.2016 19:33
    Czas nie lubi żeby go zabijać
    Fajne. Aż się dziwię, że mi się podobało przy moim ortodoksyjnym nastawieniu do „Alicji w Krainie Czarów”. To jest bardzo swobodna wariacja, jednak drobna część poczucia humoru z książki została przeniesiona do tej serii i chyba to mnie najbardziej urzekło. Odczuwam wielką ulgę, że dałam radę to obejrzeć i nie miałam takiego niesmaku jak np. po „super hicie” Tima Burtona, który przeżyłam niczym traumę, większą nawet niż w grze American McGee's Alice, i bałam się wszelkich „adaptacji” tej wspaniałej książki. Ale jest OK, nie ma się czego bać;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    PaSaT 16.10.2015 20:09
    Więcej!
    Więcej! Więcej więcej więcej! WIĘCEJ! WIĘCEJ WIĘCEJ! WIĘCEJ WIĘCEJ WIĘCEJ!

    Ja chcę więcej. Więcej Breaka. Cudowna, genialna, wspaniała, chora, mądra, potężna, ze słabościami, z genialnym podejściem, ze wspaniale podłożonym głosem. Na ten moment moja ulubiona postać w świecie mangi i anime i pewnie już tak zostanie, chyba że ktoś stworzy fajniejszego pozytywnego chaotycznego szaleńca.

    Alice – WIĘCEJ! Uwielbiam takie postacie! Nosz… $%^&%$^!, ja chcę więcej Alice! Ile można czekać aż wydadzą wszystkie tomy w Polsce… (nie toleruję kupowania mangi na części, to dla mnie jak kupienie 1/3 filmu i poczekanie, aż przetłumaczą dalszą cześć bez gwarancji, że tak się stanie). Generalnie postać pokochałem. Tak jak postać Breaka. Alice wygryzła mi serce i się w nim schowała. Cudowna postać, na głowę bije od teraz nr. 2, tj. Yuno Gasai z „Mirai Nikki” (ja po prostu lubię zakręcone postaci =D ).

    Więcej Gilberta! No idealnie wpasowana postać w klimat całości! Więcej tego szaleństwa, ja chcę więcej! ALE! Tylko jako postać drugoplanowa.

    Oz – go było idealnie, może być więcej ale podanego w towarzystwie Alice i reszty.

    I więcej fabuły… Ja tą fabułę wchłonąłem jak gąbka. I ten świat przedstawiony… Dyć to spełnienie moich marzeń…

    A teraz mam w oczach łzy. Jak mi brakuje tego typu anime, ludzie… Ciężko to ubrać w słowa. Chyba najłatwiej będzie mi wytłumaczyć to wam tymi słowy: moja wyobraźnia pracuje na obrotach w klimacie przedstawionym w pierwszych 19 odcinkach tego anime. Taki klimat to dla niej uroczy dom otoczony pachnącymi kwiatami i skaczącymi z radości owieczkami… I krowami… I tęcza w tle… A z nieba spadał srebrny pył…

    Tak więc czekam aż całe 24 tomy zostaną przetłumaczone i wydane w Polsce, po czym je zamawiam. I tylko głęboko w sercu będę boleć, że postaci z mangi nie ożyją, chociażby na ekranie monitora w formie anime…

    To anime poruszyło mnie do głębi. Dostałem dużo, dużo więcej niż się spodziewałem. Jestem zachwycony i wzruszony. Polecam, ale tylko dla osób lubiących odskoczyć czasami w bok od rzeczywistości. Dla poszukiwaczy realizmu to anime może okazać się trujące.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Uratugo 16.09.2015 13:20
    Magiczne i niezwykłe
    Pierwszy odcinek nastrajał mnie na coś po prostu „do obejrzenia”, bez wielkich rewelacji. Z odcinka na odcinek zaczęło się to jednak zmieniać i w pewnym momencie zostałem już całkowicie wciągnięty do tej króliczej nory, zwanej „Pandora Hearts”.

    Na przód wysuwają się bohaterowie; ich złożoność, nieschematyczność (choć pozornie takowa jest), nieodgadnięte i często pozornie niewspółmierne do tych postaci motywacje. Na pierwszym miejscu pod tym względem zdecydowanie umieściłbym głównego bohatera, Oza, który jest naprawdę intrygujący i momentami szczerze nie do rozgryzienia. Psychologizacja postaci jest na bardzo wysokim poziomie, a że to jest zawsze najważniejszy dla mnie punkt odniesienia przy ocenie całości, zostałem w pełni oczarowany i przede wszystkim usatysfakcjonowany.

    Uniwersum jest już bardziej skomplikowaną sprawą. Z jednej strony mamy niezwykle magiczny, wiktoriański świat, który urzeka swoim klimatem, z drugiej jednak strony zabrakło mi tutaj trochę złożoności i wątków natury tego to świata. Jednak, pomimo tego fabuła jest na tyle skoncentrowana na konkretnych sprawach/wydarzeniach, że widz nie ma poczucia „niedosytu” w tej kwestii.

    Oprawa muzyczna urzeka, ale to nic dziwnego przy Kaijurze Yuki, która urzekła mnie już lata temu przy „Tsubasa Chronicle”. Niezwykły klimat, który potęguje wszystkie emocje, jakie możemy poczuć obserwując przygody bohaterów, a do tego patetyczność w najlepszym znaczeniu tego słowa.

    Kreska w „Pandorze” jest niezła i tu bym nawet nie narzekał, ale animacja jest naprawdę średnia… Nie ma co się oszukiwać, ten punkt serii jest zdecydowanie najsłabszy. Myślę jednak, że historia i postaci tego anime rekompensują te defekty.

    Ocena 8/10. Dałbym wyżej, ale historia niedokończona, więc mam ogromny niedosyt oraz nie mógłbym nie uwzględnić oprawy wizualnej. Z chęcią czekałbym na kontynuację, choć patrząc na wiekowość tego anime, jest to raczej wątpliwe. Wielka szkoda.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    OpętanyMaterac 18.09.2014 18:34
    Magiczne, cudowne i takie... Wonderlandowe.
    Jestem świeżo po seansie ostatniego odcinka. Anime pochłonęło mnie bez reszty. Dzięki niemu zakochałam się w muzyce Yuri Kajiurii, odnowiłam moją starą fascynację „Alicją w Krainie Czarów” i nawet po raz pierwszy życiu, przez Gilberta Nightraya zaczęłam zachowywać się jak typowa fan girl. Urzekło mnie tu po prostu wszystko. Nieprzewidywalna fabuła, doskonale zarysowani bohaterowie, no i klimat, przede wszystkim ten Wonderlandowy klimat. Motyw z różami, figurami karcianymi, szachowymi, zegarkiem z pozytywką, XIX wieczna Europa i ta często pojawiająca się psychodelia… Wszystko co tygryski lubią najbardziej. Coś wspaniałego <3
    A jeśli chodzi o zakończenie… Nie traktuję go jako wady, ani trochę. Domyślam się, że miała powstać druga seria, ale z racji tego, że z jakichś powodów nie powstała, teraz wiele istotnych wątków pozostało nadal bez wyjaśnienia. A na kontynuację po 5 latach niestety nie ma co liczyć.
    Mimo to, jestem anime wprost zachwycona i zaczynam odkładać pieniążki na mangę, bo bardzo chętnie potowarzyszę jeszcze Ozowi i Alice w podróży ku odnalezieniu własnego ja :3
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuki Asakawa 15.09.2014 18:39
    Nie tak dobre jak manga, ale wierne pierwowzorowi (do pewnego momentu) i miło się ogląda. Polecam :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    namenlos 31.07.2014 00:25
    pandora
    Anime nie przypadło mi do gustu,denerwowały mnie te niby tajemnicę i bohaterowie którzy niby wszystko wiedzą ale nie powiedzą bo taki kaprys mają. Momentami nudne było słuchanie przypuszczeń bohaterów,na plus według mnie zasługuje grafika i wątki komediowe,które naprawdę potrafią pozbawić w najmniej spodziewanym momencie. Zostało mi do obejrzenia 5odcinków,jednak nie dotrwam do końca serii, ilu ludzi tyle opinii
    pozdrowienia dla animofanów :-P
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ♥_Domi_♥ 6.03.2014 10:31
    Hymmm...
    Nie pooglądałam do końca (nie wiem czemu) ale fajne :3 I tyle tylko mogę tak naprawdę powiedzieć. Alicję w Karinie Czarów też lubię więc chyba się tego spodziewałam. Szczerze najbardziej muzyka ma minusy, a openingu nie mogłam znaleźć (!) i chyba endingu też nie ma :/
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cintryjka 17.02.2014 06:20
    Intrygujące
    Jeśli miałabym określić anime jednym słowem powiedziałabym że jest intrygujące. Ciekawa i wciągająca fabuła, świetni bohaterowie, muzyka klimatyczna i pasująca do całości. Jedyne co zgrzyta i za to głównie obniżenie oceny to zakończenie, które aż prosi się kontynuację.
    Z perspektywy ponad trzech lat które już upłynęły of premiery anime i zerowych pogłosek na temat drugiej serii można już stwierdzić z 80% pewnością, że takowa nie powstanie. A szkoda.

    Obecnie po ostatnim odcinku otrzymaliśmy więcej pytań niż odpowiedzi. Niezbyt wiele kwestii uległo wyjaśnieniu i właśnie dlatego ode mnie 8/10 i zabieram się za mangę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Orihimcia 21.01.2014 22:29
    Powiem tak: samo anime dało więcej pytań niż odpowiedzi. W sumie, to nic się nie dowiedzieliśmy. Można je uznać za reklamę mangi. Ale co mogę powiedzieć na temat samego anime…

    Muzyka była klimatyczna- jedna z mocniejszych stron serii.
    Fabuła dość zagadkowa, ale nie mogę wiele o niej powiedzieć z powodów, o których wspomniałam wcześniej.
    Bohaterowie – no cóż, niby ok, ale czegoś mi w nich brakowało.
    Grafika, nie wiem czemu, średnio mi się podobała.

    Myślę, że warto byłoby zrobić jakiś remake po zakończeniu mangi. Bo ta seria w sumie nic nie wyjaśniła.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Byczusia 12.01.2014 10:02
    Ma ocena
    Dobra, pora na moją ocenę:
    Muzyka- niby fajna, ale- dość uboga. Lekko mnie denerwowało powtarzanie tego samego motywu kilka razy z rzędu. Ale nie przeczę, że miło mi się słuchało
    Postacie- bez zastrzeżeń, chociaż Break mnie nie pociągał.
    Kreska całkiem ładna. Nie odstraszała, miło się patrzyło.
    Fabuła też dobra. Szukanie wspomnień Alicji, odpowiedzi na pytania Oza. Każdy odcinek mnie ciągnął do następnego.
    Minusy? Końcówka  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Nemezis 22.08.2013 11:17
    No to ja sobie trochę popsioczę.

    Samej Alicji w Krainie Czarów nie lubię, zaś uwielbiam wszystkie jej interpretacje, zwłaszcza, jeśli ma to coś wspólnego z psychodelią. Tak więc rzuciłam się na Pandorę Hearts jak wygłodniały pies na kość. I co dostałam? Stracony czas i ogromny żal do twórców, że zepsuli tak ogromny potencjał. A zmarnowano tą serię… Właśnie. Przez bohaterów.
    Postacie to jedna wielka tragedia, schemat i kilka kresek. Oz już był, Gilbert już był, wszystkich już gdzieś widzieliśmy – nie wspominając o Xerxesie, który był chyba wynikiem gwałtu Undertakera na Uraharze. Zero w nich wszystkich głębi, przez co postacie strasznie mnie irytowały, na czele z Gilbertem, który chyba miał być czymś w rodzaju Mrocznego Skrzywdzonego Bisza (a takich to ja akurat lubię…) a wyszedł zwykły piesek salonowy z fochem na cały świat. Za to Alice miała być chyba czymś w rodzaju złośliwej, charakternej panienki… W którą władowano tonę lukru. Da się popsuć potencjalnie genialną serię przez bohaterów? Da się.

    Efekt? Dobra fabuła, ciekawa grafika i genialna wręcz muzyka Yuki Kajiury były niczym w porównaniu do irytacji, którą wzbudzały we mnie postacie na ekranie. Raczej nie skuszę się na przeczytanie mangi po tym co zobaczyłam w anime, chociaż szkoda, bo mogłaby być dobra, ale po takiej reklamie chyba musiałabym mieć porządny napad masochizmu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    aoi 11.07.2013 14:03
    Nudne jak nic już Amnesia wydaje się lesze.Nadal nie wiem czym się ludzie tak zachwycają.Zwykłe anime jak każde inne.Mam nadzieje że ktoś podziela moje zdanie :[
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 5.07.2013 16:04
    Pandora Hearts
    Świetne, genialne tak można opisywać Pandore Heart's. Seria urzekła mnie pod względem Graficznym, muzycznym jak i fabularnym. Co do muzyki była perfekcyjna, idealnie komponowała się z akcją i rozwojem fabuły. Postacie wykreowane ciekawie, dosłownie kipiały kolorystyką własnych zachowań i charakterów. Nic tylko oglądać i napawać się świetną wykreowaną serią. Moja ocena 10/10. Polecam wszystkim, naprawdę warto.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Hanajii 6.05.2013 15:33
    ...
    Anime jest świetne *.* A kreska jeszcze lepsza, chyba przez dłuższy czas nie znajdę anime w którym tak bardzo polubiła bym głównego bohatera *.* Pobiło to anime jak dla mnie wszystkie inne na głowę, może jeszcze go nie skończyłam ale wiem, że tak jest i tak pozostanie ;3 Bardzo polecam na prawdę genialne i bardzo obejrzeć i bez żadnego myślenia ile tu dać daje 10/10 bo to oczywiste, a może nawet 11/10 ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    VampireKnightRima 1.05.2013 16:32
    Zapowiadało się bardzo ciekawie. I takie było przez większość czasu. Nie musi być dużo walk, wystarczy świetna muzyka przez moją ukochaną Yuki Kajiure, groteska połączona z komedią i tragicznymi wydarzeniami w mrocznej oprawie… – pomyślałam… I takie było! Emocje jakie tam były, to największa zaleta anime.
    Ale próba zamknięcia wszystkiego odrobiną dymu, nagłą zmianą zachowania Alice i postawieniu się Oz'a + bardzo optymistyczny akcent… nie załatwiły sprawy.
    Manga była wtedy, gdzie była… Producenci i tak nie wybrnęli z tego źle, bo zastanawiałam się między 8 a 9. Niby wszystko wiadomo, a jednak wiele postaci przesłaniało jeszcze mnóstwo zagadek… Tak naprawdę, to wygladało tak, jakby cała opowieść miała się dopiero zacząć. A co mi tam, 9/10!WARTO
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Hanajima 26.12.2012 21:56
    10/10
    Dzięki temu anime można się zastanowić nad swoim życiem. Niby przygody postaci wydają się dla nas abstrakcyjne, ale po zmienieniu pewnych detali stają się bardzo prawdopodobne. Najbardziej wzruszyłam się nad losami Xerxes'a Break'a, gdysz zdałam sobie sprawę m.in. z tego jak bardzo musi się wysilać, by ukryć swoje cierpienie, chociaż trochę działa wbrew sobie, gdyż nie daje sobie pomóc. Postaciami, które nie budzą we mnie głębszych emocji, lecz po prostu wkurzają to Vincent Nightray i Oscar Vessalius. Dla mnie akcja nie jest ważna, lecz klimat i przekonujący bohaterowie, a „Pandora Hearts” znalazłam. Dla ludzi wrażliwych i lubiących przemyślenia przyprawionych nieco baśniowością­‑POLECAM!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yuka13 25.11.2012 20:45
    Nuda
    Nie rozumiem zachwytów nad tym anime. Akcja ciągnie się jak flaki z olejem, kreska taka sobie. Jak dla mnie akcja zaczęła się około 20 odcinka tzn. na samym końcu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Gnosis. 24.11.2012 16:53
    Nuuuda. Nie rozumiem,co wszyscy w tym widzą.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    hige 7.11.2012 00:34
    padłam z nudy przy 9 odcinku… to tyle
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tenuv 27.06.2012 08:25
    Jak dla mnie – świetne anime:)Chociaż wolę bardziej realistyczne fantasy, jakoś mnie wciągnęło:)Podoba mi się pomysł z czterema rodami, a Otchłań – faktycznie, taki psychodeliczny koszmar:)Do tego nieprzewidywalność i niejednoznaczne postacie – nawet tak krytykowany przez wszystkich Oz.Skoro manga jest lepsza od anime, to na jakim musi być poziomie?:)Daję 9/10, z powodu tzw. „super deformed” – czasem mnie to lekko irytowało… Ale klimat świetny:) Chętnie oglądnę kontynuację:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Mystia 15.05.2012 22:17
    Gdy sięgnęłam po Pandorę pomyślałam „Ciekawe co w tym wszystkim widzą” jednak po dłuższym oglądaniu zakochałam się w tym anime do tego stopnia, że czytam mangę, ściągnęłam OSTA, opening i wszystko co było możliwe na Osu. Szczególnie urzekła mnie postać Oza i Alicji. Z początku wydawało mi się, że Oz będzie taki jak Yukiteru z Miraii Nikki. Myliłam się. Oz jest waleczny, potrafi obronić Alicję i tak dalej. W mandze jest to jeszcze lepsze. Szkoda mi tylko tego końca, no ale cóż. Mam tylko nadzieję, że dorobią jakąś 2 serię gdyż w mandze akcja tak rozgorzała, że aż chcę ją mieć w kolorach.
    Tak, zdecydowanie to anime należy do jednego z najlepszych. Uwielbiam je za wszystko- za bohaterów, za muzykę, za akcję, za fabułę, za kreskę.
    Nie widzę jakichś tam istotnych wad. Mam nadzieję, że przynajmniej jakaś mała grupka widzów w pełni podziela moje zdanie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    warsix 24.04.2012 23:43
    Zaskakujące!
    Tak tak, nawet bardzo zaskakujące. Oglądając jakiekolwiek fanfiki (funfick'i? nigdy nie wiem, wybaczcie) w internecie stwierdziłam, że muszę to obejrzeć, nie myliłam się.
    Szczerze mówiąc, spodziewałam się latających serduszek, pustej historyjki etc. Pozytywne zaskoczenie w 100%. Po pierwszym odcinku odczucia miałam mieszane, nie tego się spodziewałam. Chciałam drążyć temat dalej, dalej, dalej, dalej! Seria wciąga, jest tak skonstruowana, że 5­‑7odc/dzień i rozpoczyna się wprowadzenie w kolejny wątek, można spokojnie, bez bicia się w pierś, pójść spać/pouczyć się/zjeść coś.
    Jeżeli chodzi o postaci. Na owacje na stojąco zasługuje Break. Jest niesamowity, autor mangi miał łeb tworząc go.  kliknij: ukryte  Zdecydowanie najlepsza postać, tak tak.
    Do niego dochodzi Gilbert. Mrr, cudowne bishowe stworzenie, idealny przykład bożyszcza.  kliknij: ukryte 
    Warto wspomnieć o Alice, czy tam B­‑Rabbit, jak kto woli. Ciekawa postać, typowa kobieta bym powiedziała.  kliknij: ukryte 
    Opening i endingi nie zachwycają, ale muzyka już podczas odcinków jest magiczna. Trochę monotonna, ale kurczę, pasuje idealnie.
    Zakończenie nie wyjaśnia większości, w sumie to wszystkich wątków, tylko rozpoczyna kolejny. Z tego co słyszałam/czytałam, do 23 odc anime idzie łeb w łeb z mangą, ostatnie 2 to wymysł autora anime. Może dlatego to anime kończy się tak beznadziejnie? Nie wiem, jak będę miała porównanie z mangą, to powiem na ten temat coś więcej. ;)

    Ogólnie to polecam, fajna akcja, ciekawa fabuła, dużo się dzieje, zaskakuje..
    7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Airay 11.04.2012 00:47
    Skomplikowane?
    Pierwsze odcinki były najlepsze. Tak właściwie, to do końca dobrnęłam tylko dzięki bohaterom, szczególnie dzięki tajemniczemu Jackowi i Gilbertowi, który podobał mi się zarówno w swojej młodszej, beksowatej formie, jak i pod postacią ponurego, wiecznie zmartwionego nałogowca. Jest w nim coś urzekającego.
    Gdzieś w połowie serii przestraszyłam się, że coś mi umyka, bo nie mogłam zauważyć żadnego głównego wątku. Bohaterowie czegoś chcieli, nie do końca wiedzieli czego, nie do końca wiedzieli jak to dostać. Najwyraźniej taki urok serii.
    Oglądając ostatni odcinek, gdzieś w połowie złapałam się za głowę, bo przecież zostało tak mało czasu, żeby wyjaśnić tyle spraw… Ale pomyślałam, że twórcy anime mnie nie zawiodą i nie zakończą serii bez zaspokojenia mojej ciekawości. Myliłam się. Na pewno zabiorę się za mangę.


    Muzyka była świetna.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime