Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 8/10 grafika: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,86

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 253
Średnia: 7,61
σ=1,45

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Daerian)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Rurouni Kenshin

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1996
Czas trwania: 95×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Samurai X
  • るろうに剣心
Widownia: Shounen; Postaci: Samuraje/ninja; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Przeszłość
zrzutka

Z czasów rewolucji pozostała legenda o straszliwym i niepokonanym wojowniku. Dziś jednak jako wędrowiec pokutuje on za swe czyny i pod imieniem Kenshin Himura używa swego miecza, by chronić innych…

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Od rewolucji minęło dziesięć lat. Szogunat został obalony, nastała pokojowa epoka Meiji. Z okresu rewolucji zachowało się jednak zbyt wiele wspomnień i zbyt wielu pozostało niezadowolonych, by można było o niej po prostu zapomnieć. W tych pokojowych czasach ludzie nadal nie są bezpieczni – wielu samurajów, dotkniętych nowymi edyktami i prawami, stara się wywalczyć pozycję jedyną znaną sobie drogą – mieczem. Także wielu wojowników z czasów rewolucji jest przeciwnych nowemu porządkowi i zwalcza jego władze…

W tym czasie do Tokio przybywa samotny wędrowny ronin. Niewielu ludzi wie, kim jest naprawdę ten człowiek, przedstawiający się jako Kenshin Himura. W rzeczywistości to legendarny już samuraj, słynny Hitokiri Battousai, najdoskonalszy wojownik walczący po stronie powstańców, który zabił ponad stu wojowników szogunatu. Dziś jednak pokutuje on za swoje czyny jako wędrowiec, używając swego miecza, by chronić innych. Poprzysiągł przy tym już nigdy nie odebrać nikomu życia, dlatego używa katany o odwróconym ostrzu – sakabatou.

Historia zaczyna się w momencie przybycia Kenshina do Tokio i jego spotkania z Kaoru – aktualną mistrzynią dojo stylu Kamiya Kasshin, miecza chroniącego innych. Fabuła nie jest bardzo skomplikowana – są to naprzemiennie epizody komediowe i walki z coraz groźniejszymi przeciwnikami, którzy z różnie umotywowanych przyczyn wchodzą w drogę grupie przyjaciół, formującej się wokół dojo, w którym zatrzymał się główny bohater. Za plus serii policzyć można jednak duże zróżnicowanie powodów, dla których drużyna zostaje wplątana w kolejne konflikty – od prywatnej zemsty, przez chęć pomocy krzywdzonym, aż do polityki i interesu kraju. Warto także wspomnieć, że nie mamy tu do czynienia z gloryfikacją strony, po której opowiedział się główny bohater. Ówczesna władza jest zepsuta i skorumpowana, sam Kenshin miewa wątpliwości, czy taki porządek naprawdę zasługuje na pomoc – choć staje po jego stronie, widząc jeszcze gorszą alternatywę, proponowaną przez aktualnego wroga. Poza elementami komediowymi i walką występuje także przyjemny wątek romantyczny pomiędzy Kenshinem i Kaoru, poprowadzony wyraźnie, choć nienachalnie, i dobrze uzupełniający serię.

Trzeba jednak zaznaczyć, że fabuła wyraźnie traci na jakości około połowy serii, w chwili, gdy scenarzyści odeszli od mangi, na której oparta jest wersja telewizyjna. W tym momencie staje się ona raczej płytka i naiwna, a co gorsza – także przewidywalna i stereotypowa, co raczej zniechęca do dalszego oglądania. W moim osobistym przekonaniu, o ile fabuła całej serii zasługuje na ocenę 7 – z powodu pierwszej części, o tyle gdybym miał oceniać jedynie drugą połowę, postawiłbym najwyżej 4, a poważnie zastanawiałbym się nad 3.

Największą zaletą tego anime są postacie. Pomimo że dość schematyczne pod pewnymi względami, bardzo często zaskakują nas swoimi działaniami, a także wyłamują się z typowej dla siebie roli. Dobrym przykładem tego jest Yachiko – dziesięcioletni samuraj, uratowany przez Kenshina i szkolony przez Kaoru, który – mimo że przeznaczony na postać komediową i poboczną – wychodzi ze swojej roli „dziecka, chcącego uczyć się walczyć”. W przeciwieństwie do typowych postaci dziecięcych naprawdę robi postępy i stopniowo zwiększa swoje umiejętności, stając się wartościowym członkiem drużyny. Warto także wspomnieć, że również wrogowie w serii są dobrze opracowani – mają oni swoje historie i przemyślenia, nie są tylko kolejnym wyzwaniem, ale postaciami z krwi i kości. Ostatnią bardzo ważną cechą Rurouni Kenshin jest duża liczba postaci pobocznych, ciekawie zarysowanych i wzbogacających fabułę. Sporym plusem jest także ponowne pojawianie się niektórych z nich, mimo że dotyczący ich epizod się skończył – nadaje to światu głębi i prawdopodobieństwa.

O grafice serii nie da się powiedzieć dużo – ogólnie rzec biorąc, kreska bardzo często się zmienia, zachowuje jednak przyzwoity poziom i całość ogląda się przyjemnie, choć w kilku odcinkach brzydnie ona dosyć znacząco, co poważnie zmniejsza przyjemność ich oglądania. Z drugiej strony w innych zdarzają się wyjątkowo ładne projekty graficzne, wynagradzające to w zupełności. Wspomnieć należy także o animacji, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że główny wątek opiera się na walkach. Ogólnie rzec biorąc jej poziom jest dobry i utrzymuje się przez całą serię – nie jest zachwycający, ale równocześnie zupełnie przyzwoity i całkiem wystarczający do przyjemnego oglądania.

Muzyka moim zdaniem jest zupełnie przeciętna, słucha się jej przyjemnie podczas serii, jednak nie ma w niej niczego niezwykłego ani porywającego. Drugą istotną sprawą są głosy postaci – i tu trzeba przyznać seiyuu, że wynik ich pracy jest naprawdę dobry – postacie mówią w sposób, który dobrze podkreśla ich charakter i osobowość, co pozwala łatwo się z nimi identyfikować.

Podsumowując, to anime warto obejrzeć. Jest to lekka komedia akcji, z interesującymi scenami walk i ciekawymi, choć momentami nieco schematycznymi postaciami. Jeśli szukacie miłej, prostej i przyjemnej rozrywki – z czystym sercem mogę wam polecić Rurouni Kenshin. Komu bym go nie polecił? Na pewno przeciwnikom bijatyk i osobom szukających głębszego sensu w oglądanych tytułach – choć oczywiście, jak w większości serii, z pewnymi przesłaniami mamy do czynienia. Najważniejsze z nich są pytania, czy człowiek może naprawdę odrzucić przeszłość, a także: jak daleko można się posunąć, by zrealizować nawet najlepsze i najszlachetniejsze ideały.

Daerian, 27 maja 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Gallop
Autor: Nobuhiro Watsuki
Projekt: Fumie Muroi, Hideki Hamasu
Reżyser: Kazuhiro Furuhashi
Scenariusz: Michiru Shimada, Yoshiyuki Suga
Muzyka: Noriyuki Asakura

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Kenshin - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Rurouni Kenshin na forum Kotatsu Nieoficjalny pl
Rurouni Kenshin: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl