Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

10/10
postaci: 10/10 grafika: 10/10
fabuła: 10/10 muzyka: 10/10

Ocena redakcji

10/10
Głosów: 10 Zobacz jak ocenili
Średnia: 9,80

Ocena czytelników

9/10
Głosów: 227
Średnia: 9,12
σ=1,13

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek, Tablis)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Mushishi Zoku Shou

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2014
Czas trwania: 11 (10×24 min, 48 min)
Tytuły alternatywne:
  • Mushishi: The Next Chapter
  • 蟲師 続章
Postaci: Youkai; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Przeszłość
zrzutka

Osadzony głęboko w japońskiej estetyce zbiór opowieści o kontakcie z nieznanym jako doświadczeniu brzegowym, wydobywającym z bohaterów najgłębsze uczucia i pragnienia.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Droga redakcjo, szanowni czytelnicy: celem niniejszego opracowania jest analiza serii Mushishi Zoku Shou nieaspirująca do miana obiektywnej. Opracowanie to będzie się w związku z powyższym koncentrować przede wszystkim na wpływie serii na autora opracowania, podjęte jednak zostaną zobiektywizowane próby umieszczenia Mushishi Zoku Shou w szerszym kontekście japońskiej kultury. W trakcie analizy będziemy skupiać się bardziej na holistycznych, całościowych własnościach tej produkcji niż poszczególnych jej aspektach. Forma opracowania i eseju ze swojej natury ma wymiar analityczny, wydzielając poszczególne atrybuty przedmiotu, po czym lokalizując je na przestrzeni tekstu. Tendencji tej nie da się całkowicie uniknąć, jednakże poczynimy próby przeciwstawienia się jej, używając w odniesieniu do Mushishi Zoku Shou koncepcji wyrosłych z japońskiej tradycji artystycznej oraz pojęcia Gesamtkunstwerk, tj. jedności istoty dzieła sztuki obecnego pomimo różnorodności zastosowanych w nim środków wyrazu.

Rodzaj doświadczenia oferowanego przez drugą serię Mushishi nie jest niczym przesadnie nowym, ponieważ pozostaje bezpośrednią kontynuacją treści i stylu poprzednich produkcji z tego uniwersum. Kluczowe znaczenie dla ciągłości ma epizodyczna natura opowieści – znajomość poprzedniej serii nie jest potrzebna do zrozumienia wydarzeń z aktualnej, poszczególne epizody aktualnej również nie są ze sobą fabularnie czy informacyjnie powiązane. Kilka postaci, jak też motywów pojawia się wielokrotnie, jednak widz każdorazowo otrzymuje niezbędną ilość informacji w obrębie danego odcinka. Oznacza to, że chronologia w Mushishi praktycznie nie istnieje, co dodatkowo potwierdza niekonsekwentne następstwo pór roku pomiędzy niektórymi odcinkami. Dzięki takiej formule w Mushishi występują dwie narracje: liniowa, stosunkowo klasyczna narracja poszczególnych odcinków oraz skrajnie nieliniowa narracja Mushishi jako całości, składająca się na kreację świata przedstawionego i głównego bohatera.

Schemat narracyjny poszczególnych odcinków Mushishi jest prosty i niemal niezmienny: w życiu grupy ludzi pojawia się lub ujawnia element nieznany, wykraczający poza ich codzienność, związany z obecnością tytułowych mushi. W tych okolicznościach pojawia się wędrowny znawca mushi (mushishi), Ginko, który stara się pomóc bohaterom w ich problemach, co udaje się w różnym stopniu, ale zawsze wywołuje u nich katharsis, skłania do autorefleksji i uporządkowania swojego życia. Akcja umieszczona jest w podobnie schematycznym otoczeniu, jakim jest niewielka wioska lub kilka samotnych domostw w dziczy. Przedstawiona społeczność poziomem rozwoju przypomina Japonię z przełomu epoki Edo i Meiji, jednak bez widocznych śladów organizacji państwowej. W związku z tym większość bohaterów ma ograniczony światopogląd sprowadzający się do znajomości ich zawodu oraz najbliższej okolicy. Co może być dla widza zaskakujące, ludzie ci nie prezentują żadnych poglądów religijnych ani filozoficznych, zdają się nawet ich nie posiadać. Są to wszystko zabiegi celowe, sprowadzające większość aspektów życia postaci do ich najprostszej materialnej i pierwotnej formy. Funkcjonalność i skromność ich codzienności objawia się choćby w okazywaniu troski, z jaką traktuje się stare lusterko. Tego rodzaju uznanie i szacunek obecne w japońskiej mentalności nazywa się terminem sabi (dosłownie „patyna”). Wrażenie to jest dodatkowo podkreślane przez drobiazgowość warstwy graficznej, operującej na spokojnych motywach wiejsko­‑naturalnych oraz inspirowaną japońskim folkiem muzykę, niezwykle subtelną, ściszoną, ale różnorodną w klimacie i sprawną w przekazywaniu nastroju danego odcinka. Szczerość i prostota życia bohaterów jest dzięki temu skonfrontowana z gracją i tajemniczością przyrody – yuugen, obecnym choćby w widoku zasnutych mgłą gór i podkreślonym odgłosami natury oraz ambientową melodią.

Minimalizm tak akcji, jak i świata przedstawionego w Mushishi nawiązuje również do estetyki wabi, opierającej się na naturalnej, użytkowej prostocie, wywołującej u odbiorcy głębokie przeżycia dzięki zwróceniu uwagi na najbardziej elementarne aspekty rzeczywistości. W tym przypadku takimi aspektami są tytułowe mushi oraz emocjonalna odpowiedź na nie, prezentowana przez bohaterów poszczególnych odcinków. Ginko zwykle nie angażuje się emocjonalnie w zastane sytuacje, będąc ogólnie dość flegmatyczną osobą, jednak udziela postaciom rad i wsparcia, chociaż nie ingeruje w ich prywatność i pozostawia im swobodę decyzji. Sprawia to, że do rozwiązania swoich problemów muszą dojść ostatecznie sami, a Ginko przypada rola doradcy i katalizatora potrzebnej zmiany. Rozważanych zagadnień psychologicznych nie da się łatwo kategoryzować, są niezwykle różnorodne i złożone, kontrastując z prostotą fizycznych aspektów świata przedstawionego. Skupienie uwagi, jakie serial osiąga wyżej wspomnianymi metodami, pozwala unaocznić i podkreślić wielowymiarowość i indywidualność jednostki ludzkiej, co nadaje Mushishi głęboko humanistyczny charakter.

Kontakt z mushi przyjmuje zwyczajowo formę zetknięcia się z obcym porządkiem, z nieznanym. Istnieją reguły dotyczące zachowania mushi, które są najczęściej znane Ginko, jednak nie są znane bohaterom danego odcinka, jak też odbiorcom. Ginko często zachowuje się jak wyrocznia, często też zdaje się opowiadać bardziej po stronie mushi oraz ich porządku niż ludzkich bohaterów. Główna linia narracji i uwagi widza jest najczęściej oddalona tak od Ginko (wyjątkami są odcinki, w których jest samodzielnym bohaterem, choć narracja też jest wtedy stosunkowo wycofana), jak i samych mushi. Nie są one zwykle w centrum uwagi, głównym praktycznym obiektem zainteresowania okazują się raczej skutki ich aktywności, a mushi są przedmiotem bardziej kontemplacji niż obserwacji. Takie podejście wzmacnia wrażenie mushi jako bytów niepoznawalnych. Niekiedy zaburzają one elementarne relacje przestrzenno­‑czasowe lub swobodnie manipulują prawami przyrody dla własnych potrzeb. Wędrowni mushishi opisują sposoby ich zachowania na podstawie wieloletnich obserwacji, co pozwala w pewnym stopniu kontrolować ich wpływ na otoczenie, jednak istota natury mushi pozostaje tajemnicą. Zdają się być bytami elementarnymi, nierozkładalnymi na bardziej pierwotne czynniki, niedającymi się w pełni opisać w pragmatyczno­‑ziemskich kategoriach, bo też nie należą w pełni do materialnej codzienności, w której zawieszeni pozostają bohaterowie. Są to więc istoty transcendentalne, jednak w sensie buddyjskim, jako elementy zmiennego i pozbawionego formy kosmosu, znajdujące się raczej niżej niż wyżej na umownej drabinie ontologicznej wiodącej od niebytu do absolutu. Ich konstrukcja jest niewątpliwie próbą wywołania u odbiorcy emocjonalnej kontemplacji natury, skłonienia do porzucenia podejścia analitycznego, jakie w przypadku znajomej nam przyrody narzuca nasz technologiczny światopogląd. Próbą przekazania ludowej mądrości wieśniaka, który nie rozumie racjonalnych procesów stojących za większością otaczających go zjawisk, jednak potrafi lepiej od ludzi współczesnych przyswoić je na poziomie emocjonalnym.

Bezpośredni opis treści zawartej w Mushishi nie ujawnia jednak głównych wartości niesionych przez ten serial, które są syntetyczne i, ze względu na ich emocjonalny charakter, mocno subiektywne. Niemniej pewnym uniwersalnym kluczem może być poruszane już głębokie nawiązywanie Mushishi do tradycji estetycznych Japonii, rzadko aż do tego stopnia podkreślanych w mangach i anime, nastawionych raczej na bardziej „dynamicznego” odbiorcę. Mushishi korzysta z naprawdę wielu konwencji artystycznych przypisywanych Japonii, poza ogólniejszymi „wytycznymi” takimi jak wabi, sabi czy yuugen, pojawiają się też bardziej specyficzne pojęcia, jak np. mono­‑no aware – „patos ulotności”, refleksja dotycząca związku piękna z przemijalnością, wyrażona w doskonałej wariacji motywu kwitnącej wiśni. Łączną obecność tych motywów często opisuje się, używając ogólnego pojęcia estetyki zen. Uważa się, że najpełniejszym wyrazem tej estetyki w literaturze jest poezja haiku, z której Mushishi wyraźnie czerpie. Tak samo jak w tych krótkich poematach, podejmuje próbę przekazania w każdym z odcinków ulotnych uczuć i refleksji, osadzonych w naturze i cyklu pór roku. Podobnie jak w haiku, aby osiągnąć ten zamysł, używa syntezy sztuk i zmysłów, w tradycji europejskiej pojawiającej się m.in. w traktowaniu sztuk połączonych, takich jak opera, jako Gesamtkunstwerk. Łączenie nowych form wyrazu jest koncepcją tak starą, jak sama sztuka, jednak Mushishi, szczególnie w formie serialu, charakteryzuje się nieczęsto spotykaną zgodnością i koherencją warstwy graficznej, muzycznej i fabuły. W przeciwieństwie do tradycji europejskiej, opery w szczególności, na pierwszym miejscu postawiony jest jednak nie przepych, lecz surowa oszczędność i wyciszenie.

Mushishi Zoku Shou musi być dla odbiorcy japońskiego i zagranicznego serią zupełnie inną w odbiorze. Obecne na każdym kroku i w każdym kadrze umiarkowanie i powściągliwe operowanie emocjami i wrażeniami jest dla Japończyków solidnie osadzone w rodzimej tradycji artystycznej, jednak na Europejczykach robi wrażenie oryginalnością i egzotyką. Takiego odbiorcę może zadziwiać, jak bardzo obciążające emocjonalnie jest Mushishi; jak wiele uczuć i przemyśleń wywołuje tak ograniczonymi środkami. Jak staraliśmy się podkreślić, ten pozorny paradoks jest wywołany starannie przemyślanym kierowaniem i koncentrowaniem uwagi widza. Mieszanina wyciszenia i skupienia pozwala odblokować wrażliwość odbiorcy, na którą działają bodźce nieliczne, lecz niezmiernie wysokiej klasy i jakości. Serial ten jest bowiem wybitny w każdej kategorii, w jakiej chcielibyśmy go oceniać z osobna: muzyce, grafice czy też fabule, lecz takie rozbicie nie ujmuje jego esencji, która jest jakością obejmującą wszystkie te aspekty i której są one podporządkowane. Zrozumienie, tak na poziomie intelektualnym, jak emocjonalnym, przekazu tej serii, może być zadaniem trudnym dla odbiorców wychowanych w innej tradycji kulturowej i zależy mocno od indywidualnej wrażliwości, jednak z pewnością jest próbą wartą podjęcia.

Tablis, 6 września 2014

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Artland
Autor: Yuki Urushibara
Projekt: Yoshihiko Umakoshi
Reżyser: Hiroshi Nagahama
Scenariusz: Hiroshi Nagahama
Muzyka: Toshio Masuda