Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 7/10 grafika: 9/10
fabuła: 7/10 muzyka: 10/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 9,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 49
Średnia: 7,84
σ=1,72

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Slova)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Girls und Panzer: Kore ga Hontou no Anzio-sen Desu!

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2014
Czas trwania: 37 min
Tytuły alternatywne:
  • ガールズ&パンツァー これが本当のアンツィオ戦です!
zrzutka

Pełen akcji i opowiedziany z rozmachem „zagubiony” epizod przygód nastoletnich czołgistek.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Slova

Recenzja / Opis

Serial Girls und Panzer, który podbił serca widzów w 2012 i 2013 roku, cierpiał na kilka bolączek niekoniecznie związanych z samą treścią. Pierwszą z nich były opóźnienia w produkcji, na skutek których telewidzowie mogli poznać brawurowy finał historii dopiero po kilku miesiącach przerwy. Drugą okazały się ramy czasowe, niepozwalające na potraktowanie wszystkich wątków z taką samą szczegółowością. Z powodu cięć w anime nie starczyło miejsca na przedstawienie wszystkich ważnych wydarzeń. Na szczęście autorzy znaleźli czas, by swoje błędy naprawić, a braki uzupełnić.

Po zwycięskiej bitwie stoczonej z Akademią Saunders uczennice liceum Oorai nie zamierzają spocząć na laurach. Przed nimi następny przeciwnik, szkoła średnia Anzio, licząca się w walce o puchar krajowej ligi pancer­‑jazdy, czyli sztuki bezkrwawej walki przy użyciu wozów pancernych, podniesionej do rangi sportu. Miho i dziewczęta z samorządu uczniowskiego będą miały twardy orzech do zgryzienia, bowiem o włoskich czołgach nie wiedzą praktycznie nic, a ponadto dowodząca przeciwniczkami Duce wydaje się mieć asa w rękawie. Na szczęście z pomocą przychodzi Yukari Akiyama, która ponownie wybrała się na przeszpiegi do konkurencji. Zanim bitwa rozgorzeje na dobre, kapitan Miho zasięgnie rady także u czołgistek z kółka historycznego, które na stancji pilnie ćwiczą przed zbliżającą się potyczką. Zbiory militariów i monografii Erwin jeszcze raz okażą się nieocenione w przygotowaniu planu operacji. Przed przestąpieniem do działań wszystkie członkinie klubu pancer­‑jazdy czeka solidny trening pod czujnym okiem Miho Nishizumi. Jej wyssana z mlekiem matki sztuka jazdy pancernej i doświadczenie są największymi atutami Oorai w turnieju. Wszystko po to, by podczas bitwy widzowi udzieliło się jak najwięcej emocji. Nakręcona aż do przesady akcja, duch rywalizacji i ferwor bitwy, szczęk gąsienic, huk armat i ryk silników. Zapierające dech w piersiach pościgi, nieprzewidywalne zwroty akcji i emocje niczym w samochodowym wyścigu. Dowód na to, że pomysłowość scenarzystów Girls und Panzer nie zna granic.

Co jeszcze czeka na widza? Przede wszystkim porcja świetnej, płynnej animacji i pomysłowa „choreografia” walk. I oczywiście najważniejsze – czołgi, ponownie stworzone przy pomocy grafiki komputerowej, lecz tym razem w jeszcze lepszej jakości, pokryte teksturami pyłu i zadrapanej farby. Ilość detali wozów i sposób ich wyeksponowania w kadrze zadowoli niejednego miłośnika militariów, który odważy się powiesić powagę swojego hobby na kołku i czerpać radość z przygód nastoletnich czołgistek. A autorzy kuszą – już na samym wstępie raczą widzów pikantnymi zbliżeniami detali układu jezdnego „tajnej broni” Anzio, a wraz z rozwojem historii pojawiają się jeszcze dwa modele czołgów, których nie ukazano w należytej krasie w serialu. Podczas ruchu nie kręcą się jedynie ich kółka i gąsienice, ale stukoczą włazy i elementy wyposażenia przytroczone do pancerza. Dzięki trójwymiarowi właśnie akcja jest dynamiczna, dzieje się w przestrzeni, nie na płaskim ekranie. Perspektywa wędruje, szukając najciekawszych ujęć, i przedstawia nawet akcję widzianą oczami bohaterek. Kiedy indziej gąsienice szorują po szutrze, niczym na samochodowym rajdzie, a wojskowe pojazdy robią, co tylko w ich mocy, by jak najbardziej przypodobać się widzom. Bystre oko starszego widza dostrzeże nawet analogię do sceny pościgu samochodowego z Lupin Trzeci: Zamek Cagliostro, a takich smaczków być może ukryto więcej.

Tymczasem same czołgi to nie wszystko, bowiem animacje tła i postaci to także gratka. Bohaterki, zwłaszcza te po stronie Anzio, mają zwyczaj namiętnego gestykulowania i ich ekspresji słownej towarzyszy ruch całego ciała. Dynamiczne są także tła, co uwidacznia się zwłaszcza w scenach zbiorowych, kiedy postaci ludzkie nie tylko wypełniają kadry, ale także na nich żyją. Uwagę przykuwa cieniowanie, szczególnie refleksy promieni słońca na czołgach skrytych pod koronami drzew. Projekty postaci również miło zaskakują, bowiem okazuje się, że mundurki szkolne Anzio nawiązują do europejskiej mody szkolnej z dwudziestolecia międzywojennego. Oprawa muzyczna wzbogaciła się o kilka nowych utworów, wciąż utrzymanych w stylistyce marszowej i wojskowych brzmień, zwłaszcza tych włoskich. Niezapomnianych wrażeń dostarcza też udźwiękowienie, podnoszące emocje i zwiększające dynamikę, potęgujące wrażenie, że akcja rzeczywiście rozgrywa się w przestrzeni.

Seans Girls und Panzer: Kore ga Hontou no Anzio­‑sen Desu! przywołuje następujące pytanie: jak wydarzenia z OAV mają się w stosunku do tego samego epizodu w mandze? Przede wszystkim należy pamiętać, że serial i komiks są dwiema różnymi wariacjami na temat tego samego scenariusza. Chociaż zarówno OAV, jak i manga uzupełniają historię o wydarzenia mające miejsce podczas potyczki Oarai i Anzio, to różnią się pod tym względem właściwie wszystkim poza wynikiem rozgrywki. Zupełnie inne są także charaktery nowych bohaterek, zwłaszcza Duce. Dlatego też czytelnicy polskiej edycji Girls und Panzer nie stracą nic z seansu OAV i będą czerpać z niego frajdę nie mniejszą, niż pozostali widzowie.

Girls und Panzer: Kore ga Hontou no Anzio­‑sen Desu! to pozycja obowiązkowa dla fanów przygód czołgistek z liceum Oorai, bowiem w oczywisty sposób uzupełnia wydarzenia anime telewizyjnego. Ale czy pozostali widzowie mogą potraktować ten pojedynczy odcinek jako próbkę całości? W mojej ocenie – tak. OAV prezentuje wysoki poziom wykonania i odbiorca zadowolony z seansu takie same wrażenia znajdzie jedynie w serialu, bowiem drugiego podobnego tytułu jak dotąd nie ma i pewnie jeszcze dużo wody upłynie, zanim inni japońscy autorzy dorównają ekipie Girls und Panzer w tworzeniu tak osobliwych anime. W blisko czterdziestu minutach zawarte zostały wszystkie najlepsze cechy serii telewizyjnej, zwłaszcza jej ostatniego odcinka, który wywoływał podobne emocje.

Slova, 3 sierpnia 2014

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Actas
Projekt: Fumikane Shimada, Isao Sugimoto
Reżyser: Tsutomu Mizushima