Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Hellsing Ultimate

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Tenessy 22.08.2016 19:59
    Coś ze mną nie tak?
    Mam to nieszczęście, że większość tytułów, które uznawane są przez innych za kultowe/bardzo dobre totalnie mi nie podchodzi…
    Tengen Toppa Gurren Lagann, Wirtualna Lain, Mahou Shoujo Madoka Magica czy Cowboy Bebop, to tylko niektóre z anime, których obejrzenie sprawiło mi wielką trudność. Nie inaczej jest z Hellsingiem, do którego zabierałam się kilka ładnych lat i… Żałuję, po prostu żałuję tych kilku godzin, które spędziłam na „walce” z tym anime, bo oglądaniem tego nie mogę nazwać. Mogłam obejrzeć wersję z 2001 roku, bo nie sądzę bym cokolwiek z tej „zabawy” straciła, a przynajmniej krócej trwałaby męczarnia.
    To może od początku.
    Pierwszy odcinek nawet w porządku, choć akcja wydawała mi się trochę za szybka i jakaś taka mało ciekawa, no ale dobra. Mówię sobie – to pierwszy odcinek, nie można tak oceniać bez poznania całości, więc brnę dalej. Niestety nic się nie poprawiło, a wręcz pogorszyło. Watykan, wampiry, ghule, jakieś mutanty… Naziści? Nie za dużo tego?
    Już pominę ten cały fabularny absurd milczeniem, ale tego, że do żadnej, powtarzam ŻADNEJ postaci nie poczułam chociaż malutkiej dozy sympatii po prostu znieść nie mogę. Bohaterowie tak mnie irytowali, że ughh. Na czele z Integrą i Victorią. Jak były na ekranie, to miałam ochotę wyłączyć i nigdy nie wracać.
    A Alucard? Chyba miał być tajemniczy i ogólnie „cool”, ale coś nie wyszło.
    Jestem strasznie rozczarowana, do samego końca miałam nikłą nadzieję na jakieś „bum”, które pomogłoby mi przetrwać i cieszyć się w jakiś sposób z seansu, no ale cóż, zdarza się.
    Po tylu „dobrych” seriach rekomendowanych przez fanów anime chyba wreszcie nauczyłam się, iż, to, że tytuł podoba się innym, nie oznacza, że mnie też to dotyczy…

    Ode mnie 2/10.
    Nie biorę w tej ocenie pod uwagę grafiki, muzyki itp., tylko ogólne wrażenie. Przemęczyłam tę serię, więc na więcej ode mnie nie ma co liczyć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Flyxie 18.03.2016 20:55
    Atak wampirów­‑nazistów, troszkę żałosne
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    shadow of older 23.01.2016 07:22
    dlaczego jest to horror? przeciez to świetna komedia!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ewagriusz 16.12.2015 05:20
    Zenujące
    ...ale od kiedy kicz i żenada mają się żle? Jest wręcz przeciwnie…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    anmael 17.02.2015 01:53
    Wielkie nadzieje pogrzebane w piachu :( 6/10
    Hohohohohoho co tu się stało ???? Co to za krwawy pasztet (cytuje „Barakude”) – ...Ghule, naziści, wampiry, Watykan, istota człowieczeństwa…

    Za duzo trupów a za mało spójności w fabule. A i taki mały szczegół – Spotkanie Allucarda i Andersona w hellsing: The Dawn – wyglądało jakby się pierwszy raz spotkali. A przecież poznali się we wcześniejszej produkcji!!! Czy ja gdzieś pominąłem słowo „Prequel” – do produkcji z przed kilku lat ????
    Masa niedomówień i nie uzasadnionej siekaniny – Paszet.

    Jak dałem 10/10 pierwszej części to tu mierne 6.

    Walki Allucarda nie były za specjalne ani efekciarskie, czasami wolałem żeby kogoś z kalacha przeciągneli niż super hiper moce wołające o pomste do nieba – zakańczające przeciwników w mgnieniu oka.
    Cholernie monotonne – 99% z nich zaczynało sie tak samo  kliknij: ukryte - ziewałem.

    Grafa też nie powalała na kolana, człowiek nacieszył oko takimi tytułami jak „Mardock Scramble” czy „K Project” a tu po prostu… nothing special.

    Muzyka była w ogóle jakaś??? Jeśli tak to była niezauważalna, ogólnie mogli też wyciszyć niektóre dialogi, może fabuła by się polepszyła :)

    Nie wiem czy polecać nawet fanom Allucarda tą produkcję – cinko ojjj… cinko :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Barakuda 14.09.2014 19:19
    Fabuła po prostu przytłacza
    Zgodzę się z tym, że anime jest przereklamowane, mimo że ma potencjał. Sama przetrwałam tylko dwa odcinki.
    Kreska- ciekawa i dopasowana do klimatu, ale nie powala na kolana (choć na pewno lepsza niż w zwykłym „Hellsingu”).
    Fabuła- pomysł niby porywający, ale… no właśnie, ale. Spodziewałam się czegoś innego. Początkowo serial mnie wciągnął, lecz potem wady po prostu zaczęły mi za bardzo przeszkadzać. Mam wrażenie, że twórcy chcieli pokazać widzowi: „Patrz, nasze anime jest takie super­‑hiper, widzisz, ile tu tajemnic i krwi”? Za dużo upchnięto do jednego wora. Ghule, naziści, wampiry, Watykan, istota człowieczeństwa (przeczytałam gdzieś, że takowy temat został poruszony, sama niestety nie zauważyłam)- i co jeszcze? Poza tym pięćdziesiąt minut na odcinek to stanowczo za dużo. Trzydzieści minut- to byłoby OK. Fabuła zaczęła mnie po prostu przytłaczać, jak mówiłam, oglądnęłam tylko dwa epki. Nieraz przewijałam krwawe sieczki, czekając, żeby to się wreszcie skończyło. „HU” tym się różni od niektórych anime, że moim zdaniem nie da rady oglądnąć więcej niż jeden odcinek dziennie.
    Bohaterowie- w większości przeciętni. Niby powinniśmy współczuć Integrze ciężkiego dzieciństwa czy podziwiać za zmysł przywódczy, ale ta postać w ogóle nie wzbudziła mojej sympatii. Już bardziej żal było mi Wiktorii. Jedyną osobą, która wzbudziła moje zainteresowanie, był Alucard. Choć irytowało mnie to, że jest niepokonany. Dla mnie postać powinna być ludzka (nawet jeśli to wampir), czyli mieć i słabości. Irytowało mnie to, jak odnosił się do policjantki. A może to jest właśnie jego wada?
    Muzyka- nie była jakaś zachwycająca. Może tylko ta przy napisach. Dużo lepsza w pierwowzorze.
    Podsumowując: 6/10 (choć moja ocena może nie być do końca uczciwa, bo nie oglądnęłam nawet połowy).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Turbotrup 4.05.2014 20:12
    Meh
    Moim zdaniem, to to anime jest nad wyraz przereklamowane. Tak, ma ładną kreskę i jest brutalne, ale drażnią mnie Anime, w których główny bohater ma zawsze kontrolę nad sytuacją – jest niepokonany (już pomijając to, że używa najnudniejszej z możliwych broni – spluw). Drugą rzeczą jest fabuła – z tego co pamiętam (oglądałem to anime z 2 lata temu, jak nie więcej), to fabuła była banalnie prosta, tylko opowiedziana była w taki sposób, że aż odechciewało się słuchania tego wszystkiego.

    Ale najbardziej drażniące były te wszystkie długie przemowy bohaterów, które wypowiadali po pokonaniu swego przeciwnika (którego dopiero poznali) – były tak przegięte metaforycznie i nie na miejscu, że z oceny 7/10, pamiętam, że wystawiłem finałowo: 6/10 temu anime.

    Może coś pokręciłem, bo jak już mówiłem – oglądałem Hellsinga przynajmniej z 2 lata temu, ale wiem, że to anime nie jest tak wspaniałe, za jakie duża cz. osób je uważa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Marlow 20.02.2014 19:52
    Coś za coś
    W porównaniu do starszej serii Hellsing ta straciła sporo na klimacie, wypełniając tą lukę przemocą i hektolitrami krwi. Szkoda, bo za to właśnie ceniłem to anime. Ale mimo wszystko Ultimate przekupił mnie świetną grafiką, nieco lepszą i spójną historią, a także kilkoma dawkami humoru.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Yuki Asakawa 7.12.2013 14:27
    Zawiodłam się...
    Na początku oglądania naprawdę skłaniałam się, by postawić 10. Było po prostu idealnie, lepiej niż w serii TV. Projekty postaci zostały ulepszone, świetna muzyka, fabuła bliższa mandze. Jednak później ocena stopniowo spadała. Czemu? Z powody nudy. Gdyby odcinki 6­‑10 były o połowę krótsze, gdyby zmniejszono ilość jatki i monologów, nie musiałabym przewijać i nie nudziłabym się. Naprawdę szkoda, bo początek zapowiadał się świetnie. Rozumiem, że seria TV zawiera mniej oryginalnej fabuły, ale przynajmniej było ciekawie i bez przewijania. Chyba pod tym względem prezentuje wyższy poziom niż OAV. Daje 8, chociaż pierwsze 2­‑3 odcinki zasługują na 10, to później niestety spaprali, a końcowka była strasznie depresjonująca….
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Shirahime-sama 21.10.2013 18:30
    Arcydzieło.
    Istnieją serie genialne, bijące również Hellsinga fabułą, a jednak żadne anime nie wywarło na mnie tak wielkiego wrażenia. Pierwsze miejsce na mojej prywatnej liście, które nie ulegnie zmianie, jak sądzę. Fabuła, bohaterowie, muzyka, grafika, idealny klimat, genialne teksty. Wszystko jest na swoim miejscu, tworząc doskonałą całość. Serię oglądałam kilka lat, tyle też wychodziła i każdy kolejny odcinek był dla mnie przeżyciem. Oczywiście mowa wyłącznie o Hellsing Ultimate. Seria tv to świętokradztwo i osobiście przeprowadziłabym proces na tych bezbożnikach­‑twórcach.
    Alucard do tej pory jest moją ulubioną postacią, a w czołówce znajduje się także Integra. Ich relacja jest równie intrygująca, co charaktery i wielce uradowało mnie, że nie zrobiono z tego romansu. Geniusz, geniusz, geniusz. Na samą myśl o Hellsingu Ultimate włącza mi się tryb fangirls'a, choć dalekie to od obiektywnej oceny serii. Nazwę ją po prostu moim oczkiem w głowie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Obiektywny 26.09.2013 00:39
    Hektolitry krwi a mimo to jest OK
    Generalnie moim zdaniem anime jest dość dobre i bije na głowę „nijaką” serie TV.

    Generalnie anime jest przede wszystkim nastawione na krwawe walki a hektolitry krwi leją się w każdym odcinku. Plusem serii jest fabuła, oraz część z postaci. A Zwłaszcza Seras Victoria. Alucard też jest lepszy.

    Seria jest podobno wierna mandze. Ale nie ustrzegła się minusów. Pierwszym największym minusem jest znaczące zwolnienie tempa w późniejszych odcinkach. Przecież aż 2 oavki prezentują jedną walkę, podczas gdzy w pierwszych dwóch umieszczono materiał z 5­‑6 odcinków serii TV.

    Drugim Minusem ale zapewne nie samego anime a bardziej opowiedzianej historii (więc mangi zapewne też) jest taka „nie życiowość” bohaterów. Bohaterowie są konkretni ale widać po nich aż za bardzo że z punktu widzenia psychologicznego mało realni. Jedynie Seras zachowuje się i „konkretnie” i „Życiowo” natomiast Alucard jest żywcem wyjęty z jakieś rzeźni. Rozumiem że „potworność” charakteru Alucarda jest uzasadniona ale brakowało mi w nim trochę tego czynnika „ludzkiego”. (chodź miał swoje momenty).

    I trzeci ostatni lekki minus. Seria pokazuje dużo walk na koniec i leją się oceany krwi. Ale nie ma pod koniec żadnego wyjaśnienia jak owe zdarzenia „wpłynęły” na globalne media, politykę i tak dalej.

    Seria jest mroczna, krwawa i przepełniona walkami. Ale przy tym posiada ciekawe postacie i fabułę. Polecam wszystkim którzy lubią serie o Wampirach. A odradzam tym którzy szukają tu rozwijających się relacji między postaciami (w tym i romansów) oraz tych którzy wolą anime w którym „przemyślenia i retrospekcje” ustępują krwawym łaźniom.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Skrufi 10.07.2013 02:52
    Ok
    Anime ciekawe i warte zobaczenia, ale mnie nie zachwyciło. Przede wszystkim, jest za krótkie; brakuje czasu na rozwinięcie postaci, przez co nie wydają się one do końca wiarygodne. Wydarzenie goni wydarzenie, w jednym odcinku OVY upychają tyle akcji, ile w 5 odcinkach zwyczajnego anime.
    Nie ma czasu na jakieś niezobowiązujące dialogi pomiędzy postaciami. Nie mają kiedy się bliżej poznać, dowiedzieć się czegoś o sobie. A nawet jeśli takie rozmowy odbywały się poza odcinkami, to ja, jako widz, nie miałem okazji poznać bohaterów. Dałbym 7,5/10
    Dziękuję, koniec wizji
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    alice 24.06.2013 15:52
    genialne
    pamiętając serie tv dość sceptycznie podchodziłam do OVA. Prawie rok zabierałam się za 1 odcinek :) Az tu z nudów pomyślałam a co mi szkodzi i si zaczelo. Grafika dla mnie wyśmienita ,moje oczy napawały się każdym szczególikiem a z odcinka na odcinek rósł tylko zachwyt. Co do fabuły to już inna para kaloszy , momentami za bardzo przegadane , za dużo gadane ale nie spodziewałam się ze będzie to aż takie dobre :) POLECAM jeśli ktoś lubi dużo krwi , momentami bardzo brutalny widok.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tasuki 25.05.2013 20:20
    Moim zdaniem wersja TV dużo lepsza.
    - Za dużo krwi, przez co anime przypomina typową nawalankę rodem Dragon Ball. Ja jednak wolę wersję bardzie poważną.
    - Mniej mi się podoba kreska ale to już kwestia gustu.
    - Humor nie pasujący do gatunku
    - Dużo mniejszy realizm postaci
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    psiochaa 17.03.2013 18:14
    + Alucard <3 !
    + Seras Victoria !
    + fabula
    + Andersen i major
    - styl komediowy !

    Bardzo przyjemne anime, Alucard klasa sama w sobie : -), wiecej takich charyzmatycznych postaci! Nareszcie Seras nie jest taka plaska jak w podstawowej wersji anime. Pokazala wreszcie swoj pazur i lepsza strone, chociaz jej transformacja byla lepsza w zwyklej wersji. Zaskoczyl mnie Walter, bardzo podoba mi sie kreska, a szczegolnie motyw z okularami, jak widac okulary zamiast twarzy. Za to na jeden duzy minus – elementy komediowe I ich kreska, kompletnie psuly mi imersje. W ogole nie powinno ich byc, a klimat bylby bardziej powazny I mroczny jaki panowal podczas calego anime, ale coz – I tak sie swietnie bawilem : -).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    SroQ 23.02.2013 17:28
    Ultimate zdecydowanie bije pierwszą serię na łeb – długo by wymieniać dlaczego, więc powiem że chociażby dla samej sceny desantu nazistów na Londyn i późniejszej rozpierduchy warto.

    Co do humoru – mi się podobał. Takie groteskowe wstawki świetnie wstrzeliły się w wykreowane postaci, które oprócz patetycznych pogadanek mogły sobie pozwolić momentami na pewną lekkość.

    No właśnie, postaci – wszyscy tutaj wielbią Alucarda, wiadomo. Duża część faworyzuje Seras i jej… atuty. A ja się wybiję i powiem że zdecydowanie najbardziej urzekł mnie kapitan Bernadotte – nie dopakowany żadnymi mocami, więc muszący polegać przede wszystkim na własnym doświadczeniu z pola bitwy. Nieco humorystyczny, nieco nie dbający o własne życie. No cud miód chłopak.

    A co do recenzji taki jeden przytyk: Cell­‑shading (nie cel­‑shading) oznacza technikę nakładania na obiekty 3D grubych konturów i doboru kolorów tak, by sprawiały wrażenie wyjętych z komiksu/animacji. Sceny humorystyczne były raczej w pełni 2D ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nicki Minaj 7.02.2013 20:13
    Nie potrafię sobie wyobrazić jakim cudem niektórzy uważają, że seria TV od Gonzo jest lepsza od Ultimate.

    OVA jest wierną adaptacją mangi i co najważniejsze przy takiej produkcji posiada oprawę zdmuchującą ten telewizyjny wypierdek z powierzchni ziemi.

    Świetna animacja doskonale oddaje przesadzone do granic absurdu akcje wyprawiane przez postacie. Jeśli ktoś przy czymś tak pojechanym chce powagi, to sorry, ale ja wymiękam. Wszystkie te wstawki humorystyczne zostały żywcem wzięte z mangi i stanowiły dobrą odskocznię od natłoku gore jakiego nie szczędzono.

    Co do samej fabuły to jest masakrycznie durna i w tym tkwi jej urok. Żenująco głupia historyjka z przypakowanymi bohaterami siejącymi spustoszenie podczas walk.

     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.02.2013 04:59
    Więc do Ultimate zabierałem się z myślą, że obejrzę godną wizję(o kontynuacji raczej nie myślałem) wersji telewizyjnej, kilka pierwszych odcinków w miarę pasowało, niestety z czasem zaczynało się robić coraz gorzej…

    Przede wszystkim nie pasowało mi humorystyczne podejście do kilku kwestii, oryginalny hellsing utrzymywał bardzo poważny ton i przez to był też bardziej klimatyczny.

    Masa niepotrzebnych rozmów, wygłaszanie dziwnych kwestii i momentami nawet traciło się zainteresowanie… rozumiem, że tak właśnie miało to wyglądać ale nie jest to seria, do której powinno się wplatać tylko i wyłącznie nagminne pytania egzystencjalne…

    Kreska bardzo dobra, przerwy pomiędzy odcinkami miały swój cel – i widać efekty, tutaj nie ma na co narzekać.

    Podsumowując jednak, jeśli miałbym wracać do Hellsinga – to tylko do 13­‑odcinkowej wersji telewizyjnej, do Ultimate niestety nie jestem aż tak przekonany…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Windir 1.02.2013 16:19
    9/10
    przegadane w wielu miejscach, zakończenie słabe, ale mimo to i tak pełen wypas. must watch dla każdego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Bhaal 30.01.2013 15:41
    moim zdaniem to co tu zrobili nie dorównuje seri tv do piet ci co oglądali pewnie zauważyli to od 5 czy tam 6 epka wszystko się wali, seria tv była lepsza te ovy do 5 epka prawie dotrzymały kroku „prawie” ale potem wszystko zostało popsute.. szczególnie tymi scenami pseudo komediowymi żałosna rzecz.

    Co do muzyki bardzo dobra a wręcz idealna, grafika pozwoliła odczuć ze to już nie ten sam klimat wiec moim zdaniem średnia, ogólnie stwierdzam ze ovy nie maja ju tej tajemniczości względem do Alucarda była popsuta w pierwszej ovie ponad to Victroia Seras nie była już ta sama osoba co w wersji tv ponad to nie podobały mi się epy i to bardzo 6 i 7  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    zimny2 26.01.2013 20:30
    cóż..
    Lepsze anime w tej tematyce myślę, że nigdy nie powstanie. twórcom zajeło trochę stworzenie tego, a pewnie wiele osób denerwowało z jakimi odstępami czasowymi wydawano kolejne odcinki, lecz z pewnością było więcej niż warto czekać :). Ending z 10 odcinka, coś pięknego. Niepowtarzalna oprawa graficzna i genialny podkład muzyczny całej serii. Pewnie jeszcze nie raz wróce do tego tytułu. Cóż… Masterpiece.
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    Apokalipsus 24.01.2013 19:24
    Długie
    Mój komentarz nie jest do tej konkretnie recenzji ( w senie : nie tylko ), ale do wszystkich recenzji pisanych na przestrzeni ostatnich kilku lat. Są za długie. Starsze recenzje miały około czterech średniodługich akapitów i to wystarczało. Te teraz praktycznie opisują cały wstęp do serii, a korzystając z magicznego zwrotu w stylu „cośtam, cośtam, cośtam, a to jest czubek góry lodowej” całkowicie niszczą cały element zaskoczenia, ponieważ w „cośtamach” zawierają wszystkie najciekawsze elementy.
    Zawierają także wiele off­‑topów i nieśmiesznych żartów. Nie potrzebnie. Recenzja na Tanuki wyewoluowała w rozbudowany komentarz do całej serii, zawierający ukrywane spoilery. Jest to co najmniej irytujące. W obecnym stanie są przerostem formy nad treścią
    Tak więc panie i panowie recenzenci – proszę wysłuchajcie mojego apelu : nie spoilerujcie i nie wydłużajcie sztucznie textów, lanie wody zostawcie strażakom.
    Dziękuję.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ayumi_san 5.01.2013 15:46
    ...
    Właśnie obejrzałam 10 odcinek tej serii i muszę przyznać że jest naprawdę świetna. Ta grafika i muzyka idealnie dobrana do odpowiednich sytuacji a bohaterowie naprawde interesujący. Jedno z najlepszych anime jakie kiedykolwiek widziałam;D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Mirona 9.08.2012 14:58
    OVA
    przeczytała, ostatnie i pierwsze recenzje dotyczące serii Hellsing Ultimate. No cóz. Na początku również drazniła mnie ta nowomodna, komputerowa kreska. Postacie były jakies powydłużane, wertykalne i nienaturalne. Od razu to anime skresliłam. I chyba pod wpływem nudy pokusiłam sie spróbować jeszcze raz. I im więcej odcinków obejrzałam, tym lepsze pozostawało wrażenie. Ja osobiście polecam! Doceniam podobieństwo do mangi, swoisty klimat (niektórzy pewnie oczekiwali czegoś innego, mi natomiast spodobała się nowa aura wokół wydarzeń w Londynie). Jest dużo akcji, oczywiście krwii, śmierci, wybuchów i strzelanin również. Mysle, że to dobra seria dla osób, którym nie przeszkadza skomputeryzowane, „nowoczesne” anime.
    Mozliwe, że jest to anime z gatunku tych, które trzeba przetrawić. Za pierwszym razem może nie przypaść do gustu, ale myślę, że może się to zmienić z czasem :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Tiki 28.07.2012 17:16
    Ja pierdziele, oni to robią już 6 lat i jeszcze nie skończyli. Nie ma sensu recenzować 90% produktu.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime