Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Code Geass: Lelouch of the Rebellion R2

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Robson88 6.04.2010 20:21
    Najlepsze anime jakie widziałem. Po zobaczeni ostatniego odcinka przez parę godzin nie wiedziałem co z sobą zrobić chodziłem od ściany do ściany próbujac sobie wszystko poukładać.
    Moim zdaniem  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    natsubi91 2.04.2010 18:41
    Piekne...
    Rewelacyjne. Jeszcze przy żadnym anime tak nie płakałam! ;( Ogólnie nie lubię robotów i walk tego typu, ale… skusiłam się i nie żałuję. Nie podobały mi się openingi w obu seriach, no coż… oprócz ostatniego;) Nie zmienia to faktu, że jak dla mnie 11/10 (co najmniej!)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ayu 12.02.2010 23:03
    Jednak jestem dziccinna. Albo mam za dużą nadzieje, ale jakie są szanse na to, że kierowcą popwodu z sianem był Lulu?

    a) był neśmiertelny, więc Suzuku zabić go nie mógł
    b) Nunnaly poznała jego przeszłość po dotknięciu go
    c) C.C zwracając się do niego odchiliła glowe do tyłu, jakby właśnie do kierowcy
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ayu 12.02.2010 22:16
    Anime nieprzeciętne. Dużym plusem są bohaterowie. Życiowi. Możecie powiedzieć, ze np. Suzuku był typowym „balladynem”, jednakże tacy idealni, nafaszerowani ideałami też znajdują się wśród nas (i bardzo dobrze ! ;]). Lulu, choć jak większość, miałam go na końcu za wariata, w ostatnim odcinku pokazał logikę i swój tok rozumowania. Może i jestem beznadziejna, ale ja na prawdę miałam nadzieje, że wyłoni się z tego siana czy coś.. ;(. Jestem widać jescze za mała, by dobrze znosić śmierć głównego bohatera.

    Niewykorzystane wątki. Owszem. Nie lubię dłużyzn pokroju Naruto czy Bleach'a, ale tutaj bardzo pożałowano nam sporego kawałka fabuły. Serie 25­‑odcinkową spokojnie można by przekształcić w 50­‑odcinkową ^^. Wtedy lepiej poznalibyśmy postacie i może nie zatracilibyśmy się w fabule.

    Bardzo wkurza mnie zarzucanie braku logiki CG. Jeżeli coś jest dla was niejasne – po prostu nie zrozumieliście i tyle.

    Ogólnie oceniam, łącznie obie na 9/10. ;]

    -1 za brak dodatkowych 25 odcinków ! xP.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Akira 18.01.2010 02:39
    Dobre!
    Anime pomimo głupawych wstawek, jest bardzo dobre, mogło być świetne… ale i tak jest dobrze. Dlaczego tylko bardzo dobre? Bo autor ma rację, co do zmian konfliktów, przemówień oraz walk robotów. „My mamy super robota! No to co my mamy super hiper!! A bo nie bo my mamy super hiper giga!!!” Itd. I to niezbyt mi przypadło do gustu. Ale to co się mi podobało, a co śmieszniejsze jest również minusem to te NAGŁE zmiany. Człowiek się nie nudził i anime wciągało! Ciągle myślałem co dalej, i trzymałem kciuki z myślą „byle nie schrzanili tego anime, byle nie…” I świetne zakończenie, którego spodziewałem się prawdę powiedziawszy od odcinka 18. Jest super! Polecam!!

    SPOILER:  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    AaAaAaA 22.12.2009 23:17
    Piękne
    Anime jest prześwietne. Można by rzec życiowe ...
    Pokazuje, nie to jak zmieniają się ludzie których znamy, ale to, że oni się nie zmieniają. Tylko my tracimy w ich wiarę, to przykre ale takie rzeczy (nie pisze o anime, tylko o życiu. Czyli o tej utracie wiary) naprawdę się zdarzają. Mówię wam. Aż poezje chce się pisać. Ale co ja będę się rozpisywał na temat mojej pokrętnej ideologi. Anime 10/10 i już.
    Co do serii 3, to nie wydaje mi się. Jednak gdyby twórcy chcieli opisać Geas mogłoby być ciekawie, ale to nie byłoby to samo. A jeśli chcieliby dalej poprowadzić plany naszego bohatera, to nie wiem jak wam, ale ja na początku ostatniej sceny, myślałem że to facet w słomkowym kapeluszu.
    A koniec jest i dobry i zły.
    Odpowiedz
  • Takasugi 12.12.2009 02:14:56 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Takasugi 12.12.2009 02:11
    ...
    Hmm też super, lecz gorsza od I sezonu, klimat utrzymany ten sam co w I sezonie. Podobało mi sie choć już bez rewelacji daje mocną 8
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Silama 9.10.2009 02:48
    Zakończenie serii świetne, jednak spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego, jeszcze bardziej spektakularnego i szokującego (chyba za dużo przeczytałam pochlebnych opinii…). Tym niemniej – zaskoczyło mnie i poruszyło wystarczająco, żebym nie musiała aż tak bardzo żałować czasu spędzonego nad tą serią (a trochę mnie kark pobolewał momentami i spoglądałam na zegarek ;).

    Code Geass R2 jest niczym sen szaleńca – chaos, destrukcja, wybuchy, niewytłumaczalne zdarzenia, kulejąca logika, akcja pędząca na łeb, na szyję, kolorowe, lśniące mechy, kolorowe, lśniące budynki, drogi, oczy… zwroty akcji wyduszające z widza ostatni oddech… tak, to może robić wrażenie. I zniesmaczać jednocześnie. Kocioł emocji, barw, eksplozji wciąga i nie popuszcza do samego końca.
    Widz patrzy na to wszystko i myśli sobie: „Co za chory świat! Nie chciałbym tam żyć. Oni naprawdę traktują to wszystko tak poważnie? ".

    Wizyty w pokręconych snach bywają męczące.
    Anime na miarę „naszych czasów”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Reef 26.08.2009 10:47
    n/c
    Jak dla mnie najlepsze anime jaki do tej pory ogladalem. Doslownie pochlania sie je w calosci. Po ogladniueciu calego usiadlem w fotelu, wyprostowalem sie i bylo tylko ciche „WTF?”. Nastepnie zaczalem ogladac ostatni odcinek w kolko przez nastepne 3 godziny. Po czym zaczalem cala serie od nowa…

    Serdecznie polecam sciagniecie sobie piosenki Continued Story, ktora jest ostatnim soundtrackiem z anime. Olbrzymim plusem jest to iz zakonczenia tak naprawde nie ma.  kliknij: ukryte 

    Mozna dyskutowac nad tym wieki, lecz nie chcem zobaczyc nastepnej seri poniewaz ostatni odcinek jest IDEALNYM zakonczeniem calej serii wedlug mnie.

    Serdecznie polecam kazdemu i prosze sie nie zrazac po paru odcinkach jezeli sie nie spodoba (spotkalem sie z wieloma przypadkami) poniewaz potem bedziecie zachwyceni :) nie znam osoby ktory by przynajmniej powiedziala „anime jak kazde inne” to jest Code Geass!

    Zamaskowano spoilery (ile można…) – Moderacja
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Haz 22.08.2009 00:33
    Jeżeli ktoś z czytających ten komentarz słucha czasem radia Tok FM, może będzie kojarzyć reklamę audycji „Więcej sportu”, w której to lekarz zaleca pacjentowi to, co stoi w tytule. W kolejnej zaś reklamie wymiana zdań pomiędzy tymi dwoma postaciami wygląda mniej więcej tak:
    "- I jak, lepiej?
    - Lepiej, lepiej! Ale ja bym chciał, żeby było jeszcze lepiej!
    - W takim razie zalecam jeszcze więcej sportu.”

    Jakkolwiek nie oddaje zapisanie owego dialogu w ten sposób dosyć zabawnego efektu konfrontacji pacjenta ze znudzonym lekarzem, nie to było moim celem.

    Przywołanie tejże reklamy miało cel inny: drugi sezon Code Geass to po prostu Jeszcze Więcej.

    Jeszcze więcej wybuchów, walk kilkumetrowych rycerzy­‑robotów, jeszcze więcej patetycznych monologów, jeszcze więcej pokazywania bohaterek w bieliźnie… Jeszcze więcej nonsensów, dziur fabularnych i idiotyzmów.

    Tej serii po prostu nie sposób odbierać poważnie. Problem w tym, że trudno ustalić, na ile to jest działanie zamierzone twórców, a na ile „tak wyszło”. Miałem tu i ówdzie okazję porównać serię Serial Experiments Lain do fimów Davida Lyncha, ze względu na niezwykłą atmosferę. Tu też dokonam takiego porównania, ale z innych przyczyn. I w Code Geass, i w filmach Lyncha ni cholery nie wiadomo, o co chodziło twórcy. Dlatego powstrzymuję się od oceny, a opisuję jak jest.

    Zatem mamy w serii w większości tych samych bohaterów, czyli bishounena, na którego ktoś powinien zrzucić szesnastotonowy ciężar („So much for pathos!”); białego rycerza (który tym razem próbuje być przedstawiony jako mniej jednoznaczny, a wychodzi, jak poprzednio, na idiotę, ale jeszcze do tego niespójnego); wielkiego złego (dosłownie wielkiego), więcej postaci obdarzonych nadnaturalną mocą, jeszcze jednego Highlande… Nieśmiertelnego, a także całą masę innych, mniej lub bardziej ważnych postaci, które zachowują się w sposób mniej lub bardziej pozbawiony sensu.

    Dodatkowe atrakcje: najbardziej idiotyczny pojedynek szachowy, jakie dane mi było widzieć („Szach mat!”); przeżywalność postaci w celu wprowadzenia ich potem w najbardziej dramatycznym momencie jeszcze bardziej absurdalna, niż poprzednio (co tam rozstrzelanie przez oddział policji, tu mamy taktyczny ładunek, zdolny zdezintegrować obszar o promieniu stu kilometrów; czujecie, jakie daje to możliwości nieuzasadnionego wskrzeszania postaci?); pseudofilozoficzny metafizyczny i nietrzymający się kupy bełkot.

    Przy okazji komentowania poprzedniego sezonu zupełnie ominąłem takie kwestie jak grafika czy muzyka; są bowiem poprawne. Design postaci jest trochę irytujący (czaszki Leloucha czy C.C. przypominają troche gadzie, postaci są patykowate, oczy mają wielkie i błyszczące), ale to kwestia osobistych preferencji.

    Nie lubię komputerowej animacji wplatanej do rysunków, przynajmniej dopóki stanie się nieodróżnialna od tychże; tutaj się pojawia i to widać.

    Openingi są słabe, ale skoro można je przewinąć, nie specjalnie mi to przeszkadzało. Muzyka podczas trwania serialu jest. Niezapamiętywalna.

    Generalnie sympatyczne, montypythonowskie (nadal nie wiem, czy zamierzenie) momentami, widowiskowe i skrajnie durne. Plus transformersy na wrotkach.
    Odpowiedz
  • Kaioken 14.08.2009 08:40:35 - komentarz usunięto
  • zzzzaaass 14.08.2009 02:28:26 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mini me. 14.07.2009 21:43
    Ja traktuje CG i CG R2 jako całość. I choć muszę przyznać, że 2. seria miejscami jest irytująca, to samo zakończenie wszystko wynagradza.
    Minusy (niezwiązane z grafiką, choć, moim zdaniem, była w porządku, a już na pewno nie ze wspaniałą muzyką:
    -Kallen potraktowana jako fanserwisowa maskotka­‑te ciągłe przebieranki, poza tym jej rola została zminimalizowana do latania mechem
    -Ainya powinna dostać więcej czasu dla siebie. W końcu ten „brak wspomnień” jest w sumie interesującym fundamentem i można było na nim zbudować ciekawą postać
    -Rolo­‑budowanie więzi między nim a Lulu ograniczyło się do paru zdjęć, breloczka do telefonu i powiedzenia „jak skończymy, to pomogę ci w lekcjach” (autentycznie). A ja chciałam, żeby Lulu sobie nie uświadamiał, że traktuje go jak brata. Bo pod koniec zrozumiał
    -Matka Lulu­‑ratunku, co oni zrobili! Pod koniec nastrój naprawiony, cała prawda ujawniona ale… wyszło niedoskonale
    -Ojczulek Lulu­‑no razem z matką zaserwował dziecku horror i nie kupił popcornu. Zrobili z niego taki mdły, zły charakter
    -Jak już wspomniano – kto ma mecha, ten ma władzę
    -Li Xingke zapowiadał się świetnie, a później o nim zapomnieli. I o jego „drobnym problemie” też. Facet pewnie dożył setki
    -Milly – jedyna dziewczyna w telewizji. Prognoza, informacja, katarynka. Kobieta pracująca.
    -V.V. był, ale jakby go nie było. Niemożliwe a jednak
    -Bismarck – śmiech na sali, ktoś wie o czym mówię? Zupełnie nie wykorzystany potencjał!
    -wszechobecna amnezja – taki element komiczny, nie da się ukryć. Gdzie nie spojrzałam, tam ktoś albo o czymś ważnym zapominał, albo właśnie sobie przypominał.

    Plusy:
    -Nunnally w 1. serii była nieświadomą niczego kochaną siostrzyczką by nagle diametralnie się zmienić. W pewnym momencie mną wstrząsnęła. Ach, a co do spekulacji, w jaki sposób pod koniec poznała przeszłość Lulu – nie miała Geass, chyba po prostu ją zahipnotyzował, by zrozumiała
    -Suzaku – o tak, teraz go polubiłam. Się chłopak spisał. Chociaż nadal mam wrażenie że Clamp próbował stworzyć takiego dużego Syaorana, to mimo wszystko… LIVE!
    -Nina – z początku jej mania na punkcie Euphy była wkurzająca, ale później mała nieporadna kujonka dorosła i zaczęła myśleć, a nie tylko poddawać się emocjom. Duży plus i respekt
    -Villetta i Ohgi – polubiłam ich, za cały ich związek i w ogóle, fajni byli. No i początek, gdy Villetta ganiała się z Lulu…byłam skołowana, ale miło było popatrzeć
    -Sayoko rlz! Nic dodać nic ująć!
    -Shirley­‑w 1. i 2. ta sama.  kliknij: ukryte W ogóle, choć odegrała małą rolę, to jednak dało się ją zauważyć.
    -Nasz kochany Orange Boy, któremu przypadła ciekawa rola. A już ostatnia scena z jego udziałem to śmiech przez łzy
    -Erozja gruntu. Kto oglądał, wie, co mam na myśli. Dobrze wykorzystane i wreszcie przełamało schemat.
    -C.C. – trochę jej za mało tu było i czuć niedosyt, ale od momentu, gdy  kliknij: ukryte . Ale nie przeszkadzała mi. Zawsze ta wiedzma i jej devil
    -No i w końcu on. Mój faworyt. Jego zakończenie zszokowało mnie nie mniej niż hipnoza Euphy. To było świetne i tego właśnie oczekiwałam, żadnych głupot „i żyli długo i szczęśliwie”. Ta seria zasłużyła na takie zakończenie. Lulu o wielu twarzach. Największy plus. Seria może i rozrywkowa, jednak rozrywkowe jest także Shugo Chara, więc lepiej tego zwrotu nie używać (mimo wszystko w CG jeszcze umieją się ubrać)
    Acha, i jeszcze jedno. Jak zobaczę jakieś jeszcze porównanie do Raito, to wyśledzę i utłukę. Lighta nikt nie obchodził, był gotów zabić nawet własnego ojca i uważał się za boga. Nie miał uczuć i był wkurzający. Kropka przecinek

    Gratuluję autorce recenzji. Świetna. Spodobał mi się opis i w 90 % się z nim zgadzam. Seria powinna być dłuższa i ukazać pozostałe wątki.


    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Danexis 5.07.2009 20:31
    ...koniec... ?
    Właśnie skończyłem oglądać. Dawno takiego anime nie widziałem. Jedno z niewielu które wywołuje u mnie emocje i chęć natychmiastowego obejrzenia kolejnego epizodu.
    W CG było/jest wszystko, fabuła która nie raz zaskoczy, wspaniała muzyka, bardzo dobrze przemyślane charaktery postaci, można by jeszcze tego powymieniać…*
    Koniec był tak zaskakujący że na pewno nie go zapomnę. Szkoda ze już koniec, podobnie jak Pani niżej nie będę mógł przestać o tym myśleć.
     kliknij: ukryte 

    *...ogólnie oceniam CG 10/10

    Odpowiedz
  • Ada 28.06.2009 19:42:02 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mukika 18.06.2009 18:22
    Hmmm… Anime wbija w fotel, 2 seria wywołała u mnie hordę uczuć. Końcowe odcinki były strasznie zaskakujące i szokujące jak dla mnie. Wszystko działo się tak szybko wi wydawało mi się że Lelouch postradał zmysły, ale ostatni odcinek poprawił moje zdanie na temat tej postaci. Żal mi troche niewykorzystanych postaci a szczególnie  kliknij: ukryte  A tak to jeszcze żal właśnie Gino, C.C. i wielu innych.
    Mimo to jest to jedno z najlepszych anime które oglądałam
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    anulka406 12.06.2009 21:56
    Mnie się bardzo podobało.
    Mnie tam się bardzo podobało. Jednym ciurkiem obejrzałam oba sezony, i muszę przyznać że lekki spadek formy w drugiej jest dość widoczny. Mimo wszystko anime to bardzo mi się podobało i wystawiam mu wysoką ocenę końcową. Cała historia jest idealna taka, jaka jest – i nic bym w niej nie zmieniła. Właściwie wszystko skończyło się szczęśliwie, bo w tej serii o romanse nie chodziło. Główny bohater był, jaki był – i to było w nim najlepsze. W całej serii przyjmował na siebie konsekwencje swoich czynów…
    Podobała mi się historia Sukazu i Leloucha, nie ma to jak męska przyjaźń :).
    Świetna seria.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Wiki 1.06.2009 19:21
    Żądza krwi
    Nie wiem czemu, ale tę serie oglądało mi się lepiej niż pierwszą. Może dlatego, że postacie naprawdę dojrzały( Lulu najbardziej ), może mam sentyment do walk robotów, który pozostał im jeszcze z czasów gdy mając kilka lat łaziłam po mieszkaniu wychwalając Transformery, a może dlatego, że twórcy nie bali się uśmiercać na prawdę ważnych postaci, najpewniej dlatego, że w tej serii nie było miejsca na nudę, tempo akcji było szybkie, ale nie tak, żebym zgubiła w którymś miejscu wątek.
    Zakończenie było najlepsze z możliwych, więc czemu już tydzień chodzę po domu z łzami w oczach( płaczem wybucham tylko jak jestem u siebie, bo rodzice nie tolerują mojej anime­‑magna­‑mani), czemu wciąż snuję teorie spiskowe na temat powrotu  kliknij: ukryte  w ewentualnych, dalszych seriach, czemu nie mogę po nocach spać, dlaczego chcę zamordować scenarzystę w jakiś wyjątkowo brutalny i okrutny sposób?
    Nie wiem. Ja chyba naprawdę się zakochałam. Nie tylko w Lulu, ale tez całej serii, oprawie graficznej i muzycznej, pokochałam nawet tego diabelnego Suzaku, szkoda, że to tylko 25 odcinków. Obejrzałam je jednego dnia.
    10/10 – za wszystko razem i wszystko z osobna.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Shizuka 26.04.2009 19:59
    Niewiele anime w odcinkach dooglądałam do końca, a to, że 50 odcinków Code Geass obejrzałam w dość krótkim (jak na mnie) czasie, bardzo dobrze o tym anime świadczy. Jeśli chodzi konkretnie o drugi sezon – sceny bitew są bardziej interesujące. W pierwszym sezonie zdarzało mi się przewijać przydługie walki, w drugim bardzo rzadko. Zdarzały się kiepskie momenty, ale również było ich mniej niż w części pierwszej, a tych, w których widzowi opadała szczęka z zachwytu, było dużo więcej. Podobała mi się muzyka – rzadko się zdarza, żeby była tak dobrze dobrana do charakteru anime i danej sceny. Rozwój psychologiczny bohaterów przypadł mi do gustu. Zakończenie – moim zdaniem nie dałoby się wymyślić lepszego. Naprawdę jestem pod wrażeniem, szczególnie jeśli chodzi o ostatni odcinek.  kliknij: ukryte  Jedno z najlepszych anime jakie oglądałam, chyba nawet mieści się w pierwszej trójce :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    witchbehindthebush 23.04.2009 12:02
    Ach ten Lulu
    Seria nie była zła, tak jak można przeczytać w recenzji. Openingi właśnie mniej mi się podobały niż w poprzedniej serii (tam były bardziej urozmaicone). Sam Lulu i spółka dostarczają widzowi kawał porządnego kina i trudno jest mi w sumie porównywać kontynuacji z poprzednią serią. A już końcówki nie domyśliłabym się.  kliknij: ukryte  Co do Suzaku, to twórcy znowu zafundowali nam częste zmiany odczuć w stosunku do tej postaci. Rollo (nowa postać) ciekawiła wszystkich fanów. kliknij: ukryte  Ja się nie zawiodłam na niej. Ale i tak ALL HAIL LELOUCH!!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Ayanami 17.04.2009 18:51
    Po obejrzeniu pierwszej serii wzięłam się od razu za drugą. Zastanawiałam się w tym czasie, czy twórcy zdołają zachować wysoki poziom anime i co najważniejsze, czy po skończeniu oglądania przeze mnie 'R2' nadal będzie to seria znajdująca się na mojej liście ulubionych tytułów. Nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam. Rozwiązanie pewnych wątków było oryginalne i kompletnie nie takie, jakie się spodziewałam (za to twórcy zyskali ogromnego plusa). Samo zakończenie ostatniego odcinka choć pozostawiało wiele do życzenia, odpowiedziało na wszystkie moje wcześniejsze pytania. Każdy kto widział pierwszą serię, musi sięgnąć i po drugą. Moja ogólna ocena to 8,5/10.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Sliwa , Tellia Kallisto 8.04.2009 12:35
    ...
    Pierwszej serii nie będę komentował przez wzgląd na to ,że jest nie kompletna – jak można oceniać coś/kogoś widząc/znając go w połowie? Ocena była by nie obiektywna.

    Swoją drogą jakim durniem trza być by porównywać Code Geass do Death Note… pomijając już ten szczegół to anime (Code Geass) to jest PRZERYSOWANY (innymi słowy kopia) Gundam 00 , nawet główny bohater do złudzenia przypomina tego z Gundama (Setsuna F. Seiei). Jedyne co odróżnia ten tytuł od w/w to środki jakich używają by osiągnąć zamierzony cel – który także jest identyczny.

    Grafika – w dzisiejszych czasach chyba nie może być „kiepska” ,a może jednak?

    Muzyka – kilka fajnych wstawek i nic poza tym.

    Fabuła – beznadzieja… dlaczego ?? Obejrzyjcie Gundam 00 – innymi słowy walka o pokój by stworzyć lepszy świat jest już NUDNA! Miałem nadzieje ,ze Lelouch zniszczy wszystko ,w końcu ludzie i tak dążą do samozagłady więc dlaczego im w tym nie pomóc.

    Nie będę się rozpisywał na temat bohaterów bo po co?? Chyba każdy widzi co się dzieje a ich intencje są oczywiste od samego początku.

    Reasumując jest to dobre anime aczkolwiek nic specjalnego, na pewno nie na tyle by otrzymać ocenę 10/10. Lelouch przypadł mi do gustu, ale te ciągłe zwroty akcji ,zmiana stron przez wrogów itp itd wprowadzały zbędne uczucie chaosu.
    Zakończenie ? co tu dużo mówić, spodziewałem się czegoś innego, czy mnie zawiodło?? Może w pewnym sensie tak ale to i tak nie było najgorsze rozwiązanie tego „problemu”.
    Komu bym polecił ten tytuł ?? każdemu kto lubi oglądać anime gdzie toczy się walka między rzeczywistością a ideałami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    no way! 13.03.2009 12:35
    Moja opinia o anime CG
    Dla mnie 2ga seria jest 10x lepsza od pierwszej. Jest w niej coś więcej niż głupie mechy (sorry ale ja za nimi nie przepadam), strzelanina i walka. Fabuła się rozwija, jest głębsza, wzruszająca.

    Nie zdarzyło mi się jeszcze po żadnym filmie/anime płakać a zakończenie CG R2 mnie zmiażdżyło. Nie mogłem się długo pozbierać (oglądałem je z 10 razy i za każdym razem płakałem) – (uwaga opis zakończenia) kliknij: ukryte . Zakończenie jest IDEALNE i nie widziałem lepszego rozwiązania akcji i jednoczesnego zakończenia serii (3ci sezon nie powstanie wbrew temu co mówią niektórzy, chyba że na podstawie mangi alternatywnej, która dopiero wychodzi ale jest IMO o wiele gorsza od oryginalnej).

    Anime jest zdecydowanie lepsze od wszystkich pozstałych jakie oglądałem – nie jest płytkie i bez pomysłu – co chwila zaskakuje. Bez wahania daję 10/10.

    Ci co wolą serie pierwszą oglądają CG dla akcji, a to dla mnie wcale się nie liczy. Tak samo niektórzy patrzą na Elfen Lied – „golizna, krew – to lubię!”, kiedy to właśnie przesłanie i wątek fabularny jest najważniejszy. Niektórzy ludzie są niesamowicie płytcy :|

    Jak dla mnie KAŻDY fan anime powinien oglądnąć CG – proszę nie sugerować się komentarzami innych – pierwsza seria jest super, ale to dzięki drugiej można w pełni zrozumieć i docenić głębie CG.

    Aha – oglądnąłem naprawdę sporo anime i wiem co mówię ;).CG jest bezkonkurencyjne.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 0
    Altramertes 6.03.2009 23:27
    Ciężka decyzja
    Jestem tuż po obejrzeniu trzeciego odcinka i muszę powiedzieć, że druga seria faktycznie jest nieco przeładowana wydarzeniami. Przydałoby się, tak z dziesięć odcinków więcej żeby to wszystko ładnie poukładać. Ale wróćmy do meritum. Pominę sprawy techniczne, bo dźwięk i grafika prezentują ten sam poziom co w poprzedniej serii ( no, może pomijając utwór, towarzyszący ostatnim momentom 25 odcinka ). Co do fabuły… jestem nieco zagubiony. Z początku myślałem sobie:  kliknij: ukryte  Naprawdę świetny koniec, ale co ważniejsze daje do myślenia. Bo która droga jest tak naprawdę właściwa, ile ofiar trzeba ponieść, aby otrzymać szczęście? Pozornie otrzymujemy na to pytanie odpowiedź, ale decyzja jest w naszych rękach. I na zakończenie dodam tylko drobną uwagę wytrącającą z klimatu całej wypowiedzi: z czego oni do diabła chcą robić trzeci sezon?!

    Zamaskowano spoilery.
    Moderacja
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime