Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 9/10 grafika: 9/10
fabuła: 8/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

9/10
Głosów: 7 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,71

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 88
Średnia: 8,33
σ=1,24

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Spy x Family

Rodzaj produkcji: seria TV (Japonia)
Rok wydania: 2022
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Postaci: Policja/oddziały specjalne; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Europa; Czas: Współczesność
zrzutka

Szpieg, zawodowa zabójczyni i małoletnia telepatka, czyli rodzinna opowieść o pewnej nietypowej familii skrywającej wyjątkowe tajemnice.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Fikcyjny, ale bardzo znajomy świat, technicznie i obyczajowo odpowiadający Europie z przełomu lat 50. i 60., podzielony jest pomiędzy dwie potęgi. Owe superpaństwa (noszące nazwę Westalis i Ostania) nie są do siebie przyjaźnie nastawione, a napięcie między nimi rośnie. Tak więc na ich terytorium działają liczne organizacje szpiegowskie i tajni agenci. Jednym z agentów o największych dokonaniach jest legendarny Twilight (Zmierzch).

Mimo że sekretna, walka wywiadów przenika na wszystkie poziomy społeczeństwa obydwu narodów. W rezultacie te ogarnia paranoja. Donosiciele są na każdym kroku, nawet najbardziej błaha sprawa (jak na przykład staropanieństwo) może wywołać podejrzenia i sprawić, że daną osobą zainteresuje się tajna policja. Tak naprawdę człowiek nie może być pewnym nawet własnej rodziny.

W takich warunkach przyjdzie żyć trzem bardzo nietypowym, a jednocześnie charakterystycznym przedstawicielom swojej epoki. Pierwszą z nich jest mężczyzna używający pseudonimu Loid Forger i podający się za lekarza psychiatrę. Faktycznie jego personalia pozostają nieznane, wiemy o nim tylko, że jest szpiegiem pracującym dla Westalis. I to nie byle jakim szpiegiem, bowiem jest to sam Twilight. Otrzymuje on z centrali bardzo ambitne zadanie: ma zbliżyć się do jednego z ostańskich przywódców politycznych (akcja dzieje się głównie na terenie tego państwa). Jak się okazuje, najszybsza droga do tego celu wiedzie przez pewną wyjątkowo elitarną placówkę szkolną.

Pomysł wykorzystania tej drogi jest prosty: wystarczy fikcyjna rodzina. Tak więc Loid adoptuje dziecko: (rzekomo) sześcioletnią, zafascynowaną filmami szpiegowskimi dziewczynkę imieniem Anya. Zawiera też fikcyjne małżeństwo z pracownicą biurową imieniem Yor. Nasz bohater nie wie jednak, że Yor nie jest po prostu starą panną (głupio czuję się, pisząc tak o kobiecie 27­‑letniej, ale pokolenie naszych babć i prababć miało dziwaczne pomysły społeczne), ale niebezpieczną płatną zabójczynią o pseudonimie dającym się luźno przetłumaczyć jako „Cierniowa Księżniczka” (co jest nawiązaniem do baśni znanej w Polsce pod tytułem Śpiąca królewna), próbującą w ten sposób zejść z radarów tajnej policji. Yor oczywiście również nie zna prawdziwej tożsamości swojego nowego męża, zaś oboje są tak odklejeni od codzienności zwykłych ludzi, że mniejsze i większe dziwactwa drugiej połowy uznają za rzeczy całkiem normalne.

Prawdę o nich zna jedynie Anya. Dziewczynka też bowiem jest niezwykła i to nawet bardziej niż jej przybrani rodzice. Jak się okazuje, ma ona talenty parapsychiczne i potrafi czytać w myślach. Tak więc ludzkie umysły nie mają dla niej żadnych tajemnic. Niestety Anya jest też dzieckiem i zachowuje się jak prawdziwe dziecko, a nie jak mały, tłusty, słodki aniołek. To znaczy: nie jest przesłodzona ani specjalnie grzeczna, ale też nie jest diabłem wcielonym. Ma swoje potrzeby, swój rozum i bardzo dużo sprytu, wielu rzeczy jednak nie rozumie. Na przykład tego, że szpiegostwo nie jest tylko zabawą z telewizji, ale bardzo niebezpiecznym zawodem. Potrafi więc narobić kosmicznego zamieszania po prostu dlatego, że nie zna jeszcze prawideł świata, w którym przyszło jej żyć.

Na uwagę zasługuje też oprawa wizualna. Już odważny, utrzymany w stylistyce pop­‑art opening pokazuje, że będziemy mieć do czynienia z anime niebanalnym i tworzonym przez utalentowanych, myślących i niebojących się podejmowania ryzykownych decyzji artystów. Sama kreska na pierwszy rzut oka wydaje się prosta i dość ascetyczna, bohaterowie ubrani są natomiast w nieskomplikowane, utylitarne stroje, czego nie należy traktować jako zarzutu. Nie jest bowiem trudno zaprojektować postać odzianą w falbanki i inne ozdobniki. Problemem jest ją później przerysować i animować. Ta prostota pozwala z łatwością umieszczać bohaterów w dynamicznych i ekspresyjnych pozach, a co za tym idzie, oddawać ich emocje, uczucia i inne stany psychiczne. Na uwagę zasługują też tła, bardzo ładne i wysmakowane, pełne szczegółów, a jednocześnie nie gryzące się z animowanymi postaciami, sprawiające wrażenie bardziej rysowanych niż stworzonych poprzez przetworzenie zdjęć. Nie jest to może poziom studia Ghibli, ale nadal pozostają one bardzo estetyczne.

Nie jestem specjalistą, ale Spy x Family wydaje mi się anime dość trudnym do zagrania. Fabuła porusza się bowiem między tematyką poważną a zabawną, skacząc przy okazji między akcją a prozą życia. W efekcie bohaterowie doświadczają bardzo odmiennych stanów emocjonalnych, co stanowi duże wyzwanie dla osób podkładających głosy. Mimo to role są zagrane bardzo dobrze, a głosy doskonale pasują do sytuacji. Podobnie jest oczywiście z muzyką i podkładem dźwiękowym. Ogólnie rzecz biorąc muzyka w Spy x Family należy do lepszych, jakie w ostatnim czasie słyszałem. Nie znaczyłoby to wiele, bo obecnie nie oglądam dużo anime, jednak w tym samym czasie mieliśmy przecież takie dzieło, jak Paripi Koumei. Użyte utwory bardzo dobrze podkreślają zmienne stany emocjonalne towarzyszące seansowi, a do tego są melodyjne i przyjemne w słuchaniu. Widać to choćby po openingu, bardzo dobrym i jak już pisałem: odważnym. Nietypowym dla anime i bardzo oryginalnym. Całość utrzymuje stylistykę kojarzącą się ze starymi filmami akcji, z jazzem lub funkiem.

Niestety nie ma róży bez kolców, choć ta ma je wyjątkowo nieliczne. Problemem, choć niewielkim Spy x Family są późniejsze odcinki, w szczególności te, których akcja toczy się w szkole, do której dostaje się Anya. Niestety placówka okazuje się wyjątkowo bogata w postacie dwu- lub wręcz jednowymiarowe, odznaczające się tylko jedną cechą (na przykład elegancją), które trudno odbierać jako prawdziwych ludzi (bardziej jak owładnięte jakąś manią automaty). Psuje to immersję. Na szczęście jednak tych odcinków jest stosunkowo mało. Nie zaburzają one też odczuć widza, a przynajmniej nie na tyle, żeby trwale popsuć przyjemność z seansu, tak więc jest to problem mniejszy. Po prostu nawet w najlepszych seriach zdarzyć się może mniej udany epizod.

Przechodząc do podsumowania: Spy x Family jest jedną z najlepszych komedii anime, jakie widziałem nie tylko w ostatnich latach, ale w ogóle. Może być stawiane w jednym szeregu z najlepszymi przedstawicielami gatunku. Jest to anime naprawdę godne polecenia, jednocześnie ciepłe, a nie nudne, oraz śmieszne, a niegłupie, z doskonałymi postaciami oraz wciągającą fabułą, a niekiedy też wzruszające. Polecam je każdemu, bowiem czasu poświęconego na jego oglądanie nie da się nazwać straconym.

Zegarmistrz, 17 października 2022

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Clover Works, Wit Studio
Autor: Tatsuya Endou
Projekt: Kazuaki Shimada
Reżyser: Kazuhiro Furuhashi, Norihito Takahashi, Takahiro Harada, Takashi Katagiri
Scenariusz: Kazuhiro Furuhashi

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Spy x Family - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl