Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

C.Serafin

  • Avatar
    A
    C.Serafin 14.10.2012 15:40
    Wrażenia po dwóch odcinkach.
    Komentarz do recenzji "JoJo no Kimyou na Bouken [2012]"
    Oj, sądziłem że adaptacja wyjdzie tragicznie i do wad obecnie ekranizowanej serii Phantom Blood reżyser dorzuci długą listę własnych potknięć, ale wyszło to nawet nieźle. Tempo akcji jest świetne i dwa odcinki wystarczyły by przelecieć drętwe wydarzenia w pierwszym z pięciu tomów tej serii, a dalej powinno już być tylko lepiej. No i to cudowne przerysowanie patosu oryginału, na widok którego można się szczerzyć przez cały odcinek. A w następnym odcinku czeka nas rozróba w rezydencji, więc będzie się działo!

    Problemem jednak ewidentnie będzie animacja i to co można było zobaczyć podczas meczu rugby i bójki na szczycie schodów woła o pomstę do nieba. No i jeszcze ten tragiczny opening wyglądający jakby powstał na potrzeby pierwszego Playstation. Marne CG na spółkę z dziwną muzyczką zupełnie mnie nie przekonało. Choć ma parę świetnych momentów, takich jak montaż kadrów z mangi, oraz pojawiający się na samym początku kolejni członkowie rodu Joestarów. Widok Josepha, Jotaro, Josuke, Giorno i Jolyne to miły widok. Zgubili się tylko gdzieś Jonny i drugi Josuke, ale oni są bohaterami siódmej i ósmej serii, więc nawet jeśli jakimś cudem seria telewizyjna dotrze aż do tych części, to odbędzie się to za parę ładnych lat.

    Za to styl graficzny jest jedwabisty. Te walające się po ekranie onomatopeje, stopklatki z wygłaszanymi przez bohaterów monolagami i zwariowane kolorki są cudowne. W jakiś sposób wynagradza to animację stojącą na niższym poziomie niż w serii OAV sprzed (bagatela) piętnastu lat. Ciekawe tylko czy na przygody Josepha w drugiej serii pójdzie choć trochę większy budżet, tym bardziej że jego przygody są jeszcze bardziej porąbane i napakowane walkami.
  • Avatar
    A
    C.Serafin 4.08.2012 19:10
    Nieporozumienie pod każdym względem.
    Komentarz do recenzji "Code Geass: Hangyaku no Lelouch - Nunnally in Wonderland"
    Nie oczekiwałem po tej produkcji zbyt wiele. Ot, myślałem że będzie to jakaś fazowa komedyjka wykorzystująca motywy i postacie z szalenie popularnego i nierównego oryginału. Widocznie nawet to było zbyt wielkim wyzwaniem dla studia Sunrise.

    Nunnally w Krainie Czarów po prostu przynudza i nie oferuje niczego poza budzącymi konsternacje projektami postaci. Humoru nie zauważyłem, fabuła to jakiś zlepek luźno powiązanych scen, a finałowa walka powinna być pokazywana na Anime Failach zamiast legendarnej już walki Naruto z Painem. Najgorszą tragedią są jednak postacie. Lelouch budzi zażenowanie swoją graniczącą z chorobą obsesją na temat siostry, Nunnally wyróżnia się tylko fanserwiśną sukienką, a cała reszta to bełkoczące gadające głowy.

    Natomiast forma tego czegoś, przypominająca biedne visual novel, to zupełne nieporozumienie. Równie dobrze można ściągnąć sobie wersję bez napisów, wyłączyć dźwięk i oglądać przewijając w kółko o pół minuty do przodu. Różnicę ciężko byłoby zauważyć, tym bardziej że animacja pojawia się tylko parokrotnie i jest na kiepskim poziomie. Nie zdziwiłbym się gdyby ta kinetic novel było po prostu resztką po porzuconym wysokobudżetowym projekcie, pojawiającą się tylko po to by nie wyrzucać w błoto już wydanych jenów. A nuż się sprzeda.
  • Avatar
    C.Serafin 5.01.2012 19:42
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2: Innocence"
    To chodzi o „schorzenie zawodowe” czy faktyczne działania recenzentów? Pytam bo się pogubiłem.

    Poza tym pomijasz jedną rzecz – zdanie Slovy i Grisznaka nie jest równoznaczne z opinią Avellany. A ta wydaje mi się bardzo pozytywna ponieważ klikając na przycisk u góry „recenzja anime” link przenosi na twoją recenzję, co oznacza że została ona ustawiona jako recenzja główna. Oznacza to że napisałeś tekst lepszy niż Zegarmistrz, a to spory wyczyn.

    Poza tym wszystkim – tak, napisałeś bardzo dobrą recenzję. Ocena mało mnie obchodzi, ale sposób w jaki analizujesz cały film i argumenty, których używasz są bardzo dobre.
  • Avatar
    C.Serafin 5.01.2012 18:43
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2: Innocence"
    Powiedziałbym raczej że stali współpracownicy jak ognia unikają komentowania jakości recenzji, no chyba że dany tytuł uzyskuje jakąś nietypową ocenę. Efekt jest taki, że początkujący (choć nie tylko) po prostu często nie wiedzą że coś robią źle. Jednak ta sytuacja ma swoje podstawy – ja raz skrytykowałem recenzję Diablo i od tego czasu wolę swoje uwagi zachowywać dla siebie.
  • Avatar
    C.Serafin 7.12.2011 13:56
    Re: eghm...
    Komentarz do recenzji "Tenkuu Danzato Skelter Heaven"
    Gwoździem do trumny staje się jakość oprawy audiowizualnej, jedynego elementu, który mimo całkowitego braku sensu mógł coś jeszcze zmienić. Animacja jest szczątkowa – bohaterowie ledwo co poruszają ustami przy wypowiadaniu swoich kwestii i od czasu do czasu machają losowo wybraną kończyną. Nawet i bez tego postacie są zresztą szkaradne, zwłaszcza poprzez zniekształcone rysy twarzy i mimikę wyrażającą głównie tęsknotę za rozumem. Jakby tego było mało, kosmici, roboty i inny sprzęt wykonani są w całości w CG, jakościowo chyba wręcz gorszym od tego, co w 1983 roku prezentował film Golgo 13: The Professional

    Kadry kadrami, ale recenzja dość dobrze wyjaśnia za co Tassadar wystawił swoją wielką, czerwoną pałę.

    Poza tym być może lepiej się wstrzymać z krytykowaniem recki do czasu obejrzenia tego dzieua, tym bardziej że z tego co widzę w tej chwili obejrzały je tylko dwie osoby, spośród których jedna wystawiała jedynkę (Tassadar), a druga dwóję (THeMooN) na dziesięć możliwych.
  • Avatar
    C.Serafin 19.11.2011 15:51
    Do Sezonowego.
    Komentarz do recenzji "Shoujo Kakumei Utena"
    Wiesz, osobiście odradzam tego typu zachęty do pisania własnych recenzji. Nie chodzi nawet o samego Utenosa i jego temperament, ale i o sporo innych rzeczy. Bardzo rzadko się zdarza by (teoretycznie) anonimowa osoba krytykująca w komentarzach później napisała recenzję nadającą się do opublikowania. Osobiście spotkałem się z zaledwie jednym takim przypadkiem. Głównym tego powodem jest to że komcie do recenzji są pisane pod wpływem chwili i z chęcią wyrażenia innej opinii niż recenzent. Niestety żeby napisać recenzję trzeba się jednak bardziej wysilić i mieć jakąś mocniejszą motywację niż pokazanie że poprzedni recenzent jest żłób.

    Ogólnie więc takie propozycję to marnowanie czasu, tym bardziej, że często mocno zdenerwowany adresat traktuje ją jako atak na siebie, co pewnie widać powyżej.

    Swoją drogą może mi się wydaje, ale ogólnie recki jednak są krótsze niż się wydaje. Ot, prawą część strony zabierają tabelki z ocenami, kadrami itd i przez to są mocno rozciągnięte w pionie.

    ps. BTW! Ogólnie to wszyscy se kliknijcie na Drama Button. Koniecznie z włączonymi na full głośnikami!
  • Avatar
    C.Serafin 18.08.2011 20:16
    ?
    Komentarz do recenzji "Ksiądz 3D"
    Możesz to jakoś bardziej uzasadnić, podając także co najmniej kilka przykładów? Pytam bo choć Amerykanie zrobili już niejeden remake azjatyckiego horroru (Ring, Dark Water), lub adaptację gier (Dead or Alive, Tekken, to nie przypominam sobie innych filmów na podstawie komiksów japońskich.
  • Avatar
    C.Serafin 12.08.2011 20:41
    Re: Kanon, a 2006
    Komentarz do recenzji "Kanon"
    Kanon 2006 to remake poprzedniej serii, składający się z dwukrotnie większej liczby odcinków, ze znacznie lepszą grafiką i fabułą będącą spójną historią, a nie ekranizacją kolejnych scenariuszy gry, na bazie której powstała. Podobno niektóre wątki lepiej wyszły w pierwszym Kanonie, ale jako całość remake bije go poziomem na łeb i szyję.
  • Avatar
    C.Serafin 12.08.2011 20:34
    Ocena grafiki
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    W recenzji dokładnie pisze za co tak oceniłem w ten sposób grafikę. Przy takiej ilości nieruchomych kadrów, bitew składających się głównie z lazy animation którym towarzyszą odgłosy walki i miernej choreografii starć piąteczka jest w pełni zasłużona. Wystarczyło tylko przeczytać ;P

    Sądziłem że czytelnicy wypomną mi raczej wystawienie bardzo wysokiej oceny postaci, którą anime zawdzięcza wycięciu paru bezsensownych postaci (Puck!) i zmianie motywacji pary królewskiej na bardziej przekonujące i normalne. Albo pisownię imienia głównego bohatera, którą zmieniłem na obecną w momencie gdy okazało się, że w recenzji Zegarmistrza jest zapisywane jako „Gats”.
  • Avatar
    C.Serafin 2.08.2011 20:14
    Re: Pomyłka
    Komentarz do recenzji "Ao no Exorcist"
    O! W takim razie trzeba będzie sprawdzić czym się ludzie zachwycają, bo 24 odcinki to nie jest dużo. Jak znam życie to zakończenie pewnie będzie rozczarowujące (pamięta ktoś co zrobiono Soul Eaterowi?) albo urwane, ale lepsze to niż ciągnięcie serii dalej na odcinkach­‑zapychaczach.
  • Avatar
    C.Serafin 31.07.2011 13:15
    Re: 12x24 min?
    Komentarz do recenzji "Cat Shit One"
    Początkowo anime było planowane na 12 odcinków, ale z tego co widzę na MALu obecnie jest klasyfikowane jako jednoodcinkowe ONA.
  • Avatar
    C.Serafin 27.07.2011 13:52
    Re: Ciekawy początek,ale gdzie mogę oglądać to dalej?
    Komentarz do recenzji "Deadman Wonderland"
    Jako osoba będąca na bieżąco z mangą muszę się nie zgodzić. Obecnie główny wątek pędzi prosto ku zakończeniu i manga powinna się skończyć w ciągu jednego tomu, no chyba że autor zacznie wyciągać nowe wątki z kapelusza. Problem jednak w tym, że cała manga to jedna wielka równia pochyła i najnowsze rozdziały to wielka kupa emocenia się i walk w stylu „ręka' noga, mózg na ścianie”. Plus jeszcze natchnione wypowiedzi bohaterów w stylu:
    Nie chcę by ktoś Cię skrzywdził, więc sam Cię zabiję!


    Osobiście obstawiam że jeśli anime na siebie zarobi to za jakiś czas powstanie druga seria, znacznie gorsza od poprzedniej.
  • Avatar
    A
    C.Serafin 16.07.2011 18:37
    Wrażenia po dwóch odcinkach.
    Komentarz do recenzji "Blood-C"
    Ponieważ bishoujo z katanami to jeden z moich ulubionych motywów, a w dodatku byłem ciekaw co Clampice zrobią z uniwersum Blood uznałem, że warto sprawdzić tą serię.

    Na razie anime wygląda na przeciętne połączenie komedyjki szkolnej z bitewniakiem. Walki są nawet widowiskowe, ale chlustające wiadra krwi i dziadowskie projekty potworów (co powiecie na posążek Jizo zmieniający się w zerga?) działają mi na nerwy. Natomiast część obyczajowa broni się tylko jako artbook z ładnymi, choć wychudzonymi, projektami postaci. Duża w tym zasługa głównej bohaterki, z której skutecznie zrobiono ciapę i idiotkę, potykającą się przy każdej okazji. Ale to nie jest najgorsze. Ona śpiewa! A zazwyczaj jej durne piosenki opowiadają o tym jaki piękny jest dzień, że tata jej powiedział że nie będzie padać, albo że zjadła coś w kafejce itp. Szlag mnie trafia za każdym razem gdy to robi.

    I tylko co to ma wspólnego z poprzednimi anime, bo na razie jedyną rzeczą które je łączy jest imię bohaterki i bieganie z mieczykiem za potworami?
  • Avatar
    C.Serafin 6.07.2011 20:37
    Re: Słowo do recenzji
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2.0"
    Ależ bierze się pod uwagę inne rzeczy niż gust. Błędy i zalety grafiki widać jak na dłoni i umotywowanie tego powinno być banalne. Podobnie z postaciami – nawet laik zauważy czy zachowują się logicznie, czy ślepo podążają za scenariuszem. Gorzej wypada sprowadzenie tego typu danych i argumentów na ich poparcie, będących stałym i bardzo ważnym elementem każdego tekstu, do postaci głupich cyfr, ale wspominałem o tym już wcześniej.

    A polecanie i odradzanie tytułu jest obecnie stałym elementem większości zakończeń recenzji, więc nie jestem pewien czy o to właśnie Ci chodziło.
  • Avatar
    C.Serafin 6.07.2011 20:28
    Re: Słuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzać
    Komentarz do recenzji "Berserk"
    Filmy kinowe mają z zasady najwyższy możliwy budżet, więc powiedziałbym że to dobry wybór. W końcu Berserk z powodu sporej liczby bitew wymaga ogromnego nakładu pracy rysowników, a oszczędzanie pewnie skończyło by się tym samym co w serii TV, czyli ogromną ilością lazy animation.

    A tu macie ciekawsze trailery, które pokazują styl graficzny przyszłych filmów:
    Zwiastun nr. 2
    Zwiastun nr. 4
    Zwiastun nr. 5
  • Avatar
    C.Serafin 6.07.2011 16:35
    Re: Słowo do recenzji vol. 2.
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2.0"
    Czyli rzeczywiście ta dyskusja dotyczy tylko cyferek obok recenzji.

    Nie popadajmy jednak w paranoję. Usunięcie systemu ocen jest nierealne, ponieważ użytkownicy przyzwyczaili się do możliwość wyrażenia swojej opinii o danym anime, a jednocześnie w większości nie mają ochoty pisać komentarzy. Moim zdaniem wygląda to jak strzelanie sobie samobója i nikogo nie zmusi do przeczytania recenzji.
  • Avatar
    C.Serafin 6.07.2011 16:16
    Re: Słowo do recenzji
    Komentarz do recenzji "Ghost in the Shell 2.0"
    *me wygrzebuje się zza pisanej właśnie recki*

    Hitori Okami napisał(a):
    Natomiast na recenzencie ciąży obowiązek zobiektywizowania swojej oceny. Pojawia się jednak pytanie, do jakiego stopnia recenzent ma wyrażać własne zdanie, a w jakim stopniu musi się sugerować nie tylko swoim prywatnym gustem?

    Pomijając już całą trwającą od lat dyskusję o obiektywności, która dotąd do niczego nie doprowadziła mam jedno, proste pytanie. Czym właściwie jest ten cały mityczny obiektywizm?

    Ten argument jest tutaj z zasady podnoszony przez osoby mające inne zdanie niż recenzent i uważające że powinien on ocenić dany tytuł wyżej (lub rzadziej – niżej). Zastanawia mnie także jak to powinno w zasadzie działać i czy powinno się np. dodawać punkcik do oceny anime jeśli należy do gatunku, którego się nie lubi.

    A żeby było jeszcze śmieszniej dodam ze ideałem recenzji są dla mnie takie pozbawione cyferek. Bo serio, fabuła, postaci i inne elementy są często tak nierówne, że ocenianie ich cyferkami (którymi część czytelników ewidentnie bardziej się przejmuje niż treścią recenzji) jest nieporozumieniem. Przykładem Death Note, gdzie po dobrej pierwszej części pojawia się druga, jadąca na oklepanych schematach. Albo Bleach, w którym każdy sezon anime ma inny poziom.
  • Avatar
    A
    C.Serafin 21.06.2011 20:36
    WTF iz dat!
    Komentarz do recenzji "Superflat Monogram"
    Pierwsze wrażenie – co tu się dzieje? Jakaś kolorowa panda (?) zabiera dziewczynce telefon, połyka go, a zaraz potem połyka także jego właścicielkę, która w ten sposób przenosi się do dziwnego świata przypominającego Krainę OZ z Summer Wars.

    Ogólnie oglądało mi się szybko, grafika wbija w fotel, a świetna muzyka idealnie współgra z resztą, ale fabuła występuje w ilościach śladowych i nie mam pojęcia o czym właściwie miała opowiadać.
  • Avatar
    C.Serafin 18.06.2011 07:32
    Re: Krótko
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    Po pierwsze prosiłbym by nie obrażać naszych czytelników, których spora część jest częścią fandomu. Przypominam także że sam w swoim malutkim stopniu również jesteś częścią składową fandomu mangowego i w tym kontekście twoja opinia brzmi całkiem groteskowo.

    A co do złośliwości – zważywszy na to jak sam nieraz plułeś jadem na osoby ośmielające się mieć inne zdanie niż ty, to twój komentarz wydaje się nie na miejscu.
  • Avatar
    C.Serafin 18.06.2011 05:38
    Re: skad ten caly zal?
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    Wiesz. W tym momencie wyobraziłem sobie jak robisz pretensje Dino że ocenił za za nisko jakiś słabszy odcinek Bleacha, bo „nie ma czegoś takiego jak totalne chały” i żądasz od niego by napisał od nowa bardziej pozytywną reckę. Nie wiem czy byłoby to bardziej śmieszne, czy żałosne, ale efektem pewnie byłoby jego odejście z ACh, bo nikt nie chce by ktoś się wpierniczał w jego recenzje i narzucał mu swoje zdanie, a właśnie do tego ograniczają się Twoje propozycje.

    Kfik! napisał(a):
    Ale ja was bardzo proszę, dajcie sobie wreszcie powiedzieć że nie ma czegoś takiego jak totalne chały. Są tylko ludzie do których te produkcje nie trafiły. Dopiero gdy cała ludzkość jednoznacznie stwierdzi że nie podoba jej się dane dzieło, to wtedy oficjalnie można nazywać je chałą i pisać do autora że powinien się wstydzić za to co popełnił.

    W każdej formie wypowiedzi (recenzja, komentarz, ocena) najważniejsze jest zdanie danej osoby. Jeśli komuś coś się nie podoba to ma pełne prawo napisać że tak właśnie jest, nawet gdyby cały świat miał inne zdanie. Zdziwiony? A mnie dziwi że wciąż uważasz że redakcja ma jakikolwiek wpływ na oceny wystawiane przez recenzentów, bo od pierdyliona lat jedynym warunkiem ich opublikowania jest napisanie ich poprawną polszczyzną, według określonego schematu (wstęp, fabuła, kreska, postacie i zakończenie) i poparcie ich możliwie najlepszymi argumentami. No i jeszcze trzeba je wysłać na podany adres e­‑mail. To wszystko…
  • Avatar
    C.Serafin 17.06.2011 17:30
    Re: skad ten caly zal?
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    W takim razie dobrze, że Tenchi odgrywa jedynie trzeciorzędną rolę na Anime Chronicle. Strach pomyśleć co by się stało jakby postanowił tam wprowadzić swoje pomysły. Pewnie ekspresowo podzieliłoby los Kawaii.
  • Avatar
    C.Serafin 17.06.2011 15:56
    Re: skad ten caly zal?
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    Dziwisz się? Przecież to bardzo wygodne twierdzenie. W takim wypadku nawet największe chały dostawałyby prosto z marszu ocenę 5/10 i można by się samozadowalać tym jakim się jest „koneserem”.

    Ciekawe tylko jak długo pociągnąłby serwis prowadzony według pomysłów Tenchiego, bo takie zasady oznaczałyby odrzucanie sporej ilości dobrze napisanych recek, których jedyną wadą jest to że są sprzeczne jego wolą. Obstawiam że taki portal upadłby w ciągu góra trzech miesięcy, wraz z wykruszeniem się stałych recenzentów i redaktorów.
  • Avatar
    C.Serafin 17.06.2011 13:52
    Re: skad ten caly zal? A stąd!
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    Lulureczka napisał(a):
    Pierwszy odcinek dawał mi nadzieję na coś przyjemnego i lekkiego. Dlatego brnęłam w to anime dalej, oczekując czegoś, co by mi się przynajmniej częściowo spodobało.

    O ile się nie mylę ten fragment recenzji w pełni wyjaśnia motywacje autorki i powinien skutecznie „uciąć” tą wymianę zdań.
  • Avatar
    C.Serafin 16.06.2011 18:26
    Re: LoL
    Komentarz do recenzji "Yosuga no Sora"
    Tenchi, w takim razie co proponujesz. Pytam bo wygląda na to że uważasz, że o wiele lepiej wiesz jak prowadzić serwis z recenzjami od redakcji Tanuka, a jednocześnie nie proponujesz niczego. Ot, przyszedłeś i się poskarżyłeś na na to że szmiry są oceniane tak jak na to zasługują. Możliwe że Ci bardzo ulżyło, ale nie widzę w tym żadnego sensu.

    Swoją drogą – już od dawna anime są oceniane w ramach gatunku i tylko ecchi (które z zasady są niskobudżetowym i kiepskim połączeniem komedii i filmu erotycznego) mają przechlapane.
  • Avatar
    A
    C.Serafin 10.06.2011 09:17
    Odnośnie dyskusji poniżej.
    Komentarz do recenzji "Toaru Kagaku no Railgun OAV"
    Wow. Jeden wieczór i już rozpętała się taka dyskusja. Szkoda tylko, że nie bardzo rozumiem do czego miałaby ona prowadzić, bo poza dyskusją o gatunkach i wyróżnikach jedynym jej celem wydaje się udowodnienie przez każdego że ma rację i radosny flejm.

    Odnośnie wyróżników to chyba najlepszym rozwiązaniem będzie podlinkowanie Wikipedii:
    - Fanserwis
    - Seinen
    - Shounen

    Jak sądzę wyjaśniają one większość kontrowersji, o ile ktoś radzi sobie z angielskim. Niestety definicje na polskiej wiki są znacznie uboższe.

    Odradzam także dyskutowanie z watashim. Powód – tak naprawdę to tom-- z Acepa, anfan z Gildii i toczek z Innerworld, czyli osoba mająca bardzo złą sławę w fandomie Osoby które już o nim słyszały prawdopodobnie już wiedzą że najlepiej go ignorować, a pozostałym powinna wystarczyć ta próbka jego tfórczości.