x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
To, że ktoś chce to jedno, ale po co ekranizować coś, co według prognoz nie przyniesie żadnego zysku firmie?
A, no i ja nie próbuje, ja stawiam BnHA na piedestał kosztem pozostałych shounenów. Przynajmniej dla mnie.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
Widziałem, nawet wystawiłem dychę, ale jakoś nie przypominam sobie jakiś wielkich zaskoczeń. W sumie jedynym takim większym zaskoczeniem była śmierć kliknij: ukryte tej dziewczynki co z królem grała, bo sądziłem że i tak ją uratują
Oglądało się bardzo przyjemnie to fakt(do momentu chimera arc i tego mega irytującego narratora) postacie bardzo fajne to fakt, ale zaskoczeń brak. Wygrali co mieli wygrać, Gon w walce z Pitou w sumie też dostał power‑upa z niczego, a nie. Był zdenerwowany ;) Takie to niespotykane w shounenach.
@Ryuki
A ja bym to uważał za sukces. Czyjś sukces jest siłą napędową pozostałych, którzy starają się o wiele bardziej żeby dogonić tych na szczycie.
No, czyli były po prostu słabe.
Ja tego tak nie odbieram, raczej jako pochwała dla BnHA.
Przynajmniej z takim zamiarem to pisałem, a że ktoś to odebrał inaczej to cóż. Bywa.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
Wystarczyło to napisać w pierwszym poście i by nie było dyskusji.
I co w związku z tym? Przecież to twoja opinia, mam ją na siłę próbować zmienić czy coś ;) bo dla mine BnHA jest aktualnie najlepszym battle shounenem, który pozamiatał pozostałe i tyle.
Jaki światopogląd, o czym ty w ogóle piszesz. Jest to powszechnie używany termin w fandomie, więc ja sobie go będę używał. Ty sobie możesz to nazywać jak chcesz. Nikogo to nie powinno obchodzić, tym bardziej że każdy wie o co chodzi.
Są i tacy, którzy poświęcili ogrom czasu na stworzenie komiksów, które nigdy się nie przebiły przez ogrom prac, wiec oni raczej przegrali właśnie dlatego, że ich mangi były słabe.
Silni wygrali, słabi polegli. Życie.
Poza tym znów dochodzi o własnych preferencji. Ja nie mam żadnego problemu z tym, że ktoś tam uważa sobie One Piece czy Naruto za najlepszą bajkę na świecie i wszystko w niej lubi. Przecież to jest jego życie, jego opinia. Co mi do tego? Dosłownie nic.
Nigdzie też nie napisałem, że OP, naruto inne są złe, są dla mnie po prostu o wiele słabsze od BnHA i tyle. Nie ma w tym żadnej filozofii.
Komentarze to nie są recenzje, tylko osobiste komentarze do anime, osobiste odczucia. Wy chyba o tym zapominacie.
Nie chce mi się już..
@Kamen
Bo w OP, Bleachu, Naruto, HxH, DB, FT i wszystkich innych nigdy nie wiadomo kto wygra.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
Bo są mniej warte, przynajmniej takie się stały dla mnie w momencie, kiedy zacząłem oglądać BnHA. Ja nie przywiązuje się do rzeczy i nie jestem sentymentalny, nie mam problemu z całkowitym wyrzuceniem czegoś, co kiedyś było dla mnie wartościową rzeczą, na rzecz czegoś nowego, lepszego.
Tak samo jest z filami, muzyką czy chinskimi bajkami.
Nie napisałem że są złe, tylko wypadają słabo na tle BnHA. To nie tak, że wraz przestanę lubić Bleacha, po prostu dla mnie ta bajka będzie teraz gorsza od BnHA, o ile oczywiście nie wydarzy się w niej coś, co ponownie zmieni moją opinię, ale bajka nie będzie zła sama w sobie.
Nie jest mi szkoda innych mangaków, nie czuje tego, że jestem nie fair względem ich dzieł. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć czymś więcej, niż tylko robieniem czegoś. Dla mnie liczą się efekty, a nie chęci.
Żeby ktoś wygrał, inni muszą przegrać. Życie.
To coś zmienia? I nie tylko przez fanów, zwrot ten jest coraz częściej używany w całym środowisku związanym z chińskimi bajkami. Jest ogólnie rozpoznawalny przez fanów jak i twórców. Zresztą, nie pierwsza i nie ostatnia rzecz która wyszła z fandomu i przyjęła się w całym środowisku.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
Fabularnie idzie fajnie do przodu.
Złoczyńcy też ciekawi, myślący.
Największą zaletą są bohaterowie, którzy są świetnie wykreowani. Cały ich rozwój nie tylko mocy ale i osobowości zostawia w tyle wszystkich z pozostałych shounenów, aż sam muszę pozmieniać oceny tych co obejrzałem, bo dopiero teraz widzę jak słabi byli tamci, na tle BnHA.
I to jest właśnie to, co wyróżnia BnHA od innych. Wykonanie jest po prostu na o wiele wyższym poziomie niż w innych BS, dlatego tak bardzo MI się to anime podoba i JA uważam, że gdyby twórcy OP/FT i pozostałych wzięli przykład z BnHA, to może nawet bym się zmusił żeby zobaczyć kolejne odcinki, a tak to dawno poleciał drop.
BnHA też nawet nie chciałem oglądać, bo myślałem że będzie na tym samym poziomie, na szczęście się bardzo pomyliłem.
Re: Komentarz do 50 odcinków.
Niech ci będzie, battle shounen.
@Maxromem
Nie każdemu musi się wszystko podobać.
@Kamen
co
Komentarz jest do wszystkich 50 odcinków, a nie do 50 odcinka.
Komentarz do 50 odcinków.
Niech się uczą.
CHIDORI SOUSKE CHIDORI SOUSKE CHIDORI SOUSKE NARUTO CHIDORI SOUSKE
Jedynie co to wątek z Nami i areną to jakoś podratował, w sumie najciekawsze z całej kontynuacji.
Mithril, Chidori, Amalgam i reszta to tak bardzo średnio, że chyba nawet nie dali z siebie 30% :p
Do tego końcówka, prawie miesiąc czekania, a ci nam zaserwowali takie coś. Ponoć poprzednie skasowali, ja aż się boje pomyśleć jak słabe to musiało być.
Oby na kontynuacje nie przyszło nam znów czekać 13 lat…
eee co?
W końcu coś fajnie porąbanego ;)
Czasami przydaje się taka bajka, oby tylko tego nie zrąbali ;)
Potencjał jest.
meh
W sumie oglądałem to tylko dlatego, że cały czas miałem wrażenie że wydarzy się coś naprawdę fajnego, no ale tak się nie stało. Początek OK, środek meh, końcowe odcinki meh, a i zakończenie również meh. No po prostu cała seria to zwykłe meh :p
Sztosik bajeczka
Największym plusem jest brak jakiejkolwiek dramy, bo ostatnio to wciskają dosłownie wszędzie.
Później wkradła się jakaś niesamowita nuda, wszystko takie byle jakie, bez pomysłu.
Potencjał był, ale jak dla mnie to strasznie niewykorzystany.
2018 rok, w stanach jeżdżą autonomiczne samochody, a nawet latają w kosmos.
W IT postęp leci jak szalony, a na tanuki nadal nie można edytować postów :)
Tak reszta leci o wiele za szybko. Widać, że w tych 24 odcinkach chcą zmieścić całą grę.
Niestety, pierwszy „pałac” przeleciał tak szybko, pominęli tak wiele wątków, że aż przykro się to oglądało :/
Jednak drop.
O fabule nie ma co gadać bo dosłownie nic się nie dzieje.
Rozumie, gdyby tak to wyglądało po 1‑2 odcinkach, ale tutaj już 5 zleciało i nie zapowiada się na żadne zmiany.
Wszystko jest na swoim miejscu co teraz zdarza się bardzo rzadko.
Teraz tylko utrzymać poziom fabularnie i kolejna „10” do kolekcji :)
:(
Re: Jest nieźle.
Ta codzienność jest dodatkiem. Gra to gra, a anime to anime.
W grze nie ogranicza cię czas odcinka. Więc możesz sobie czytać rozmowy z każdym NPCem ile dusza zapragnie. W bajce zaś mają 20 minut na zmieszczenie pewnej ilości materiału. Coś trzeba wyrzucić, żeby starczyło na coś innego czasu. Akurat rozmowy o przysłowiowym „tyłku Maryny” nie są na tyle ważne w anime, żeby ich nie było można pominąć.
Poza tym, rozmów ważnych dla fabuły jest tyle, że dla nich samych by tych 24 odcinków zabrakło, a co z resztą?
Na Kawakami i Sojiro przyjdzie czas. Nie porzucą tych postaci, tym bardziej że one są ważne dla fabuły.
Akurat z Sojiro im się udało w tak krótkim czasie.
Pokazali jego stosunek do głównego bohatera, dlaczego go przyjął pod swój dach, zostało powiedziane jak ma się Joker zachowywać i co go czeka jak złamie zasady.
Tak samo w szkole. Jedynie czego zabrakło to dodatkowej minuty dla Kawakami i jej niechęci do przeniesionego delikwenta. Reszta była. Skrócona, ale była. Da się wyłapać wszystko.
Czytając komentarze na innych forach widać, że ludzie co nie grali ogarniają w miarę wszystko. Czyli wcale nie jest tak źle.
Dla mnie jak na te 20 minut to zrobili to dobrze.
Oczywiście że mogli lepiej, ale mogli też gorzej.
40 minut było by lepsze to prawda, ale skoro zdecydowali się na 20 minutowy odcinek to taki trzeba oceniać, a nie „co by było gdyby”
Poczekajmy co będzie dalej.
Co do Ufotale to pewnie chodzi Ci o Zestirie.
No fajny zrobili odcinek pilotażowy, za to trzeba pochwalić. Szkoda tylko, że chęci i sił nie starczyło na resztę ;)
Re: Jest nieźle.
Poza tym w grze nauczycielka dopiero się otwiera w momencie, kiedy poznajemy jej „pracę” ;)
Oczywiście, że można by to przedłużyć, ale ja skupiam się na tym co już jest, a nie co by było gdyby.
Jak na 20 minut to wyszło im to całkiem dobrze. Pewnie, że mogło być lepiej.
Co do rozmów, to oczywiście są takie które są ważne, ale wiele z nich jest taką zwykłą codziennością. Nie wpłynie to na fabułę.
Ja wiem, że ciężko będzie im zmieścić wszystko w tych 24 odcinkach. Gdyby chcieli, to spokojnie by to mogli wydawać w systemie 12 odcinkowym na zasadzie 1 pałac 1 sezon i jakieś OAVki z mementosów czy coś.
No ale można też sporo pominąć, przecież nie będą ekranizować grindu czy skillowania, bo kto by chciał oglądać 20 odcinków o grindzie :p
Re: Jest nieźle.
Nie chodzi mi tutaj o ciebie i twój poprzedni komentarz, tylko na to co pojawia się np. na MALu.
Co do czasu na ukończenie gry to wiele zależy od poziomu trudności. Na łatwym można ukończyć w 100h, bo walki nie są w ogóle wymagające, nie trzeba zawracać sobie głowy przedmiotami, hajsem itp. Wszystkiego jest aż za dużo. Zaś na trudniejszych to jednak trzeba trochę grindować itp.
Można zresztą zobaczyć na howlongotbeat, że 200+ godzin to wcale nie jest jakiś odosobniony wypadek.
No ale mniejsza o grze.
Co zostało pokazane w pierwszym odcinku:
kliknij: ukryte 1. „Opening” czyli akcja w kasynie. Zostało pokazane wszystko co było w grze. Akcja – Pojmanie. To wystarczyło. W grze trwało to o wiele dłużej bo..to my graliśmy. Co tam więcej dodać? Rozmowy z ekipą? Śmiało można było to pominąć.
2. Przesłuchanie. Znów dostaliśmy wystarczający obraz tego co się wydarzyło. Najważniejsze informacje zostały przekazane, a nawet trochę lepiej zobrazowali „przesłuchanie” niż w grze.
3. Co zrobił Joker, dlaczego trafił do tego miasta i szkoły, dobrze przedstawili Sojiro, nie dodali masy niepotrzebnego tekstu. Wszystko zostało pokazane.
4. Pojawienie się Kamoshita, Ann czy Ryujiego też zupełnie wystarczyło jak na pierwszy odcinek.
5. Pierwsza wizyta w Velvet Room też jest całkowicie wystarczająca, bo dopiero w późniejszym czasie zacznie się wyjaśniać co i jak.
6. Lochy, pokazanie kamoshita w jego pałacowej formie i pierwsza przemiana. Koniec odcinka.
Czy to nie jest wystarczające? To co najważniejsze zostało pokazane, dla mnie jako wielkiego fana gry jest to zupełnie wystarczające. Pominięta została masa dialogów to prawda, ale czy one są takie ważne? Toć to były zwykłe, codzienne rozmowy.
Jak na pierwszy odcinek to jest bardzo dobrze.
Jest nieźle.
Najważniejsze momenty do momentu przemiany zostały zawarte. Dla mnie się obronili, nie rozwlekli, nie przegadali. Ogólnie na plus.
Dla osób które nie grały w P5. Gra jest lekko na ponad 200 godzin. Można lecieć „rushem” omijać dialogi, aktywności poboczne itp, ale i tak pewnie z 80‑100 zejdzie. Po prostu nie da się zmieścić tego wszystkiego w 24 odcinkach.
Psychofani oczywiście nie są z tego faktu zadowoleni, bo oni by chcieli kropka z kropkę z grą(po co?) więc ich opinie warto odłożyć na bok ;)
Ta bajka całkowicie porzuciła swój związek z grami na rzecz zwykłej serii przygodowej w innym świecie. Różnią się tylko tym, że w każdej chwili mogą się odłączyć(no poza pierwszym arcem pierwszej serii) i tyle.
Serio, ja w ogóle nie czuje oglądając SAO, że to seria o grach.
Gry mają z góry ustalone mechaniki itp, a tutaj i tak lecą w super OP postacie, „nakama” i „ai” power. I jak sytuacja tego wymaga, to wszystko leci w kąt.
Pewnie po drodze znajdą 4 pozostałe postacie :p