x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Ending roku.
Brzydkie to to..
Re: Akame ga kill
Re: nadzieja
Ale rozumie cię, ja też nie raz pod wpływem emocji czy z niezadowolenia z zakończenia animca chciałem napisać taki komentarz, za który bym dostał bana ;)
W każdym razie czas spędzony z Ayu był prawdziwy(chociaż tutaj są różne interpretacje zakończenia, warto poczytać lub zagrać w grę, wtedy wiele się zmienia) ale skupmy się na animu. Yuuichi pokochał Ayu i tyle. I to właśnie dlatego wybrał ją mimo wszystkich przeciwności(czekał aż się obudzi itp) Mógł przebierać w dziewczynach, ale wybrał Ayu.
A, i co do Japończyków i ich wyborów partnerów polecam odstawić mangi i baje bo to co napisałaś jest śmieszne :]
Re: nadzieja
odc.3
Krótkie pytanie.
I już ostatnie co do WoWa :P To że Cataclysm był słaby jest niestety prawdą, ale wielu ludzi w WoWie nie lubi zmian, każdy by chciał żeby było jak za TBC czy WOTLK, ale gra jak każda inna musi iść do przodu, bo zatrzymanie się w pewnym momencie żadnej nie wyszło na dobre, wiele gier które się nie zmieniały już są zamknięte. Muszą być lepsze i gorsze momenty. Podobnie jak z ludźmi, którzy uważają takie smartfony za zło i by chcieli żeby były tylko telefony pokroju Nokii 3310, owszem telefon był fajny jak na tamte czasy, ale świat idzie do przodu i ja z chęcią korzystam z wszelakich zmian, bo jakby wszystko stało w miejscu to by było…nudno.
(meh, jeszcze nas powarnują za tego offtopa o grach hehe :))
Co do pierwszego SAO to ja złego słowa nie powiem na to co się działo w Aincradzie, niestety ALO jest po prostu słabe, słabe było w pierwszym sezonie serialu, słabe jest w drugim. Ja bym osobiście wolał żeby nadal grali w SAO i żeby cała historia toczyła się wolniej, nawet na te 100 odcinków, niż mam się męczyć z kolejnymi a ALO :) A do tego jeszcze mi jakiś dramat chcą wcisnąć w tym Mother's Rosario.. Niby serie porzuciłem ale chyba jednak się skuszę na resztę tego sezonu, może coś sprawi że dam więcej niż 4/10.
Nie do końca, WoW zawsze traci graczy gdy zbliża się koniec dodatku, bo zazwyczaj ludzie zrobili co mieli zrobić i czekają na kolejne rozszerzenie, które pojawi się 13.11.2014. Już teraz liczba graczy wzrosła o ponad milion, bo w raporcie Blizzarda pokazali wzrost z 7,2 mln do 8,6 mln aktywnych graczy, a po premierze dodatku ta liczba na pewno wzrośnie do ponad 10 milionów. Niestety nie potrafiłem znaleźć takich informacji o GW 2, ale tam gdzie poczytałem liczba aktywnych graczy mówi się od 500 tysięcy do miliona. Warto dodać że za GW 2 wystarczy zapłacić raz, a WoW to stały abonament. Do tego Guild Wasom depcze po piętach Final Fantasy XIV, również z targetowym systemem p2p, ale to nie głowny temat rozmowy więc zostawmy to na bok, to tylko takie małe wyjaśnienie ;)
A porównanie Linuxa do Windowsa trochę nietrafione, bo niestety ale najwięcej ludzi kupuje gotowe sprzęty stacjonarne, a tam w 90% przypadkach jest wsadzony Windows, tak samo z Laptopami. Bardziej by pasował MAC OS. Poza tym wielu ludzi nie ma nawet pojęcia że coś takiego jak Linux istnieje.
Niestety fanbojstwo jest wszędzie, a nie chciałbym być tym, który wywoła kolejną wojnę ;)
To że nie ma śmierci jako takiej prawdziwej nie znaczy że nie ma konsekwencji kliknij: ukryte utrata wspomnień, kto wie ile razy można zginąć zanim straci się je wszystkie? Dla mnie osobiście utrata wszystkich wspomnień jest równa ze śmiercią, bo w końcu umiera ta część mnie, a moje ciało staje się tylko naczyniem dla kogoś innego, tak ja to osobiście widzę. Co do ostatniego zdania to niestety, sporo nudy teraz a Akibie, do tego wszystkie te sercowe problemy.. Liczę że w następnych odcinkach w końcu zajmą się rajdem na poważnie.
Poza tym to nie rozmowa o tym które mmo jest lepsze, a o tym co można by zrobić lepiej w animu ;)
Zresztą teraz jak ma być ten cały Mother Rosario to już z MMO nie będziemy mieli chyba nic wspólnego. Cóż, ta krowa daje złote mleko więc będą ją doić aż jej wyrwą wymiona :)
Nic, czas spać. Dobranoc:)
Jeszcze dodam coś, co może wywołać niezłą burzę, ale ciężko się temu oprzeć. W Log Horizon wygląda to wszystko lepiej, a aktualny rajd jest tym, czym rajd być powinien.
Zresztą myślę że gdyby powstała gra taka jak ALO w naszym świecie, zapewne wyszła by w modelu p2p/b2p. Po wielkim hype ilość graczy by systematycznie spadała, pózniej f2p, merge serwerów i po roku czy dwóch wielkie zamknięcie.
Bo wątpię żeby gracze byli usatysfakcjonowani tym, że topowy rajd można zrobić bez tanka, bez przygotowania do tego z marszu. (Ja jak sobie przypomnę te 50 podejście do HC LK 25 czy Yogga to po prostu nie wiem co myśleć.) Za to dostać 2 legendarne przedmioty i sobie jeden WYRZUCIĆ ot tak. Bo nie można go używać.. Do tego Shinon siła woli zwiększyła sobie zasięg swojej broni, znów ot tak.
Ja swojego Thori'Dala, Shadowmourne, Sulfurasa, Glavies czy Thunderfury do dziś trzymam na każdej postaci w honorowym miejscu, pamiętając męki które przechodziłem żeby je zdobyć..
Użyłem WoWa jako przykładu, bo jest najpopularniejszym MMO.
SAO może by się wybroniło, jakby zrobili go w typowym dla jRPG modelu, czyli walki turowe. Tak to lipa po całości i tyle.
Dla mnie rajd to ma być rajd czyli 20+ osób. Tankowie, Heale i masa DPSu. Jeden błąd i wipe.
Tutaj mamy 7 osobowe party idące na „topowy rajd” z legendarną bronią jako nagrodą! (gdzie w pierwszym lepszym MMO zdobycie legendarnej broni to miesiące farmienia) Do tego jak zostało wyżej napisane High Endowy rajd w 7 osób, bez tanka(w grupie poza 1 healem są sami dpsi) jest śmieszne.
Hunter(nie wiem kim tam shinon gra, ma łuk to hunter dla mnie) trzymający przez około 30 sekund aggro na final bossie nie kitując go, a dodatkowo atakując go w zwarciu, do tego bez jakiegokolwiek defensywnego CD jest hmm..dziwne? Zresztą każdy kto gra w jakiekolwiek porządne MMO wie o co mi chodzi, więc nie ma sensu się rozpisywać.
Re: Sam odcinek
Code Geass manga – Wydanie oryginalne: 2006‑2010
Wystarczy?:)
Re: Złe wieści!
Jeszcze niech dodadzą te „świecące pryszcze” na każdej części ciała, żeby podkreślić wielkość tych cycków -.-
Teraz będzie w skrócie.
Daremne postacie, daremna fabuła. Wielka przyjaźń, która zapewne za niedługo się rozleci. Zazdrosny Yuki, sztampowa Touko, strażniczka dziewictwa Nagamiya, bezbarwny Kakeru, irytująca Takamiya i w miarę normalny Shirosaki.
Wiele jest takich animu, ale tutaj jest to przedstawione w najgorszy możliwy sposób. Do tego w Glasslip wcisnęli aż 5 typów postaci, których strasznie nie lubię. Rozumie jedna czy dwie na serię musi być, bo zawsze musi być postać, która zdenerwuję odbiorcę, ale 5 na raz to gruba przesada, a może być nawet 6 lub więcej, bo na razie za mało Shirosakiego, a to dopiero drugi odcinek, pewno nowe postacie się pojawią. Mimo że jestem fanem tego gatunku, to tutaj drophammer cały czas w gotowości ;)
W sumie chciałem to porzucić po 10 minutach pierwszego odcinka, ale myślę że jeszcze kilka obejrzę, żeby zobaczyć ile kiczu w tym da się jeszcze upchnąć.
Wszystko fajnie ale..
Do tego strasznie mnie irytuje ta kukła z różowymi włosami. Na szczęście zbyt często się nie pokazywała.
Całkowity brak realizmu tutaj jest plusem. Idzie się pośmiać i ogólnie fajnie się ogląda, aż chce się włączyć kolejny odcinek. Czas na drugi sezon, mam nadzieje że będzie przynajmniej taki dobry jak pierwszy.
Re: Kurczaki
Droga przez mękę.
kliknij: ukryte Shakugan no Shana jako cała seria jest po prostu bardzo słaba.
O ile pierwsza odsłona jest co najwyżej przeciętna, tak Shana S to porażka na całej linii, a Shana Final tylko wbija gwóźdź do trumny.
Zacznę od tego że pomysł na mange/animu jest nawet dobry, ale jego zrealizowanie to książkowy przykład zmarnowanego pomysłu.
Coś, co mogło być niezłą serią przygodową, stało się crapem, i to strasznym crapem.
A po wstępie lecim z tym koksem ;) Czyli dlaczego taka ocena.
Fabuła.
Tak jak wspomniałem, pomysł nie jest zły, ale jego zrealizowanie to „kop w jajca” od każdej osoby, która przy tym pracowała. Jest nudno, brakuje czegokolwiek, co sprawiało by człowiek chciał włączyć ten kolejny odcinek.
Całą walka Shany z Yuujim jak i powód są głupie, nie wspominając o tym całym dramacie i wielkiej miłości, które są [pewnie zostało by zmoderowane, niech każdy się domyśli ;)]
Walki.
Są słabe,nudne i wszystkie lecą na jednym schemacie, do tego nudnym i bez „fajerwerków” nie licząc iskier w okół tytułowej Shany ;) Sporo bezsensownej gadki, do tego strasznie mdłej. Dla mnie walki w SnS są jednymi z najgorszych, które oglądałem.
Grafika/Muzyka.
Tutaj nie jest źle, grafika z każdą serią była ładniejsza, a muzyka nie przeszkadza, ED Shany Final nawet wpada w ucho.
Postacie.
I tutaj jest pies pogrzebany, specjalnie zostawiłem sobie to na koniec.
Postacie są najgorszymi, najnudniejszymi i ogólnie takimi, których nigdy więcej nie chcę spotkać. Ich się po prostu nie da lubić.
Ale po kolei.
Zacznijmy od tych „dobrych”
Shana – Gdyby „Shana” nie było w tytule, to pewnie nawet bym nie zapamiętał jak się nazywa. Główna bohaterka nie posiada jakiegokolwiek charakteru, jest postacią strasznie bezbarwną, której nie da się polubić, przynajmniej ja nie potrafię, jej zachowanie we wszystkich seriach jest strasznie irytujące.
Yuuji – Przez pierwsze 2 serie dupa i tyle. Kolejny nieudacznik, tyle że troszkę lepszy od typowych łamag z innych shounenów, w 3 serii jego ruchy sprawiają wrażenie że jednak można będzie go polubić, ale koniec końców i tak (tutaj wstaw ostatnią wypowiedź polityka z afer taśmowych) :)
Yoshida – Przez nią chciałem porzucić całkowicie anime jakieś 500 razy, kiedy tylko pojawiała się na ekranie, ta iskierka radości i zainteresowania animu gasła. Gdyby w animu takie postacie częściej się pojawiały, to bym się zastanowił nad zakończeniem tej pasji.
Margery – Jest OK, jedna z niewielu postaci które da się lubić, może pod koniec trochę „zmiękła” ale nie aż tak żeby jej nie lubić.
Tanaka/Satou – Satou da się polubić, Tanaki zaś nie, jest daremną postacią i tyle. Szkoda liter na niego, ale ja po prostu nie lubię postaci, które przez 90% czasu na antenie użalają się nad wszystkim.
Willhelmina – Najbardziej nierówna postać w serii, w jednym odcinku można ją uwielbiać, żeby w kolejnych dwóch nienawidzić, ale nie jest źle.
Sophie – Jak w przypadku Yoshidy, ona również sprawiała że chciałem przerwać oglądanie, nawiedzona stara zakonnica, która myśl że tylko jej działania są słuszne, można powiedzieć że to jedyna postać z charakterem z tych dobrych, niestety ze strasznie irytującym charakterem. Marna postać.
Reszta flame haze – Nudni, nie zrobili nic żebym ich zapamiętał, no może poza Nbhw, on akurat pozytywnie wyróżnia się z tłumu.
Bal Masque czyli tych „złych”
Yuuji+Bóg – Nie wiedziałem czy ich opisać osobno, czy razem, ale niech tak zostanie. Są postacią fajną, w sumie dzięki nim dotrwałem do końca SnS. Cel Yuujiego sam w sobie to oklepana sprawa, ale zachowanie Boga w tym wszystkim jest naprawdę niezłe. Dla mnie postać ponadprzeciętna.
Bel Peol – Kolejna świetna postać, może nie tak jak pozostałe z Bal Masque, ale to chyba tylko dlatego że było jej za mało. Miło się ogląda jej knucia ;)
Sydonay – Gdyby nie jego przesadzone zainteresowanie Hecate, byłby naprawdę świetną postacią, ale czegoś mu brakowało, najsłabse ogniwo w Bal Masque.
Hecate = W sumie nie wiem co o niej napisać, nie oczekiwałem od niej zbyt wiele i też tyle dostałem, więc można powiedzieć że jest OK.
Profesor Dantalion i DOOOOMIiiiiiiNOOO – Powiem tak, gdyby nie oni to 3 serii bym nawet nie ruszył. Najlepsza postać w całym anime, jest po prostu genialna. Jego zachowanie, pomysły to dla mnie istny majstersztyk. Dla Dantaliona sięgnąłbym po kolejną Shane.
Dla mnie całe Bal Masque było tym, co trzymało mnie przy SnS, autorom się chyba pomyliły strony konfliktu, bo zazwyczaj to tych „złych” się nie lubi, ale tutaj jest odwrotnie, co można uznać za plus serii, że w tym segmencie wychodzi ponad przeciętność.
Mimo wszystko największym minusem serii nie są postacie, a wątek romantyczny. Przykro mi to mówić ale to jest po prostu SYF. Najgorszy wątek romantyczny z jakim kiedykolwiek się spotkałem. Na plus można zaliczyć zakończenie, bo jest w sumie zadowalające dla obu stron.
Od siebie nie polecam SnS, nawet fanom takich przygodówek. Jest wiele innych, lepszych animców, które nie wynudzą jak oglądanie obrad sejmu.
Ocena końcowa to 3/10, z tym że cały 1 punkcik przyznaję za Dantaliona.
Teraz sobie uświadomiłem jakie to głupie było ;)
btw. ciężko odmienić Gastarea :P