x
Tanuki.pl korzysta z plików cookie w celach prowadzenia
reklamy, statystyk i dla dostosowania wortalu do
indywidualnych potrzeb użytkowników, mogą też z nich korzystać współpracujący z nami reklamodawcy.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szczegóły dotyczące stosowania przez wortal Tanuki.pl
plików cookie znajdziesz w
polityce prywatności.
Re: Mój błąd w opisie
Mój błąd w opisie
Najlepszy z trzech sezonów
Nawet jej rzucane wyzwania zaczęły mi się podobać bo miały na celu ujawnienia jej uczuć i były delikatne w podejściu do nieśmiałego Nishikady, który mógł by się spłoszyć „bo czemu tak ładna dziewczyna mgła by się mną zainteresować” mógł by sobie pomyśleć. Naprawdę zacząłem doceniać postać Takagi której nie polubiłem z początku serii. Cieszę się że nie poddałem się po trzech odcinkach pierwszego sezonu, bo naprawdę dobrze się bawiłem oglądając tę serię.
Brzydota
historyjki to chybił/trafił
Struś pędziwiatr i kojot
Dobra siódemeczka 7/10
Było fajnie
bablanina i sztuczność postaci
Re: Za mało Hanmy było
Komedia a nie finał
Lepiej mi się podoba
mochi ?... mochi !... naprwdę mochi
Nigdy nie jadłem mochi ale chętnie bym spróbował zwłaszcza te z czekoladą. ledwo 4/10
Re: W kwestii obyczajów lepniaczych.
oceniam oba sezony
Re: Co kto akceptuje
„Są tacy co dla zrozumienia drugiej osoby wezmą do ust pośliniony palec” taa chciał ją poznać, szukał sposobności by się do niej odezwać i coś jeszcze o ile sobie przypominam – poznać. Gdyby kolego z klasy wsadził mu paluch i ochoczo go poznawał jak ją wtedy bym w to uwierzył. Próbujesz bronić pozycji której obronić się nie da.
Re: Na dobre i . . .
Re: Akceptacja cielesności
Zasadniczo się różnią. Jak już chodzi o seks sam na sam to faktycznie niema to znaczenia ale raczej nie oglądałem hentai. A manga brzmi ciekawie choć wątpię że cierpiąca postać sama ochoczo chciała zachorować raczej jak normalny człowiek(postać mangi) chciała by żyć normalnie(nie wsadzając nikomu paluchów do ust).
Ja kocham swoją mamę (bez płynów ustrojowych) i życzę jej zdrowia szczęścia aż do starości i jeszcze sto lat dłużej. Ale jeżeli dojdzie do nieprzewidzianego: przyjdzie dzień będzie rada. Bo absolutnie nikt nie zagwarantuje mi że obudzę się następnego ranka (bez wkładania komuś oślinionych palców do ust).
Re: W kwestii obyczajów lepniaczych.
Re: W kwestii obyczajów lepniaczych.
Re: Płyny różnorakie
Re: W kwestii obyczajów lepniaczych.
Był na mojej liście więc obejrzałem
Dobrze poukładane dziewczęta