Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 8/10 grafika: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,60

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 92
Średnia: 6,98
σ=1,09

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Enevi)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

One Piece: Karakuri Shiro no Mecha Kyohei

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 94 min
Tytuły alternatywne:
  • One Piece: Karakuri Castle's Mecha Giant Soldier
  • ワンピース カラクリ城のメカ巨兵
Widownia: Shounen; Postaci: Piraci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Świat alternatywny; Inne: Supermoce
zrzutka

Piraci na tropie legendarnego skarbu, czyli jeden z sympatyczniejszych i lżejszych filmów z serii One Piece.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Nasza szalona grupka zakończyła właśnie przygodę w przestworzach i ze sporą ilością złota na pokładzie kieruje się powoli do Water 7. Po drodze natrafiają na tonący okręt, z którego udaje im się wydobyć tajemniczą skrzynię (jak podejrzewają, z cenną zawartością). Jakże ogromne jest ich zdziwienie, gdy zamiast upragnionego skarbu wyciągają ze środka filigranową staruszkę… W zamian za odeskortowanie jej do domu, kobieta obiecuje załodze nagrodę. Sprawa wygląda podejrzanie, tym bardziej że owej wyspy nie wskazuje żaden normalny kompas, a upragniony skarb okazuje się legendą. Jednakże czy Luffy przepuściłby jakąkolwiek okazję zdobycia skarbu? Raczej nie, a jeśli w grę wchodzi możliwość przeżycia niezapomnianej przygody, to możecie być pewni, że szalony kapitan skorzysta z tej okazji.

Czy wprowadzenie brzmi jak początek typowej przygodówki? Jeśli tak, to bardzo dobrze. Jest to bowiem ni mniej, ni więcej, jak lekka i niewymagająca historia o poszukiwaniu skarbu. Scenariusz należy zdecydowanie do tych prostych i nie sprawi, że oglądającym zagotują się szare komórki z przepracowania. Wyrobieni widzowie rozwojem wydarzeń nie będą może zaskoczeni, jednak z pewnością nikt nie będzie się nudził, dzieje się bowiem sporo i nie uświadczymy tu jakichkolwiek dłużyzn. Ze wszystkich filmów One Piece, które dane było mi obejrzeć, ten okazał się najlżejszy i przez to właśnie był jednym z najlepszych. Dlaczego? Zarówno w serii telewizyjnej, jak i we wszystkich kinówkach nie brakuje humoru, jednak gdzieniegdzie poprzetykany jest on sporą dawką dramatyzmu. Połączenie to idealnie sprawdza się w przypadku długich epizodów serialu, gdzie wszystko jest dokładnie wyjaśnione i wyważone. Trudniej natomiast dobrze rozłożyć wszystkie te składniki w filmie, który czasowo równa się mniej więcej czterem odcinkom. W przypadku Karakuri Shiro no Mecha Kyohei całkowicie zrezygnowano z jakichkolwiek traum i poważniejszych wątków na rzecz niezwykle udanego mariażu komedii i przygody. Chyba w żadnym z filmów nie potraktowano zarówno fabuły i bohaterów z takim dystansem, a to dodaje całości jeszcze więcej uroku.

Ponieważ film jest przeznaczony dla fanów serii, którzy już nieźle znają szaloną grupkę pod egidą Słomianego Kapelusza, nie ma sensu przybliżanie ich postaci – napiszę tylko, że obecna tu załoga składa się z siedmiu równie szalonych duszyczek. Ze względu na brak poważniejszych wątków przeważają sceny komediowe. Przy okazji (co dość istotne), bohaterowie nie zgubili po drodze głów i nieraz potrafią zaskoczyć (nie tylko widza) zdrowym rozsądkiem. Z drugiej jednak strony to nadal ci sami szaleni piraci, po których nie wiadomo, czego się tak naprawdę można spodziewać. Czy w obsadzie mogłoby zabraknąć tego „złego”? Oczywiście że nie! Czemu w cudzysłowie? Trudno bowiem traktować szalonego majsterkowicza jako realne zagrożenie, zresztą sami twórcy wyraźnie nie próbowali robić z niego rasowego antagonisty. To rzadki przykład czarnego charakteru tworzonego z przymrużeniem oka, co świetnie pozwala mu się wpasować w komediowy klimat, a nie robić za piąte koło z napisem „dramatyzm”. Ani on, ani reszta nowych postaci, nie dysponuje wyjątkowo rozbudowaną osobowością, ale to nadal sensownie zaprojektowana grupka epizodyczna, która świetnie pasuje do rozrywkowego charakteru filmu.

Kreska w One Piece, jak każdy wie, jest specyficzna i jednym będzie odpowiadać, a drugim nie. Grafika na pierwszy rzut oka prezentuje standard serialowy: w miarę płynna animacja i bardzo wyrazista kolorystyka. Niestety, jeśli bliżej przyjrzeć się całości, na wierzch wychodzą widoczne niedociągnięcia w postaci chociażby ujęć, kiedy bohaterowie prezentują się strasznie koślawo – i nie dotyczy to wyłącznie oddalenia. W filmie pojawia się również sporo grafiki komputerowej, całkiem zgrabnie dopasowanej jednak do całości. Seria przyzwyczaiła widzów do niezwykle różnorodnych krajobrazów: od tropików przez pustynie po zaśnieżone tereny górskie. Tym razem odwiedzamy wyspę, która zabudową i pejzażem przypomina wyspy śródziemnomorskie. Pod tym względem grafika prezentuje się dobrze, możemy podziwiać w miarę szczegółowe i kolorowe tła. Wprawne ucho wyłapie charakterystyczne dla serialu motywy, które również tu towarzyszą kluczowym momentom. Nic nowego, ale miło usłyszeć melodie znane i lubiane. Osobiście bardzo wysoko oceniam piosenkę towarzyszącą napisom końcowym – Sayaendou w wykonaniu zespołu News. Niezwykle energiczny i wesoły utwór idealnie wpasowuje się w klimat filmu, a sama melodia stylem bardzo przypomina różne letnie hity. Problemem okazała się jednak zmiana aktorki (Ikue Ootani poszła w tym czasie na urlop macierzyński) podkładającej głos pod Choppera – Kazue Ikura dobrze brzmi w roli dorosłej kobiety (Jessica z G­‑8) i, co ciekawe, grubiutkiego Sentoumaru, ale do młodego renifera zupełnie nie pasuje i gdy próbuje naśladować dziecięcy głos Ikue Ootani, to prawie skrzeczy.

Jeśli ktoś ma ochotę na chwilę przerwy między kolejnymi częściami serialu (zwłaszcza przed poważnym wątkiem Water 7) i liczy na dobrą rozrywkę doprawioną sympatycznym humorem znanym z serii telewizyjnej, może sięgnąć po Karakuri Shiro no Mecha Kyohei bez najmniejszych oporów. Pozycja ta jest bowiem całkowicie pozbawiona poważniejszych wątków, które można znaleźć w innych filmach. To naprawdę dobry odpoczynek, krótka, niewymagająca przygoda w towarzystwie dobrze znanych fanom serii bohaterów.

Enevi, 27 marca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Toei Animation
Autor: Eiichirou Oda
Projekt: Eisaku Inoue, Hiroyuki Ochi
Reżyser: Kounosuke Uda
Scenariusz: Masahiro Itou
Muzyka: Kouhei Tanaka, Yasunori Iwasaki