Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

NiuCon 8 - konwent

Komentarze

Diablo

  • Avatar
    Diablo 14.02.2017 14:18
    Re: Wyjaśnienie...
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    Ech…  kliknij: ukryte . Jak może pamiętasz,  kliknij: ukryte . Tym samym Mitsuha  kliknij: ukryte . A co do przyczyny ich zamiany…  kliknij: ukryte  Teraz sprawa jest już chyba jaśniejsza?
  • Avatar
    Diablo 14.02.2017 09:27
    Re: Wyjaśnienie...
    Komentarz do recenzji "Kimi no Na wa"
    Takim, że  kliknij: ukryte  Zresztą to ciekawa rzecz że samo zamienienie ciał cię już nie dziwi, ale fakt  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Diablo 18.06.2016 22:11
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer der Film"
    A mnie po seansie naszło pytanie… Kto, u licha, spłaca zniszczenia, które narobiły panny czołgistki? Jeśli to szkoły sypią potem kasę na odbudowę zniszczonych domów itd, to już rozumiem czemu tak bardzo chciano pozbyć się Oorai.
  • Avatar
    Diablo 8.05.2016 22:06
    Komentarz do recenzji "Mitsudomoe"
    Trojaczki to również bliźniaczki. To że domyślnie przyjęło się rozumieć bliźniaczki jako dwie dziewczynki, nie znaczy, że określenie to pasuje tylko do takiego układu siostrzanego rodzeństwa. Trojaczki też potrafią być identyczne, o ile wywodzą się z jednego zapłodnionego jajeczka. Zresztą, nawet jeśli tak nie jest, to podobnie jak „klasyczne” bliźniaczki, wywodzą się one z jednej ciąży. W ich przypadku określenie „bliźniaczki” można rozumieć jako synonim.
  • Avatar
    Diablo 5.05.2016 11:36
    Komentarz do recenzji "Mitsudomoe"
    Odnosząc się do zarzutów:
    1. Fakt, z reguły tego nie robię, ale w tym przypadku faktycznie streściłem pierwszy odcinek, a zrobiłem to z dwojakich powodów:
    Po pierwsze, jak wspomniałem, seria ma charakter wybitnie epizodyczny, więc ten spoiler nie wpływa defakto negatywnie na poznawanie całej fabuły serii (Której to fabuły i tak praktycznie nie ma).
    Po drugie, opis ten dość jasno wskazuje na to, co seria w sobie zawiera i na czym się przede wszystkim skupia, co osobą takie rzeczy nie trawiącym pozwoli zaoszczędzić trochę czasu i nerwów, a osoby i tak zainteresowane nie stracą esencji zawartość. Opis opisem, ale i tak marnie oddał on pełnię tego, co w tym odcinku się wyprawia.

    2. Tu w zasadzie niewiele mam na swoją obronę. Fakt, skupiałem się na zboczeniach, a opuściłem informację o pojawiających się okazyjnie innych rodzajach humoru oraz zignorowałem horrorową otoczkę Hitohy tudzież bardziej pozytywne aspekty najstarszej bliźniaczki chociażby. Ale w gruncie rzeczy to jakieś 20% procent zawartość serii, która poza tym zbereźnościami stoi i szczerze wątpię, żeby ktoś dla tych 20% mógł zignorować morze pozostałych elementów. Uznałem, że przeciwników erotyki i tak tym do serii nie przekonam, a zwolennicy kudłatych żartów będą mieli dodatkową niespodziankę w trakcie seansu.
  • Avatar
    Diablo 23.11.2015 08:29
    Re: Drugi sezon
    Komentarz do recenzji "Nisekoi:"
    Nie zrozumiem mnie źle. Nie jest tak, że Nisekoi 2 z komedii przeistoczyło się w dramat psychologiczny, czy coś w tym stylu. Faktem jest jednak, że wprowadzone wątki mają już zwykle „cięższy” wydźwięk a i sam humor nie przemawiał do mnie tak mocno jak w części poprzedniej. Dwójka jest zdecydowanie mniej szalona i seria na tym niestety mocno traci.
  • Avatar
    Diablo 22.11.2015 22:21
    Re: Drugi sezon
    Komentarz do recenzji "Nisekoi:"
    Pewnie dlatego, że jest bardziej poważny, stanowi jeden wielki filer i mniej w nim odjechanej psychodelii a gdy zabrałem się do próby napisania jego recenzji, okazało się że nie potrafię wykrzesać o nim więcej niż pół strony tekstu bez powtarzania starej recenzji…
  • Avatar
    Diablo 17.10.2015 21:29
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei Herz!"
    Czy oni nie mogliby wrocic do jakosci z pierwszego sezonu?


    Miło by było gdyby tak było. Jak wspomniałem w recenzji, widzę na taki obrót sytuacji pewne nadzieje. A odpowiedź na nie poznamy w sezonie 4.
  • Avatar
    Diablo 22.04.2015 23:31
    Re: dwa zakute łby, jeden z tkanki, drugi z metalu...
    Komentarz do recenzji "Hakaima Sadamitsu"
    Wszelkie podobieństwa do braci alchemików są niezamierzone :)
  • Avatar
    Diablo 23.02.2015 22:06
    Re: Wielkie nadzieje pogrzebane w piachu :( 6/10
    Komentarz do recenzji "Hellsing Ultimate"
    Oj tak ten finał to był… Atak postrachu fryzjerów potrafił przerazić.
  • Avatar
    Diablo 15.02.2015 22:52
    Komentarz do recenzji "Mahou Shoujo Madoka Magica"
    Jako, że wyjaśnienia są spoilerem…:  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    Diablo 22.12.2014 21:40
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Slova, to kto wie, może znowu obaj napiszemy recenzję;)
  • Avatar
    Diablo 3.11.2014 00:35
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    To prawda, ale jeśli qwerty potwierdza moją teorię, a wiele na to wskazuje, to próżne twoje i moje nadzieje.
  • Avatar
    Diablo 3.11.2014 00:16
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    Jak napisałem w recenzji, lwia część widowni odpadła po pierwszych 3. A te były głównie o tym…
  • Avatar
    Diablo 20.09.2014 15:53
    Re: Odcinek 2
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    Puni Puni próbowałem oglądać ze trzy lata temu:). Teraz nawet nie próbowałem podchodzić ponownie… A co do tytułu który teraz podrzuciłeś, nie omieszkam spróbować. Zapowiada się interesująco.
  • Avatar
    Diablo 20.09.2014 12:29
    Re: Odcinek 2
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    Grisznak, próbowałem Puni Puni Poemi… Kiedy dotarłem do wątku z siostrzyczkami, nie wytrzymałem. Do Mermaid Melody jeszcze się nie zbliżałem i raczej tego nie przewiduję. Natomiast co do Pretty Cure, to po recenzjach Avellany rozważałem spróbowanie tej serii ale kiedy się przekonałem ile to ma odcinków telewizyjnych, OAV i filmów to uznałem, że warto sobie odpuścić. Przynajmniej na razie. Tasiemce odkładam sobie na „fansuberską emeryturę”.
  • Avatar
    Diablo 19.09.2014 22:28
    Re: Odcinek 2
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    Cóż, Madoka pokazała że nadal możemy mieć nadzieję na jakieś dobre pozycje w gatunku. Choćby i w gruncie rzeczy niezbyt oryginalne, ale za to dobrze zrobione. A co do bliźniaczych aniołów, spróbuję kiedyś zrobić drugie podejście, może wtedy dam radę? W sumie to nie może być chyba gorsze od Wedding Peach…?
  • Avatar
    Diablo 19.09.2014 21:45
    Re: Odcinek 2
    Komentarz do recenzji "Fate/Kaleid Liner Prisma Illya Zwei!"
    Card Captor Sakura też nie była najgorsza… No i w gruncie rzeczy ciepło wspominam Kaitou Tenshi Twin Angel. A przynajmniej OAV, bo od serii TV odbiłem się w pierwszych minutach gdy to „złoczyńcy” radośnie kradli bodaj kapustę czy tam inne warzywa…
  • Avatar
    Diablo 18.09.2014 22:41
    Komentarz do recenzji "Sakura Trick"
    Bo to co wcale nie jest jakieś szczególnie dobre yuri. Jest co najwyżej średnie i na pierwszy raz z gatunkiem nadaje się średnio. Powinieneś na początek spróbować takich tytułów jak Aoi Hana, Kapłanki przeklętych dni, Maria­‑sama ga Miteru, Yuru Yuri czy Strawberry Panic!. Nie zaszkodziłby ci też choćby kontakt z Mahou Shoujo Lirical Nanoha.
  • Avatar
    Diablo 14.09.2014 15:16
    Komentarz do recenzji "Kokoro Connect"
    Jako że przed tobą jeszcze potencjalnie wiele świąt kwitnącej wiśni a grozisz, że to pytanie ma cię dręczyć do końca życia, to postaram ci się zdefiniować to dręczące cię „coś”.

    Kokoro Connect, to jak sam już wiesz tytuł w gruncie rzeczy prosty. I to w tej właśnie prostocie tkwi to, co czyni go takim wyjątkowym. Jasne, jest tu cała ta „mistyczno­‑kosmiczna” otoczka z  kliknij: ukryte  i innymi tego typu cudami niewidami, ale to w gruncie rzeczy tylko rekwizyt służący do dokładniejszego ukazania jądra tego tytułu. A mianowicie ukazania wszem i wobec, że pod przykrywką potencjalnie zupełnie zwyczajnego i wesołego życia oraz przyjaźni pozornie zupełnie zwyczajnych nastolatków, kryją się całe pokłady tętniących emocji, lęków i wstydliwych tajemnic. Innymi słowy, Kokoro Connect sięga wgłąb ukazywanego zwykle w anime „życia zewnętrznego” i wyciąga z niego to czego istnienia możemy niejasno podejrzewać, ale czego możemy się tylko domyślać. I to jest właśnie element tworzący niezwykłość tej serii. Patrząc na jej bohaterów o wiele łatwiej dostrzec ci w nich ciebie samego z twoimi własnymi lękami, obawami i radościami. Dlatego też tak bardzo porusza ciebie. Podświadomie zastanawiasz się jak ty zareagowałbyś na miejscu bohaterów. A to, że oni radzą sobie stosunkowo gładko, sprawia, że automatycznie ty także zyskujesz nadzieję, że poradzisz sobie z własnymi „skrywanymi tajemnicami”.
  • Avatar
    Diablo 1.09.2014 22:30
    Komentarz do recenzji "Saikin, Imouto no Yousu ga Chotto Okashiinda ga"
    To w zasadzie nie spoiler, a aluzja. Ci którzy Madokę znają mogą się co najwyżej pod nosem uśmiechnąć, ci którzy jej nie oglądali i tak nieszczególnie zrozumieją do czego konkretnie piję.
  • Avatar
    Diablo 31.08.2014 15:26
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Ale możliwa jest dyskusja dla przyjemności. Ja, a i Daerian chyba też, nie traktowałem naszej powyższej polemiki jako jakiejś strasznej katorgi :).
  • Avatar
    Diablo 20.08.2014 20:28
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Zamierzona czy też nie, parodia wyszła dobrej jakości. I stąd też taka moja ocena, choć jak najbardziej możesz się z nią nie zgadzać. Masz do tego święte prawo.

    Arię oceniałem bez zaznajamiania się z Light Novel (którą to w sumie chętnie bym poczytał), jako twór, że się tak wyrażę autonomiczny. Nie widzę sensu zaniżania bądź podwyższania oceny jakiejś produkcji tylko dlatego, że jej pierwowzór filmowy/literacki był na zgoła odmiennym poziomie niż oceniana pozycja. Oczywiście do powyższego stwierdzenia nie zaliczam takich pozycji jak choćby mangowa Girls und Panzer, która nie jest pozycją stricte autonomiczną lecz raczej uzupełnieniem fabularnym animowanego oryginału. Oczywiście mogę wspomnieć w recenzji o różnicach jakościowych między tymi adaptacjami, jeśli oczywiście obie znam, ale różnice te nie powinny mieć wpływu na ocenę ich jako odrębnych całości.
  • Avatar
    Diablo 19.08.2014 20:29
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    Recenzję alternatywną Hidan no Aria napisałem, jak nazwa wskazuje, jako alternatywę dla recenzji Slovy. Obaj wymieniliśmy podobne wady i podobnie je zjechaliśmy, ale ostatecznie zupełnie inaczej spojrzeliśmy na całokształt, który te wady tworzyły.

    Zresztą, gdzie Yattamanowi do Arii? Kicz i głupoty też trzeba odpowiednio dawkować, jak wszystko inne zresztą, bo nawet najlepsza część składowa jeśli będzie podana w nadmiarze, zepsuje całokształt dzieła. Gdyby Aria miała nie 12 a 24, czy więcej odcinków utrzymanych w takiej stylistyce, to pewnie nie wystawiłbym jej 7. Nie jest jakoś szczególnie powtarzalna, wariactwa z poszczególnych odcinków są na swój sposób oryginalne i wznoszą się na nowe poziomy absurdu ciągle czymś przy tym zaskakując. I to wedle mojej oceny przyświecało właśnie Japończykom. Stworzenie kiczowatego pastiszu gatunku ubranego dla nie poznaki w poważne ciuszki, które trzymają się tylko na słowo honoru. A że w ostatnim odcinku przeholowali i z komedii­‑parodii wyszedł im dramat psychologiczny to już inna sprawa, którą też zresztą wypomniałem w tekście.
  • Avatar
    Diablo 19.08.2014 09:53
    Komentarz do recenzji "Hidan no Aria"
    A myślałem, że w ostatnim akapicie mojej recenzji już to zrobiłem:). Ale dobrze, powtórzę raz jeszcze.

    Zgadzam się z zarzutami Slovy bo Hidan no Aria głupawe i nielogiczne jest okrutnie, a i cierpi przy okazji na dylemat co ma być wątkiem głównym fabuły. I wcale tych zarzutów w recenzji nie ukrywałem. Ale. Slova podszedł do tego tytułu jako potencjalnego anime sensacyjnego, stawiającego na stosunkowy realizm i w miarę logiczną fabułę. Ja z kolei po obejrzeniu pierwszego odcinka zacząłem traktować ten tytuł jako swego parodię, choćby i niezamierzoną, gatunku i przy kolejnych odcinkach zaśmiewałem się do łez nad kolejnymi mniejszymi bądź większymi absurdami. Stąd też taka a nie inna ocena. Aria dostała ją za to, że zapewniła mi kilka wieczorów przedniej, lekkiej rozrywki.