Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Komentarze

Ano Hi Mita Hana no Namae o Bokutachi wa Mada Shiranai

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Bez 27.09.2021 17:20
    Odcinek 6
    To anime to mój rekord, 4 podejścia i jeszcze nie ukończone. W dodatku chcę je obejrzeć do końca, ale jakoś średnio to idzie ;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Serene 9.05.2020 16:59
    Pod komentarzem poniżej podpisuję się rękami i nogami.
    Sam temat przewodni wydawał się ciekawy i mógł być z tego dobry dramat, ale niestety. Ja tej historii nie kupuję. Ani razu też się nie wzruszyłam, bo przedstawiona została nierealistycznie i nie mogłam się w nią wczuć.

    Totalnie naciągane jest dla mnie to, że bohaterowie po tylu latach czują „coś” do małej, irytującej dziewczynki i nie mogą sobie z tym poradzić. Zresztą komentarz niżej jest w punkt, więc nie będę się nad tym rozwodzić. No może dodam, że rozumiem jeszcze, że Poppo mógł tyle przeżywać traumę z racji tego, że  kliknij: ukryte 

    W sumie zauważyłam teraz coś śmiesznego – obejrzałam to może tydzień temu, a już nawet nie pamiętałam dobrze, co było tym ostatecznym życzeniem Menmy. Wydawało mi się, że było to  kliknij: ukryte , ale zobaczyłam ten komentarz i faktycznie. Tak bardzo było to nieprzekonujące, że nawet nie zapadło w pamięć.

    Grafika nie była zła, ale bardzo denerwował mnie wygląd Menmy (wielgachne, naiwne oczy i ta przykrótka grzyweczka). Reszta bohaterów spoko.

    Z postaci to jedynie o Anaru powiedziałabym, że mnie zainteresowała i dla niej można było oglądać. Na początku polubiłam też Yukiatsu, wydawał mi się ciekawy, ale niestety tylko do momentu, kiedy  kliknij: ukryte . Nie wierzę, że taki (nie jest w końcu nieudacznikiem życiowym) chłopak w takim wieku mógłby w ten sposób przeżywać traumę spowodowaną zauroczeniem z dzieciństwa.

    Za Anaru i za to, że w sumie też jakoś nie męczyłam się z oglądaniem i byłam w sumie ciekawa, jak to się będzie rozwijać – daję 5.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    wylogowało mnie 25.04.2020 09:47
    Kompletnie nie rozumiem czemu to anime ma tak dobre oceny. Ja… nawet nie bardzo wiem od czego zacząć komentarz do tego anime ale spróbuję coś skleić.

    Zacznijmy może od czegoś prostego – muzyka: Nie była jakaś najgorsza ale też nie najlepsza, przewijałam i opening i ending. Grafika: No tu akurat jest dobrze, właściwie to mi się podobała, była całkiem ładna.

    Skoro już te kwestie mamy wyjaśnione, to przejdźmy do czegoś bardziej wymagającego w opisie. Może weźmy teraz na tapet postacie: Jak dla mnie zdecydowanie za mało czasu poświęcono na przedstawienie bohaterów gdy byli młodsi. Dałoby to pełniejszy obraz ich relacji i wspólnego życia przed śmiercią Menmy. Niby ktoś od dziecka jest „zakochany” (nie sądzę by małe dzieci wiedziały dokładnie czym jest miłość partnerska) w kimś innym, ale jak dla mnie samo anime słabo nam to pokazuje, czy to w okresie dzieciństwa, czy to w teraźniejszości.

    Po śmierci Menmy, postacie niby odsuwają się od siebie na kilka lat. Niby, ponieważ Yukiatsu dalej utrzymuje bliski kontakt z Tsurumi, a Jintan dalej widuje Anaru. Jedyną postacią, która naprawdę znika jest Poppo (który potem wraca sobie z wycieczki akurat gdy głównego bohatera nawiedza duch). Rozczarowujące dla mnie było to z jaką łatwością postacie odnowiły ze sobą kontakt, i to dlatego, że główny bohater widzi ducha ich zmarłej przyjaciółki. Dość szybko mu w to też uwierzyli, czego osobiście nie potrafię pojąć. Okazuje się, że po latach bohaterowie dalej przeżywają śmierć Menmy, co mnie trochę dziwi (potrafię to zrozumieć tylko w przypadku jej matki). Co dziwniejsze i dla mnie śmieszniejsze obwiniają się za jej śmierć gdy to nie była w żadnym wypadku ich wina. Ponadto dwie postacie dalej darzą ją silnym uczuciem, mimo iż minęło tyle lat i gdy ją poznali to była ona tylko małą dziewczynką.

    Postacie naprawdę wiele, wiele razy zachowują się dla mnie nielogicznie i myślę, że kompletnie nie potrafię ich zrozumieć, a co za tym idzie, polubić ich i zżyć się z nimi. Ich problemy wydają mi się w większości albo nudne, albo błahe, albo dziwaczne.

    Została nam fabuła: Pod względem pomysłu fabuła brzmi nie najgorzej, czasami za sam pomysł na fabułę punkty albo podnoszę, albo obniżam. Jednak realizacja nie przypadła mi do gustu, i to tak bardzo lekko mówiąc. Życzenie Menmy wydało mi się być najzwyczajniej w świecie głupie, to prawdziwe jak i te, które bohaterowie przewidywali za to prawdziwe (w ogóle to czemu uznali, że TO akurat będzie to prawdziwe życzenie?). Już bym wolała by było to jakieś ckliwe „Chcę byśmy na zawsze byli razem” czy coś podobnego. A nie,  kliknij: ukryte  czy  kliknij: ukryte , no kurde, to jakby powiedzieć „Chcę zjeść kanapkę z serem” i o to cała afera. Zresztą dziwnym przypadkiem dla mnie było, że ojciec Menmy akurat odpowiada za  kliknij: ukryte  Wielu, wielu rzeczy nie potrafiłam w tym anime zrozumieć, jak chociażby dlaczego Menma, pomimo iż zmarła w dzieciństwie, to jest teraz w wieku bohaterów (już nie wspominając, że dalej zachowuje się jak dziecko…)? Albo skoro Menma nie żyje, to czemu Jintan tak boi się, że coś sobie zrobi, przez co próbuje ją łapać gdy spada i upomina żeby nie biegała? Albo czemu Menma WCZEŚNIEJ nie daje przyjaciołom oznak swojej obecności? Ogólnie to mogę chyba w nieskończoność podawać przykłady braku logiki w tej serii.

    Podsumowując: Anime mi się nie podobało praktycznie w ogóle (nigdy nie byłam tak rozwścieczona po obejrzeniu jakiegokolwiek anime). Nie płakałam na nim ani razu, a nawet śmiałam się, rozstawiałam ręce na boki czy chwytałam za głowę, próbując zrozumieć co tu się do diaska dzieje. Tak więc, nie polecam tej serii.

    P.S. Pozdrawiam tych, którym chciało się to wszystko czytać.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    TomE 19.10.2018 08:57
    Seria bardzo mocno emocjonalna – i jeśli trafi akurat na wrażliwego widza, to może złapać za serce i nie puścić. Mnie złapała – do dzisiaj uważam, że to jest jedno z najepszych anime, jakie w życiu widziałem. Pewnie ma ileś tam wad, ale po prostu emocje, które wywołuje, sprawiają, że się tych wad nie dostrzega. Piękna historia i bardzo przemawiając do widza bohaterowie. Obejrzałem ze dwa razy i za każdym razem serducho waliło mocno.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    Raikami 4.08.2017 13:59
    Po seansie warto przeczytać recenzję
    Jedno z tych anime, które bardzo mocno dzieli widzów. Jedni odnoszą wrażenie, że jest to dzieło wybitne inni wręcz przeciwnie. Mnie chociaż do łez nie doprowadziło, uważam je za godne uwagi.

    Rada na tę i każdą inną serię. Kierujcie się oceną oraz zdaniem użytkowników. Recenzenci to nie wyrocznie więc nie raz zdarzy się jeden z dziesięciu, którzy naklei łatkę „nie fajne”. To, że ktoś recenzuje dany tytuł nie czyni go ani ekspertem, ani osobą kompetentną do tego żeby przyznać co wam się będzie podobało, a co nie. Jeżeli jakiś tytuł ma słabą ocenę redakcji i recenzenta zaś użytkownicy oceniają go wysoko, znaczy, że coś jest na rzeczy. Nie jednokrotnie przekonałem się o tym, że pomimo słabej recenzji, seria jaką oglądałem była dla mnie w jakiś sposób wybitna. Powody są obszerne. Każdy z nas przeżył w życiu różne momenty, a te mogą się przewrotnie pokryć z wydarzeniami w danej serii. A może jakiś konkretny bohater? Jakaś myśl przewodnia? To co dociera do jednej osoby, nie musi docierać do drugiej.

    Kierujcie się wpierw zdaniem użytkowników, potem redakcji a na końcu recenzenta. To najlepsza selekcja tytułów do oglądnięcia.

    Pozdrawiam cieplutko :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    scharlott 9.08.2016 15:59
    Mimo swojej prostoty jest bardzo wartościową serią
    Anohana to piękna historia o przyjaźni z dzieciństwa. Mimo swojej prostoty jest bardzo wartościową serią „z przekazem”. Potrafi wzruszyć, a nawet skłonić do refleksji. Bohaterów łatwo polubić; każdy jest inny, nieschematyczny.
    Ogólnie serię gorąco polecam, mimo że nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, wybuchów, czy wielkich „wydarzeń”. Jest dobrym przerywnikiem pomiędzy „dynamicznymi” anime akcji :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 12
    qwerty 31.07.2015 11:53
    Tanuki jak widze w formie
    Widzę, że tanuki kontynuuje swoją hejterską tradycję i rozkłada nawet 11­‑odcinkową sezonówkę na czynniki pierwsze. Na tę 'recenzję' nawet nie ma co patrzeć; to smutne, że na 12 osób tylko 3 dały coś więcej niż 7 (po jednej osobie na 8,9 i 10).
    Nie wiem jak wy, społeczności tanuki, ale ja na ostatnim odcinku ryczałem jak bóbr, na przedostatnim w sumie też. Tak bardzo, że mnie cały dzień potem głowa bolała :/
    No i jeszcze ten ending… i niech mi ktoś teraz powie, że nie istnieją dobre endingi.

    Ale widzę niektórzy hmm obejrzeli dramat spodziewając się „zwrotów akcji, jak chociażby w Angel Beats lub TasogarexOtome Amnestia.” No tak, za mało wybuchów i pościgów było.
    Od początku było wiadome, że ta seria to po prostu wyciskacz łez. Czy tani? Tanie to byłoby, gdyby postaci nie obchodziły widza. Chyba nigdy nie ryczałem na anime, a tu mi się zdarzyło- bo przez 11 odcinków zżyłem się z postaciami, nawet jeśli nie były aż tak wyraziste… no ale to sezonówka, nie oczekujcie cudów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Katasza 1.07.2015 23:14
    Uczuciowe i wzruszające
    Nie wiem czy kiedykolwiek na jakiejkolwiek serii tyle płakałam, nie no co ja mówię…Wyłam Jak Bóbr!! (co odcinek coś!!).
    Drażniła mnie trochę, ale tylko troszkę, postać Menmy (jej zachowanie, głos i wygląd także), jednak bez niej całej tej serii by nie było, to jest właściwie jedyny minus (jednak na tyle istotny, że nie mogę dać 10ki).

    P.S. Przepadam za Anaru, ending był cudowny, i ta melancholia, tęsknota i to, że jest to takie strasznie sentymentalne. Uwielbiam!!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    imspidermannomore 15.04.2015 21:09
    poprzeżywajmy to jeszcze raz
    Podobało mi się. Seans upłynął mi bardzo przyjemnie. Lubię gdy jest dużo przeżywania, uwielbiam te wszystkie traumy i poczucia winy. Na początku jednak ostatniego odcinka (scena pod świątynią) cały ten ból zaczął mi się wydawać nieco groteskowy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yagami1 18.03.2015 18:29
    Sztuczny dramat
    Ano­‑Hana­‑czyli w skrócie sztuczny dramat. Ktoś na siłę chciał wcisnąć jak najwięcej dramatyzmu i tragedii w te 11 odcinków.Efekt był odwrotny, widząc jak każdy się emuje na swój sposób z powodu pewnego zdarzenia, miałem banana na twarzy. W kółko jedno i to samo i ta sama sekwencja scen.
    Dwa razy można przypomnieć widzowi co się wydarzyło, ale nie kilkanaście razy! Postacie bez charakteru, nijakie. Bez woli, tylko Menma tamto, Menma sramto. W ogóle skupienie się tylko na jednym wątku, spowodowało seans nudnym, bo domyślałem się, co wydarzy się w następnym epie. Tj. „Co będą robili z Menmą?” Animacja i muzyka średniawe, nic coby zapadło w pamięć. Brak zwrotów akcji, jak chociażby w Angel Beats lub TasogarexOtome Amnestia. Brak stosownego humoru w takich produkcjach, żeby widz mógł trochę odetchnąć. Dużo wad, mało zalet. Ocena 4/10. I nie polecam, lepiej obejrzeć ww produkcje, jeśli ktoś szuka dramatu/tragedii.
    Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    adeon 18.03.2015 03:17
    Polecam nie kierować się opinią recenzentki i spróbować dać szansę temu anime.

    Wysoki ranking na animelist (38) dowodzi, że seria zdecydowanie w sobie „coś” posiada i osobiście się nie zawiodłem. Jedyną rzeczą, w której zgadzam się z autorką recenzji jest fakt, że Menma była wstanie wpływać na obiekty i mogli tym samym błyskawicznie udowodnić fakt, że istnieje, a to by zdecydowanie wiele zmieniło w początkowej fazie anime.


    W każdym razie był to dobry seans, a głos Menmy był przeuroczy. ;p
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    2 31.08.2014 03:51
    Co jak co ale opening jest genialny ;d
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Wiku-san 8.07.2014 18:52
    ...
    Podchodziłam dwa razy do tego anime. Mój pierwszy raz skończyłam na 2 odcinku. Po jakimś czasie postanowiłam dać mu drugą szansę. Niestety, zawiodłam się. Cała seria jest poprawna, ale brak w niej logiki. Było dużo niedociągnięć w tym temacie, np. Menma śpi przykryta kocem, wchodzi ojciec do pokoju i co? Nie zwraca uwagi, że koc nienaturalnie wisi w powietrzu. Można by jeszcze wymieniać, ale nie ma chyba większej potrzeby tego robić. I jeszcze ten wielokąt miłosny…Nie lepiej było skupić się na głównym wątku, pomyśle, koncepcji? I tak każdy olewał każdego, dlatego poniekąd uważam to anime za niewypał. Tylko postacie w jakiś sposób mnie zaintrygowały. Reszta jest bardzo przeciętna. Jedynym określeniem jakie pasowałoby do tego anime to: „Tani wyciskacz łez bez logiki, zrobiony z myślą o ludziach (odbiorcach) z małymi oczekiwaniami wobec serii z dobrą koncepcją”. Osobiście nawet łezka mi nie poleciała przy ostatnich odcinkach, i nie dlatego, że mam serce z kamienia. Płacz może się u mnie objawić nawet przy dobrym anime z jedną smutną sceną, która tych łez nie powinna powodować. A ta cała seria była tworzona z myślą o rozczuleniu, i wzięciu na litość jak największej liczby odbiorców. W moim przypadku się nie udało. Może miałam zbyt duże wymagania co do tej produkcji, chociaż wątpię…Naprawdę jestem zła na twórców, że tak tanim kosztem zepsuli całą serię. A mogło być tak pięknie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Naija1 27.05.2014 10:14
    Pocieszacz
    Fajne anime. Dobre na smutki, chociaż ani szczególnie ambitne ani zaskakujące, ale ma parę dobrych momentów i pokazuje jak to jest z tymi przyjaźniami z dzieciństwa. Zaczęłam je oglądać w dzień gdy zmarła moja przyjaciółka i muszę powiedzieć, że bardzo pomogło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 7.02.2014 06:07
    Bardzo ciepłe anime z dość prostą, jednak ciekawą historią o relacjach przyjaciół, spodziewałem się szczerze mówiąc troszkę więcej po pierwszych dwóch odcinkach ale nie jestem zawiedziony, dzięki tego typu serii mam jeszcze nadzieję dla dobrych serii, które mogą się jeszcze pojawić w przyszłości.

    Ciekawie przedstawiono relacje przyjaciół i jak powierzchowne były niektóre zachowania utrzymywane nawet przez lata – brakowało mi natomiast troszkę większego rozeznania w okresie ich późniejszego dorastania, bo w obecnej formie był tylko niewyraźny obraz dzieciństwa i później okres wieku „liceum”, praktycznie nic pomiędzy.

    Postacie przypadły mi do gustu mimo, że raczej można by było przypasować charakterystyki do pewnych schematów, to mimo wszystko bohaterowie byli „wyraźni”, ciężko tutaj mówić o utożsamianiu się ale i tak było dobrze. Menma była momentami trochę irytująca ale pozostała na szczęście na poziomie akceptowalnym(bynajmniej dla mnie), kliknij: ukryte 

    Co mi przeszkadza po raz kolejny(i chyba nie tylko mi) –  kliknij: ukryte 

    Można by powiedzieć nieco więcej ale zapewne powieliłbym komentarze innych :)

    Pomijając kilka błędów i historię, która mogła być opowiedziana trochę lepiej, to jestem i tak zachwycony i szczerze mogę polecić – ode mnie mocne 8/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Początkująca 10.09.2013 21:44
    Stracona szansa na coś dużo większego
    Powielę opinie, które już się wyżej pojawiły. Anime, które uważam miało szansę na wybitność. Mogło stać się naprawdę niezwykłą historią o dojrzewaniu, utracie dzieciństwa i przyjaźni, życiu w cieniu dramatu, który wydarzył się w przeszłości. Mogło, ale się nie stało. Zamiast tego ostatecznie otrzymaliśmy festiwal gremialnych beków oraz dziwaczne, nieprawdopodobne konfiguracje miłosne, tym bardziej dziwaczne, że nawiązane w okresie głębokiego dzieciństwa.

    Brakowało mi rozbudowanej fabuły dotyczącej tego, co według mnie byłoby tu najważniejsze – pokazania tego, co działo się przez te lata z bohaterami w sensie „psychologicznym”, jak to sie podziało, że po wiadomym zdarzeniu oddalili od siebie i ogólnie zgubili drogę. A tu mamy efekt, a nie ma procesu, który byłby w tym najciekawszy. Zamiast tego dostaliśmy fajerwerki wyglądające jak… nawet nie wiem jak to opisać :) A także tanie chwyty miłosne, oczywiście traumy, sztuczne egzaltowane dramaty, a nawet jakieś elementy zaburzen psychicznych to znaczy kliknij: ukryte 

    Pomimo tego powyżej – anime serdecznie polecam. Ogląda się ze wzruszeniem i przejęciem mimo wszystko. Anime ma siłę, więc tym bardziej szkoda, że nie zostało to lepiej zrobione, bo aż sobie wyobrażam, czym mogłoby być, gdyby tę historię nieco inaczej poprowadzić.

    P.S. Duży plus za postac Anaru – moja wielka sympatia (Menma również może być, rozczulała mnie, zamiast irytować, pomimo tej ociekającej słodyczy). I plus za openig, podoba mi się.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Carnivall 26.08.2013 02:15
    Nie było odealnie, w niektórych momentach się nudziłam, ale polubiłam bohaterów, są naprawdę pełni ciepła, mimo iż mają swoje wady. Podoba mi się, że każdy z nich jest na swój sposób egoistyczny. Anime dostaje ode mnie 8/10, bo na samym końcu płakałam jak dziecko.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    YukoNyaa 22.08.2013 14:30
    Aż tak płakać....
    Wspaniałe anime, na paru odcinkach tylko się wzruszyłam, ale na tych ostatnich to ryczałam masakrycznie :'( Nie mogłam się opanować w ostatnim odcinku… Ostatnio tak mocno ryczałam na Angel Beats!

    Jednakże tak jak wpomniał/a 'Natsu' (poniżej) też irytowało mnie to że  kliknij: ukryte 

    Bardzo polubiłam Anaru i Poppo :> To tyle
    + te fajerwerki były okropne… gorszych już po prostu nie dałoby się zrobić xD
    Polecam każdemu kto lubi dramat i okruchy życia, iż dla niektórych to anime może być nudne jeśli nie lubią tych gatunków.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Natsu 22.07.2013 17:56
    Mieszane odczucia. Przez większość czasu mnie irytowało, ale ostatecznie polubiłam i na koniec pojawiły się łzy

    Pierwsza sprawa, która mnie irytowała to  kliknij: ukryte 

    Anaru dopiero z czasem zyskała w moich oczach, Yukiatsu niestety już nie polubię, nawet  kliknij: ukryte 
    No i te fajerweki. Nie mogę o nich nie wspomnieć xD a właściwie to  kliknij: ukryte 
    No i wracając do postaci, to za straaaasznie naciągane uważam  kliknij: ukryte 

    To było smęcenie. Bo ogółem anime mi się podobało.  kliknij: ukryte  I to było piękne.
    Ogółem anime bym poleciła. Mimo, że tak na nie najeżdżam xD bo po prostu ma w sobie coś takiego, że nie zauważa się tych wad aż tak:) no po prostu wzrusza:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Miyu_96 12.06.2013 21:13
    Anime jest przyjemne, zabawne, lekkie w odbiorze. W ostatnich minutach zwyczajnie ryczałam jak bóbr, ale wcale się tego nie wstydzę. Ano hi Mita jest wzruszające, pozwala zastanowić się nad wartością szczerej przyjaźni i kruchością życia. Szkoda, że w rzeczywistości nie zawsze znajdujemy tak wspaniałych przyjaciół, jacy bywają ci z anime. T_T
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Desu-chan 25.05.2013 16:42
    ...
    Chyba nienawidzę tego anime. Dlaczego 'chyba'? Może dlatego, że się przez nie popłakałam, a płakać nienawidzę. Jestem dumną zatwardziałą idiotką, która lubi shouneny… A dzisiaj darłam się, jak idiotka do ekranu mojego laptopa, a z oczu leciały mi łzy. Nie wiem, ile anime jeszcze wzruszy mnie do tego stopnia. Wiem, że kocham nienawidząc Anohanę. Moja opinia nie jest złożona, ani konstruktywna – moja opinia powinna być jedynie szczera.
    Bo tego anime, przynajmniej moim zdaniem… nie da się podsumować bez choćby dwóch, czy trzech łezek… W moim przypadku trzech… Cholerne oczy.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Fumi Asahi 30.03.2013 17:32
    Spo
    Spooooooileeeer!:  kliknij: ukryte  – czy to przypadkiem nie główny watek tego anime? Mimo to został ukazany w recenzji.. Małe niedopatrzenie, a tak ważne dla czytającego.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Razeroth 17.03.2013 21:58
    Menma... znaleźliśmy Cię!
    Przepraszam, ale dopiero co wyszedłem z kąta w którym to sobie cichutko szlochałem. Teraz mogę skupić się na odczuciach związanych z Ano Hi Mita (nie będę używał pełnej nazwy, bo choćbym uczył się jej przez lata i tak bym nie zapamiętał).
    Zacznę od wielkiego "-". Nie znoszę, gdy główny bohater do przesady kocha dziewczynę, z którą nie może być. Po prostu robi mi się wtedy słabo, spada mi ciśnienie, ledwo ruszam palcami po klawiaturze. W takich momentach widzę swoje życie, w których niestety sfera miłości jest masakrowana przez rzeczywistość, bo moje durne serce lokuje swoje „chcice” w niewłaściwych obiektach.
    Jak mam grupkę bohaterów to chcę żeby na koniec potworzyły się jakieś fajne pary. No co? Lubię happy end'y i nikt mi nie zabroni.
    Widzę tu trochę „Clannad”. Główny bohater zmienia pozytywnie swoje życie dla ukochanej. I jest również rywalka do jego serca, którą on ma gdzieś.
    I tu na scenę wkracza Anaru (a skoro Japończycy zamiast „l” mówią „r” i na koniec lubią sobie dodać „u” to można by było napisać Anal (Anaru)?
    Ona jest po prostu słodziutka. Te sceny, w których tak słodko się czerwieni zostaną ze mną na dłużej.  kliknij: ukryte 
    Jintan mnie po prostu wkurzył. Nie lubię go.
    Anaru… wyjdziesz za mnie? :)
    Poppo- dobry towar ziom.
    I pozostała nieciekawa trójka. Tak, tak. Menma też mi nie przypadła do gustu.  kliknij: ukryte 
    Jeśli chodzi o akcję to niestety jest zbyt wiele niedoróbek. Ale ocenić trzeba…
    Postaci – 9 (zawyżam dla Anaru)
    Fabuła – 8
    Grafika – 10
    Muzyka – 8
    Ocena końcowa – 9.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lin 18.01.2013 12:42
    poprawnie, ale bez fajerwerków
    Całkiem przyjemnie się to oglądało, były momenty ładne, były momenty wzruszające, ale ogólnie poziom mnie trochę rozczarował. Spodziewałam się czegoś bardziej realistycznego emocjonalnie. Tymczasem rozmiar traumy, tak w przypadku poszczególnych postaci, jak w ujęciu grupowym, był tak niedorzecznie ogromny, że zaprzepaścił szansę na realizm. Cześć problemów tych dzieciaków była dla mnie po prostu mocno przedramatyzowana – tak już na siłę, byle tylko zmusić widza do płaczu.  kliknij: ukryte 

    Nie powiem, bywały momenty wzruszające – sama końcówka ostatniego odcinka zrobiona została naprawdę ładnie –  kliknij: ukryte  Ale całościowo miałam poczucie, że ktoś tutaj próbuje mnie dość prymitywnie podejść, żebym jak najszybciej i jak najwięcej płakała :P

    Na pewno dużą zaletą była postać Menmy – urocze stworzenie,  kliknij: ukryte  Zaskarbiła sobie tym moją sympatię, czego nie bardzo dokonać mogli pozostali bohaterowie.

    Także seans poszedł mi szybko i dość przyjemnie, ale nie nazwałabym tego anime jakimś wybitnym i poruszającym do głębi dramatem. Ot, ładna i trochę naiwna historia.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    tenten97 6.11.2012 19:01
    Pierwszy odcinek mnie jakoś nie porwał.  kliknij: ukryte . Ale jakoś tak od drugiego odcinka zaczęłam się wciągać w tą serię i jakoś tak wyszło, że skończyłam tego samego dnia. Świetnie się przy niej bawiłam, a na koniec ryczałam jak opętana ( w sumie to jak sobie przypomnę to  kliknij: ukryte  to mam łzy w oczach.

    Muzyka świetnie dobrana ( mnie ten sposób przedstawienia  kliknij: ukryte , czyli że  kliknij: ukryte  bardzo z Toradorą się skojarzyło ).

    Bohaterowie świetni. Oby takich było więcej. Bardzo prawdziwie zostali przedstawieni.

    Anime polecam. Jest to naprawdę wspaniała historia z przesłaniem. Takie anime rzadko się widuje.
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime