Komentarze
Gantz
- Ty, fajne to : Kurubuntu : 27.07.2025 15:13:33
- komentarz : Turbotrup : 23.03.2017 16:21:36
- komentarz : Turbotrup : 21.03.2017 17:24:14
- komentarz : Turbotrup : 21.03.2017 17:22:04
- Re: Tak wkurzające, że musiałem coś napisać : Turbotrup : 21.03.2017 16:45:12
- Gantz 0 : sogi : 4.03.2017 10:10:26
- komentarz : tere tere : 31.08.2016 01:25:33
- Tak wkurzające, że musiałem coś napisać : HolyCrom : 7.05.2016 12:14:59
- Re: Kei-chan, czyli przemiana dupka : Umei : 9.03.2016 16:31:49
- Uciekaj bo zginiesz! Od tego badziewia oczywiście! : Razeroth : 2.03.2014 11:30:21
zabijanie na ekranie
Zwolennicy mangi mogą mnie zblugać, ale pierwsza połowa serii prezentuje się lepiej w anime (postacie nie za tak bardzo papierowe). Niestety im dalej tym gorzej, a zakończenie pokazuje co się dzieje gdy się ekranizuje tasiemca. GONZO postanowiło odbiec w końcowych odcinkach od mangi i na koniec dostajemy trochę bełkotliwej filozofii+podróbkę Spike Spigiel'a z CB. Alternatywa byłoby urwanie fabuły, co pewnie też nie spotkałoby się z życzliwym podejściem.
Co do grafiki, to nie jest zła, ale renderingi użyto chyba w ramach cięcia kosztów, ponieważ wyraźnie na niekorzyść odróżniają się od reszty materiału.
Kurono jest raczej kimś kto gardzi ludźmi, niż typowym „zboczonym nastolatkiem”. Katou istotnie wykazuje się odpowiedzialnością, ale trudno powiedzieć by był do końca zrównoważony. Stara się unikać przemocy, bo ma problemy z kontrolowaniem własnej agresji (potrafią mu zupełnie puścić hamulce, co widać w paru scenach z anime). Trochę nie bardzo rozumiem zarzut, że seria jest „zbyt dramatyczna” jak i uzasadnienie jej oryginalności (akurat romans+dramat jest jednym z bardziej typowych połączeń). Co do dramatyczności to niektóre sceny potrafią wcisnąć w fotel. Trudno przewidzieć rozwój akcji, bo scenarzyści potrafią w niespodziewanym momencie uśmiercić zarówno lubiane postacie jak i te antypatyczne.
Gantz potrafi dostarczyć trochę przyjemności z oglądania, ale mimo wszystko pozostawia też pewien niesmak, bo żeruje na najniższych instynktach (czasem wręcz się kibicuje kosmitom, by szybciej wykonali swoją robotę). Jeśli dla kogoś 26 odcinków to za mało i nie podobało mu sie zakończenie, to zawsze może sięgnąc po mangę.
Manga zdecydowanie lepsza.
przemoc krew nagość i tylko tyle...
Jaka znowu filozofia i sens życia, pytam? Sens życia zamknięty w zboczeniu, seksie, jelitach?
grafika po prostu powala. Jest przerażająca – animacje wyciągnięte jak z koszmaru psychola.
Hm, i pozostaje pytanie, jaką przyjemność daje ten serial widzom???
mnie nie dał ten seiral absolutnej satysfakcji, wręcz przeciwnie.
1 w skali tanukowej.
Okropnie nudna i nieciekawa seria
Ale rozumiem recenzenta, ile osób, tyle zdań. Pozdrawiam.