Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 9/10 grafika: 9/10
fabuła: 8/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 9 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,89

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 111
Średnia: 8,09
σ=1,2

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Norbi)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Piano Forest

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 101 min
Tytuły alternatywne:
  • Perfect World of Kai
  • Piano no Mori
  • ピアノの森
Tytuły powiązane:
Postaci: Artyści, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Piękna historia o przyjaźni i całkowicie odmiennym podejściu do tej samej pasji. Dla fana spokojnych i nastrojowych anime – pozycja obowiązkowa.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Historia rozpoczynająca się od przeprowadzki bohatera w nowe miejsce to w anime nic nowego. Identyczna sytuacja spotyka protagonistę Piano no Mori. Shuuhei Amamiya, bo o nim mowa, jest zmuszony przeprowadzić się na pewien czas na wieś. Wszystko to przez chorą babcię, którą ma się zaopiekować jego matka. Marzeniem chłopaka jest pójść w ślady ojca i zostać pianistą. Dlatego też swój czas zamierza poświęcić głównie na ćwiczenia przed nadchodzącym konkursem, mającym wyłonić najlepszego młodego pianistę w Japonii. Już podczas pierwszego dnia w nowej szkole słyszy opowieść o nawiedzonym fortepianie znajdującym się podobno pośrodku lasu. Według tego, co mówią ludzie, każdej nocy można usłyszeć jak gra, chociaż nie da się wydobyć z niego żadnego dźwięku. Tego samego dnia poznaje Kaia. Są rówieśnikami i jak się okazuje, łączy ich miłość do fortepianu. Nowy znajomy dementuje wszelkie plotki dotyczące dziwnego instrumentu i proponuje Shuuheiowi, aby sam zobaczył ów fortepian na własne oczy. Okazuje się, że to właśnie Kai przychodzi każdej nocy do lasu i gra na fortepianie. Pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny, więc nie stać go na zakup własnego, a ponadto las jest dla niego miejscem magicznym, w którym potrafi całkowicie oddać się muzyce. Gdy przychodzą na miejsce, okazuje się, że jedyną osobą, która potrafi wydobyć dźwięk (w dodatku przepiękny) z instrumentu jest Kai. Tak pokrótce rozpoczyna się historia o pięknej przyjaźni, rywalizacji oraz o tym, co powinno być najważniejsze w muzyce.

Fabuła sama w sobie nie jest skomplikowana ani wyjątkowo zawiła. Skupia się tylko na jednym, głównym wątku i jest to w tym przypadku wielka zaleta. Wszystko jest jasne bez większego główkowania, za to można się skupić na relacjach między bohaterami i świecie muzyki. W tym właśnie tkwi piękno tego anime. Tak naprawdę w tym przypadku nie liczy się cel, do jakiego dąży fabuła, tylko sposób, w jaki do tego celu zmierza. Obserwujemy przepięknie zarysowaną przyjaźń między dwójką chłopców, którzy od samego początku są kompletnie różni prawie pod każdym względem. Shuuhei ćwiczy grę na fortepianie od dziecka, ciężko pracuje nad wszelkimi aspektami tej sztuki, począwszy od czytania zapisu nut, skończywszy na samej grze, a jego marzeniem jest zostać profesjonalistą. Ze spokojem można powiedzieć, że jest perfekcjonistą. Kai natomiast nigdy nie pobierał żadnych lekcji, jego miłość do fortepianu wypływa tylko i wyłącznie z serca, a gra jest dla niego przede wszystkim zabawą. Nie potrafi czytać zapisu nutowego, więc utwory gra z pamięci. Obaj są też kompletnie różni, jeśli chodzi o charakter. Shuuhei jest spokojny i stonowany, zaś Kai od samego początku jawi się jako osoba niezależna i energiczna. Obaj mogą się więc nauczyć wielu rzeczy od siebie nawzajem, zwłaszcza jeśli chodzi o podejście do muzyki. Nie uświadczymy tu jednak żadnej bezpośredniej pomocy, żadnego wspólnego ćwiczenia: każdy z nich dąży inną muzyczną ścieżką. Jednak ścieżki te pod wpływem pewnych wydarzeń w końcu się zejdą, co objawi się startem we wspominanym na początku konkursie. Chłopcy spontanicznie przejmują pewne cechy od siebie nawzajem, ale wszystko odbywa się płynnie i naturalnie. Podobnie ma się rzecz z motywem rywalizacji. Istnieje on przede wszystkim po to, żeby pokazać jak niedaleko rywalizacji znajduje się przyjaźń. Co najważniejsze, obserwowanie ewolucji tej przyjaźni jest bardzo zajmujące i wciągające. Wartkiej akcji, podobnie jak i zbyt wielu sytuacji komediowych tu nie uświadczymy, ale nie o to w tym filmie przecież chodzi. Zaręczam, że każdy, kto lubi anime skoncentrowane na ukazywaniu relacji między postaciami, nie doświadczy żadnych dłużyzn. W tym przypadku dochodzi jeszcze coś, co pozwoliłem sobie nazwać filozofią muzyczną, czyli sposobem, w jaki człowiek podchodzi do gry na instrumencie. To właśnie ona stanowi tutaj podstawę do budowy tak fascynującej przyjaźni.

W celu uzupełnienia ważnych dla fabuły postaci do wymienionej przeze mnie dwójki głównych bohaterów należy jeszcze dodać Sousukego Ajino. Jest on nauczycielem muzyki, ale jego przeszłość jest barwniejsza niż by się mogło początkowo wydawać. Nikogo też pewnie nie zdziwi, jeśli powiem, że ma on dużo wspólnego z „leśnym fortepianem”. Jest bardzo spokojnym człowiekiem, do tego stopnia sprawiającym wrażenie pesymisty, że uczniowie nadali mu pseudonim „pogrzeb”, od miny, która mu zawsze towarzyszy. Cechuje go jednak wielka miłość do muzyki, która potrafi wydobyć z niego drugą stronę osobowości.

Kreska również w znacznym stopniu wpływa na wysoką ocenę całości. Projekty postaci zostały utrzymane w realistycznej konwencji, przy czym są na tyle różnorodne, że nie ma żadnych problemów z ich odróżnieniem, nawet jeśli chodzi o bohaterów drugoplanowych. Są wykonane bardzo starannie i nawet z dalszej perspektywy nie stają się tylko i wyłącznie bryłami geometrycznymi. Uwagę zwracają też wspaniale wykonane tła, których piękno łączy się ze świetną grą świateł i cieni. To wszystko razem tworzy naprawdę bardzo dobre wrażenie. Animacja też prezentuje wysoki poziom, również podczas pokazywania gry na fortepianie. Muzyka to w większości utwory klasyczne. Poziomu ich wykonania z powodu niewystarczającej wiedzy nie ocenię, powiem tylko, że dla mnie, jako osoby lubiącej czasem posłuchać takiej muzyki, choć nieznającej się na niej specjalnie, ich wykonanie było bez zarzutu. Pojawiają się też motywy niezwiązane z muzyką klasyczną i choć nie zwracają szczególnej uwagi, to jednak swoim subtelnym i delikatnym stylem idealnie wpasowują się w nastrój anime.

Polecam to anime każdemu widzowi, którego nie odrzuca brak elementów akcji lub komedii. W zamian dostajemy naprawdę ciepłe i „magiczne” anime o pięknej przyjaźni i pasji, jaką jest muzyka. W sumie trudno mi mówić w przypadku Piano no Mori o konkretnych wadach. Niektórym widzom mogą się najwyżej nie spodobać pewne nieścisłości, które sprawiają, że nie można tego filmu z czystym sercem określić słowem „realistyczny”. Mówię tu o takich pomysłach jak to, iż Kai, który nigdy nie pobierał lekcji, potrafi w taki sposób grać na fortepianie (choć pewne rzeczy będą mu sprawiać problemy), albo jak fortepian, z którego dźwięk potrafi wydobyć tylko jedna osoba. Dla jednych dodawać to będzie kolorytu i magii, dla innych będzie to w pewnym stopniu wada. Ja, jak nietrudno się domyślić, należę do tej pierwszej grupy i szczerze polecam.

Norbi, 8 października 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Autor: Makoto Isshiki
Reżyser: Masayuki Kojima
Scenariusz: Ryuuta Hourai
Muzyka: Keisuke Shinohara

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Piano Forest Anime Virtual 2009