Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 9/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 13 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,00

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 119
Średnia: 7,03
σ=1,67

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Maria-sama ga Miteru

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 13×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Maria Watches Over Us
  • MariMite
  • マリア様がみてる
zrzutka

Pozornie zwykłe szkolne shoujo­‑ai, które jednak ma w sobie to coś, co sprawia, że ogląda się je z wielką przyjemnością. Klasyka od chwili wydania.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Zaskakiwać może niekiedy, że pewne klasyczne motywy nie tylko nie starzeją się mimo upływu lat, ale wciąż mogą być wykorzystywane i liczyć na przychylne przyjęcie. Od ponad trzydziestu lat żeńskie szkoły katolickie są nieodmiennie związane z seriami shoujo–ai. Mogłoby się wydawać, że temat ten należałoby odstawić już do lamusa bądź muzeum, by tam w spokoju pokrywał się patyną, co jakiś czas tylko budząc zainteresowanie entuzjastów starych pozycji. Tymczasem przykład opisywanego tu anime (a także kilku innych powstałych w ostatnich latach) świadczy dobitnie o tym, że wystarczy nieznacznie tylko odświeżyć sprawdzoną formułę, by stworzyć przebój. Cóż, w końcu od czasów Rejsu rzeczą powszechnie wiadomą jest, że ludzie najbardziej lubią te piosenki, które znają.

Rzecz dzieje się w elitarnej żeńskiej i (jakże by inaczej!) katolickiej akademii Lillian (nomen­‑omen, w końcu yuri – lilia). Jest to pod pewnymi względami uczelnia wyjątkowa i nie chodzi tu wcale o profil religijny – gdyby nasza wiedza o Japonii miała się kształtować w oparciu o anime, należałoby przyjąć, iż wszystkie szkoły dla dziewcząt w Kraju Kwitnącej Wiśni prowadzone są przez zakonnice. Prawda życia – prawda ekranu, jak mówią. Ale wracajmy do meritum – wyjątkowość Lillian polega na specyficznym systemie relacji między uczennicami, zwanym „souer”. Każda uczennica zaczynająca edukację w tejże akademii trafia pod opiekę jednej ze starszych koleżanek, stając się (symbolicznie, rzecz jasna) jej młodszą siostrą. W ten oto sposób szkolne obyczaje, tradycja i styl życia przekazywane są z pokolenia na pokolenie. W całym systemie zaś najważniejszą rolę pełnią trzy członkinie samorządu szkolnego zwane różami – czerwoną, żółtą i białą. Ich młodsze siostry zwane są pąkami. By jednak i one mogły pełnić obowiązki w samorządzie, powinny mieć także swoje „młodsze siostry”.

Yumi jest uczennicą, która dopiero co trafiła do tej placówki. Nie należy do wyróżniających się osób – jest wręcz kanoniczną „zwyczajną nastolatką”, jakich w anime widzieliśmy już całe rzesze. Przypadek sprawia zaś, że odwiedzając siedzibę samorządu wpada (dosłownie) na Sachiko – będącą obiektem podziwu całej szkoły (i starannie skrywanego afektu Yumi) uczennicę drugiej klasy, pełniącą rolę pąka czerwonej róży. Nie posiadająca młodszej siostry Sachiko nie może zabierać głosu podczas posiedzeń samorządu, nawet jeśli sprawa dotyczy jej – tak jak w kwestii szkolnego przedstawienia, w którym trafiła jej się rola Kopciuszka. Nasz pączek nie ma najmniejszego zamiaru odgrywać tej roli, więc z zebrania wychodzi z mocnym postanowieniem znalezienia sobie jakiejkolwiek siostrzyczki. A że tuż za drzwiami zderza się z Yumi… Cóż, gdy liczy się czas, człowiek bierze to, co ma pod ręką. I tak wszystko się zaczęło…

Maria­‑sama ga Miteru to zbudowane według klasycznych schematów anime shoujo­‑ai. Relację między dwiema kobietami przedstawiono dwuznacznie, dzięki czemu każdy zobaczy w niej to, co chce – od miłości po głęboką i prawdziwą przyjaźń. Warto wspomnieć jednak, że sam temat to nie wszystko – casus niedawno wydanego Strawberry Panic pokazuje to dobitnie. Cechą wyróżniającą MariMite jest klimat i nastrój. Trzeba przyznać, że twórcom udało się wykreować je znakomicie. Akcja toczy się leniwie, fabuła rozwija się powoli i bardzo łatwo byłoby temu anime popaść w nudny schematyzm. Tymczasem mimo tego serię ogląda się z dużą przyjemnością.

Nie znajdziemy tu patosu czy przesadnego tragizmu, nawet dramaty są stonowane. Z drugiej jednak strony – to nie jest seria dla wszystkich. Bardziej dziewczęcego shoujo­‑ai od czasów Brother, Dear Brother nie widziałem. To właśnie kobiety są głównymi adresatkami Maria­‑sama ga Miteru. I im głównie należy ten tytuł polecić. Nie każdemu bowiem musi przypaść do gustu zwykła szkolna proza życia, nawet jeśli dzieje się ono w tak nietypowym przybytku.

Grisznak, 12 kwietnia 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio DEEN
Autor: Oyuki Konno
Projekt: Akira Matsushima, Reine Hibiki
Reżyser: Yukihiro Matsushita
Scenariusz: Chiaki Manabe, Genki Yoshimura, Natsuko Takahashi, Reiko Yoshida
Muzyka: Mikiya Katakura

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Maria-sama ga Miteru: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl
Maria-sama ga Miteru - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Maria-sama ga Miteru na forum Kotatsu Nieoficjalny pl