Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
postaci: 3/10 grafika: 8/10
fabuła: 2/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,80

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 258
Średnia: 7,27
σ=1,48

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Bokura wa Minna Kawaisou

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2014
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Kawai Complex Guide to Manors & Hostel Behavior
  • 僕らはみんな河合荘
Gatunki: Komedia, Romans
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Nieśmieszna komedia nieromantyczna ukazująca perypetie życiowych nieudaczników.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Szkoła średnia to dla Kazunariego Usy szansa na nowe lepsze życie. Po niezbyt udanych trzech latach w gimnazjum, wreszcie ma okazję zostawić za sobą demony przeszłości. Przy okazji spełnia się też jego marzenie o samodzielnym mieszkaniu w wynajętym pokoju. Niestety, życie nie jest aż tak litościwe. Niemal natychmiast okazuje się, że współlokatorzy do najnormalniejszych i przeciętnych osób nie należą… Tak, Usa w poprzedniej szkole znany był z przyciągania uwagi dziwaków i zadawania się z nimi.

Rezydencję Kawaisou zamieszkują wszyscy główni bohaterowie serii. Najszybciej przedstawiony zostaje Shirosaki, współlokator Usy i jedyny poza nim mężczyzna w rezydencji. Na co dzień jest zboczeńcem i masochistą, którego pobudza seksualnie w zasadzie wszystko, a zwłaszcza poniżanie i bicie. Mimo to ma swoją fankę w osobie uczennicy podstawówki. Można również wywnioskować, że cierpi na nadmiar wolnego czasu, a na życie zarabia dorywczo, wiążąc różne rzeczy. Mayumi Nishino to dorosła kobieta po dwudziestce, hojnie obdarzona przez naturę, ale niemająca szczęścia w miłości. Wszystkie jej związki bez wyjątku kończą się rozstaniem. Ma nawyk upijania się, jak również wpadania w złość, a poza tym płacze i ogólnie przejawia niestabilność emocjonalną. Zazwyczaj dogryza Sayace Watanabe, studentce na lokalnym uniwersytecie. Na pozór radosna i beztroska dziewczyna po celnych uwagach na temat jej urody kryjącej się pod toną makijażu, którego nie zmywa nawet do snu, potrafi poważnie się zdenerwować i zacząć odgryzać się Mayumi. Największą przyjemność czerpie jednak z rzucania kolejnych facetów i niezliczonych tymczasowych związków, czym jeszcze bardziej denerwuje koleżankę.

Pewnie się zastanawiacie, czemu recenzję zaczynam od przedstawienia postaci… Otóż tak! Cała strona komediowa serii została oparta na pokazywaniu beznadziejności bohaterów i wyśmiewaniu się z nich. Tak więc co odcinek mamy obowiązkowe sceny poniżania Shiro, a także sprzeczkę Mayumi i Sayaki, dopełnioną dogryzaniem na wszystkie możliwe sposoby Usie. Oczywiście tego typu chwyty stosowane są w wielu seriach, ale w tym przypadku mamy do czynienia z bohaterami, którzy nie są śmieszni, tylko żałośni (o czym mowa zresztą nawet w tytule). Żałośni do tego stopnia, że widz nie odczuwa jakiejkolwiek sympatii ku nim, wprost życząc im wszystkiego najgorszego. Tak się nie robi komedii, po prostu. Efekt jest całkowicie przeciwny do zamierzonego, mogący odpowiadać tylko widzom lubiącym naśmiewać się z beznadziejności innych. Poziom gagów nie podskakuje tutaj wyżej aniżeli w NouCome, które miałem wątpliwą przyjemność recenzować kilka miesięcy temu.

Nie bez powodu zwlekałem ze scharakteryzowaniem pary głównych bohaterów. Ritsu Kawai to dla Usy miłość od pierwszego wejrzenia. Kompletnie wyalienowana dziewczyna, cały czas z nosem w książce, tymże niezwykle specyficznym urokiem skradła jego serce pewnego dnia w bibliotece, oczywiście nie zdając sobie z tego sprawy. Gdy Usa dowiaduje się, że ona również mieszka w rezydencji Kawaisou, trafia z piekła do nieba. Nagle wśród stada wariatów pokazuje się iskierka nadziei na piękny wątek romantyczny. No niestety, wcale nie będzie pięknie. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy z uczuć bohatera, jak również nie wygląda na szczególnie zainteresowaną wchodzeniem w jakiekolwiek interakcje nie tylko z bohaterem, ale też innymi postaciami. Całym jej światem są książki. Zaczytuje się do tego stopnia, że nie zauważa zmiany świateł czy przejeżdżających samochodów. Każde jej wyjście poza budynek to poważne ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. I tak, tutaj rolę dla siebie znalazł Usa. Książę, a nawet rycerz w białej zbroi od tego momentu decyduje się chodzić obok niej po ulicach, broniąc i ostrzegając przed niebezpieczeństwami cywilizowanego świata. Po cichu podkochując się w niej, zadowala się każdą zmianą wyrazu jej twarzy, a przypadkowe dotknięcie stanowi wielką nagrodę i potwierdzenie łączącej ich głębokiej więzi. Cóż za romantyzm… No nie, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Nie tak wygląda nawiązywanie relacji między ludźmi. Nie tak wygląda rozwój uczuć romantycznych. Mamy tutaj do czynienia z kolejną patologiczną relacją, gdzie twórcy na siłę wpychają wątek romantyczny, który nie ma prawa bytu.

Pozytywne elementy daje się jednak znaleźć w niektórych zachowaniach bohaterów. Czasem włącza się im myślenie, potrafią zachować się w miarę poważnie. Przykładem takiej sytuacji jest scena, gdy Usa zostaje werbalnie zaatakowany przez kolegów swojej znajomej z poprzedniej szkoły, a pomoc nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony, czyli od Ritsu. Całkiem rozsądnie rozwiązano też problem uczennicy z podstawówki, która została odrzucona przez resztę swojej klasy. Niestety, te pozytywne elementy giną w natłoku beznadziejnych zachowań, które bohaterowie prezentują przez zdecydowaną większość serii.

Największą zaletą tego tytułu jest bez wątpienia oprawa audiowizualna. Nie szczędzono pieniędzy na dokładnie rysowane postaci, bogate tła, jak również fantastyczną grę światła. Graficznie seria jest bliższa dziełom Makoto Shinkaia, aniżeli typowym anime produkowanym masowo co sezon. Udźwiękowienie również zapada w pamięć. Zarówno radosny i pełen energii opening Itsuka no, Ikutsuka no Kimi to no Sekai w wykonaniu zespołu fhána, jak i ścieżka dźwiękowa w samych odcinkach, pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Utwory łatwo wpadały w ucho i poprawiały widzom humor mimo ogólnej beznadziei płynącej z ekranu.

Bokura wa Minna Kawaisou to rzecz zdecydowanie nieudana. Mamy do czynienia z komedią romantyczną, która nie jest ani śmieszna, ani romantyczna. Niewiele lepiej ocenić mogę elementy okruchów życia, które mimo kilku niezłych scen były po prostu nierealne, przejaskrawione i krótko mówiąc, głupie. Jedyną wartością serii jest w zasadzie oprawa techniczna i tylko fanom wrażeń wizualno­‑dźwiękowych mogę ją polecić. Poszukiwacze dobrych komedii, romansu czy okruchów życia powinni omijać ją szerokim łukiem.

Piotrek, 27 lipca 2014

Recenzje alternatywne

  • KamilW - 29 marca 2016
    Ocena: 8/10

    Świetna komedia, przyjemny romans, nienachalne okruchy życia, a momentami nawet parodia – to wszystko w dwunastu odcinkach tej niezwykle udanej produkcji. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Brain's Base
Autor: Ruri Miyahara
Projekt: Maki Kouno, Shin'ichi Kurita
Reżyser: Shigeyuki Miya
Scenariusz: Kenji Konuta
Muzyka: Akito Matsuda