Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,17

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 70
Średnia: 6,9
σ=1,8

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Azag)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

I''s Pure

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 6×30 min
Tytuły alternatywne:
  • アイズピュア
Tytuły powiązane:
Gatunki: Dramat, Romans
Postaci: Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm
zrzutka

Klasyk szkolnych romansideł z elementami ecchi? Pierwowzór – owszem. Anime – niekoniecznie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Ichitaka Seto jest niepewnym siebie licealistą, od długiego czasu zakochanym w Iori Yoshizuki, uważanej za najpiękniejszą dziewczynę w szkole. Jako że jest dość tchórzliwy, boi się podejść i zagadać do koleżanki. Nowe perspektywy otwiera mu dopiero wybór na przewodniczących klasy, który, jak już pewnie się domyśliliście, padł właśnie na dwójkę bohaterów. Ale kiedy wszystko idzie po myśli protagonisty, sprawę komplikuje Itsuki Akiba, przyjaciółka z dzieciństwa Ichitaki, która przyjeżdża po długiej nieobecności do Japonii. Dane nam będzie śledzić historię Seto i Iori (bystrzejsi czytelnicy być może w tym momencie zauważyli powiązanie imion z tytułem serii) jako przykład produkcji o dość ciekawej treści, niestety, z odrobinkę zmarnowanym potencjałem.

Na wstępie zaznaczę, że niespełna rok temu czytałem mangę pod tym samym tytułem, a więc pozwolę sobie na rozwinięcie niektórych punktów recenzji jako pewnego rodzaju porównanie z pierwowzorem. I''s Pure jest ekranizacją mangi I''s, z gatunku szkolnych romansów z lekkim dodatkiem w postaci ecchi. Manga była cudowna, jak już stwierdziłem, świetnie nadawałaby się na klasyka gatunku. Czemu więc nie mogę tego samego powiedzieć o ekranizacji? Producenci postanowili, że z tytułu mającego ponad sto rozdziałów w mandze zrobią serię OVA składającą się z sześciu, tak, sześciu odcinków. Nie jestem w stanie stwierdzić, dlaczego zdecydowano tak, a nie inaczej, być może było to spowodowane zbyt małym budżetem, być może z innego powodu musieli zamieścić całą fabułę w sześciu trzydziestominutowych odcinkach. Niemniej ja oceniam efekty, nie przyczyny. Okazało się, iż twórcy nie byli w stanie zamieścić tak obszernego materiału w takim czasie, więc jedynym wyjściem było skrócenie fabuły poprzez ukazanie zaledwie części wydarzeń. Fabuła jest więc okrojona, przez co całość wypada chaotycznie. Przeskoki czasowe, pojawiające się często w trakcie oglądania, nie sprzyjają romansowi. Wszak romanse mają ukazać stopniowy rozwój relacji i więzi między bohaterami, niewskazane jest więc, by z odcinka na odcinek postacie zachowywały się inaczej niż poprzednio, sprawiały wrażenie bliższych sobie. Poszczególne wybrane przez studio do adaptacji wydarzenia zostały ściśnięte, tak więc całość brnie dosyć pośpiesznie, by ukazać jak najwięcej elementów z mangi w anime. Jestem zdania, że okrawanie fabuły jest jedną z najgorszych zbrodni, jakich twórcy mogą się dopuścić wobec adaptacji jakiegoś tytułu. W żadnym, kompletnie żadnym tytule mi znanym, taki zabieg nie przyniósł nic dobrego. I''s Pure wyróżnia się natomiast tym, że mimo braku wielu wydarzeń, resztka, którą studio nam pokazało, wypadła znośnie. Myślę, że osoby, które wolą oglądać japońskie produkcje animowane niż czytać komiksy, nie odczują aż w takim stopniu tych braków.

Na uszczupleniu serii straciła nie tylko fabuła, ale też postaci. Widzowie nie są w stanie poznać dokładnie bohaterów, którzy w pierwowzorze rozwijani są przez całe piętnaście tomów, raptem w sześć odcinków. Dostajemy wgląd w pewną część charakteru bohaterów, widzimy tchórzliwego Ichitakę czy sympatyczną, niewinną Yoshizuki, ale to nie wystarczy. W adaptacji rozwijane są relacje między bohaterami, tak samo jak rozwijani są sami bohaterowie, lecz tutaj wyraźnie czegoś zabrakło. Czuć było pewien niedosyt, spowodowany brakiem wystarczającej wiedzy o nich, sam w trakcie seansu niejednokrotnie byłem zdziwiony ich decyzjami, również z tego powodu. Co ciekawsze, owe decyzje już znałem. Przez brak odpowiedniego przedstawienia postaci wybory te wydawały mi się troszkę nielogiczne.

Graficznie seria również wygląda ubogo, ale tu muszę zauważyć pewien paradoks. Owszem, grafika również jest taka jak reszta, być może właśnie z powodu cięć budżetowych, ale właśnie to sprawiło, że poczułem pewnego rodzaju nostalgię. Kreska przypominała mi o starszych produkcjach, do których mam sentyment. Cecha ta jest stricte subiektywna, dlatego możecie się ze mną nie zgodzić, ale dla mnie właśnie taka, a nie inna grafika, wyszła na plus. Oprawa graficzna nie miała żadnych poważnych błędów, była jednak oszczędna, a przy tym nie straciła swojego uroku. Prezentowane widowni utwory były spokojnymi melodiami, pozwalającymi wczuć się w klimat dobrego szkolnego romansu w malowniczym miasteczku z pięknymi krajobrazami. Na szczególną pochwałę ode mnie zasługuje opening, piękna nutka. Zaznaczam – nutka, nie animacja. Jak na porządne ecchi przystało, widzom dane będzie zobaczyć półtoraminutową prezentację bielizny na śnieżnobiałym tle. A mówiąc krótko o ecchi, oszczędzono nam tym razem czystego fanserwisu, większość tego rodzaju elementów wrzucono do krótkich bonusów po endingu. Krótko mówiąc, zainteresowani na pewno nie stracą, inwestując dodatkowe półtora minuty na odcinek.

Miałem poważny dylemat, jak ocenić I''s Pure. Z jednej strony anime prezentowało się przyzwoicie, z drugiej strony – mocno odstawało od pierwowzoru. Zdecydowałem się jednak na ocenę, kierując się pierwszym założeniem. Cóż, mimo okrojenia z większości elementów, seria nadal wydawała się przemyślana, a całość, nawet jeśli z lekka chaotyczna, nie przeszkadzała w oglądaniu. Zdecydowanie tytuł można polecić każdemu miłośnikowi szkolnych romansów, z miłym, prawdopodobnie dla wielu facetów, dodatkiem ecchi. A osoby, które ów romans urzekł, zapraszam do przeczytania mangi. Tak dodając, już na samym końcu – główna bohaterka I''s Pure podejrzanie przypominała mi Ayę Toujou z Ichigo 100%. Zresztą oba anime były do siebie podobne zarówno pod względem grafiki, jak i gatunku.

Jokobo, 14 września 2014

Recenzje alternatywne

  • Azag - 10 listopada 2006
    Ocena: 8/10

    Znowu jest ich dwoje, znowu chodzą do tej samej klasy i znowu pojawia się między nimi uczucie – i o to dokładnie chodzi. Nie ma to jak dobrze przedstawiony romans szkolny. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: ARMS, Studio Pierrot
Autor: Masakazu Katsura
Projekt: Rin Sin
Reżyser: Mamoru Kanbe
Scenariusz: Tatsuya Oishi
Muzyka: Kayou Konishi, Yukio Kondou

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 I''S Pure vol. 1 Anime Virtual 2006
2 I''S Pure vol. 2 Anime Virtual 2007