Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Code Geass: Lelouch of the Rebellion

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    TomE 19.10.2018 10:20
    Wspaniałe anime, dzięki któremu dostrzegłem, że seria z mechami może oferować coś więcej niż debilizm rodem z Gundam Winga. Wyśmienicie wykreowani bohaterowie (poza Spinzaku :( ), sensownie pokazane ich dylematy i wątpliwości, a patos i powaga przegryzione tu i tam humorem i fanserwisem, przez co seria nie popada w zadęcie i przesadę. Leciutko się ogląda i nawet nie zauważa, kiedy wszystko się skończyło.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Kaioken 24.05.2017 14:27
    Britania
    Jestem ciekaw czemu Britania nienawidząca jedenastostrefofców używa języka japońskiego, heh xD Co do Anime to właśnie sobie odświeżam po latach .. mega seria.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Emiss 25.05.2016 20:00
    trudne, ale wciągające
    Odczytuję to jako opowieść o manipulacji. Główną manipulantką jest kilkusetletnia kobieta, którą nic już nie cieszy, ale znajduje wybitny młody umysł, który prowadzi i wychowuje, by osiągnąć zamierzony cel. Nie od dzisiaj wiadomo, ze kobiety rządzą światem zza pleców mężczyzn, więc nic dziwnego, że główną postacią jest Lelouch, wybitny młody książę i strateg. Jego wizjonerstwo jest jednak zbyt głębokie dla jego przyjaciół i rodziny, więc w konsekwencji splotu różnych wypadków zostaje on zupełnie sam. Choć mu się wydaje,że wyżej wymieniona kobieta jest jego partnerką, nie widzi faktu, że tak na prawdę jest jedynie pionkiem w jej rękach.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Chmura 27.02.2016 19:12
    nie dla mnie
    Anime oglądałam dosyć dawno, ale przez długi czas nie byłam w stanie go ocenić, z powodu moich mieszanych uczuć. Najbardziej zbiło mnie z tropu to, że nie byłam w stanie polubić żadnego z bohaterów, bo w tym anime praktycznie nie ma pozytywnych, „dobrych” bohaterów. Każdy był na swój sposób mniej lub bardziej podły i egoistyczny. Jako zwolenniczka naiwnego idealizmu ze wszystkich mogłam polubić jedynie żałosną Euphemię, no ale jak taka sierota miała sobie poradzić pośród wilków? Eh… W trakcie oglądania poczynania wszystkich głównych bohaterów budziły we mnie niesmak, czy nawet złość, ale z perspektywy czasu nie narzekam, bo jak widać przynajmniej jakieś emocje wzbudzili, byli charakterystyczni i na pewno ich zapamiętam. Głównie ze względu na tą emocjonalną brutalność właśnie. Oczywiście seria ma różne wady, mogła bym się czepiać szczegółów, że np. nie podobała mi się kreska, Lelouch to dla mnie brzydal jakich mało, śmieszyły mnie roboty w pelerynkach, czy chwilami pewna naiwność oponentów Leloucha, jednak puszczam to w niepamięć, bo to co naprawdę pozostało to wielkie wrażenie. Mój komentarz dotyczy właściwie 1 i 2 serii, oglądałam je po kolei i traktuję jako całość. Chylę czoła i daję dziewiątkę. Należała by się nawet dziesiątka, jednak osobiście wcale nie lubię tego anime, bo kiedy je oglądałam czułam się wręcz krzywdzona emocjonalnie i nie wiem czy bym chciała obejrzeć to drugi raz.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    BlackResBei 14.02.2016 14:55
    O boziu...warte oceny 10/10
    To anime wysysa mnie emocjonalnie…Każda postać ma swój tok myślenia, swoje motywy, które po części są słuszne. Mimo że dopiero obejrzałam połowę serii to wsiąkłam w tą historię. Gdy myślę, że już wyrobiłam sobie opinię o danej postaci to nagle przychodzi scenarzysta i wali mnie w łeb.
    Co prawda na początku raziły mnie niektóre założenia fabuły (UE i Imperium Brytyjskie jako agresorzy, nawet imię głównego bohatera mnie lekko irytowało). Jednak z biegiem odcinków historia zaczyna bronić się sama. Fabuła jest prowadzona sprawnie i co prawda dużo tu rozpraw polityczno – filozoficznych ale one tylko pozwalają potem budować napięcie podczas konfrontacji. Każdy ma tu coś czego chce bronić więc komu kibicować? To mnie najbardziej urzekło, każdemu kibicuje po trochu, nic tu nie jest czarno – białe. Symbole szachów i pionków to naprawdę trafny motyw. Wątek dwóch głównych bohaterów  kliknij: ukryte  Polecam:)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    San-san 23.12.2015 00:06
    po 21 odc.
    Zdecydowałam się wreszcie zerknąć do osławionego CG i stwierdzić samodzielnie czy należą się tej serii pochwały czy wręcz przeciwnie.

    Uwaga spojlery. Nie chce mi się wyszczególniać, chowam więc wszystko.

     kliknij: ukryte 

    Podsumowując: postaci mają dużo pozytywów i niektóre można naprawdę lubić, a inne na dodatek cenić za dobrą i ciekawą konstrukcję ;).

    Fabułę doceniam. Nie jestem mocna w logice fabuły – mnie się ona podoba, bez względu na to czy są tam jakieś luki, czy nie. Nie jest wcale zbyt przewidywalna jak dla mnie ani przegadana (mówimy cały czas o 1 sezonie), ja bym takiej nie wymyśliła.

    Muzyka: openingi i endingi sa okropne. Środkowe motywy budujące atmosferę są ok. Ale nie wywyższałabym. Ot melodyjki.

    Grafika – niezła. Choć bawią mnie nadmiernie wysokie, chude postaci. Grunt, że oprawa wizualna nie przeszkadza w odbiorze.

    Jak dotychczas moja ocena sytuuje się gdzieś w okolicy 8/10. Ogląda się w gruncie rzeczy dobrze, wciągnęłam się, łezka się gdzieś tam zakręciła, szkoda mi ogromnie bohaterów bo to wygląda jak grecki dramat gdzie każdego ściga nieubłagane fatum. Nie jestem jeszcze przekonana czy chcę widzieć drugi sezon. Nun, czas pokaże zobaczymy co mają mi do zaoferowania ostatnie 4 odcinki.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Zdziwiona 20.05.2015 22:06
    Mam mieszane uczucia co do tego anime. Oceniam za 1 cz. i 2 od razu. Bez wątpienia jest świetne. Znakomite można nawet powiedzieć. Waham się między oceną 9, a 10. Grafika była dobra, kreska specyficzna, ale nie taka zła. Muzyka genialna. Pierwszy raz tak bardzo pokochałam muzykę w anime. Przypadło mu bardzo do gustu. Fabuła ciekawa.  kliknij: ukryte  Niemniej pomysł na anime był i to całkiem przemyślany. Każdy odcinek wnosił coś ciekawego. Bezsprzecznie warto obejrzeć. Co do postaci… Są ładnie wykreowane. Lulu ma taką psychikę… Wydaje mi się, że bardzo ludzką. Nie jest chodzącym dobrem, którym próbował być Suzaku. Ma swoje słabostki i spaczenia. Stara się zawsze. Coś nie wyjdzie, trudno, próbuje dalej. Tylko to, że posługuje się ludźmi z taką łatwością… To mnie cały czas w nim zastanawiało. No ale, że nie uznaję go za bohatera do końca pozytywnego, więc można wybaczyć. Denerwował mnie, że ciągle kłamał. kliknij: ukryte  Postać Suzaku w następnej kolejności… Ten to od początku do ostatniego odcinka drugiej serii musiał mnie wnerwiać. Osobiście, dla mnie, był najgorszą postacią tutaj.  kliknij: ukryte Niemniej to tylko moja ocena. Reszta postaci wypada bardzo pozytywnie :) Sądzę, że pierwszy sezon 10/10, a drugi 9/10. Drugi nieco mnie przynudzał w niektórych momentach, ale również był ciekawy. Co nie znaczy, że zakończenie mnie satysfakcjonuje.  kliknij: ukryte  Anime godne polecenia :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    masowyzgon 2.04.2015 01:58
    Czy warto obejrzeć drugi sezon? Jak wypada w porównaniu z pierwszym?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Luciferek 3.03.2015 22:33
    Lulu
    To było najlepsze anime jakie widziałem,od lat oglądam dziennie po 5­‑10 odcinków jakiegoś anime,ale to zmiotło mnie dosłownie z powierzchni krzesła. To anime idealnie pokazywało prawdziwe życie,nie skupiało się na jednym aspekcie typu szkoła,wojna,kraj,cierpienie,łączyło to wszystko razem,w jedno,jak w prawdziwym,realnym życiu,jestem zdumiony że ktoś stworzył tak genialną fabułę i czuję straszny niedosyt. Brakuje mi w R2 lulu happy endu i rozwiniętego wątku po tym jak był pokazany na końcu z C.C. Nigdy nie widziałem lepszego anime w życiu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 5
    Zachajv 24.12.2014 19:55
    Fabuła: 10/10 – Jest po prostu genialna,ilość fantastycznych zwrotów akcji jest ogromna, zakończenie również epickie.
    Postaci: 9/10 – Są świetne, szczególnie wyróżnia się główny bohater z jego bardzo rozbudowaną psychiką i postrzeganiem świata, na duży plus również CC i Kallen. Niestety są też postaci płytkie i słabe (Rivalz i Nina).
    Klimat: 8/10 – To już kwestia gustu, klimat w szczególności tworzy tu bardzo dobra muzyka oraz endingi.
    Grafika: 10/10 – Wszystko począwszy od mimiki twarzy, po postaci, otoczenie i na walkach mechów skończywszy wygląda kapitalnie.
    Muzyka: 10/10 – Świetny pierwszy opening, świetne pierwsze 2 endingi (szczególnie 2) i kapitalna ścieżka dźwiękowa wspaniale wkomponująca się w sceny zarówno epickie jak i smutne i wzruszające…. poezja.
    Ogółem: 10/10 – Najlepsze anime jakie jak dotąd widziałem wielkie brawa dla twórców za stworzenie tak genialnego anime, to po prostu trzeba obejrzeć.

    Plusy:
    + Świetne endingi i pierwszy opening
    + Genialna pod względem złożoności psychiki postać Leloucha
    + Genialne zwroty fabularne i epickie zakończenie
    Minusy:
    - Rivalz i Nina
    - Fatalny trzeci opening
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    Saber 16.10.2014 18:29
    !!
    świetne anime, strasznie się wczułam, a nie przypuszczałam że mi się spodoba. kilka lat temu zaczęłam je i odpuściłam po 2 odcinkach, ale jakoś naszło mnie aby zacząć jeszcze raz. Bardzo się z tego cieszę. Ma wady, aczkolwiek niewielkie i niezauważalne w porównaniu z tym jak bardzo był to udany i emocjonujący seans. dla mnie nowy fav i zabieram się za drugi sezon.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Ev 12.09.2014 23:01
    Chciałabym tylko wtrącić, że Code Geass jest Z TEGO SAMEGO ROKU, co Death Note. Toteż nie mówcie, że CG jest kopią/klonem/podobnym tworem do DN. A może to DN jest klonem, co? Równie dobrze możnaby tak powiedzieć. Warto zerknąć na informacje, zanim zaczniecie podobne rozważania – kto kogo skopiował albo czym się zainspirował.
    Odpowiedz
  • pozeracz_syfu 9.09.2014 20:22:00 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Karador01 7.07.2014 21:02
    Świetne
    Najlepsze anime jakie w życiu widziałem (a widziałem ich całkiem sporo). Moja ocena- over 9000/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Dearther 1.06.2014 19:28
    Genialne
    Zazwyczaj oglądam anime raz, rzadko kiedy wracam do jakiegoś 2 może 3 (musiałoby mi się naprawdę podobać i musiałbym mieć nastrój), ale to oglądnąłem aż 5 razy. Od razu tutaj skomentuje obie serie jako całość.

    To co zrobiło na mnie największe wrażenie to postaci, są one po prostu fenomenalne. 10*/10
    Animacja no może nie jest pozbawiona niedoskonałości, ale jednak zasługuje na solidne 9/10.
    Ścieżka dźwiękowa, nie muszę nawet komentować ocena mówi sama za siebie 10*/10. Zwłaszcza za Madder sky, Masquarade, Cointinued story, itd.
    Fabuła wciągająca, zaskakująca, wręcz niezwykła. 10*/10

    Moja ocena to 10*/10 czyli maksymalny wynik wraz ze znaczkiem warte polecenia.
    Odpowiedz
  • kunoichi 2.05.2014 15:48:18 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 7
    Joisana 19.03.2014 15:59
    mieszane odczucia
    Mam wrażenie, że anime stanowi jedną wielką kopię z Death Note'a. Tylko że bohaterowie są o wiele głupsi niż tam. Pojawia się tutaj dużo irytujących postaci – z ultraszlachetnym Suzaku i pozbawioną jakichkolwiek cech indywidualnych Nanali na czele. Ta ostatnia została wtryniona tylko jako ozdobnik oraz po to, by na siłę móc umotywować działania głównego bohatera. Serię ogląda się dość przyjemnie, ostatecznie udało mi się obejrzeć całą, a nie jestem maniaczką anime i mało który cykl mnie wciąga na dłużej niż kilka odcinków. Warto obejrzeć dla głównego bohatera, dla oryginalnej mocy, jaką został obdarzony oraz dla fabuły ostatnich paru odcinków.

    Jednak w porównaniu z „Death Note”, które bardzo lubię, „Code Geass” wypada zdecydowanie dużo gorzej – nie budzi takich emocji, nie zaskakuje, a widz często robi facepalma, obserwując dziecinne, naiwne zachowania bohaterów.

    Doprawdy nie rozumiem, skąd się rekrutuje rzesza fanów „Code Geass”. Jest fajne do jednokrotnego obejrzenia, ale to by było na tyle.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    Orihimcia 6.03.2014 18:57
    Niezłe, ale nie powala
    Może być, aczkolwiek szczególnie mnie nie ujęło. Owszem, dobrze się ogląda, ale jak dla mnie było trochę za bardzo patetyczne. Poza tym, nie lubię mechów. Kreska była dość nietypowa, ale ogólnie oprawa graficzna jakoś mi nie pasowała do tematyki serii. Nie wiem co ludzie widzą w tej serii, że ma tak wysokie oceny. I nie widzę tu podobieństwa do Death Note. Może po prostu nie moje klimaty? Przecież każdy lubi co innego.

    Nie wiem czy oglądać drugą serię… Normalnie chyba bym nie obejrzała, ale niestety nie wiem co się tu tak naprawdę stało. Mnóstwo rzeczy nie zostało wyjaśnionych.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Warmupek 22.02.2014 01:30
    Ponadczasowe Serie
    Pewnie zapomne o tym komentarzu, ale chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami dotyczących tego anime.

    Obejrzałem sporo serii, napewno nie jestem wielkim maniakiem tak jak niektórzy, ale conieco widziałem ;) . Ostatnio nie oglądam zbyt wielu anime , poneiważ ciężko mi znaleźć tytuły , które sprostałyby moim oczekiwaniom :). Czasem wyjdzie jakieś świetne anime , czasem znajde jakąś starszą perełke a czasem uda mi sie sięgnąć po jakąś wybitną mangę. Jednak raz na jakiś czas wracam do takich serii jak Code Geas, Full Metal Alchemist : brotherhood czy Death Note..

    Oczywiście powstało naprawde wiele świetnych anime, a kilka z nich zasługuje na miano jednych z najlepszych. Rzecz jasna każdy ma swoj gust, jedni lubią się pośmiać ze skretyniałego Gintokiego i jego załogi, inni obserwują bohaterską walke Luffiego czy Naruto , a jeszcze inni oglądają perypetie Nany z łezką w oku. Ci bohaterowie, oraz inni , których jest napewno wielu ( ciężko mi znaleźć w tej chwili przykłady ;) ), sprawiają że popadamy w nostalgie, radość, wzruszenie itp itd. Myśle że wielu się z nimi utożsamia, wielu widzi siebie w ich skórze, dzięki czemu możemy się wiele od nich nauczyć.

    Ale są takie anime , które trafiają prosto do naszego serca, gdzie pamięć o nich nigdy nie minie i stają się.. Nieśmiertelne.. Fakt , wiele można zarzucić każdej z tych serii, ale mają w sobie to coś, czego nie mają inne anime. Ciężko jest nazwać tą rzecz, dla mnie te trzy serie , które wymieniłem na początku są poprostu ponadczasowe. Każdy ma swoch ulubieńców ale sądze że dla większość z nas te serie w jakiś sposób odmieniły światopogląd, po ich obejrzeniu jakaś cząstka w nas zmieniła się bezpowrotnie.

    Dlatego wracam raz na jakiś czas do tych serii. Chciałbym o nich zapomnieć i oglądnąć je znowu po raz pierwszy :). Naprawde, ciesze się że w jakiś sposób zacząłem oglądać anime i mogłem poznać takie wzruszające i wspaniałe a zarazem intrygujące historie ...

    Code Geas oglądnąłem przed chwilą, chyba po raz piąty ale sądze że za rok, może dwa , znów stane u boku Zero i Zakonu czarnych Rycerzy ;).
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanaria. 22.01.2014 23:50
    Mechy, ach te mechy...
    Bałam się tego anime właśnie ze względu na roboty, które często i gęsto pojawiają się w odcinkach.
    O dziwo, mechy wcale mi nie przeszkadzały, powiem więcej zaskakiwały mnie brawurowe akcje z nimi w roli głównej.

    Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona Code Geass.
    Bardzo ciekawe, dynamiczne, ze zwrotami akcji.
    Świetnie poprowadzona fabuła, która nie skupia się na detalach a mknie naprzód. Twórcy nie rozwodzą się nad sposobem w jaki Lulu dostał się w miejsce A – akcja rusza gdy już tam jesteśmy – bo skoro już raz wyjaśnili nam na czym polega moc Geass, to po co powielać sceny, w których Lulu ogłupia pobocznych strażników i służbę? Autorzy jak widać potrafią racjonalnie myśleć, a dzięki temu anime jest tak dynamiczne i nie nudzi.

    Jeżeli chodzi o bahaterów, na pierwszym miejscu jest duet Leloucha i C.C. Genialne dobrane charaktery, szczególnie jeśli chodzi o C.C. Tajemnicza, urocza – zobaczymy czego dowiemy się o niej w kolejnym sezonie.
    Lulu – Light Yagami nie dorasta mu do pięt. Nie przeszkadza mi nawet jego pyszałkowatość, duma i wygórowana ambicjonalność. Popełnia błędy, czasem nie myśli, ale jego postać jest dynamiczna i charakterystyczna. Uwielbiam przeskoki między scenami gdzie jest Zerem i gdzie jest Lulu – widoczny jest jego rozwój jako postaci, a to jest w takiej serii najważniejsze.

    Denerwowała mnie Rada Uczniowska z Shirley na czele – myślałam,  kliknij: ukryte 
    Sama Nanaly również irytowała, ale taka już miała być…

    Polecam wszystkim tym którzy boją się mechów.
    Nie taki diabeł straszny…jak to mówią.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 17.11.2013 23:44
    Luluś!
    A myślałam że w końcu skrytykuję jakąś serie którą się sporo osób zachwyca.. eh.. myliłam się.
    Mechy.. nie lubie mechów. Już mówiłam na początku „seria byłaby jeszcze lepsza bez nich” ale kto wie.. może bez nich nie miała by aż tak wielu wielbicieli? Z prędkością się przyzwyczaiłam i kompletnie mi te mechy nie przeszkadzały. To tylko trauma po transformerach.

    Anime to perełka, chciałabym tu w każdym możliwym języku móc powiedzieć „cudo”.
    Skąd Ci ludzie biorą aspiracje?! pomysły?! Najpierw DN, teraz to..
    Dziś zapomniałam, że jestem tu.. na tej nędznej planecie. I proszę was.. powiedzcie mi, że po śmierci odrodzę się na ziemi złożonej z anime. Oby Szatan mnie nie kusił taką propozycją.
    Jeśli R2 jak niektórzy mówią ma być lepsze to ten tydzień będę musiała wytrwać bez snu.
    Licze na halucynacje iż stać będę u boku mego Lorda Leloucha!
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    bc84 27.09.2013 23:14
    przesada
    Nie rozumiem zachwytów nad tą serią, owszem mamy tu solidne anime, z dość ciekawą fabułą, nieźle skontruowanymi postaciami, sporą dawką akcji, niezła kreską i „soundtrackiem”
    Natomiast nie odnajduje w tym anime nic wybitnego, ot kolejna seria o której prawei zapomniałem zaraz po oobejrzeniu.
    7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Taka tam 9.09.2013 09:11
    dla wszystkich
    Świetne spostrzeżenia w recenzji! To anime jest jak najbardziej dla… wszystkich. Mechy, harem, taktyka, polityka, psychologia, super moce, komedia szkolna – jeśli kiedykolwiek oglądałeś jakieś anime, to ta zapewne wyda Ci się znajoma. Zdecydowanie twórcy postanowili iść po bandzie wtórności (i może faktycznie kiczu) i nie cofnęli się przed żadnym chwytem. To jest taki miks stylów, że jednocześnie jest to poważna produkcja o tematach kontrowersyjnych oraz parodia tychże. Takie nagromadzenie utartych (sprawdzonych, cieszących się powodzeniem) wątków, motywów i schematów, że aż zaskakuje. Jednym słowem GENIALNA.
    Często tu się wspomina o podobieństwie do Death Note, ale trzeba zauważyć, że w Code Geass każdy zobaczy odbicie serii, które już kiedyś oglądał. Zatem częste porównywanie nie koniecznie świadczy o podobieństwie, ale o popularności Death Nota. Dla mnie warte wspomnienia są nawiązania do Neon Genesis Evangelion (i to zarówno w fabule, konstrukcji psychologicznej postaci czy inspirowaniu się grafiką np. wygląd niektórych mechów) oraz Legends of Galactic Heroes (tu zwłaszcza fabuła – walka z imperium, dyktaturą; motyw zmienia świata dla siostry; motyw przyjaciela, który ma te same cele, ale woli inne środki; polityka (i wojna, która jest przecież przedłużeniem dyplomacji) jako szachy i wiele wiele innych nawiązań).
    Ach… no i trzeba zauważyć, że Brytyjczycy w tym anime, to z rzeczywistymi Brytyjczykami mają mało wspólnego – wszyscy bohaterowie są aż do szpiku kości Japończykami.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 2
    michal_w 23.04.2013 21:13
    Zmęczyłem, nareszcie. Co prawda za drugim podejściem ale zawsze. Początek jest fatalny więc trzeba się odrobinę poświęcić. Dalej już jest odrobinę lepiej.

    Nie mam zielonego pojęcia czym się tak wszyscy zachwycają. CG da się oglądać ale szału nie ma. Niestety komercha dosłownie wylew się z ekranu. Szkoda bo ogólny pomysł na serię jest dość ciekawy.

    Seria zbyt mocno zalatuje Gundam SEED, którego jako fan anime z mechami (głównie lata 80­‑te) kompletnie nie trawię. Może dlatego jestem odrobinę uprzedzony.

    6/10

    PS Po takich seriach zaczynam rozumieć ludzi, którzy mechów nie trawią. Ten gatunek strasznie podupadł.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    nm 20.04.2013 19:04
    Nawet fajne, podobało mi się bardziej od r2, ale bez żadnych tam zachwytów itp.
    Suzaku był extra :d
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime