Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Chmura

  • Avatar
    A
    Chmura 17.02.2015 20:41
    Prawdziwy dreszczowiec
    Komentarz do recenzji "Monster"
    Oglądałam jakiś czas temu i wciąż jestem zachwycona. Jak w tytule – były momenty przyprawiające mnie o dreszcze, serial był tak sugestywny, że miałam po nim jakieś porypane sny i w ogóle zaczęłam spać przy włączonym świetle, a to mi się już dawno nie zdarzyło, ale zaznaczam, że jestem akurat podatna na takie rzeczy, np. horrorów w ogóle nie mogę oglądać.
    Jak dla mnie scenariusz Monstera to majstersztyk, pełen bardzo ciekawych pomysłów. To była na pewno jedna z najlepszych produkcji tego gatunku (mam na myśli thriller, nie anime) z jaką się zetknęłam. Fabuła prowadzona po mistrzowsku, nie mogłam oderwać oczu od ekranu. Żadnych dłużyzn, żadnej nudy, ciągłe napięcie, może pomijając odcinek, w którym Tenma i Dieter jechali autostopem z brytyjskim małżeństwem, który to odcinek nie rozumiem czemu miał służyć, oprócz wybielenia i tak białej jak kitel przed operacją, postaci Tenmy.
    Postacie serii świetne – w pełni rozwinięte charaktery, były bardzo realistyczne. Najbardziej poruszył mnie detektyw pijak i jego spotkania z ex żoną w kawiarni. Normalnie życie, a najmniej przemówił do mnie akurat sam Johan. Postać i cała jej historia była bardzo ciekawa, prowadził swoją grę jak laufer, jednocześnie chciał żeby go zastrzelono, bardzo oryginalna postać. Jednak kiedy pojawiały się sceny, w których on występuje i zaczyna prowadzić te swoje osławione manipulacje, jakoś nie mogłam poczuć tej siły i uważam, że mówił banalnie, np. w porównaniu z wielkim manipulantem Hannibalem Lecterem. Szkoda mi też trochę było obrośniętego całą intrygą Franza Bonaparty, który objawił się pod koniec serialu jako nawrócony na zwyczajność, spokojny dziadeczek. Zakończenie serii było może trochę wyświechtane, ale i tak bardzo mi się podobało.
    Podsumowując jestem niezmiernie zadowolona z tego anime. Lubię to uczucie gdy w pozycjach tego rodzaju snuję sobie jakieś domysły, a potem jednak jestem zaskakiwana czymś zupełnie innym. W tym przypadku byłam wielokrotnie bardzo zaskakiwana. Polecam dla dorosłych lubiących skomplikowane zagadki.
  • Avatar
    A
    Chmura 17.02.2015 19:33
    Bo cudów nie ma
    Komentarz do recenzji "Sailor Moon - Czarodziejka z Księżyca"
    Właściwie chcę napisać o tym co mnie najbardziej zachwyciło we wszystkich seriach SM ogólnie, bo inne rzeczy jak rozbudowane postacie, ich przyjaźń, cudowny klimat lat 90­‑tych, czy nieśmiertelne hity, podnoszące życiowy poziom cukru, pewnie już ktoś wspomniał. Porwała mnie zniewalająca, utopijna wizja, w której bezgraniczna miłość, zaufanie do świata i czyste serce to największa siła, która zawsze zwycięża. Przez to uważam że Sailor Moon była najlepszą i najsilniejszą wojowniczką, ze wszystkich postaci z anime jakie do tej pory oglądałam. Pociągają mnie takie rzeczy.
  • Avatar
    A
    Chmura 17.02.2015 19:07
    dziewica
    Komentarz do recenzji "Dragon Ball"
    Dawno, dawno temu żyła sobie dziewczynka, której rodzice nie pozwalali oglądać telewizji. Karmili dziewczynkę wysokimi wymaganiami i niespełnionymi ambicjami, a dziewczynka rosła i rosła… I tak stworzyli telewizyjnego potwora (to ja).
    Dragon Ball był pierwszą serią anime jaką obejrzałam, dlatego właśnie postanowiłam o nim napisać mój pierwszy komentarz. Zetknęłam się z nim będąc w kwiecie wieku. Zobaczyłam jeden odcinek u znajomych i tak bardzo mnie zainteresował, że w niedługim czasie uzależniłam się od całej serii i zaangażowałam w oglądanie anime w ogóle. Nie interesuje mnie czy to dziecinada. Nie dyskryminuję żadnej formy sztuki, czy rozrywki. Po prostu albo mi się coś podoba, albo nie.
    Dla mnie Dragon Ball to prawdziwa rewelacja (być może dlatego, że od dawna jestem fanką starych komedii kung fu, takich z Jackiem Chanem na przykład). Podobało mi się wszystko, postacie, fabuła, którą podobno autor wymyślał praktycznie na bieżąco, spektakularne walki i dużo humoru. A także, a może raczej przede wszystkim to, co jest w tle – piękny, rozbudowany świat, pełen tajemniczości, rewelacyjna ścieżka dźwiękowa i klimatyczne widoczki, często z zabawnymi niespodziankami dla spostrzegawczych. Na połączenie tych wszystkich elementów razem mam jedno słowo – spektakularne.