Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Melmothia

  • Avatar
    Melmothia 1.03.2016 19:17
    Komentarz do recenzji "Digimon Xros Wars: Toki o Kakeru Shounen Hunter-tachi"
    Dziękuję za zwrócenie uwagi, poprawione.
  • Avatar
    A
    Melmothia 23.01.2016 18:37
    Komentarz do recenzji "Dance with Devils"
    Męskie unisono w kółeczku „kochamy cię!”... Jeszcze się nie nauczyłam, że nawet jeśli seria o panience otoczonej stadem panów zaczyna się – jak na ten rodzaj anime – w miarę obiecująco i nie szoruje od razu po dnie, zagrzebując się w błocie po czubek, to kolejne odcinki na pewno to nadrobią. Głupia, miałam nadzieję, że skoro panienka wydawała się na początku w miarę rozgarnięta, to i cała seria będzie znośna. Ale pal licho panienkę i to, że – tak jak większość przed nią – zatacza się w tę stronę, w którą popchnie ją dany pan, można było się przecież tego spodziewać. Tylko dlaczego ci panowie byli tacy nijacy? Czy widz docelowy pogubiłby się w postaciach i relacjach, gdyby panowie mieli więcej cech, poza zainteresowaniem główną bohaterką (i może jeszcze brakiem talentu wokalnego)? No, wiem, wiem, że to typowe dla tych serii, ale powinny być chyba jakieś granice? Jakiekolwiek? Nawet liczne fazowo głupie fragmenty (z różową piosenką głównej pary lecącej przez niebo na czele) nie są w stanie naprawić tego, jakie to było nudne. I, omg, ta jakże skomplikowana fabuła! To przeszło poza poziom totalnego odmóżdżacza i wskoczyło na „przewij…um, oglądam dla oczków Urie i pierwszych trzech sekund endingu”. Jedyne, co w tej serii jest, to potencjał fazowy, ale mnie jakoś nie złapało.

     kliknij: ukryte 
    Czy scenariusz miał tyle zdań?
  • Avatar
    Melmothia 11.01.2016 17:22
    Re: A ja raczej podziękuję
    Komentarz do recenzji "Sekkou Boys"
    Prawda, prawda? Szczególnie Tomokazu Sugitę z tym cudnym łypem spod zmarszczonego czoła, idealnie mu dobrali, eee… rzeźbę XD
  • Avatar
    A
    Melmothia 26.12.2015 19:32
    Komentarz do recenzji "Kagewani"
    To absolutnie nie zasługuje na 8. Nie mam pojęcia, dlaczego tak wysoko to oceniłam. Palce same kliknęły. Chcę drugi sezon.

    Chyba potrzebuję więcej horrorów.
  • Avatar
    Melmothia 25.12.2015 19:09
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    tamakara napisał(a):
    specjalnie wyolbrzymiam, nie musisz mi tłumaczyć
    Przecież robię dokładnie to samo, a teraz Ty próbujesz mi tłumaczyć :D No, może nie do końca to samo, bo nie wyolbrzymiam, a raczej nieszkodliwie sobie żartuję z Kyoto Animation, w którym wszelkie założenia fabularne są zazwyczaj tylko pretekstami (jak we Free, ale już nie do końca w Hibike Euphonium, acz tam też chodziło raczej o relacje między postaciami niż klub orkiestry dętej) do czegoś innego. Nie brałam w ogóle pod uwagę, że ktoś się o to na serio oburzy.
    jak kiedyś napisałam, co myślę o heteronormatywności serii sportowych to się zbiegło stado oburzonych, więc nie będę rozwijać

    Nie będę szukać, więc nie wiem, co myślisz :D

    Żeby nie było tak całkiem nie w temacie: muszę nadrobić Starmyu >.>
  • Avatar
    Melmothia 25.12.2015 16:39
    Re: Zasadniczo pobieżnie całkiem jako tako może być, ale bez rewelacji
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    tamakara napisał(a):
    Noooo jeśli we free nie ma pływania, to w hq nie ma siatkówki…

    Ale Haikyuu jest shounenem stricte sportowym i jak najbardziej traktuje o siatkówce (tylko w puchatej otoczce), podczas gdy Free jest serią Kyoto Animation. To dwa całkiem różne gatunki, trudno nawet porównywać… Zaś High School Star Musical jest z tego samego garnka, co wszelkie Shounen Hollywoody czy Uta no Prince­‑samy.
  • Avatar
    Melmothia 15.11.2015 18:15
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Y, serio? o_O

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Melmothia 15.11.2015 14:42
    Komentarz do recenzji "Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider"
    Nudne to jakieś… Postaci chyba są coraz bardziej przekombinowane i sztuczne. No, mniejsza z tym – takie sobie gdybanie po 5 odcinku:

     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Melmothia 20.10.2015 21:09
    Komentarz do recenzji "Starmyu"
    Piosenka do kota… Piosenka do kota… Piosenka do kota…
    <umarła, wstała, ociera łzy>

    Czy główny bohater będzie tak wszystkich po kolei oswajał i dzielił się z nimi swoją aurą przeciętności? No bu. Jakoś za szybko to poszło.

    Zamknąć kota w jednym, małym pokoju, a niech ci narobi na poduszkę, franco._.
  • Avatar
    Melmothia 18.10.2015 16:11
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    Tak jak Kysz już napisała, rekomendacje przy seriach potrafią być.. dziwne. Czasami z ciekawości na nie zerkam, ale w życiu bym się niemi nie kierowała – tam jest totalny miszmasz.

    A taki seinen historyczny może być poważną serią wojenną, ale mogą to być również słodkie dziewczynki wrzucone w jakieś epokowe realia.

    Jak ustawisz od najwyższych ocen, to dość mocno odsiewa te słodkie dziewczynki. Jeśli jest taka opcja na danej stronie, można też odznaczyć wszelkie moe, haremy itp.

    Dla mnie tagi są przydatne. I One­‑Puch Mana też postrzegam jako komedię (nie mam problemu z określaniem mianem „komedii” wszelkiego rodzaju humoru, z parodiami i pastiszami włącznie, Gintama np. to też dla mnie przede wszystkim komedia).
  • Avatar
    Melmothia 18.10.2015 15:10
    Komentarz do recenzji "One-Punch Man"
    No i życie bez tagów by mi wcale nie przeszkadzało

    Chcesz znaleźć przygodowego shounena. Chcesz znaleźć seinen historyczny. Masz ochotę na horror.

    JAK? Przeglądasz całą bazę od A do Z? Mi, zanim dotarłabym do C, przeszłaby ochota na jakiekolwiek anime…
  • Avatar
    A
    Melmothia 5.10.2015 21:03
    Huh?
    Komentarz do recenzji "Comet Lucifer"
    Co. To. Było?

    Czy bohater nie powinien w pierwszym odcinku zginąć tak co najmniej ze trzy razy? Albo powiedzą nam, że jest jakimś innym, odporniejszym gatunkiem, albo co za plot armor!

    Kolejna tajemnicza/magiczna panienka z niczego, z dostawą prosto w ręce głównego bohatera? Ile można? I jak ona w tym krysztale oddychała? Dlaczego ma na sobie ciuchy, jakby ktoś papugę obdarł z piór? Co oni mają z tymi włosami lepiącymi się do twarzy? Ja bym z takimi cholery dostała. Dlaczego w ogóle na początku uderzyło w niego światło i dostał kamyk? Bo co? Bo jest głównym bohaterem? Argghhhhhhh.

    Nie wyczuwam grama charakteru w postaciach, a jeśli zerknę jeszcze na drugi odcinek, to tylko dla papużkowatego bizona w falbankach, bo jest nawet zabawny. Przynajmniej w zestawieniu z resztą odcinka…

    I naprawdę, co to było?
  • Avatar
    A
    Melmothia 3.10.2015 20:17
    Komentarz do recenzji "Kagewani"
    A ja to oglądam dalej, pierwszy odcinek był cudny. Ta animacja, ten klimat! No i Tomokazu Sugita! Takie Ninja Slayer może się przy tym schować.

  • Avatar
    Melmothia 24.09.2015 19:11
    Re: ...
    Komentarz do recenzji "Itazura na Kiss"
    Oceny są tylko dodatkami, zwyczajnie niektórzy bez nich się nie obejdą (no i pomagają rozeznać się na własnej liście obejrzanych serii). Mi nigdy nie przyszłoby do głowy sugerować się samymi wystawionymi przez obce mi osoby ocenami. To, co jest istotne, to argumenty użyte w recenzji, uzasadnienie takiej a nie innej oceny. Z tych argumentów, bez względu na to, czy są negatywne, czy pozytywne, mogę wyciągnąć to, co jest mi potrzebne, żeby wiedzieć, czy warto się za daną serię zabrać. Jeśli recenzent płci męskiej będzie się zachwycał tytułem ze względu na fanserwis, to będę wiedzieć, że nie należy go tykać długim kijem. Jeśli ktoś słabo oceni serię uzasadniając to istnieniem wątku lub schematu, który ja lubię, to będzie dla mnie znak, że mogę spróbować to obejrzeć – to wszystko bez względu na ostatecznie wystawioną przez recenzenta ocenę.

    Znaczy, robiłabym tak, gdybym nie znała gustów większości recenzujących na tyle, żeby móc się sugerować samą tylko oceną przy recenzowanych przez nich seriach ^^
  • Avatar
    Melmothia 23.09.2015 18:44
    Re: meh
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    sdf napisał(a):
    to bądź na tyle miły

    Nie, nie zmienię płci.

    sdf napisał(a):
    On pisał o idiotach, więc się do tej części wypowiedzi odniosłem i wyraziłem swoje zdanie.

    Przytaczam konkretną wymianę opinii:

    Uratugo napisał(a):
    Momentami, z powodu narratora, miałem wrażenie, że ten arc został stworzony dla idiotów i każde posunięcie się bohatera trzeba tłumaczyć 15 minut widzowi, bo nie daj Boże nie załapie co się właśnie a anime dzieje.

    Twoja odpowiedź:

    sdf napisał(a):
    Chimera ant jest nielubiany głównie przez fanów którzy chcieli prostej naparzanki, a dostali akcje połączoną z narratorem, który wymaga myślenia.

    No właśnie nie wymagało myślenia. Wszystko było podane na tacy.

    sdf napisał(a):
    nie wyrażaj w tej sprawie opinii, bo siejesz zamęt. :)

    Nie masz prawa ani możliwości zabronić mi wyrażania opinii. Pomyśl teraz, co by było, gdyby tobie ktoś – na konkretne argumenty – odpisał, żebyś się nie wypowiadał – tylko dlatego, że nie pasowało mu to, co piszesz? Wypowiadasz się? Masz do tego prawo. Jak i każdy inny.

    Poza tym zdajesz się nie zauważać, że większości wypowiadających się tu osób – w tym mi – „HxH” się podobał (oceny 8 i 10), dyskutujemy tylko nad konkretnymi elementami serii (nawet jeśli ktoś uwielbia daną serię, nie znaczy od razu, że absolutnie wszystko w niej musi wielbić albo że jest ślepy na wady).
  • Avatar
    Melmothia 22.09.2015 17:45
    Re: meh
    Komentarz do recenzji "Hunter X Hunter [2011]"
    Chimera ant jest nielubiany głównie przez fanów którzy chcieli prostej naparzanki, a dostali akcje połączoną z narratorem, który wymaga myślenia.

    A większość zarzutów stawianych temu wątkowi nie stwierdza właśnie, że widz był traktowany jak idiota, a wszystko wykładane jak krowie na rowie? Przecież Uratugo wyżej o tym pisał. Chyba Ci się „argumenty” ździebko pomieszały :D

    Jeśli przeciętny widz zetknie się z tym to potem pisze „Boże nie załapie co się właśnie a anime dzieje. Błagam!” to śmiać się chce

    To absolutnie nie jest anime, które komukolwiek mogłoby nastręczać takich trudności. Czasami jak ktoś pisze też o niezrozumieniu, to po to, aby uwypuklić absurdalność akcji lub dziury fabularne – to tak na marginesie, nie odnoście „HxH”

    narratora, który właśnie wymaga empatii, kiedy opisuje stany emocjonalne postaci.

    O, a niektórzy zwyczajnie wolą odczytywać emocje z mimiki, zachowania postaci czy inaczej budowanego klimatu, a nie mieć wszystko wyłożone wprost, wyartykułowane – to jest właśnie za proste.

    Rozszerz swój światopogląd i dorośnij

    Kfiiik. Zapisz to sobie i przeczytaj za dziesięć lat XD
  • Avatar
    Melmothia 19.09.2015 19:02
    Komentarz do recenzji "Gundam 00"
    Tak, Gundama 00 możesz spokojnie oglądać bez znajomości innych tytułów z Gundamami.
  • Avatar
    Melmothia 6.09.2015 16:34
    Re: A niech to, jakie to anime głupie
    Komentarz do recenzji "Rokka no Yuusha"
    Dotarłam do drugiego odcinka i od tamtego czasu nie chciało mi się za to zabierać, ale ładna animacja (ogólnie, bo cg ma okropne) i szkoda było mi rzucać. Dzisiaj spróbowałam trzeci, ale jeśli – tak jak piszesz – dalej jest równie źle, to nie mam zamiaru się męczyć.

    Takie ładne, a takie nudne. I ta „logika” w wypowiedziach postaci, szczególnie głównego…
  • Avatar
    Melmothia 10.08.2015 15:27
    Re: Pytanie
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri"
    KamilW, Morg, mi to pytanie nasunęło się przede wszystkim przez jeden fragment, w którym, o ile dobrze pamiętam, na pytanie, dlaczego tutejsi wielcy panowie nie pomogą wioskom, padła odpowiedź, że nie wrócili z wyprawy przeciwko obcym (nie pamiętam tylko, czy chodziło o Bramę czy Region Specjalny, chyba o to pierwsze). Jeśli to byli jacyś szlachcice z okolic, to trudno mi uwierzyć, że pojechali sami, bez swoich żołnierzy (z tychże okolicznych wsi i miasteczek, za które byli odpowiedzialni), takoż trudno mi uwierzyć, że tych szlachciców aż tylu by się zebrało, żeby utworzyć armię (ile ich wyruszyło za Bramę? Sto tysięcy?).
  • Avatar
    Melmothia 9.08.2015 19:09
    Re: Pytanie
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri"
    Bu, miałam nadzieję (niewielką, bo niewielką, ale jednak…), że będzie to jakoś sensownie wytłumaczone.
  • Avatar
    A
    Melmothia 9.08.2015 18:33
    Pytanie
    Komentarz do recenzji "Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri"
    Wytłumaczy mi ktoś, proszę, jedną rzecz? Żołnierze nie biorą się znikąd, mają gdzieś tam swoje rodziny, ludzi, którzy ich znają. Jest ich dużo, więc w każdej wiosce, którą odwiedziły Siły Samoobrony powinno mieszkać chociaż parę rodzin takich żołnierzy (jakaś matka, której syn wyruszył się zaciągnąć, ktokolwiek)... Żołnierzy rozsmarowanych w Specjalnym Regionie przez Japończyków. Jakim cudem wszędzie witają ich przyjaźnie? Dlaczego nie pałają do nich nienawiścią? Gdzie Ci wszyscy ludzie, którzy stracili kogoś w atakach na Siły Samoobrony?
  • Avatar
    Melmothia 31.07.2015 17:41
    Komentarz do recenzji "D.N.Angel"
    Poprawione.
  • Avatar
    A
    Melmothia 24.06.2015 15:08
    Komentarz do recenzji "Ameiro Cocoa"
    Te dialogi! Ta fabuła! Ta animacja!
    ...
    Zapłacili Mamorkowi i na nic więcej im już nie wystarczyło?

    Co to w ogóle było? Dlaczego chcieli to pokazać ludziom? Jakiej reakcji spodziewali się od oglądających? Te pytania nie dają mi spokoju.
  • Avatar
    Melmothia 17.05.2015 16:14
    Re: wstrząśnięta i zmieszana...
    Komentarz do recenzji "Ronja, córka zbójnika"
    Mnie zaś ręce opadają z powodu Twojego przymykania oczu na to, czego nie chcesz widzieć.

    Mnie zaś ręce opadają, mózg się lasuje i ogólnie czuję obrzydzenie, kiedy czytam, jak ktoś widzi takie rzeczy w serii, w której ich nie ma… Bo to znaczy, że to wszystko siedzi w nim. Brrrrrr…

    Ja Ronję odbierałam jako całkowicie niewinną, przyjemną serię. Czytam yaoi, powiedziałabym, że sporo, w Ronji nie widziałam nawet grama yaoi. Że się przytulali? Że panowie nie mogą się wzruszać? Że jak śmierdzi i jest męski, to część mózgu odpowiedzialną za empatię musi mieć wyżartą przez czerwie?

    Jak elementy mające rozśmieszyć dziecko­‑widza można było odbierać jako spaczenie?

    Ogólnie: WTF?
  • Avatar
    Melmothia 27.04.2015 17:34
    Re: Pytanie za tysiąc punktów
    Komentarz do recenzji "Juuni Kokki"
    ~Mo napisał(a):
    Czy oni w tym świecie uprawiają seks?

    Aby odpowiedzieć na to pytanie nie trzeba znać powieści – w anime w którymś momencie mignęła prostytutka, więc jak najbardziej – uprawiają.