Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Kuroshitsuji

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    ;( 31.07.2021 05:42
    3 x NIE
    Udało mi się wytrwać aż do połowy 2ego odcinka.
    (Choć już po kilku minutach zjawiła się chęć porzucenia)

    Nie dla bohaterów

    Nie dla klimatu (horror który wcale nie straszy, a tylko obrzydza, to jak rozdeptywanie żaby)

    Ostatnie Nie dla zanudzania mnie gagami.

    Przykro mi, jeżeli urażę wielbicieli :(

    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    snow wolf 11.05.2021 07:55
    ja nadal czekam na 3 sezon…
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Shion Winry 29.06.2017 09:01
    Wszyscy bohaterowie są fajni, każdego polubiłam, a już szczególnie Greila. Jest zabawną i ciekawą postacią.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Gutosaw 8.10.2016 01:36
    Jak to coś ocenić?
    Pierwszy odcinek przedstawił dwie strony tego tytułu. Miałem nadzieję, że w następnych będzie więcej tej mrocznej. Niestety, gdzieś do połowy jesteśmy obrzucani nędznymi gagami, zboczonymi epizodami i beznadziejnymi scenkami zdeformowanymi (na dodatek ten  kliknij: ukryte ). Jak już się to wytrwa to można doświadczyć ciekawego klimatu i rozwoju postaci. Bardzo żałuję, że historia nie była budowane w ten sposób od samego początku.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    SR 2.06.2016 23:50
    Ale mnie dzisiaj zaatakował sentyment no jutsu, gdy podczas szukania mapek do OSU, przypominałem sobie o endingu „I'm Alive”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Power To The Peaceful 4.01.2016 21:37
    Ciekawy klimat.
    Moje pierwsze anime. Spodobało mi się ze względu na klimat bo to jest bardzo ważne a nie jakieś głupoty naprawdę super.Pomimo że czegoś jakby brakuje np. paru rzeczy z mangi to wydaje się być nawet ciekawe. Fajno się oglądało naprawde dużo fajności przez ten super klimat.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Yukari 31.08.2015 22:44
    Nie rozumiem.
    Skąd tyle dobrych ocen oraz opinii.Początek dobry,ponieważ jest zgodny z pierwowzorem.Później to wymysł twórców anime.Gdy pojawiła się ta białowłosa kobieta to zajechało mi filerem.Jak się okazało słusznie.
    Jedynie wymyślona końcówka mi się spodobało,ponieważ  kliknij: ukryte 
    Jak dla mnie 5/10 .
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 1
    Morgana 9.08.2015 16:42
    Czy ktoś może mnie oświecić, kogo autorka recenzji ma na myśli, pisząc o „Kosiarzu, Mrocznym Żniwiarzu, przy którym nawet Sebastian traci zimną krew i którego możemy się bać”?
    ...Bo chyba nie tego czerwonego błazna z nożyczkami? o.O -.-''

    Btw w anime pokładałam wielkie nadzieje, niestety było dla mnie jednym wielkim zawodem. Szkoda.
    Odpowiedz
  • ayu-chan 24.07.2015 20:12:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Akaruisama 17.06.2015 18:56
    Dobre!!!
    To jedno z tych anime, które budzą zachwyt tym, co w nich jest i rozczarowanie tym, co mogłoby być, ale nie ma.

    Pomysł jest bardzo dobry, tak samo jak główni bohaterowie, Ciel i Sebastian. Nie podzielam opinii, że Sebastian jest zbyt idealny – nie byłby demonem, gdyby miał ludzkie słabości. Sebastian jest okrutny, silny i zna ludzką naturę. Często wydaje się, że wie o Cielu dużo więcej niż sam Ciel o sobie.

    Ciel jest opanowany, dumny i cyniczny. Ma w sobie jednak trochę cieplejszych uczuć i słabości. Jego podstawową cechą jest poczucie obowiązku i dumy rodowej, a także chęć zemsty.Jest zdecydowany, nie odczuwa żalu za sprzedanie swojej duszy. W anime jest klika genialnych scen, w których Ciel, jego cynizm i brak skrupułów, zadziwiają Sebastiana.

    Relacje między nimi są niezwykłe. Ciel polega na Sebastianie i mu ufa, jednocześnie odczuwając do niego niechęć i testując lojalność.

    Sebastian podziwia Ciela i chyba uważa za idealne trofeum, któremu warto poświęcić swój wysiłek. Sebastian stara się nie udzielać Cielowi rad, ale często dzieli się z nich swoimi spostrzeżeniami, jakby starając się przekazać Cielowi swoją wiedzę o świecie. Najwyraźniej Sebastian darzy Ciela jakimś przywiązaniem, bo Ciel nie pozwala mu się nudzić – jest doskonałym obiektem obserwacyjnym.

    Co do fabuły, to rzeczywiście na koniec się miota, ale mi podobała się sama końcówka  kliknij: ukryte , bo to tak naprawdę było przeznaczeniem Ciela.  kliknij: ukryte 

    Oczywiście, że wiem, że jest druga seria, nawet ją oglądałam, ale nie traktuję jej jako część anime. A Noah Circus to oddzielna kwestia.

    Co do kreski, to mi się podobała. Rysunki Ciela i Sebastiana są bardzo ładne, podoba mi się tez kolorystyka i trzymanie się co do zasady naturalnego wyglądu postaci. Uważam również, że muzyka jest na bardzo wysokim poziomie, dobrze dopasowana do całej historii.

    Myślę, że wiele osób może zniechęcić sława tego anime wśród fanów yaoi, zwłaszcza, ze Ciel jest dzieckiem. Uważam, że niepotrzebnie. Oczywiście jest scen mogących przywodzić podobne skojarzenia osobom, które ich szukają, ale nikt nie ma wątpliwości, że Sebastiana i Ciela nie łączą podobne uczucia. Sama podchodziłam do tego animie trzy razy, zanim pozbyłam się podejrzeń.

    Bardzo polecam to anime, jest jednym z najlepszych, jakie oglądałam.


    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 12
    ShoriChan 9.02.2015 01:17
    Jeeej, komentuję zaraz po obejrzeniu przedostatniego odcinka. Na ostatni muszę poczekać do jutra ;___;. Ale mogę skomentować to, co już obejrzałam, czyli… w sumie wszystko. Oprócz zakończenia rzeczjasna.

    Zacznę od postaci, bo to one napędzają to anime.
    Ciel wkupił się w moje łaski głównie tym, że był niezwykle bystry i doskonale wiedział jak okrutny jest świat, nie łudził się bajeczkami. Do tego miał w sobie taki jakiś… niewytłumaczalny urok, który nie pozwalał mi go nie lubić.
    Oł, i oczywiście nasz tytułowy Czarny Lokaj, Sebastian! Rzeczą tak jasną, jak słońce było, iż dołączę do grona jego wielbicielek, lecz niestety wady to on też posiada. No bo to w końcu demon – obłudne, chytre stworzenie, które tylko gra wyznaczoną mu rolę, by potem odebrać zasłużoną nagrodę. Szkoda tylko, że ów nagrody nasz biedny bish nigdy tak właściwie nie dostanie, choć ciężko na nią pracował. Ale wracając do wgłębiania się w jego jestestwo, podobnie jak Ciel ma ten lekko absurdalny czar i każda przedstawicielka płci mojej rozpływa się przy niektórych jego zagrywkach. Ewentualnie z zażenowania wali głową o klawiaturę – w moim przypadku jedno i drugie xD. Z wyglądu Sebastian prezentuje się jak typowy bishounen. Bardzo ładny bishounen (ten błysk w oku…).
    Greel to psychopatyczny shinigami z zapędami yaoistycznymi. Przy tych jego tekstach wzdrygałam się razem z Sebastianem! Chociaż od strony zewnętrznej wyglądał nieźle.
    Undertaker. Kolejny psychol na liście ._. Główny inforamtor, a jako zapłatę przyjmował wyłącznie opowiedzenie jakiegoś dobrego kawału. Do tego łazi po tym swoim sklepiku z tym uśmiechem szaleńca, mówiącym: „Zapraszam śmiało. Po śmierci wybierz jedną z moich trumien” o.o
    Och, i jeszcze nasze kochane trio z posiadłości! Cała trójka tak właściwie snuje się po ekranie, czasami tylko będąc przydatnymi. Ale element komediowy z nich przedni xD, zwłaszcza pan Tanaka xddd.
    I pozostaje mi tylko nasz/a anielica/anioł Angela/Ash. Normalnie miałam ochotę rozszarpać gościa/gościówę gołymi rękami i odesłać do Nieba, tam gdzie jej/jego miejsce! Do tego jeszcze Królowa Wiktoria… ona to była naiwniaczką. Aż wstyd przyznać, że to moja imienniczka.

    Łoł, ale się o bohaterach rozpisałam! O,o
    Teraz coś o fabule! Której w zasadzie nia ma… w sumie, nie wiem jak to ocenić. Bo tak właściwie nie ma czego. Większość odcinków to odrębne historie, które jednak łączą się w cieniutką sieć.

    Kreska, jak dobrze określiła recenzentka, była elegancka. I bardzo wyszukana. Naprawdę przypadła mi do gustu.

    Z melodii w tle w pamięci wyryły mi się tylko te okropne wycia, rodem z opery. Opening nie powalał na kolana, ale i nie drażnił. Pierwszy ending za to bardzo miło mnie zaskoczył! Utwór takienergiczny, a jednak pasujący do klipu z postaciami w wersji chibi ^^.

    Jeśli chodzi o drugi sezon, to raczej poprzestanę na pierwszym. Po tych… ehm… mało zachęcających komentarzach chyba sobie daruję. Nie chcę psuć dobrego wrażenia, które mam teraz.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    uchodynia125 2.01.2015 13:14
    Jak dla mnie anime poniżej przeciętnej. Klimatu brak, jest za to rozpieszczony bachor robiący za Sherlocka i super­‑lokaj robiący za niańkę całodobową… Sensu niewiele, historia miała być mroczna i interesująca a była nudna i bez wyrazu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 8
    Akaruisama 21.10.2014 20:38
    Czy ktoś uświadomiony może mi wyjaśnic, czym różni się fabuła w mandze i anime?
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    ♥_Domi_♥ 6.03.2014 10:27
    Świetne
    Długo się zaganiałam do oglądania, oglądałam wiele razy opening i w końcu zaczęłam. I co? Wciągneło :D Tak, że oglądałam 3 razy koniec i 2 razy początek
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 4
    Rainbow 20.02.2014 17:59
    Świetne anime...
    Długo się zbierałam do obejżenia tego anime, teraz spokojnie mogę zaliczyć Kuroshitsuji do jednego z najlepszych jakie oglądałam, mimo dużej ilości fanów (szczególnie fanek)to anime jest naprawdę dobre. Śliczna kreska (10­‑10), interesujące postacie(10­‑10), dopasowana muzyka(9­‑10), fabuła niepowalająca, ale ciekawa (7,5­‑10). Szczególnie polubiłam postać Ciela, który uwiódł mnie charakterem i idealnym wyglądem. Inne świetne postacie to m.in.Undertaker, Grell, czy Sebastian, każdy z nich miał oddzielny charakter, co jest ważne w anime. Po za tym jest to idealna mieszanka komedi, kryminału z domieszką dramatu.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    czarna mamba 30.11.2013 13:31
    Niezłe, ale mogłoby być lepiej...
    Pisze tą opinię dość późno, ale wcześniej nie mogłam się za nią zabrać. Wcześniej nie brałam tego tytułu za coś, co chciałabym obejrzeć, choć z anime mam do czynienia nie od dziś, ale kilka osób go reklamowało, więc postanowiłam sprawdzić, czym tak się podniecają. Początkowo myślałam, że cała seria będzie jednym wielkim horrorem ( kliknij: ukryte ), ale później przekonałam się, że odrobinę zawiewa kryminałem i komedią. Takie połączenie zazwyczaj kończy się totalnym niewypałem, ale w przypadku „Kuro…” jakoś mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, podejrzewam że skończyłabym na kilku pierwszych odcinkach, gdyby nie kilka zabawnych postaci – Madame Red, wiecznie uśmiechnięty i wyluzowany Lau, ślepa jak kret i niezdarna Meirin, Finny, Bard, Grell i dziadzio Tanaka, który mógłby robić za św. Mikołaja ze swoim 'ho ho ho' :P. Wisienką na torciku był jednak Undertaker (głos Suwabe Junichi'ego – mistrzostwo :D), którego uwielbiłam od pierwszych sekund jego obecności ( kliknij: ukryte ). Żal mi jednak, że tą postać potraktowano po macoszemu i tak rzadko pokazywano w serii. Williama T. Spearsa również polubiłam, choć jest on typowym biuralistą, na których zazwyczaj mam uczulenie. W tym przypadku dużo dał mu głos Noriaki Sugiyamy, czyniąc tą postać 'swojską' (naleciałości z Naruto). Gdyby miał innego seiyuu, podejrzewam, że nie zapałałabym do niego taką sympatią :). Główni bohaterowie jakoś mnie nie ruszyli, także niech nikt nie spodziewa się okrzyków zachwytu z mojej strony nad młodym Hrabią i jego Lokajem.

    Graficznie anime wypada dobrze. Kreska jest ładna, schludna, nie zauważyłam jakiś wielkich niedociągnięć, które w innych seriach od razu rzucają się w oczy. Fabularnie było nieco słabiej, gdyż, z tego co później odkryłam, seria bardzo odbiegła od mangowego pierwowzoru. Niektóre odcinki były zupełnie niepotrzebne,  kliknij: ukryte , inne drażniły (motyw z Aniołem hermafrodytą i Wicehrabią Druittem- wyjątkowo niezjadliwe postaci), o fanserwisie już nie wspomnę ( kliknij: ukryte ), ale nawet to nie odwiodło mnie od obejrzenia do końca. Duży plus za końcówkę, która była jednym z nielicznych ciekawych momentów w serii (poza Undkiem, Grellem i Madame Red, oczywiście). Mam jednak cichą nadzieję, że kiedyś pokuszą się o ekranizację mangi, gdyż na tle aktualnego anime, wypada o niebo lepiej.

    Moja ocena 7.

    Chcę więcej grabarza ;)...
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 3
    Yuki Asakawa 7.10.2013 17:41
    Zbyt wczesne...
    Gdyby wstrzymali się z ekranizacją, obejrzelibyśmy klika świetnych wątków, a tak dodano zupełnie nowe postacie i sceny. Jednak anime to nie jest złe. Warto zobaczyć, choćby po to, by nie rozstać się za szybko z ulubionym lokajem. XD
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 11
    Orihimcia 31.08.2013 13:36
    Na początku do Kuroshitsuji podchodziłam dość sceptycznie. Miałam obawy, zważywszy na to, że szeregi fanów tegoż anime wypełniają w dużym procencie nastoletnie yaoistki, do których ja się nijak nie zaliczam. Na szczęście moje obawy okazały się niesłuszne i ta mroczno- komediowa opowieść ujęła moje serce.

    Ale co się na złożyło? Wszystko po trochu, ale chyba najbardziej klimat i bohaterowie. Sebastian- po prostu bohater idealny. Nienaganne maniery, nieziemski wygląd i gotowość do spełnienia każdej zachcianki swojego małoletniego pana. Do końca pozostał tajemniczy i tak naprawdę nie mogłam nigdy stwierdzić co on kiedy czuje(o ile w ogóle coś czuł ;)). Sebcio ma swój niepowtarzalny urok, który sprawia, że mimo bycia bezdusznym demonem nie sposób ne stać się jego wielbicielem. Jest wyidealizowany- to prawda, ale w jego przypadku to całkowicie uzasadnione.
    Ciel też ciekawy- niby emo przepełnione żądzą zemsty(przyznam się, że to nie jest typ w moim guście), ale dzięki pewnym momentom i jego zachowaniom można było wyczuć, że to po prostu inteligentne i dojrzałe, ale skrzywdzone jeszcze dziecko, które tak naprawdę potrzebuję miłości i opieki, która została mu brutalnie odebrana. Ciel z pewnością, mimo że próbował to ukryć przywiązał się do Sebastiana, i było to o tyle tragiczne, że lokaj był przy nim w wiadomym celu. Inne postaci- bardzo charaktertystyczne i zapadające w pamięć.

    Oprawa graficzna śliczna- wiktoriańska Anglia w wariacji animowanej- cudo.
    A muzyka? Przepiękna i w bardzo dużej mierze tworząca ten specyficzny klimat. Kiedy w 24 odcinku usłyszałam Lacrimosę po raz ostatni, łzy same poleciały.

    Podsumowując polecam zdecydowanie- to nie jest żadne pseudo­‑yaoi tylko ciekawa i oryginalna seria zapewniająca świetną rozrywkę- idealna na spokojne wieczory.

    Co do drugiej serii to nie oglądałam i sama nie wiem. Opinie są skrajnie różne.Zakończenie pierwszej mi się podobało i mnie usatysfakcjonowało więc… czy kontynuacja ma sens? Jeżeli Kuroshitsuji II to przede wszystkim fanserwis to ja podziękuję- boję się, że zepsuję sobie wrażenie. Jednak z drugiej strony nie chciałabym stracić ewentualnej okazji do zobaczenia kolejnych ciekawych przygód naszego Czarnego Lokaja. Tak więc jestem w kropce, ale zawsze pozostaje też przecież manga.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lory 9.03.2013 12:39
    Demony, shinigami i młody hrabia w humorystyczno-sadystycznym wydaniu
    Do Kuroshitsuji zabrałam się tuż po zakończeniu Death Note oczekując czegoś mniej wymagającego i zabawnego: nie zawiodłam się. Już po obejrzeniu pierwszego odcinka Lokaja urzekł mnie jego klimat oraz oprawa graficzna. Wiktoriańskie klimaty podkreślane przez piękne stroje bohaterów oraz wspaniały podkład muzyczny zapewniały prawdziwą ucztę nie tylko dla oka, ale także dla ucha odbiorcy. Zabawne, często głupawe przygody bohaterów w połączeniu z niektórymi cechami horroru dawały wspaniały efekt. Ta produkcja z pewnością ma jakieś wady, jednak ilość 'za' całkowicie przyćmiewa wszelkie niedociągnięcia. Również umniejszone aspekty uczuciowe są według mnie plusem.

    Ale mimo wszystko czegoś mi tu brakowało.

    Grafika (jak już wspomniałam) jest wspaniałą: dokładnie dopracowane są nie tylko stroje bohaterów (a te są naprawdę piękne), ale również krajobrazy. Kolory nie są zbyt żywe, a oczy bohaterów nie przypominają wielkich na pół twarzy kryształów w najróżniejszych kolorach. Również sprawy anatomiczne mieszczą się w granicach rozsądku. Innymi słowy – pięknie.

    Bohaterowie (a o tych mogłabym pisać bardzo dużo) również są zaletą tej produkcji: wyraziste charaktery oraz przerysowane cechy dają komiczny efekt. Rozpoczynając od bardzo dorosłego jak na swój wiek Ciela, Sebastiana, który wykonuje wszystkie rozkazy młodego hrabi, wesołej pełnej energii Lizzy, a kończąc na (chyba najbardziej psychicznym) wspaniałym Grellu i sadystycznym Grabarzu o ciekawych upodobaniach wszyscy bohaterowie są wspaniali *.*

    Podsumowując:
    Black Butler to wspaniałe anime nie tylko jeśli zależy ci na humorze, ale także na akcji. Mogę śmiało polecić je każdemu, kto oglądając anime lubi się dobrze bawić, natomiast nie jest to produkcja dla tych, którzy w serialach doszukują się głębokich przesłań dotyczących sensu życia.

    Dla mnie 7.5/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Kanade 24.02.2013 19:38
    Kuroshitsuji
    UWIELBIAM to anime, najlepsze ♥
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Misa-chan13 4.02.2013 17:24
    Kocham to anime!!! Nie mam nic do zarzucenia tylko, że końcówka pozostawiała w napięciu ale 2 seria to nadrobiła .
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    katrynia 21.01.2013 21:39
    przyznaję się bez bicia że kiedy owe anime wchodziło do sław poprzestałam na 10 odc i stałam się antyfanem. Ostatnio jednak wróciłam do niego i to jest TO :) nie wiem co się zmieniło, jednak teraz jest to moje ulubione anime <3 a przynajmniej jedno z pięciu. Może po prostu trzeba było przecierpieć nudne początki.
    Kwiat rozkwita pomału, jednak to co nam ukarze jest czymś nieporównywalnym – by Katrynia ;D
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lenneth 15.01.2013 01:54
    W porywach 5/10
    Moim zdaniem, niestety, nudne, przereklamowane i na dobrą sprawę o niczym. Zazwyczaj lubię połączenie komedii i humoru z angstem i dramą, ale tu nie przypadło mi do gustu ani jedno, ani drugie; lubię też mroczno­‑wiktoriańskie klimaty, ale w tej serii coś nie wyszło. Innymi słowy, zawiodłam się okrutnie. Ciel ani mnie ziębił, ani grzał, Sebastian zresztą też, choć seiyuu spisywał się świetnie. Zdecydowana większość postaci denerwowała mnie straszliwie, z wyjątkowo durną służbą oraz psem­‑demonem­‑człowiekiem na czele. Grell – nawet sympatyczny, ale oglądam teraz inne anime, w którym występują razem „Grell” i „Sebastian” (tzn. w głównych rolach występują grający ich aktorzy), i podoba mi się ono dużo bardziej.
    Jedyne, co mnie autentycznie zachwyciło, to drugi ending, „Lacrimosa”, choć i pierwszy był dobry, podobnie jak oba openingi. :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    Lisek 6.01.2013 20:19
    Muzyka niezałączona w ost
    Czy zna ktoś może tę operową pieśń z 17 epizodu, gdy Angela porywa Ciela? Szukam po internecie, szukam i nie mogę znaleźć.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    xxena 21.09.2012 10:13
    Uwielbiam to anime.
    To jedno z moich ulubionych anime. Nie ma chyba postaci, której bym nie lubiła. Moimi faworytami są oczywiście Ciel i Sebastian.
    Uwielbiam Ciela i to w jaki sposób droczy się ze swoim lokajem.  kliknij: ukryte  no i to przecież kolejny obowiązek (Tak jaby mało ich miał :) ), uwielbiam spojrzenie Sebcia w tamtej scenie, jakby chciał powiedzieć „Najchętniej bym Cię zabił szczylu!”
    Co do Sebcia to spotkałam się z dość (przynajmniej jak dla mnie) dziwną reakcją na niego. Niektórym zdaje się on trochę przeszkadzać, albo raczej decyzje jakie podejmuje względem samego Ciela lub innych. Komentarze w stylu „Jak on mógł?!”, „To nie w porządku”, bo Sebastian był wredny, pozwolił komuś umrzeć, lub podjął dość nieoczekiwaną decyzję w stosunku do swego pana. A przecież nie wolno zapomnieć o tym, że Sebastian jest demonem, nie można się w jego działaniu dopatrywać zbyt wiele moralności, ofiarności czy uczucia. Czy ktokolwiek polubiłby to anime gdyby nasz demoniczny lokaj zaczął kierować się w współczuciem, zaczął pomagać wszystkim wokół? No raczej nie.
    Anime dostaje ode mnie 9,5/10.
    Ps: Czy tylko mnie aniołek z Kuroshitsuji przypomina Gabriel z Constantina?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime